top of page

Strefa czytelnika. Gatunek zagrożony. Biali Afrykanie w RPA - Wojciech Rogala

3 wrz
15 minut(y) czytania

„Pogubiłem się: czy Polacy, Solidarność nie walczyła o demokrację, o wolność ludzi, wolność słowa? Czy nie krytykowaliśmy cenzury? Co i kiedy się zmieniło? Czy wolność wypowiedzi jest wolnością jedynie do momentu, gdy komuś, kto steruje mediami lub polityką dany pogląd pasuje? Czym zatem takie działanie różni się od cenzury minionej epoki?” - Wojciech Rogala


„Narzekają wszyscy, wskazują na czarny rząd, na zjadającą kraj korupcję, brak kompetencji w rządzeniu krajem, na poziom bezpieczeństwa, w raczej jego brak, ale większość nic nie robi. Wskazują winnych nawet wśród siebie, mówiąc o braku jedności, o skłóceniu, ale nic nie robią aby to zmienić. Sięgają do historii, do religii, ale nic nie robią, aby pomóc w ich realizacji. Wskazują na silnych liderów politycznych swoich przeciwników, na ich charyzmę, ale nic nie robią, aby po ich stronie pojawił się przywódca na miarę ich historycznych bohaterów.” - Wojciech Rogala


„Jak zabiją nas, zniszczą ten kraj, to pójdą do Was, najpierw do Europy, a potem do Ameryki. A w Europie nikt nie będzie miał odwagi, aby do nich strzelać. Wpuścicie ich, a oni zniszczą was tak, jak zrobili to w Rodezji, u nas, tak będzie.”


„Afrykanerzy stąd mówią, że nigdy nie słyszeli o tym miejscu (Witkruis Monument). Hipokryzja, mówię ci, hipokryzja. Zasłaniają oczy i uszy, i udają, że nic się nie dzieje, licząc, że ich nic podobnego nie spotka. Tchórze, mówię Ci, ten naród jeszcze za mało przecierpiał. Musi zginąć jeszcze wielu ludzi, aby się przebudzili.”


„Nic nie jest ani czarne, ani białe. Zanim ocenisz, musisz poznać sprawę ze wszystkich stron. I jedyne czego musisz się wystrzegać, to ludzi bez wątpliwości. Wszystko jedno po której będą stronie.” - Katarzyna Grochola


„Zbudujemy społeczeństwo, w którym wszyscy mieszkańcy RPA, zarówno czarni jak i biali, będą mogli chodzić z wysoko podniesioną głową, bez strachu w sercu, pewni swojego niezbywalnego prawa do ludzkiej godności - tęczowy naród w pokoju, ze sobą i ze światem. Nigdy, nigdy i nigdy więcej nie będzie tak, że ten piękny kraj ponownie doświadczy ucisku jednych przez drugich i dozna upokorzenia bycia skunksem świata.” - Nelson Mandela, 10 maja 1994 r


„Ciągle słyszę „Mandela, Mandela wielki człowiek, Pokojowa Nagroda Nobla”. USA i Europa widzą tylko to, co chcą widzieć, co im pasuje. Dla mnie to był terrorysta, który zabijał ludzi. Zwykły morderca”. - Rudi, Afrykaner


„Będziemy do nich strzelać

Z karabinu maszynowego

Będą uciekać

Ty jesteś Burem

Zamierzamy ich trafić

A ty będziesz uciekał

Zastrzel Burów” - Jacob Zuma, prezydent RPA, 8 stycznia 2012 r


„Zabij Burów. Zabij Burów młody człowieku.” - Joe Slovo


„O matko, matko, zostaw mnie, o matko zastrzel Burów”


„Musimy oczyścić ten naród z każdego białego osobnika, powinnismy postąpić tak, jak Hitler postąpił z Żydami.”- Velhapi Kumało, Departament Sportu, Kultury i Sztuki


„Somoza może jest sukinsynem, ale to nasz sukinsyn.” - Franklin Delano Roosevelt


„Kochaj ich lub ich nienawidź - Afrykanerów. Ale dali nam kraj, który funkcjonował. Biali Afrykanerzy dali nam funkcjonujące państwo. Gdzie jest dziś kolej? Gdzie jest dziś SAA (linie lotnicze)? Gdzie jest dziś system opieki zdrowotnej? Jeśli kiedykolwiek wszedłeś przez drzwi z napisem „dla czarnych”, dostałeś te sam rzeczy, chciałem powiedzieć, że dostałeś wszystkie leki, które chciałeś. Dziś nie ma białych, ani czarnych, ale nie ma już usług. Amanda.” - Przywódca związkowców Joseph Mathunjwa na spotkaniu z czarnymi związkowcami


Książka została wydana przez ZonaZero. Starannie wydana aczkolwiek ten format powoduje, że trochę się ją ciężko czyta jeśli nie chce się jej złamać. Wojciech Rogala podjął się opisania niezwykle ciężkiego tematu, z powodu lewackiej cenzury niemal nieznanego na Zachodzie, a mianowicie bestialskiego mordowania białych przez czarnych w RPA.

Książka jest bardzo dobra, aczkolwiek mnie w niej drażni tylko jedno, wieczne odwoływanie się do Ukrainy i Putina, to znaczy zdaję sobie sprawę z faktu, iż autor nie może przeżyć faktu, iż cała Afryka stoi po stronie Rosji, uważając, ją za wyzwoliciela, ale uważam, iż jest to temat niepotrzebnie wpychany na silę w tą książkę.

Poza tym książka jest pozycją obowiązkową dla każdego kto chce się dowiedzieć o obecnej Południowej Afryce, która pod rządami czarnych stała się upadłym państwem.


Od 1994 r, gdy zakończył sią apartheid a do władzy doszli czarni od Mandeli i Afrykańskiego Kongresu Narodowego, w RPA ciągle giną mordowani w bestialski sposób biali farmerzy. Do tej pory zginęło ich kilka tysięcy, kilka tysięcy ludzi zaszlachtowanych jak zwierzęta. Milion angielskojęzycznych białych uciekło z RPA. Zostali Afrykanerzy. Jedyny biały naród afrykański.

Rogala stawia pytanie: Dlaczego po śmierci jednego czarnego świat klękał, obalono pomniki, a śmierć tysięcy białych nikogo nie interesuje?

Odpowiedź jest prosta: polityka i ekonomia.


Za początek walki z polityką apartheidu był odpowiedzialny Joe Slovo, litewski Żyd, który przybył z rodzicami do RPA w 1935 r. Mając 16 lat wstąpił do Południowoafrykańskiej Partii Komunistycznej, której później został Sekretarzem Generalnym. Był dowódcą Włóczni Narodu bojówki terrorystycznej ANC, dokonującej zamachów na urzędników i ludność cywilną. Ostatecznie za rządów Mandeli został ministrem gospodarki. Mandela i Slovo byli terrorystami, o ile jednak Mandela został skazany i osadzony w więzieniu, to Slovo wyemigrował za granicę skąd kierował terrorystami w RPA.


Burowie to biali potomkowie holenderskich osadników przybyłych w rejon Kapsztadu w 1652 r. Burowie posługują się własnym językiem powstałym na bazie języka holenderskiego z francuskimi i niemieckimi naleciałościami. Są bardzo religijni i wyznają ortodoksyjny protestantyzm. Burów określa się również nazwą Afrykanerzy. Do Kapsztadu zostali wysłani przez Holenderską Kompanię Wschodnioindyjską. Następnie pod koniec XVII wieku dołączyli do nich uciekający z Francji Hugenoci. Pod ich wpływem wytworzył się język afrikaans. Językiem urzędowym był jednak niderlandzki. Kolonia w Kapsztadzie się bardzo dobrze rozwijała dostarczając żywność na potrzeby Kompanii. Zarząd Kompanii jednak chciał zwiększyć zysk, zamknięto dostęp dla nowych imigrantów a z kolonii uczynił wielki obóz pracy. Farmerzy mieli narzucony rodzaj i wielkość upraw, które były pobierane w formie podatku. Część Burów, biedni farmerzy nie mogąc się tym pogodzić uciekła w ramach Wielkiego Treku. Gdy przekroczyli rzekę Great Fish River zetknęli się z ludami Bantu.

W 1803 r nastąpił kolejny punkt zwrotny, władzę nad kolonią przejęli Anglicy. Kolonia zajmowała obszar 100 tyś km kwadratowych i była zamieszkana przez 25 tyś Burów, 20 tyś Hotentotów i 30 tyś niewolników. W 1835 r nastąpiła druga ucieczka, w której wzięła udział połowa Burów. Trek trwał 5 i pół roku.


W lutym 1838 r jedna z grup spotkała Zulusów. Burowie próbowali wynegocjować ugodę. Król Zulusów Dingane zgodził się na ich osadnictwo. Podpisano umowę. Dowódcy Burów zostali zaproszeni na uroczystość. Gdy przybyli zostali pojmani i zmasakrowani pałkami. Następnie Zulusi udali się do obozu Burów i wymordowali ich wszystkich, 543 osoby w tym kobiety i dzieci. Burowie pod dowództwem Pretoriusa wykonali wyprawę odwetową, w wyniku której w bitwie nad Krwawą Rzeką zginęło kilka tysięcy Zulusów. Spośród Burów broniących się za wozami nie zginął ani jeden.


Burowie uciekając od Anglików ostatecznie założyli dwa państwa Wolne Państwo Oranię i Republikę Południowej Afryki, znaną jako Transwal.

W 1886 r w Oranii odkryto złoża diamentów, a w Transwalu złota. Rozpoczęła się gorączka złota i tysiące brytyjskich osadników przybyły do republik. Burowie byli farmerami, nie mieli wielkich miast, uczelni. W 1895 r Brytyjska Kompania Południowoafrykańska podjęła próbę podbicia republik. Dużą rolę odgrywał w tym Cecil Rhodes starający się lądowo połączyć północne posiadłości Anglii w Afryce z południowymi. Złamano postanowienia Konferencji w Berlinie z 1885 r, na której ustalono nie atakowanie posiadłości zajętych przez białych. Rozpoczęła się wojna partyzancka. Anglicy wysłali ponad 550 tyś żołnierzy. Cała ludność Transwalu i Oranii wynosiła 300 tyś ludzi, wojsko liczyło 55 tys żołnierzy plus 5500 zagranicznych ochotników, w tym Polaków.

Druga wojna burska wybuchła w 1899 r i trwała trzy lata. Anglicy nie mogąc sobie poradzić z Burami wybili ich stada bydła i owiec, a następnie zamknęli ludność w obozach koncentracyjnych. Spośród 117 tyś Burów, zginęło w nich 27 tyś, w tym 22 tyś dzieci. Ogólnie podczas wojny zginęło 33 tyś Burów, 24 tyś mężczyzn zostało wywiezionych do kolonii angielskich. Łączne straty ludności wyniosły 17%, czyli tyle ilu Polaków podczas II wojny światowej.


Rogala zwraca uwagę, że dla Burów największym zagrożeniem nie byli czarni lecz Anglicy. Gdy Burowie w końcu w 1948 r przejęli władzę i wprowadzili apartheid, dotyczył on również Burów i Anglików. Apartheid to „segregacja ras”. Aby przejąć władzę lider Partii Narodowej Daniel Francois Malan chcąc zjednać sobie Burów położył nacisk na sprawy rasowe i segregację rasową we wszelkich możliwych dziedzinach. Celem było całkowite rozłączenie czterech ras: czarnych, kolorowych, Azjatów i białych, a tych ostatnich dodatkowo na Afrykanerów i angielskojęzycznych. Malanowi pomogła ordynacja wyborcza preferująca obszary wiejskie zamieszkane przez Burów. Partia Narodowa zdobyła 70 mandatów, o pięć więcej niż Partia Zjednoczona. Te pięć mandatów zadecydowało o kształcie RPA i wprowadzeniu apartheidu. Rogal przypomina, że apartheid nie pojawił się nagle.

Od 1903 r czarni robotnicy zostali pozbawieni gwarancji pracy w przypadku gdy nie posiadali specjalnej przepustki wydawanej imiennie. W 1913 r władze Związku Południowej Afryki wprowadziły Natives Land Act, na mocy którego zakup i posiadanie ziemi na 87% terytorium przysługiwało jedynie białym, pozostałe 13% przypadało czarnym. Istotnym jest to, że autorami tych regulacji nie byli Burowie lecz Anglicy.


Kluczowym aczkolwiek nieznanym faktem jest to, iż apartheid był czymś naturalnym dla ludów Bantu. Opisywał to Garry Allinghan w swojej książce:

„Apartheid - odrębność - jest dla nich tradycją. Była to sztywna polityka w całej ich plemiennej historii - arystokratyczne plemię Zulusów było wyraźnie oddzielone od Xhosas, a oni od Lesotho i Mashomas, a wszystkie inne plemiona od siebie nawzajem. Dziś praktykują apartheid wobec Kolorowych i Azjatów.”

Apartheid obecnie kojarzący się z uciskiem i dyskryminacją czarnych był czymś innym, panował w Południowej Afryce od zawsze i trwa do dzisiaj.


„Rasy nie przenikają się wzajemnie, ludzie nie wchodzą w związki małżeńskie pomiędzy różnymi rasami. Wszyscy żyją w jednym kraju, ale każdy żyje osobno. Naturalna segregacja jest czymś normalnym.”

W 1949 r weszło prawo zakazujące mieszanych małżeństw, w 1950 r zostały zakazane stosunki seksualne pomiędzy różnymi rasami. Również w 1950 r kolejne prawo uchwaliło określenie przynależności do konkretnych ras, często na podstawie rodzaju włosów (tzw test ołówka). Kolejna ustawa wydzieliła autobusy tylko dla czarnych. W 1950 r uchwalono prawo zgodnie, z którym wszystkie osoby podważające obowiązuje w kraju prawa były oskarżane o propagowanie komunizmu i aktywność antypaństwową. W 1951 r utworzono Bantustany, niezależne państwa dla czarnych.


A jak w praktyce wyglądał apartheid ?

W 1972 czarni w RPA posiadali 360 tyś samochodów, więcej niż w całej pozostałej czarnej Afryce. W 1988 r miesięczny dochód czarnego pracownika per capita wynosił 35 Randów, w Malawi i Mozambiku wynosił poniżej 20. W 1988 r czarni mogli przejść operację zastawki serca za nieco ponad 1 dolara, w tym czasie czarni Amerykanie musieli za nią zapłacić 15 tyś dolarów. W szpitalu w Pretorii wykonywano od dwóch do trzech tysięcy takich operacji rocznie.

W 1988 r 71% czarnych potrafiło pisać i czytać, dla porównania w Kenii 47%, Egipcie 38% i Nigerii 34%. W 1985 r istniało pięć uniwersytetów dla czarnych i 28 innych instytucji szkolnictwa wyższego. W bantustanie Soweto na 1,2 mln mieszkańców było pięć nowoczesnych stadionów. W Soweto biały rząd wybudował ogromny, nowoczesny szpital na 3000 łóżek. W 1982 r przeprowadzono w nim 900 operacji serca. RPA produkowała więcej energii elektrycznej niż Włochy, tyle samo stali co Francja. Południowoafrykańskie pociągi kursowały na większej liczbie linii kolejowych niż w Niemczech, miały lepszą punktualność niż w Austrii, a RPA eksportowała cześci samochodowe do ok 100 krajów. W 1974 r średni miesięczny dochód czarnych robotników wynosił 127 USD. Dla porównania w tym czasie w Polsce wynosił około 20 dolarów.


Apartheid upadł w 1994 r decyzją białych obywateli. 10 maja 1994 r Nelson Mandela ogłosił budowę Rainbow Notion.


„Ciągle słyszę „Mandela, Mandela wielki człowiek, Pokojowa Nagroda Nobla”. USA i Europa widzą tylko to, co chcą widzieć, co im pasuje. Dla mnie to był terrorysta, który zabijał ludzi. Zwykły morderca”. - Rudi, Afrykaner


W 1989 r amerykański Departament Obrony wpisał kierowany przez Mandelę ANC na listę organizacji terrorystycznych. Mandela został wykreślony z listy terrorystów dopiero w 2008 r.


Rządy czarnych w RPA to

„Ataki na białych, które w wielu wypadkach charakteryzują się skrajną brutalnością i bezsensownym cierpieniem ofiar. Gwałty na kobietach w każdym wieku, wielogodzinne torturowanie, zadawanie śmierci, tak aby ofiary cierpiały.”


To co osłabia Burów, to ich brak jedności. Ci, którzy uważają siebie za bardzo prawicowych, religijnych i radykalnych nazywają siebie Burami. Są nimi przede wszystkim farmerzy. Nie widzą najmniejszych szans na współpracę z czarnym rządem. Ci o liberalnych i lewicowych poglądach to Afrykanerzy.

Po trzydziestu latach rządów czarnych, w RPA poziom biedy i nędzy zamiast zmaleć jedynie się powiększył. Liczba townshipów (slumsów) i mieszkających w nich ludzi zwiększa się każdego roku.


„Tylko w Indiach i RPA ludzie prosili mnie o jedzenie”

Jedyna różnica polega na tym, że do bogatej białej społeczności dołączyli bogaci czarni, a do pozbawionej perspektyw czarnej biedoty dołączyło pół miliona białych.


„Republika Południowej Afryki jest najbardziej nierównym gospodarczo krajem na świecie. Co więcej badania pokazują, że nierówności wzrosły od czasu pojawienia się demokracji wielopartyjnej w 1994 r. Nadejście formalnej demokracji w 1994 roku przyniosło wielu nadzieję na zmniejszenie się nierówności, ale badania wykazały, że stało się odwrotnie, podczas gdy niektóre wzorce nierówności powoli się zmieniały, ogólnie nierówności pogorszyły się od końca apartheidu.”

Nieważne kto jest autorem raportu, wszyscy podkreślają, że RPA to najbardziej rozwarstwione i nierówne społecznie i gospodarczo państwo na świecie.


Według Interpolu, RPA jest „światową stolicą gwałtów”. Średnio co 25 sekund następuje gwałt. Statystycznie każda kobieta w swoim życiu zostanie co najmniej raz zgwałcona. Również dwóch na pięciu chłopców będzie zgwałconych. 45% zgłaszanych gwałtów, to gwałty na dzieciach. W ciagu roku jest zgwałconych około 500 tyś dziewczynek. Jeden na czterech mężczyzn przyznaje się do zgwałcenia innej osoby, połowa z nich przyznaje, że zrobiła to więcej niż jeden raz. Jeden na dziesięciu mężczyzn również został zgwałcony. 7,7% mężczyzn przyznaje się do zgwałcenia co najmniej 10 kobiet. Zgodnie z szacunkami policji w RPA dochodzi do około dwóch milionów gwałtów rocznie.

Gwałcicielem może być każdy. W 2006 r przed sądem za gwałt stanął prezydent RPA, Jacob Zuma.


Od 2019 roku wskaźnik zabójstw jest pięć razy wyższy niż średnia światowa. Wskaźnik zabójstw kobiet jest sześć razy większy. Co trzy godziny zostaje zamordowana jakaś kobieta.


Wszechobecne są kradzieże, napady, pobicia, narkotyki oraz korupcja.


„Nasze państwo i rząd są bardzo skorumpowane. Rząd nie robi nic dobrego dla ludzi, dba tylko o siebie i swoich. Młodzi czarni po studiach wyjeżdżają do USA i UK, bo nie chcą żyć z taką korupcją. Gdyby wrócił tamten rząd (biały) byłoby lepiej.”


12 sierpnia 2012 r w kopalni platyny doszło do strajku, górnicy zażądali podwyżki płac. Policja zaczęła strzelać, 34 górników zginęło, 78 zostało ciężko rannych a 250 aresztowano.


Przywódca związkowców urodzony w1965 r i wychowany w apartheidzie, Joseph Mathunjwa na spotkaniu z czarnymi związkowcami powiedział:

„Kochaj ich lub ich nienawidź - Afrykanerów. Ale dali nam kraj, który funkcjonował. Biali Afrykanerzy dali nam funkcjonujące państwo. Gdzie jest dziś kolej? Gdzie jest dziś SAA (linie lotnicze)? Gdzie jest dziś system opieki zdrowotnej? Jeśli kiedykolwiek wszedłeś przez drzwi z napisem „dla czarnych”, dostałeś te sam rzeczy, chciałem powiedzieć, że dostałeś wszystkie leki, które chciałeś. Dziś nie ma białych, ani czarnych, ale nie ma już usług. Amanda.”


Poziom bezrobocia w RPA wynosi 33% i jest najwyższy na świecie. Jeśli wziąć pod uwagę osoby niezarejestrowane, to wynosi 42%. W przypadku młodych to 71%. Cały czas następuje spadek wartości randa. W chwili gdy biali oddawali władzę, kurs funta wynosił 2 randy, obecnie 1 funt do 23,5 randa. W 1994 r za jednego dolara trzeba było zapłacić 3,42 randy, w 2023 r 19 randów, a należy pamiętać, że zarówno funt jak i dolar również gwałtownie straciły na wartości.

Władzę w RPA od 30 lat sprawuje ANC. W 1994 r rząd wprowadził prawa mające na celu wzmocnienie ekonomiczne pozycji czarnych. Przedsiębiorstwa muszą zatrudniać czarnych, określona część własności przedsiębiorstw musi być w rękach czarnych. Firmy otrzymują punktację BEE, poniżej pewnej wartości firma nie uzyska zgody na funkcjonowanie. Dla białych nie ma miejsc w sferze budżetowej.

„Biały może mieć lepsze kwalifikacje, ale z czarnym zawsze przegra.”

„Bieda w kraju, który przez dziesięciolecia był najbogatszym państwem w Afryce jest wszechobecna.”

Spośród 4,3 mln białych, 500 tyś żyje w biedzie, a do 200 tyś mieszka w townshipach.

W 1994 r istniało 300 townshipów, teraz po 30 latach rządów czarnych, jest ich prawie 2700. Na ulicy stoją ludzie, którzy poszukują pracy za jedzenie.

Mimo, iż RPA od 30 lat rządzi ANC, to czarni za swoją nędzę nadal obwiniają białych.

Wszyscy oczekują nadchodzącej wojny.

„Zobaczysz, wojna niedługo wybuchnie. To będzie wielka wojna, ale czarnych z czarnymi. My biali też będziemy w niej brali udział. Wielu z nas zginie, ale to my odbudujemy ten kraj.”


Problemem białych jest demografia. Rodzina, która ma więcej niż dwoje dzieci jest wyjątkiem.


„Problemem jest to, że nasze kobiety rodzą za mało dzieci, Mówią, że chcą im dać wszystko, a to dużo kosztuje. Czarni tak o tym nie myślą, tylko produkują dzieci jedno za drugim. Nie zastanawiają się czy dziecko będzie miało co jeść. Nie zawracają sobie głowy tym co będzie jutro. Jest ochota na seks, to jest seks, a jak będzie dziecko, to będzie i tyle. Większość czarnych dzieci nie zna swych ojców.”


„Jak zabiją nas, zniszczą ten kraj, to pójdą do Was, najpierw do Europy, a potem do Ameryki. A w Europie nikt nie będzie miał odwagi, aby do nich strzelać. Wpuścicie ich, a oni zniszczą was tak, jak zrobili to w Rodezji, u nas, tak będzie.”


„Po trzydziestu latach rządów ANC krajem rządzi bezprawie, korupcja, a gospodarka stacza się po równi pochyłej.”


Znaczące jest to, że pięćdziesiąt lat od upadku kolonializmu, większość afrykańskich krajów ma niższy dochód na głowę ludności niż w 1980 r, a często niższy niż w 1960 r. Afryka to jedyny region świata gdzie spada liczba dzieci uczęszczających do szkół i gdzie analfabetyzm jest powszechnym zjawiskiem.


Obecnie społeczeństwo RPA coraz bardziej się radykalizuje, rośnie w siłę partia EFF (The Economic Freedom Fighter) Juliusa Malemy.

„W kraju, w którym 50% młodych jest bezrobotnych, w którym rozdział między biedą a bogactwem nie zmienił się w ciągu ostatnich trzydziestu lat, w kraju, w którym biała rządząca mniejszość została zastąpiona przez czarny skorumpowany rząd, który nie radzi sobie z gospodarka, zapewnieniem bezpieczeństwa, z fatalnym stanem służby zdrowia. Malema jest jedyną receptą na uzdrowienie rzeczywistości.”


Na jego mitingi organizowane na stadionach przychodzi po 100 tys młodych ludzi. To właśnie Malema wraz ze swoimi zwolennikami śpiewał „Zabij Bura, zabij farmera”, co ciekawe Sąd Najwyższy RPA nie doszukał się w tych słowach mowy nienawiści w stosunku do białych, co więcej uznał, że piosenka zasługuje na ochronę w ramach wolności słowa.

EFF nie jest jednak najbardziej skrajnym ruchem, na lewo od niego są jeszcze więksi czarni ekstremiści.


Największy problem dotyczy reformy rolnej. Czarni ekstremiści żądają zabrania białym ziemi na wzór dawnej Rodezji, bez jakiegokolwiek odszkodowania. Żyjący w nędzy, w townshipach czarni obwiniają o ten stan rzeczy białych farmerów, a w tym przekonaniu są cały czas utwierdzani przez EFF, BLF i Partię Komunistyczną. Biali odpowiadają:

„Oni nie mają świadomości, umiejętnej oceny rzeczywistości. Żadnej analizy, żadnego porównania. Daj takim dobrze prosperującą farmę, to za chwilę wszystko zmarnują. Tak jak zrobili w Zimbabwe. Bogaty kraj, a teraz jak zniszczyli białe farmy, wszystko upadło. Już z 10 mln czarnych z Zimbabwe uciekło do RPA.”


W 1994 r biali farmerzy posiadali 77,58 mln hektarów ziemi uprawnej z całkowitej powierzchni 122 mln hektarów. Do upraw z tych 77 mln nadaje się jednak jedynie 20%. Większość ziemi, powyżej 75% nadaje się jedynie do wypasu bydła. Do dzisiaj na rzecz skarbu państwa przeniesiono 13,2 mln hektarów, czyli około 17 % ziemi uprawnej. Obecnie biali w ramach 44 tyś farm, posiadają 61 mln hektarów, co stanowi 78% gruntów rolnych lub 50% wszystkich gruntów w RPA.


Rogala zwraca uwagę na fakt, iż przed białymi nie było czarnego wysokowydajnego rolnictwa. Afrykanie hodowali bydło. Czarne rolnictwo również w czasie apartheidu się nie liczyło. Dlatego zabranie ziemi białym i przekazanie jej czarnym „doprowadziłoby do załamania gospodarki rolnej na skalę podobną do tego, co wydarzyło się w sąsiednim Zimbabwe”.

Czarnego rolnictwa dotyczą dwie kwestie, brak środków finansowych i brak wiedzy i umiejętności.


„Wiesz jak oprawia się zwierzęta w rzeźni? Mojego znajomego potraktowali jak świnię. Powiesili głową na dół, za nogi. Potem go rozcięli i wypatroszyli.”

Czarna policja nie reaguje na mordowanie Burów, nie reaguje również na rasistowskie wypowiedzi w ich kierunku, natomiast błyskawicznie reaguje na odwrotne sytuacje.

Burowie w wyniku tego cały czas są pod bronią, ich dzieci potrafią celnie strzelać i również mają dostęp do broni.

Oficjalnie przyczynami mordów są cele rabunkowe, w rzeczywistości w 98% mordercami są czarni pracownicy farm. Problem w tym, że Burowie muszą zatrudniać czarnych, gdyż biała biedota z townshipów do niczego się nie nadaje.

„To są ludzie straceni. Alkohol, narkotyki, im jest wszystko obojętne, najważniejsze, aby się napić.”


„Rzadko zdarza się czyste, szybkie zabójstwo”, mordy cechują się skrajnym barbarzyństwem.

W Witkruist Monument znajdują się tysiące białych krzyży, na których widnieje imię, nazwisko i data śmierci białego farmera. Mordy białych farmerów odbywały się już w czasach apartheidu. Właściwie trwały już od Wielkiego Treku.


„Torturowanie, bestialstwo to coś, co jest powszechne. Oni robią to godzinami. Nie przychodzą w nocy i nie zabijają strzałem w głowę, ale postawią się nad ofiarami. Prawie zawsze ludzie doświadczają okrutnych cierpień, wyrywane są im paznokcie, obcinane genitalia, wbijane śrubokręty w oczy.”


„Rząd nie reaguje, świat milczy, każdego kolejnego miesiąca giną następni ludzie.”


Sytuacja staje się coraz bardziej napięta.

„- Jednak to wy, biali, w 1992 roku w referendum, sami zgodziliście się oddać władzę czarnym. Sami to zrobiliście.

  • Żałuję tego bardzo, ale sankcje były bardzo ciężkie. Coś trzeba było zrobić. Nie sądziliśmy, że będzie tak źle. Ale to już niedługo, wśród ludzi narasta już taki gniew i desperacja, że niedługo, sam zobaczysz, to wszystko wybuchnie.

  • Mówisz o jakiejś rewolucji, powstaniu przeciw czarnym?

  • Mówię o tym, że gniew i to, co się dzieje teraz, musi wybuchnąć.”


Rogala wskazuje jednak na jeszcze inny aspekt komplikujący relacje pomiędzy białymi i czarnymi. Afrykanerzy z klasy średniej praktycznie opierają się na pracy czarnych pracowników domowych. Białe kobiety nie pracują a mimo to, dziećmi zajmują się czarne opiekunki, domy sprzątają czarne sprzątaczki, ogrody pielęgnują czarni ogrodnicy, auta myją czarni pracownicy, obiady gotują czarne kucharki.

Największym problemem Afrykanerów jest ich rozbicie polityczne i niezdolność do politycznej współpracy.


Kolejnym problemem dla RPA, są tendencje separatystyczne Prowincji Przylądkowej, zamieszkiwanego przez białych, koloredów (będących potomkami Hotentotów i białych), Hotentotów i rządząnej przez Demokratyczny Alians. Mieszkańcy tej prowincji chcą uzyskać niepodległość na drodze referendum, a po jej uzyskaniu współpracować z Rosją i Chinami.


W całej czarnej Afryce rządzi demokracja kałasznikowa. Władzę zdobywa się nie na drodze demokratycznych wyborów, lecz demokratycznie użytych kałasznikowów. „Demokratycznie, bo strzela się do każdego niezależnie od wieku, płci, profesji czy języka.”


Na koniec autor zajmuje się Bantu. RPA jest krajem wieloetnicznym. Najwięcej jest Zulusów, 29%, następnie Soto, Khosa, Koloredzi, Tswana. Afrykanerów jest 7%. Pierwotnymi mieszkańcami nie byli czarni Bantu, lecz pomarańczowo-brązowi Hotentoci i Buszmeni. Koloredzi to potomkowie Hotentotów i białych, nie mają swojego języka, lecz mówią w afrikaans, kulturowo również są bliscy Afrykanerom.

Obecnie RPA boryka się z migrację z Zimbabwe, Angoli, Nigerii i innych krajów. Oficjalnie mówi się, że imigrantów jest 4,2 mln, szacuje się jednak, że jest ich 9 mln.


Jako pierwsi Afrykę Południową zasiedlili Hotentoci i Buszmeni. W 1652 r przybyli Holendrzy. Bantu zaczęli migrować z terenów Wielkich Jezior wraz ze stadami bydła pod koniec XVII wieku i osiedlili się na wchodzie. W rzeczywistości więc na terenach dzisiejszego RPA Afrykanerzy pojawili się wcześniej niż czarni Bantu, co oznacza, że są prawdziwymi Afrykanami o białej skórze i w rzeczywistości mają większe prawa do tej ziemi niż czarni Bantu.


Opis tej świetnej książki chciałbym zakończyć tymi słowami autora, od których zacząłem, a które dotyczą w równej mierze również nas Polaków:


„Narzekają wszyscy, wskazują na czarny rząd, na zjadającą kraj korupcję, brak kompetencji w rządzeniu krajem, na poziom bezpieczeństwa, w raczej jego brak, ale większość nic nie robi. Wskazują winnych nawet wśród siebie, mówiąc o braku jedności, o skłóceniu, ale nic nie robią aby to zmienić. Sięgają do historii, do religii, ale nic nie robią, aby pomóc w ich realizacji. Wskazują na silnych liderów politycznych swoich przeciwników, na ich charyzmę, ale nic nie robią, aby po ich stronie pojawił się przywódca na miarę ich historycznych bohaterów.”




Komentarze


Kontakt

Thanks for submitting!

© 2023 by Train of Thoughts. Proudly created with Wix.com

bottom of page