Ludzie Zachodu w XXI w - ostateczne zdziczenie
- 3 dni temu
- 5 minut(y) czytania
Zaktualizowano: 21 godzin temu
Przeglądając internet i jestem zszokowany. Na przestrzeni tylko ostatnich dni mogłem zobaczyć jak w Warszawie student zostaje pobity tak po prostu, w Jaworznie 17 latka polali benzyną i podpalili, w innym miejscu smarkaci zwyrole przez kilka miesięcy pastwili się nad bezdomnym, bili go, gwałcili a w końcu skatowali na śmierć, jeszcze w innym Ukrainiec pobił kobietę bez powodu tak, że utraciła przytomność i takie przypadki pojawiają się codziennie.
Pamiętacie tego zwyrola, który na Uniwerku Warszawskim zabił dorabiającą grosze woźną a potem zaczął ją żreć?
W Ameryce w Massachusets uchwalili, że aborcje można przeprowadzać do samego porodu, czyli legalnie zabijać noworodka rozrywając go na kawałki. W Kanadzie eutanazja staje się powszechnością a w Holandii zaczynają usypiać już dzieci.
Gdy sobie przypomnę świat, w którym ja dorastałem, czuję się jakbym się urodził na innej planecie.
Jednocześnie ponieważ dużo jeżdżę po świecie muszę powiedzieć wprost, że takie zdziczenie występuje tylko a krajach Zachodu.
Co się stało?
Przede wszystkim jak to określa Emmanuel Todd, osiągnęliśmy stan zerowy religii a wraz z nim stan zerowy moralności.
Obecnie nie ma już uniwersalnego dobra i zła. Wszystko zależy. Człowiek Zachodu jest człowiekiem pozbawionym moralności. Wszystko stanęło na głowie.
Dziecko stało się płodem. Okazuje się, że człowiek na wzór owadów ma jako jedyny ssak dodatkowe stadium rozwojowe, płód. Płód, który nie jest człowiekiem a czymś z czego się człowiek wytworzy na zasadzie abrakadabra w chwili porodu.
Co istotne mówią to ludzie, którzy są rodzicami lub dziadkami noworodków. Bo wiecie, to u nich to jest dziecko, ale u innych to tylko płód.
Ludzie ci w ogóle nie ogarniają tego intelektualnie, że jeśli można dowolnie przesuwać granicę człowieczeństwa, w pewnej chwili ktoś może dojść do wniosku, że na przykład ludzie po 60-ce to już nie ludzie a jakieś popłody, które można poddać poaborcji i po prostu przerobić na części zamienne lub jak w przypadku zabijanych dzieci na kosmetyki. Mydło na przykład.
Serio to tak ciężko zrozumieć?
Kiedyś Żydzi uznawali, że goje nie są prawdziwymi ludźmi, potem Niemcy uznawali, że Żydzi nie są prawdziwymi ludźmi, a trochę wcześniej eugenicy, że można mordować niepełnosprawnych, co ostatecznie zakończyło się komorami gazowymi, jak praktyczni Niemcy połączyli kwestie rasowe z doświadczeniami eugeniki.
Kolejną aberracją umysłową jest litowanie się nad zwyrolami. Tak, zwyrolami, bo nie będę ich nazywał zwierzętami, bo nie chcę obrażać bogu ducha winnych zwierząt.
Więc nowocześni ludzie uwielbiają się litować nad zwyrolami. Zapewne wielokrotnie słyszeliście, że to byli dobrzy chłopcy. Tak właśnie teraz piszą o tych co miesiącami katowali i gwałcili bezdomnego. To byli dobrzy chłopcy…
Nie do jasnej cholery, to nie byli żadni dobrzy chłopcy, to nawet nie byli bandyci, to były zwykłe zwyrole, mordercy.
Nowocześni ludzie lubią się również litować nad biednymi rodzinami tych zwyroli. Co te rodziny teraz myślą, jak się czują. Nie interesuje mnie to, jeśli rodzice wychowali takiego zwyrola to są w równej mierze winni. On sam się nie wychował, to ciężka, wieloletnia praca rodzinki.
W przypadku takiego zdziczenia nie rozumiem jakiegokolwiek jęczenia nad losem dzikich bestii, i już mówię nie ważne od ich wieku. Jest zbrodnia więc powinna być i kara.
Żal mi tych pobitych, zabitych, poszkodowanych, współczuje ich rodzinom, ale nie zwyrolom. Społeczeństwo powinno bronić najsłabszych a nie najdzikszych, albo najbogatszych.
Ale idziemy kilka poziomów wyżej. Gaza i Iran. Bombardowane szpitale, szkoły, mordowane dzieci. Nowoczesnego człowieka to nie wzrusza, żeby zaczęło go wzruszać musi mu to ktoś powiedzieć, najlepiej w TV. Jeśli TV powie, że trzeba płakać i być oburzonym, to nowoczesny człowiek płacze i jest oburzony, jeśli TV powie, że nic się nie stało, to nowoczesny człowiek Zachodu nawet gdyby zobaczył na własne oczy mordowane dzieci odwróci się i pójdzie w drugą stronę.
Z czego się bierze moralność ?
Przede wszystkim z wychowania przez rodziców. Dziecko musi pod samego początku wiedzieć co mu wolno a czego nie wolno, co jest dobre a co złe, że nie wolno męczyć zwierząt, sprawiać im bólu, że jest nagroda ale jest i kara.
Powtórzę - z wychowania.
Ale nowocześni rodzice są mądrzejsi od swoich, ponieważ mają internet i AI, no i wychowują swoje dzieci wobec tego bezstresowo, czyli nie wychowują ich w ogóle. Dlatego na całym zachodzie rosną małe dzikusy bez jakichkolwiek wpojonych zasad.
A gdy te produkty bezstresowego wychowania dorastają, akurat stają nowoczesnym człowiekiem zachodu - bez jakichkolwiek zasad moralnych.
Drugim czynnikiem wpływającym na nasze postrzeganie dobra i zła jest religia. To religia zawsze jest nosicielem wartości moralnych.
Problem w tym, że chrześcijaństwo staje się religią martwą, w którą nie wierzą nawet biskupi, kapłani i zakonnicy.
O protestantyzmie nie będę pisał bo de facto już umarł, teraz umiera katolicyzm.
Jedna trzecia dzieci obecnie jest zabijanych przed urodzeniem, w Polsce lekarka zabijała jak kiedyś w obozach dzieci zastrzykiem, co na to Kościół, ten Kościół który powinien bronić te dzieci? Cisza. Kościół, który powinien ruszyć te czerepy boi się odezwać.
Na chrześcijańskim Zachodzie i tylko tam eutanazja staje się powoli czymś normalnym. Co na to papież i biskupi? Cisza. Zupełna cisza.
W Gazie giną tysiące dzieci, Jankesi w Iranie bombardują szkoły pełne dzieci, Żydzi bombardują szpitale. Co na to Kościół? Tu już nawet nie chodzi o to, że jest cisza. Rabini z episkopatów mówią, że potępianie tych co mordują jest ciężkim grzechem.
Na Zachodzie następuje rozkład rodziny, małżeństwa niedługo będą jednorożcami. Co na to Kościół? Cisza.
Podczas pseudo zarazy pozamykano kościoły, co tak naprawdę dobiło Kościół. Co na to papież i hierarchowie? Nie dosyć, że popierali zamykanie kościołów, to jeszcze gonili lud na nieprzebadane szczepionki produkowane na bazie komórek pochodzących z aborcji.
A co natomiast rusza ojców nieświętych?
Przede wszystkim krytykowanie Żydów. Zaraz później krytykowanie Ukraińców. Rusza ich też likwidacja religii w szkołach, choć jednocześnie sami robią wszystko aby nikt na tą religię nie chciał chodzić. Rusza ich też krytykowanie homoseksualistów, oczywiście bez związku z tym, że kościół toczy gangrena lawendowej mafii. Rusza ich bardzo Msza Trydencka i prawdziwa religijność. Ale nade wszystko, nade wszystko wiernych synów Kościoła rusza wszystko co jest związane z pieniędzmi.
Trzecim czynnikim wpływającym na moralność są media. Jeśli dzieci od początku są bombardowane zdziczałymi pseudobajkami, gdy potem cały czas TV wbija do głów, że najważniejszymi dobrami są prawo do szczęścia i wolność, przy czym jedno i drugie sprowadzone jest jedynie do seksu i pieniędzy, a na koniec wyłazi głowa państwa i bredzi o potrzebie mordowania innego narodu, to czego się możemy spodziewać.
Zachód doszedł do ściany, a raczej nicości, dalej nie ma już nic. Jedynymi wartościami stały się dzika coraz bardziej wyuzdana przyjemność, obsesja na punkcie młodości, aby te przyjemności realizować jak najdłużej, oraz pieniądze. Nic innego się już nie liczy. Teraz czeka nas już tylko rozkład. Zachód gnije. Stracił poczucie dobra i zła, przyzwoitości. Co trochę wybuchają afery z astronomicznymi pensjami lekarzy. Jakoś nie widzę poczucia zakłopotania, wstydu. Po prostu należy im się i już.
Nie ma obecnie instytucji na Zachodzie, której by nie toczyła gangrena, która by nie gniła, i nie ma państwa w którym by jej nie było. Nasze życie opanowały barbarzyńskie hordy i tak naprawdę nie ma zbyt wielu wyjść. Albo nie nic się z tym nie będzie robić i Zachód stanie się gettem opanowanym przez zdziczały, ainteligentne hordy barbarzyńców. Albo zaleją nas muzułmanie i zaprowadzą porządek wprowadzając prawo koraniczne. Albo czeka nas to co Niemcy sto lat temu, czyli totalitaryzm i jakaś nowa wersja narodowego socjalizmu. Albo rządzące już w tej chwili zachodem oligarchie przeprowadzą depopulację, co zresztą już się dzieje na skutek coraz mniejszej liczby dzieci, wtedy miłośnicy aborcji będą mieli możliwość poddania się przymusowej eutanazji. Innej możliwości nie ma.
Zachód doszedł do końca.. dalej już jest tylko nicość.
Byliśmy już dwa razy w podobnej sytuacji.
Po raz pierwszy podczas rewolucji francuskiej, kiedy zniknęły wszelkie wartości i zasady, a oświecona dzicz opanowała Francję. Porządek wtedy zaprowadził Napoleon, który mimo, że był ateistą powiedział, „W religii nie widzę tajemnicy wcielenia, lecz porządek społeczny”.
Przywrócił wtedy wolność wyznawania katolicyzmu.
Po raz drugi taka sytuacja się powtórzyła po rewolucji bolszewickiej, kiedy dzicz i rozpasania rozłożyły całą Rosję, wtedy sami bolszewicy zauważyli, że jeśli szybko czegoś nie zrobią to społeczeństwo im się rozleci. Ponieważ nie mogli się oprzeć na religii wprowadzili niemal purytańskie wartości i zasady.
Teraz jesteśmy trzeci raz w tej sytuacji, problem w tym, że Kościół jest w takim samym stadium co społeczeństwo, a rządzące Zachodem oligarchie robią wszystko aby przyspieszyć rozkład społeczeństw.





Komentarze