Skąd niechęć Polaków do Ukraińców, przemyślenia na bazie sondażu CBOS.
W zeszłym tygodniu CBOS przeprowadził sondaż dla Gazety Prawnej aby uzyskać odpowiedź na to, skąd u Polaków wzrastająca niechęć do Ukraińców.
Okazuje się, że największa grupa badanych - 45,4 proc. - wskazała na spory wokół zbrodni wołyńskiej oraz polityki historycznej jako główną przyczynę pogorszenia relacji między Polakami a Ukraińcami.
Jedyne co może budzić zdziwienie, to wielkość tej liczby, która powinna być moim zdaniem o wiele wyższa.
Powiedzmy sobie szczerze, z punktu widzenia historii Polacy i Ukraińcy zawsze byli wrogami. Nie napiszę, że Polska i Ukraina, ponieważ państwowość ukraińska liczy sobie raptem trzy dekady. Wyciąganie korzeni ukraińskich od Rusi Kijowskiej jest absurdem, świadomość narodowa Ukraińców to przełom XIX i XX wieku i celowa robota Austriaków. Nacjonalizm ukraiński był od samego zarania najbardziej skrajny ze wszystkich nacjonalizmów europejskich i skierowany był głównie przeciw Polsce i Polakom.
Oczywiście obecnie wszystko mogło wyglądać inaczej. Od Pomarańczowej Rewolucji kolejne polskie rządy wspierały ukraińskich nacjonalistów kierując się fantasmagoriami Piłsudskiego i Giedroycia, w odpowiedzi kolejne wspierane przez Polskę rządy, najpierw reaktywowały, a następnie sukcesywnie kultywowały banderym na Ukrainie.
Nawet po ataku Rosji, mimo czterech i pół roku Ukraina nie dosyć, że nie spacyfikowała neonazistowskich ciągotek, to wręcz przeciwnie uczyniła z neonazizmu i banderyzmu fundamenty tożsamości narodowej, doprowadzając kult banderowców do rangi kultu państwowego
Próba pacyfikacji pamięci o Wołyniu prowadzona przez kolejne rządy warszawskie doprowadziła jedynie do czegoś wręcz przeciwnego, rozwoju i upowszechnienia pamięci o rzezi przeprowadzonej przez banderowców na bezbronnej ludności polskiej.
Moim zdaniem, niechęć do Ukraińców na bazie wypierania odpowiedzialności za zbrodnię wołyńską przez Ukraińców i prowadzenie upadlającej polityki historycznej przez kolejne rządy warszawskie jedynie będzie wzrastać.
Drugim najczęściej wymienianym czynnikiem są świadczenia społeczne przysługujące Ukraińcom w Polsce. Na tę kwestię zwróciło uwagę 36,4 proc. respondentów.
Również i w tej kwestii w miarę pogarszania się sytuacji ekonomicznej Polaków na skutek coraz bardziej nieodpowiedzialnych rządów Tuska, ta niechęć będzie jedynie wzrastać
Co czwarty badany (26,2 proc.) wskazał na działalność rosyjskiej propagandy i dezinformację w internecie.
Tej liczby nie będę komentować, gdyż żeby udzielić takiej odpowiedzi trzeba być albo po lobotomii, albo mieć poważne deficyty intelektualne.
Z kolei 24,4 proc. ankietowanych za jeden z powodów uznało działania oraz wypowiedzi ukraińskich polityków dotyczące Polski. Tu raczej nie sposób nie zauważyć bezczelności, chamstwa i prostactwa gremialnie panującego wśród polityków ukraińskich
Mniej osób wiąże pogorszenie wzajemnych relacji z bezpośrednimi kontaktami. Na własne, osobiste doświadczenia z Ukraińcami wskazało 17,8 proc. uczestników badania. W tym przypadku należy zwrócić uwagę na działania polskich polityków, którzy pełniąc rolę ukraińskich namiestników na Polskę i starając się sterroryzować nastroje Polaków, powodują jedynie coraz większą polaryzację stanowisk.
Tylko 7,6 proc. respondentów uważa, że stosunek Polaków do Ukraińców w ogóle się nie pogorszył.
Wyniki sondażu wyraźnie różnią się w zależności od tego, jakie ugrupowania polityczne popierają badani. Zwolennicy obozu rządzącego częściej niż ogół respondentów wskazują na czynniki zewnętrzne. Niemal połowa z nich - 49,5 proc. - uważa, że za pogorszenie stosunku Polaków do Ukraińców odpowiada rosyjska propaganda i dezinformacja w internecie.
W tej grupie na drugim miejscu znalazły się spory dotyczące Wołynia - wskazało je 37,2 proc. badanych. Kwestia świadczeń społecznych zajęła trzecie miejsce, z wynikiem 24,6 proc. Działania i wypowiedzi ukraińskich polityków wymieniło 18,3 proc. zwolenników rządu, a osobiste doświadczenia z Ukraińcami - 9,6 proc.
Tych liczb raczej nie trzeba komentować, zarówno obóz rządzący jak i jego zwolennicy, od lat na każdym kroku pokazują, że nienawidzą Polski, patriotyzmu, polskiej tradycji i historii. W dużej mierze wynika to z ich korzeni i wielopokoleniowego antypolskiego światopoglądu. To ludzie, dla których zawsze istotne jest dobro każdego kraju tylko nie Polski.
Odmiennie sytuację oceniają sympatycy opozycji. W tej grupie najczęściej wskazywanym problemem są kwestie związane ze zbrodnią wołyńską i polityką historyczną. Taką odpowiedź wybrało 55,1 proc. badanych.
Niewiele mniej - 47,8 proc. - za istotny czynnik uznało zakres świadczeń społecznych przyznawanych Ukraińcom w Polsce. Wyborcy opozycji częściej wskazują również na działania i wypowiedzi ukraińskich polityków. Taką opinię wyraziło 35,6 proc. respondentów z tej grupy. Na osobiste doświadczenia zwróciło uwagę 20,9 proc.
Podsumowując na skutek polityki zarówno rządu ukraińskiego jak i polskiego, niechęć Polaków do Ukraińców będzie jedynie rosnąć. Aby zjawisko uległo odwróceniu, Ukraina musiałaby odejść banderyzmu, a to jest niestety obecnie niemożliwe, gdyż cała tozsamość narodowa dzisiejszej Ukrainy budowana jest na bazie banderyzmu i neonazimu.





Komentarze