top of page

Jak rozpoznać Pisiora?

  • 3 dni temu
  • 2 minut(y) czytania

Przeglądając X natrafiłem na wywiad z socjologiem Przemysławem Sadurą, jednym z członków lewicowego czasopisma Krytyka Polityczna. Krytyka Polityczna, jakby ktoś nie wiedział, to jedno z tych lewackich pism sponsorowanych przez fundacje Sorosa Open Society i USAID.


Pan profesur, socjolog zdradził wszystkim uśmiechniętym i wykształconym członkom elyty jak rozpoznać typowego Pisiora.


"Wyborcy Koalicji Obywatelskiej, a więc taka trochę elita tych miejscowości, w których robiliśmy badania mówili nam, że pisiora można rozpoznać po tym, jak wygląda.

Wyborcy PiS-u chodzą przygarbieni, mają zawsze przekrwione oczy i mówią chrapliwym głosem.”


Tak.. widzicie jaki świat jest prosty?

Po jednej stronie mamy ubermenschów głosujących na Koalicję Obywatelską, tą elitę, aż mi brakowało dopowiedzenia, że chodzi o niebieskookich, wysokich blondynów, a po drugiej stronie Pisiorów, zgarbionych z przekrwionymi oczami i chrapliwym głosem.


I tak sobie pomyślałem, czekaj, czekaj no, przecież ja już gdzieś to słyszałem.

I sobie przypomniałem.

Pamiętacie nazistów? Dla nich też świat był prosty, po jednej stronie czyści, piękni rasowi Aryjczycy, z kwintesencją doskonałości w postaci Nordyków, a po drugiej brudni, pogarbieni, z wielkimi nosami podludzie, których kwintesencją byli Żydzi.


To jest znamienne jak każda lewica pogardza ludźmi innymi lub mającymi inne poglądy od niej. Nie ważne czy to bolszewicy, wtedy mamy tłustych, zdegenerowanych burżujów, czy to narodowi socjaliści, wtedy mamy brudnych, śmierdzących, roznoszących tyfus Żydów, czy to amerykańscy demokraci, wtedy mamy białych, prymitywnych rasistów, czy tęczową lewicę w Polsce, wtedy mamy pograbionych Pisiorów z przekrwionymi oczami.

Każda lewica mimo wycierania sobie mordy hasłami równości i wolności, zawsze, ale to zawsze stygmatyzuje i dehumanizuje nawet nie swoich przeciwników politycznych, lecz każdego, który ośmieli się mieć inne zdanie niż oni.


Dehumanizacja zawsze jest pierwszym krokiem. Gdy lewicy się nie postawi zaraz stanowczej bariery, kolejnym krokiem są więzienia i obozy, a po nich mordy. Mordy, które przychodzą bardzo łatwo, gdyż przeciwnicy nie są traktowani jako ludzie. Dla lewicy ich przeciwnicy to jedynie kompost historii.


Haniebne jest to, że w 2026 roku w Polsce, jakaś łajza z tytułem profesorskim, mająca się za członka elity, zwraca się do podobnych sobie łajz, również mających się za członków elity i używa nazistowskich określeń, dla opisania przeciwników politycznych, dzieląc ludzi na tych uświadomionych, czyli Beautiful People, i resztę przygarbionego, o przekrwionych oczach motłochu.

Przypisywanie przeciwnikom politycznym wspólnych negatywnych cech fizycznych, ma na celu wyizolowanie ich ze społeczeństwa, a następnie eliminację, przy czym lewica nigdy w historii nie miała problemu aby eliminację polityczną traktować jako eliminację fizyczną.


Przez lata nie mogłem zrozumieć jak to było możliwe, aby w najbardziej wykształconym kraju Europy, ktoś taki jak Hitler doszedł do władzy. Kolejny raz jednak muszę przyznać, że przez te ostatnie lata stało się to dla mnie jasne, jak i to, że żyjemy w społeczeństwie, w którym aż się roi od nazistów z przekonania. Coraz częściej słyszę dosłownie te same sformułowania, których używał Goebbels, Strasser, i inni, tylko że teraz słyszę je od profesorów zapraszanych na salony w TV, radiu, w gazetach.



Komentarze


Kontakt

Thanks for submitting!

© 2023 by Train of Thoughts. Proudly created with Wix.com

bottom of page