top of page

A co jeśli cel był inny?

  • 24 kwi
  • 3 minut(y) czytania

Niezależni naukowcy podkreślają, że w wyniku wprowadzenia do użytku nieprzebadanych szczepionek na covid, co więcej, zatajania negatywnych skutków ubocznych przez Pfizera i resztę ich producentów, gwałtownie spadło zaufanie ludzi do szczepionek.


Nachalna propaganda połączona z przymusem szczepień wzbudziły silny opór społeczny.

Wkrótce okazało się, że szczepionki mRNA działają na zasadzie subskrypcji, w ramach której trzeba je odnawiać co kwartał. Nie powinno to nikogo dziwić, ponieważ koronawirusy są wirusami RNA o krótkich łańcuchach genetycznych, w wyniku czego tak jak i pozostałe wirusy układu oddechowego bardzo szybko mutują, skutkiem czego szczepionki na nie są permanentnie nieaktualne. Wyjściem miała być technologia mRNA, która miała powodować, że układ odpornościowy będzie nadążać za mutacjami wirusów, sam mutując.


Bardzo szybko okazało się, że nic z tego nie wyszło, a ludzie równie szybko zauważyli, że zaszczepieni, którzy mieli mieć niespotykaną odporność chorują o dziwo, częściej niż niezaszczepieni.

Potem pojawiła się narracja, że co prawda szczepionka nie chroni przed zarażaniem, ale za to chroni przed ciężkim przechodzeniem choroby. I to okazało się bzdurą, gdyż zaszczepieni nie dosyć, że chorowali częściej, to w dodatku przechodzili chorobą o wiele ciężej.

Co więcej, wbrew kolejnym zapowiedziom szczepionka nijak nie chroniła przed śmiercią, na co mądre głowy w naszym kraju powiedziały, że może i zaszczepieni umierają, ale za to w poczuciu spełnionego obowiązku.

To, że szczepionka na covid, była zwykłym kompostem dotarło nawet do jej fascynatów.


Najgorsze jednak dopiero przyszło póżniej, gdy okazało się, że jest zanieczyszczona małpim genem SV 40 służącym do przyśpieszania mutacji, a co w przypadku zaszczepionych przełożyło się na zwiększenie zachorowalności na raka.

Do tego doszły udary, zakrzepice i zawały, podawane przez producentów jako skutki uboczne, a przez resortowych medyków lekceważone.

Wszystkie skutki uboczne zostały zrzucone albo na longcovid, albo na magiczny czynnik X, czyli „naukowcy i lekarze się zastanawiają”.


Co by nie mówić, ludzie szybko załapali o co kaman z tymi szczypionami. Jedni uważali, że chodziło o zwykły hajs i opchnięcie nieprzebadanego syfu, inni zaczęli doszukiwać się w tym wszystkim świadomej roboty, przypominając sobie co szczepionkowy guru, niejaki Gates cały czas mówił o depopulacji.


Mnie zastanawiało już wtedy coś innego. A co jeśli to była jedna wielka zaplanowana akcja?

Przypominam, że wszyscy szczepionkowi apostołowie wraz z całem WHO, WEF i resztą globalistów ciągle powtarzają tezy o konieczności depopulacji.


W wyniku masowych szczepień tym kompostem ludzie stracili całkowicie zaufanie do nowych szczepionek. Nie będzie można już drugi raz przeprowadzić takiej akcji jak z covidem. Ogromna większość już w to nie uwierzy.

A co jeśli to było jedynie preludium?

Pandemiczną fałszywą flagą?


Wirus sars cov-2 od samego początku był wielkim oszustwem. Już pierwsze statystyki jasno pokazywały, że jest zagrożeniem jedynie dla ludzi po 60, w przypadku dzieci i młodzieży zagrożenie było porównywalne z grypą. To nie wirus, ale reakcje rządów na niego, spowodowały taki wzrost śmiertelności. O ile jednak wtedy to medialna ściekowa propaganda wraz z 90% lekarzy przekupionych dodatkami covidowymi mogła wystraszonym ludziom sprzedać, to tym razem to już nie przejdzie.


A co jeśli ta cała cowidowa akcja była zwykłą podpuchą?

Co jeśli ponownie wypuszczą z laboratorium zmodyfikowanego wirusa ze wzmocnieniem funkcji?

A co jeśli to będzie wirus na bazie wirusa wścieklizny ale przenoszony drogą kropelkową?

Co wtedy?

Co się stanie gdy ludzie nie uwierzą i tym razem nie będą się chcieli szczepić?

Zdajecie sobie sprawę co się stanie?

Tym razem, zanim ludzie zechcą się szczepić naprawdę umrą miliardy.

A co jeśli właśnie taki jest scenariusz?


Niegroźny szybko mutujący wirus - nadmierna reakcja rządów - badziewna szczepionka - ogromna liczba NOPów - całkowity spadek zaufania do szczepionek - prawdziwy pandemiczny wirus - opór ludzi i brak wiary w szczepionki i metody powstrzymywania go - hekatomba porównywalna z Czarną Śmiercią w średniowieczu - depopulacja.


Co jeśli to nie był błąd w sztuce, a wręcz przeciwnie, świadome działanie?

Co wtedy?



Komentarze


Kontakt

Thanks for submitting!

© 2023 by Train of Thoughts. Proudly created with Wix.com

bottom of page