A więc mamy schizmę.
- 8 lip
- 4 minut(y) czytania
„Czuwać mają przede wszystkim słudzy Kościoła, aby szatan ich nie zwabił i nie sprowadził na manowce. Niestety nie jest rzadkością smutny widok księży, którzy pod pretekstem wyjścia ku ludziom zaciemniają, a nawet negują to co w Ewangelii jest niewygodne. Nawet słowa Jezusa są bezczelnie okrawane i deformowane, albo dopasowuje się je do pożądań i mody. Sprzedają łaskę za pieniądz, aby uzyskać łatwy poklask i otrzymać chóralne wiwaty. Bardziej ich interesuje złudna i ulotna popularność w świecie, niż zadowolenie Boga.” - ojciec Livio.
Podczas gdy wędrowałem po Islandii doszły do mnie informacje, że lefebryści, czyli Bractwo św. Piusa X, z powodu wyświęcenia bez zgody Leona XIV zostało obłożone ekskomuniką.
Dekret o ekskomunice dla sześciu biskupów lefebrystów (Bractwa Kapłańskiego Świętego Piusa X), wydany w lipcu 2026 r., został podpisany przez kard. Víctora Manuela Fernándeza, prefekta Dykasterii Nauki Wiary. Swoistego smaczku całej sprawie dodaje fakt, iż Fernandez jest modernistą i tęczowym kardynałem, błogosławiącym pary LGBT.
Śmieszyła mnie radość katolików po wyborze Roberta Prevosta na następcę Bergoglio. Prevost, augustianin, który niezbyt sobie dobrze radził podczas akcji misyjnej w Peru stał się nie wiedzieć czemu nadzieją katolików na powrót do normalności po moderniście Bergoglio. Jedno trzeba przyznać i pisałem to od początku, w odróżnieniu od siermiężnego i prostackiego Bergoglio, Prevost jest o wiele bardziej inteligentny, co nie zmienia faktu, że jest kontynuatorem modernistycznej polityki swoich poprzedników: Pawła VI, Jana Pawła II i Franciszka.
Jeśli spojrzymy na politykę ostatnich papieży, to nie walczą oni z pedofilią - to znaczy niby walczą ale ta walka do niczego nie prowadzi, jakoś nie słyszałem o ekskomunikach za pedofilię, wręcz przeciwnie cały czas pedofilii się kryje, szczególnie gdy są wysoko w hierarchii, nie walczą z homolobby w Kościele, przecież to za Bergoglio odbywały się w Watykanie homoseksualne orgie, o naszej Dąbrowie i rozwiązanym homoseminarium sosnowieckim nie wspominając, niezbyt również walczą z fiksacją kleru na punkcie pieniędzy, przestaje im przeszkadzać problem aborcji, a przypominam, iż co trzecie dziecko na świecie jest obecnie zabijane podczas ciąży, niezbyt przeszkadza im mordowanie chrześcijan w różnych regionach świata, a także Białych w RPA, niezbyt przeszkadza im również gangrena moralna tocząca Kościół katolicki.
Za to niesamowicie, ale to niesamowicie przeszkadza im tradycyjny katolicyzm.
W lipcu 2013 roku Bergoglio de facto zniszczył zgromadzenie Franciszkanów Niepokalanej. Jedyny zakon mający coraz więcej powołań mimo swej surowej i ascetycznej formuły. Narzucił im zarząd przymusowy, a założyciel zakonu ojciec Stefano Manelli został pozbawiony wszelkich uprawnień. Zakonników porozsyłano po świecie. Jedyną przyczyną było to, iż celebrowali mszę trydencką.
W maju 2014 roku przyszła kolej na siostry Franciszkanki Niepokalanej.
Bractwo św Piusa X stoi na drodze modernistycznej reformy Kościoła Katolickiego, a raczej stopniowego rozkładu Kościoła w kremówkową, skupioną na zewnętrznych, coraz bardziej pustych aspektach religię zapoczątkowaną przez Jana Pawła II, aczkolwiek wtedy jeszcze w bardzo zawoalowany sposób. Teza o powszechnym zbawieniu, ekumenizm i równouprawnienie wszystkich religii, łącznie z hinduistycznym politeizmem, umocnione stwierdzeniem, że wszystkie religie prowadzą do Boga, traktowanie Piekła jako fantazji lub bytu pustego, zmienna w czasie interpretacja Pisma Św, a ostatnimi czasy profanacja Bazyliki Św. Piotra modłami do amazońskiego bożka Pacha Mamy, błogosławienie bryły lodu, dwuznaczne stanowisko odnośnie gender i LGBT, wpisanie się papieży w globalistyczną agendę wraz z jej szczepionkowym - przejście do porządku dziennego nad wykorzystaniem linii komórek pochodzących z aborcji do produkcji szczepionek, klimatycznym - wspieranie kultu globalnego ocieplenia, pandemicznym - pełne poparcie dla lockdownów, zamknięcie kościołów, cmentarzy, w czasie Wielkanocy jak i Wszystkich Świętych, oraz imigracyjnym aspektem, są realizowaną w sposób konsekwentny budową nowego kościoła, Jezuickiego Kościoła Jutra, którego koncepcję stworzył kardynał Carlo Maria Martini.
Swoją drogą największą hipokryzją ze strony zarówno Bergoglio jak i Prevosta jest szafowanie imigracją. Kłam bowiem ich rzekomej trosce o biednych imigrantów stanowi samo podejście do kwestii nielegalnego przekroczenia granicy Watykanu.
19 grudnia 2024 r. przewodniczący Papieskiej Komisji ds. Państwa Watykańskiego, Ferdynand kard. Vérgez Alzaga, podpisał Dekret N. 710 zaostrzający kary za nielegalny wjazd na terytorium Watykanu.
Główne sankcje to: grzywna 10-25 tys. euro, kara więzienia od 1 do 4 lat (szczególnie surowo, gdy wejście następuje z ominięciem systemów kontroli i zabezpieczeń), zakaz wstępu na terytorium Watykanu nawet do 15 lat
Jak więc widać sam Watykan to jedyne państwo na świecie, które wieczorem jest dosłownie zamykane na klucz. Jak to się ma do medialnego kabaretu uprawianego przez Bergoglio i Prevosta?
Polityka papieska stała się obecnie elementem globalistycznej agendy mającej na celu jak najszybszy rozkład cywilizacji zachodniej, w tym Kościoła Katolickiego.
Jeśli ktoś nadal ma wątpliwości co do gangreny rozkładającej Kościół Rzymskokatolicki, to odpowiedzią może być komunikowanie psów w kwietniu tego roku w szwajcarskim Chur. Oczywiście za tą profanację na nikogo nie wydano ekskomuniki.
W obecnym Kościele Katolickim jak widać dozwolone jest już wszystko.. no poza jednym, prawdziwym katolicyzmem. Dlaczego? Powtórzę, bo to jest jedyna zapora przed ostateczną zgnilizną, że posłużę się XVII wiecznym określeniem Wszetecznicy babilońskiej.
Do tej pory lefebryści byli jednak tolerowani. Ktoś zada wobec tego pytanie dlaczego teraz doszło do tak ostrej reakcji, milutkiego, uśmiechniętego a jednocześnie zatroskanego nad losem biednych dzihadystów Leona XIV? Odpowiedź jest prosta, Watykan przyjął stanowisko, że lefebryści znikną naturalnie, gdy z powodu wieku poumierają ich biskupi. Gdy jednak teraz wyświęcono kolejnych, a mało tego, coraz więcej katolików zaczyna wracać do tradycji, moderniści zareagowali z furią. Trochę śmieszne i jednocześnie znaczące jest to, że dekret o ekskomunice podpisał tęczowy kardynał Fernandez, podchwyciły Rysie, Krajewscy i murem za papieżem stanęły takie katolickie pisma jak w Polsce Judenraty Wyborczej i Rzepy.
Jednak najbardziej żałosne jest coś innego.
Nie ekskomunika. Wbrew wyciu katolików z Wyborczej, Terlikowskiego i reszty menażerii, w historii Kościoła, podczas Wielkiej Schizmy Zachodniej było w pewnej chwili jednocześnie trzech papieży, którzy wzajemnie obłożyli się ekskomuniką i nic strasznego się nie stało. Żałosne jest co innego.
To, że dzięki działaniom papieży modernistów, homo i pedo lobby w kościele, oderwaniem Kościoła od ludu i odejściem w kierunku realizacji globalistycznej agendy, tym co mówi papież, jego dekretami, nikt się nie przejmuje. To nie czasy Canossy, dekret Fernandeza, nawet gdy go podpisze Leon, dokładnie spłynie po wszystkich.
To jest właśnie Kościół Anno Domini 2026.





Komentarze