Budżet polski studium katastrofy
- Dariusz Zdebel
- 24 sty
- 4 minut(y) czytania
Od kilku dni wszyscy ludzie PO, sorki KO zaczęli publikować te same idiotyzmy na temat budżetu, jak widać centralna przygotowała propagandowe grafiki i przyszedł rozkaz „Wrzucać mi tu !!”
Zgodnie z tym bełkotem czeka nas świetlna przyszłość, a Polska w tym roku będzie krainą mlekiem i miodem płynącą, pod świetlanymi rządami Donalda I Niemca. Co prawda sielanka miała być już od czerwca 2025 roku, ale nie wymagajmy od uśmiechniętego elektoratu, aż takiej inteligencji.

Przede wszystkim wszystko zaczęło się od sukcesu, ponieważ deficyt zamiast aż 289 mld złotych, wyniósł jedynie 275 mld. Takie tam grosze.
Dlaczego był mniejszy?
Z bardzo prostego powodu.
Planowana w ustawie budżetowej na 2025 dotacja do FUS miała wynosić 81,4 mld zł, a w rzeczywistości przelano jedynie 64,4 mld zł, czyli o 17 mld złotych mniej.
To właśnie ta 17-miliardowa różnica była głównym powodem, dla którego deficyt budżetu państwa za cały 2025 rok okazał się o kilkanaście miliardów złotych niższy niż szacowane 289 mld. Choć tak dokładnie jaki był deficyt dopiero się dowiemy.
Co wobec tego wpłynęło na niższą dotację do FUS?
Przede wszystkim niższe wydatki spowodowane mniejszą liczbą nowych emerytur, wiekszą kontrolą oraz mniejszą waloryzacją emerytur.
Warto wiedzieć, że zaoszczędzona kwota 17 mld to najwyższa kwota w historii, w 2023 roku wyniosła 8 mld. Zakładając, że mamy stagnację w gospodarce pozwala to wyciągnąć wiele wniosków.
To tyle w temacie niewiarygodnego sukcesu Donalda Wspaniałego.
Jak wobec tego ma wyglądać ten niewiarygodnie doskonały budżet na 2026 rok?
Łączne wydatki budżetu państwa zaplanowano na 918,9 mld zł. To o ok. 2,7 mld zł mniej niż limit wydatków w ustawie na 2025 rok (921,6 mld zł).
Największe pozycje wydatkowe na 2026 roku, to:
Obronność, 200,1 mld zł (ok. 4,81% PKB) – rekordowy poziom w historii III RP, wzrost o ok. 13,5 mld zł względem 2025.
Ochrona zdrowia, 247,8 mld zł (w tym dotacja dla NFZ ok. 26 mld zł; łącznie ok. 6,8% PKB).
Programy społeczne ok. 162–163 mld zł (m.in. 800+, Aktywny rodzic ≈ 6 mld zł, inne transfery socjalne).
Obsługa długu publicznego 90 mld zł (bardzo silny wzrost rok do roku – w 2025 było 75,5 mld zł).
Transport i drogi/kolej ok. 53,9 mld zł.
Szkolnictwo wyższe i nauka wzrost o ok. 1 mld zł r/r (dokładna kwota w granicach 40–45 mld zł).
Inwestycje rozwojowe (CPK, energetyka jądrowa, AI, inne) kilkadziesiąt miliardów w ramach wydatków majątkowych (łącznie wydatki majątkowe ≈ 73 mld zł).
A i żeby było jasne, koszt współfinansowania projektów Unijnych wyniesie od 40-57 mld złotych !!!
Jak widać niemal 22% budżetu Polski i niemal 1/3 wszystkich przychodów pójdzie na bezproduktywny wydatek jakim jest wojsko.

Planowany deficyt budżetu państwa na 2026 rok ma wynieść 272 mld zł. Czyli ma być idealnie taki sam jak obecny pomniejszony o zarobione 17 mld z FUSu.
Dochody budżetu państwa mają wynieść 647 mld zł
Dla przypomnienia
W 2019 roku deficyt wyniosł 22-25 mld
W 2020 roku 85-100 mld zł
W 2021 roku 26-30 mld zł
W 2022 roku 12 mld zł
W 2023 roku 80-100 mld
W 2024 roku 180-200 mld.
Jak widać rząd utracił kontrolę nad finansami, powodem są gigantyczne wydatki na zbrojenia, ochronę zdrowia i obsługę długu publicznego. Niemal całe dochody państwa przeznaczane są na trzy wydatki.
Wpływ wysokiego deficytu budżetowego na dług publiczny jest bezpośredni i bardzo silny, każdy rok z dużym deficytem powoduje wzrost zadłużenia państwa, ponieważ deficyt musi być sfinansowany głównie przez emisję nowego długu (obligacje, bony skarbowe, kredyty, pożyczki z UE).
Mechanizm jest banalnie prosty
Deficyt budżetu państwa ≈ wzrost długu netto
W praktyce ok. 90–100% deficytu budżetu państwa przekłada się na wzrost długu Skarbu Państwa (SPD).
Dodatkowo fundusze pozabudżetowe, NFZ, ZUS, BGK itp. generują własny deficyt więc cały dług rośnie jeszcze szybciej.
Aktualna sytuacja w Polsce (stan na styczeń 2026)
W 2024 roku deficyt budżetu państwa wyniósł 180-200 mld, Dług Skarbu Państwa wynosił 1600-1700 mld zł.
W 2025 roku deficyt budżetu państwa wyniósł 270-275 mld, Dług Skarbu Państwa wynosi 1952 mld zł.
W 2025 roku deficyt budżetu państwa ma wynieść 271 mld, natomiast Dług Skarbu Państwa ma wzrosnąć do 2400 mld zł. - 2,4 biliona złotych !!!
Koszty obsługi długu rosną lawinowo:
2025: wyniosły 75,5 mld zł
2026: wyniosą już 90 mld zł
W 2029 roku mają stanowić setki miliardów.
Przed 2030 roku dług publiczny w Polsce ma się zbliżyć do 80% PKB.
Jego obsługa będzie rosnąć również z powodu wzrostu rentowności obligacji, czyli za dług trzeba będzie więcej płacić, tym bardziej jak agencje ratingowe obniżą rating Polski.
Jednocześnie wzrost dochodów państwa nie nadąża za wzrostem wydatków.
W 2024 roku dochody wynosiły 600-620 mld, w 2025 roku około 603-610 mld, w 2026 roku są zaplanowane na 647 mld.
Wzrost ma wynikać z wyższego nominalnego PKB (prognoza wzrostu realnego 3,5% + inflacja ~3%), lepszej ściągalności podatkowej (walka z szarą strefą), wzrostu wpływów z VAT i akcyzy (efekt inflacji + konsumpcja).
Najważniejsze źródła dochodów w 2026 roku zgodnie z planem to
VAT 341,5 mld (ponad 52% wszystkich dochodów)
Akcyza 103,3 mld
CIT (podatek dochodowy od osób prawnych) 80,4 mld
PIT (podatek dochodowy od osób fizycznych) 32,0 mld
Dochody podatkowe łącznie to 579,9 mld zł (wzrost o ok. 43,6 mld zł względem szacowanego wykonania 2025). Czyli to nie jakiś sukces Tuskolandii, lecz po prostu wy zostaniecie złupieni wyższymi podatkami. Podatki stanowią 90% wszystkich przychodów Państwa.
Jeśli się przeanalizuje czyste cyfry, jasno widać, że cała serwowana przez PO propaganda sukcesu to jeden, wielki bullshit. Zaczynamy zbliżać się do katastrofy, jak łódka dopływająca powoli do Niagary. Zamiast ratować finanse Tusk wchodzi na program największych zbrojeń w dziejach Polski nie mając na to w ogóle pieniędzy, bazując na generowaniu długu i coraz większemu drenażowi fiskalnemu społeczeństwa. Jednocześnie dobija polską gospodarkę wprowadzaniem zielonego ładu i wejściem do Mercosur. Żeby nie widzieć, że to się nie może inaczej zakończyć niż całkowitym załamaniem trzeba być albo skończonym imbecylem albo obcą agenturą realizującą zlecone zadania przez zagraniczne ośrodki.
Pamiętacie?
-Kubusiu co robisz?
-Siedzę Prosiaczku i czekam...
-a na co czekasz?
-aż to wszystko pierdolnie







Komentarze