top of page

Bóg, Honor… Pieniądze - przemyślenia nad kondycją polskiej prawicy.

  • 7 dni temu
  • 5 minut(y) czytania

Naczelnik Państwa, Jarosław kiedyś powiedział:

„Po pierwsze najważniejsze w polityce są pieniądze, po drugie najważniejsze są pieniądze i po trzecie najważniejsze są pieniądze.”


Zanim przejdę dalej zacytuję największego lewicowego demokratę w historii, niejakiego Adolfa H., który prawicy jednocześnie nienawidził ale i nią pogardzał:


„Nic nie jest nam bardziej nienawistne niż prawicowy narodowy blok obywatelski.”

„Tak zwane partie burżuazyjne zawiodły całkowicie, ponieważ nie miały odwagi, by działać zdecydowanie.”

„Burżuazja nie jest zdolna do walki o swoje własne interesy, ponieważ brakuje jej fanatycznej wiary.”


Niestety obserwując naszą scenę polityczną trzeba przyznać, że w tej kwestii miał rację. Zresztą Naczelnik Państwa również.


Oglądając YT i podcasty nagrywane przez ludzi prawicy, zaobserwowałem coś wspólnego, oczywiście nie dotyczy to wszystkich, Michalczewski, Krajski, Baliński, czyli ludzie, że tak powiem starej daty zachowują się inaczej, jednak wszystkich pozostałych łączy niesamowite parcie do kasy. Ups, Niepodległej Ojczyzny.

Weźmy na to, jeden z nich, co niby tworzył jakiś ruch, obrony czegoś tam, podobno mnie i mojej rodziny również, a w tej chwili już go nie tworzy, bo ma obiecane miejsce na liście Brauna. Przecież ten gość niczego nie robi za darmo, reklamuje sprzedaż złota, jakichś supli, ziół a w międzyczasie organizuje zrzutki dosłownie na wszystko. Chcecie abym nakręcił film? To się zrzućcie. I tak non stop. Typowy człowiek honoru, co dla Polski oddałby życie.


Kolejny, u którego możemy posłuchać o tym jak to komuna kradła, i jakie to był matoły, i jak to musimy w końcu odzyskać własny kraj, organizuje obóz, dla nas, Polaków. Z ciekawości zacząłem szukać w internecie. NIgdzie nie ma jego ceny. Mimo, że ludzie zadają to pytanie, nawet nie raczy odpowiedzieć. Gdzie w dzisiejszych czasach macie wyjazd bez podania warunków i kosztów? A w jakiej sytuacji nie podaje się kosztów? Oczywiście to z miłości do Ojczyzny.


Kolejni od patriotycznej telewizji. Non stop żebranie o hajs. Powiedzcie mi ile kosztuje nagranie podcastu do YT? Masa ludzi to robi i jakoś nie żebrze o hajs. Robią to bo lubią, mają taką potrzebę. No ale wiadomo, tamci nie są takimi patriotami no i nie walczą, o to aby Polska była znowu dla Polaków.


Jak tak przeglądam neta, to już dawno zaobserwowałem, że Ojczyzna i Patriotyzm stały się wielkim biznesem, na którym masa cwaniaków z bardzo mądrymi minami, z obniżonym głosem i spowolnionym dla dodania prestiżu tonem, trzepie lub próbuje trzepać całkiem fajną kasiorkę i całkiem wygodnie, nic nie robiąc żyje.


Gdy byłem łebkiem Perfect (swoją drogą Hołdys, kolejny człek honoru) w swoim największym hicie Nie płacz Ewka, śpiewał:


„Hej prorocy moi z gniewnych lat, obrastacie w tłuszcz

Już was w swoje szpony dopadł szmal, zdrada płynie z ust”


Jak widać niewiele się zmieniło. Marzę o tym aby poznać prawicowych ideowców, którzy walczą o ten kraj zupełnie za darmo. Którzy normalnie pracują a potem poświęcają swój własny czas aby walczyć o Polską.


Walka też jest świetna. Ponownie szanuję tutaj Michalczewskiego, Krajskiego i Balińskiego, ale sorry, jak słyszę „małoczapeczkowi”, „bestia” to mi zwieracze puszczają. Czego się boicie?

Serio wy chcecie walczyć o Polskę, o ojczyznę? Wy? Wy bohaterzy, którzy boicie się nazywać rzeczy po imieniu? Serio? Jesteście nie śmieszni, a żałośni. Lewacy mają rację śmiejąc się z was, bo w sytuacji realnego zagrożenia, wszyscy ci bohaterzy zesrali by się ze strachu. Kim są do cholery małoczapeczkowi?


Ale sama walka. O jakiej walce można mówić, skoro Lewica, zawsze i wszędzie, w chwili zagrożenia potrafi się zjednoczyć, a na prawicy jest tyle partii ile ludzi.

Zauważyliście, że ludzie prawicy nie prowadzą ani nie chcą prowadzić ludzi do walki. Wszyscy oni pacyfikują nastroje. Jak już coś trzeba robić to są marsze, w ciszy i skupieniu. Obecni liderzy albo mający aspiracje być liderami robią wszystko aby ludzie byli w uśpieniu. Wbijają im do głów, że jedyne co mają robić to na nich głosować, bo oni, heroldowie niepodległej Polski mają wiedzę co robić dalej. A dalej, to po prostu wejść w układ i dorwać się do koryta. Oczywiście w imię Ojczyzny i Niepodlgłej Polski. Jak już coś się dzieje, to zawsze to jest oddolna inicjatywa ludzi, nigdy liderów, którzy zawsze pojawiają się później z armią fotografów.

Za długo już zyję, i zbyt wiele razy ten sam mechanizm obserwowałem aby dać się nabrać kolejnym cwaniakom. Zresztą przecież to nie są nowi ludzie, wszyscy oni mają dobre kariery, i kiedyś im jakoś III RP i układ nie przeszkadzał. Teraz nagle pokochali Polskę bo poczuli wiatr, na którym można wzlecieć.


A na dole? Z mojego osobistego doświadczenia muszę stwierdzić, że największe spiny mam z tzw prawicowcami. To ludzie, którzy mnie na privie bombardują pretensjami, że atakuję jakiegoś ich idola. Bo wiecie, na prawicy są święte krowy, których dla dobra sprawy nie wolno ruszać. Co gorsze, z pełną świadomością muszę również stwierdzić, że bardzo wielu ludzi na prawicy to zwykłe nieudaczniki życiowe, przeżarte zawiścią (nie zazdrością, a właśnie zawiścią), frustracją. To są ludzie, których wkurza wszystko, od wyjazdów, wypraw, po lajki pod postami i zasięgi. Żeby ich zadowolić macie być takimi samymi zerami jak oni. Macie potwierdzać fakt, iż to że są zerami to nie wina ich nieudolności życiowej, a wrednego systemu których ich prawych gnębi, bo gdyby nie on, to byliby spokojnie milionerami. To ludzie, którzy gdzieś tam czekają na chwilę kiedy mogą wam dowalić, a gdy szajbusów wywalicie ze znajomych, zamiast to wziąć jak facet na klatę, jęczą jak pipy i drą pysk jaka to im się krzywda stała, no bo wiecie, nie wolno ich wyrzucać ze znajomych. Wielkie, dorosłe dzieci.


W przypadku partii jest to samo, wieczne podziały, wieczna szarpanina, walka o hajs z dotacji, dzielenie stołków, których nie dosyć, że jeszcze nie ma, to prawdopodobnie nigdy nie będzie.


Nasza obecna prawica jest żałosna, nie ma szans przejęcia władzy ponieważ ma w sobie postkomunistycznego wirusa skarlenia. Ma tą samą mentalność co cała baza polityczna III RP. Tak naprawdę po oddzieleniu frazesów o Ojczyżnie, którymi sobie pysk wyciera, wszystko sprowadza się do jednego, ponadpartyjnego hasła obowiązującego w Polsce, „Teraz Ja”. Brakuje nam ludzi naprawdę ideowych, którzy są zdolni do poświęceń, nie gonią za szmalem, dla których Polska byłaby najważniejsza. Ludzi, którzy byliby w stanie dla Ojczyzny coś poświęcić, dać za darmo, zainwestować w patriotyczne wychowanie młodzieży.


Gdyby Tuskownia nie reagowała nie wiem dlaczego tak nerwowo na prawicę, gdyby jej sama nie robiła reklamy, i nie pompowała jej poparcia, ta zaczęłaby obumierać. Wtedy w końcu zaczęłoby tworzyć się coś oddolnego, ideowego. Może właśnie w tym tkwi problem.


Marzę o tym, aby ktoś w końcu zaczął robić coś dla tego kraju za darmo. Tak, właśnie za darmo. Żeby był w stanie się poświęcić. Marzę o tym, aby pojawił się polityk, który byłby w stanie robić nie tylko happeningi, i sensacje wokół siebie, ale rzeczywiście byłby w stanie oddać wszystko za ludzi, którzy go popierają. Polityk, który byłby w stanie zjednoczyć ludzi wokół idei i zaczął wychowywać i inwestować swoją energię w młodzież, a nie w siebie.


Mam takie marzenie, że przyjdą w końcu ludzie Prawi.


Komentarze


Kontakt

Thanks for submitting!

© 2023 by Train of Thoughts. Proudly created with Wix.com

bottom of page