top of page

„Błogosławiona jest młodzież, albowiem ona odziedziczy dług narodowy”

  • 5 maj
  • 2 minut(y) czytania

Takim właśnie tekstem rzucił niedawno niejaki Appelbaum, gość który w życiu uczciwie nie przerobił jednego dnia, a cała jego kariera jest całkowicie niezrozumiała i niezwykle tajemnicza i opiera się de facto na pozycji żony.


Trzeba przyznać, że w tej swojej prymitywnej bezczelności i ciasnocie umysłowej, jest na tyle mało inteligentny, że permanentnie najpierw mówi a dopiero potem myśli, co umożliwiło mu zresztą stworzenie własnej słynnej szkoły dyplomacji im. Radka Appelbauma, zgodnie z którą zachowania rynsztokowe wjechały na salony.


Wracając jednak do sensu wypowiedzi, która tak bardzo rozbawiła imbecyli na sali. Uśmiechnięty pełnym szczerbatym ryjem rząd niejakiego Tuska doprowadził Polskę do krawędzi bankructwa. Po przebiciu dwóch bilionów długu publicznego i trzeci rok z rzędu ćwierć biliona deficytu budżetowego doszliśmy do ściany. Tusk ma coraz większy problem z pożyczeniem kolejnych pieniędzy, a towarzysze z bratnich Niemiec i Ukrainy naciskają na daniny. Ponieważ agencje ratingowe, ciągle obniżają rating Polsce, w wyniku czego Tusk i Domański mają coraz większy problem ze sprzedażą obligacji i zaciąganiem kolejnych pożyczek, a jednocześnie trzeba ratować walący się przemysł niemiecki i upadłą Ukrainę, antypolski duet zaczyna zaciągać pożyczki a konto przyszłego pokolenia.


Ja wiem, że upośledzonych wielbicieli Tuska i Sikorskiego może to śmieszyć, ale zostawimy naszym dzieciom upadłe państwo z ogromnym długiem publicznym, gigantycznym deficytem budżetowym, niezbilansowanym systemem emerytalnym i monstrualnym zadłużeniem zagranicznym, które będzie dedykowane do spłaty im i ich dzieciom.


Ponieważ zadłużenie można spłacić jedynie na trzy sposoby, czyli podwyższeniem podatków, kolejnymi kredytami i dewaluacją waluty, nasze pokolenie w swym bezgranicznym kretynizmie zafunduje naszym dzieciom bardzo wysokie podatki (już teraz dzień wolności podatkowej przypada na początek lipca, czyli ponad pół roku pracujemy za darmo, nasze dzieci za darmo będą pracować trzy czwarte roku), oraz permanentną wysoką inflację. Pociągnie to za sobą głodowe emerytury, podłej jakości usługi publiczne, beznadziejnie niską publiczną edukację oraz fatalny system opieki zdrowotnej.


I kolejny raz to nie jest znak zapytania. To jest fakt, po prostu nie ma innej możliwości. Jedyne co Tuskowi zostało to sprzedaż lasów państwowych, ale one już zostały obiecane Żydom, jako gwarancja sfinansowania zwrotu mienia pożydowskiego, na mocy Ustawy Kongresu 447.


Za każdą naszą głupotę, za każdą bezmyślność zapłacą nasze dzieci i wnuki. Jesteśmy pierwszym w historii Polski pokoleniem, które ma w dupie przyszłość swoich dzieci i wnuków, i skupia się jedynie na sobie, a ponieważ dodatkowo nie grzeszy inteligencją popiera i wybiera kanalie demolujące świat naszych dzieci i wnuków. Zostawimy naszym dzieciom zdemolowany finansowo kraj z nierozwiązywalnymi problemami, a jednocześnie sami wypieprzymy się na emerytury, licząc na to, że ich ciężka praca zagwarantuje nam stabilną i wygodną starość. Jednocześnie my zostawimy im biedę i ogromne zadłużenie do spłacenia.


Przyjdzie czas, że nasze dzieci i wnuki nas przeklną za to, co im zostawimy.



Komentarze


Kontakt

Thanks for submitting!

© 2023 by Train of Thoughts. Proudly created with Wix.com

bottom of page