top of page

Dehumanizacja czyli niczego nas historia nie nauczyła

  • Dariusz Zdebel
  • 29 gru 2025
  • 3 minut(y) czytania

Przed świętami rozpoczęli strajk górnicy z kopalni Silesia. Strajk polegający na tym, że po pracy nie wyjechali do góry, lecz zostali na dole. Nikomu niczego złego nie zrobili.


Ponieważ poza statystykami GUSu i uśmiechniętym elektoratem niejakiego Tuska, który zawsze widzi nie tak jak jest a jak mu TVN i Wyborcza karzą, wszyscy inni doskonale widzą, że gospodarka zaczyna się walić a deficyt budżetowy i zadłużenie już nie przypominają galopującego konia, lecz start SpaceX, można by się było spodziewać, że społeczeństwo wykaże odruch solidarności z górnikami, na zasadzie dziś oni, jutro my.

Tymczasem okazało się coś wręcz przeciwnego. Na górników wylało się całe szambo jakim zazwyczaj ludzie wykształceni i kulturalni określają tych, którzy mają czelność nie głosować na PO i Lewicę.


Proponowano betonowanie szybów, odcinanie tlenu, zalewanie kopalni i inne metody, które chętnie chcą stosować polskie elyty wobec swoich ziomków.

Wielu ludzi było zaskoczonych furią uśmiechniętego elektoratu. Ja osobiście od dawna nie jestem już tym zaskoczony.


Kiedyś, dawno temu, czyli jakieś pięć lat wstecz nie mogłem zrozumieć tego co się działo w Niemczech po dojściu Hitlera do władzy. Najbardziej miałem problem ze zrozumieniem ludzi wykształconych, bo to oni stanowili kadry dowódcze einsatzgruppen, to oni byli elitami nazistowskiego państwa, to oni kierowali obozami zagłady i to oni stali za eutanazją chorych psychicznie i kalek, będącą wstępem do Holocaustu.


Gdy zaczął się srowid, poczułem się jakbym „diamentową kulą dostał między oczy”. Nagle spadła zasłona z mych oczu i wszystko zrozumiałem. To był pierwszy etap planowej dehumanizacji. Pamiętacie tych konowałów, którzy życzyli tym, którzy nie łykali tego cowidowego gówna, śmierci, którzy nie chcieli leczyć chorych jeśli się tym szajsem nie zaszczepią? Pamiętacie policjantów, kujących na glebie ojców przy dzieciach, ponieważ nie chcieli nosić mokrej szmaty na twarzy? Pamiętacie tych zindoktrynowanych idiotów donoszących na swoich znajomych? A pamiętacie obecnych polityków, którzy chcieli zamykać nieszczepionych w obozach? A tych, którzy domagali się aby zwalniać ludzi z roboty jeśli się nie zaszczepią?

To był pierwszy etap dehumanizacji. To nie byli ludzie, to byli foliarze, szury, płaskoziemcy…


A potem zaczęła się wojna na Ukrainie. BTW na Ukrainie matoły, a nie w Ukrainie. I wtedy nagle pojawiły się orki, psy Putina a w Polsce ruskie onuce. Z marszu wywaliłem takich domorosłych nazioli z moich znajomych. Nie toleruję jakichkolwiek nazioli a to właśnie jest typowy nazistowski sposób myślenia.

Oczywiście politycy zaczęli grzać nienawiść, momentalnie przyłączyli się do nich wojskowi, te Skrzypki, Polki, Kukuły i reszta tych militarnych geniuszy, przepowiadających koniec wojny po trzech dniach.

Od razu mieliśmy drugi poziom dehumanizacji, właściwie mamy go do dzisiaj, te nawoływania, że każdy kto przekłada dobro Polski nad bezcenną Ukrainę, każdy kto uważa, że to nie nasza wojna, każdy kto wątpi w bełkot idiotów zwanych politykami, każdy kto nie łyka propagandowego shitu i kolejnych ukraińskich prowokacji, powinien jako ruska onuca wylądować w pierdlu, lub obozie.

Wszyscy wątpiący to ich zdaniem nie są ludzie, to ruskie onuce…

Na froncie oczywiście też mamy prosty podział, po jednej stronie ludzkie anioły z widłami w herbie, a po drugiej kryminaliści, bandyci, krótko mówiąc nieludzie.


I teraz ta dehumanizacja zaczyna schodzić na niższy poziom.

Serio was to dziwi?

Jeżeli bestię zezwierzęcenia wypuści się z otchłani zawsze zaczyna szaleć na świecie.

Arystokraci, kułacy, burżuje, Żydzi, podludzie, zaplute karły reakcji, szkodniki, ileż razy mamy to wszystko przerabiać.

Niczego was ta historia nie nauczyła?

Jeśli dzisiaj odmawia się człowieczeństwa jednej grupie ludzi, skąd wiecie, że jutro to wy nie staniecie się celem nienawiści?

Że to na Was, polityczne szuje, te krypto naziole kręcące się wokół Was na ulicy, w sklepie, w pracy nie wskażą palcem?


Wolterowi niesłusznie przypisuje się znane słowa „Nie zgadzam się z tym, co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć”.

To zdanie jest imperatywem cywilizacji europejskiej, czymś niezbędnym do budowania nauki, fukcjonowania demokracji, wolności poglądów, poczucia bezpieczeństwa.

Jeśli złamiemy tą zasadę, jeśli zaczniemy dehumanizować innych tylko dlatego, że mają inne poglądy, to pogrzebiemy naszą cywilizację, naszą wolność. Jeśli ludzie zaczną obawiać się głosić swoje poglądy, to będzie koniec i nastanie mrok.

Mrok, który przyniesie ze sobą rzezie, ciemnotę, biedę i totalitaryzm.


Dzisiaj górnicy, a jutro kto? Ty? Ja? Twoja rodzina? Moja rodzina?

Wyłączcie te telewizory, przestańcie oglądać te dziennikarskie hieny, przestańcie słuchać tych politycznych szui. Zacznijcie w końcu szanować się nawzajem. Zanim zaczniecie na sygnał skakać sobie do gardeł.


Komentarze


Kontakt

Thanks for submitting!

© 2023 by Train of Thoughts. Proudly created with Wix.com

bottom of page