Indie comeback - zapiski z podróży. Agra i perły Indii.
- 28 lut
- 3 minut(y) czytania
Wieczorem przed snem, nasz przewodnik Michał powiedział mi, że warto wstać na wschód słońca i porobić zdjęcia Taj Mahal, ponieważ z tarasu na górze naszego hotelu jest idealny widok.
Wstałem rano o 6 i powędrowałem do góry.
Rzeczywiście na wprost mnie ukazał się charakterystyczny kształt mogolskiej kopuły. Popatrzyłem i.. cóż mam rzec… fajna ale dupy nie urywa, spodziewałem się czegoś lepszego.
Porobiłem kilka fotek i poszedłem szukać jakiegoś stolika, który mógłbym użyć zamiast statywu.
Popatrzyłem poprzez taras.. i szczęka mi opadła… Taj Mahal był za drzewem. Teraz go dopiero zobaczyłem, miałem go jak na dłoni. Niesamowicie piękna budowla.
Zacząłem robić zdjęcia z wszelkich możliwych kątów. Jednocześnie zrobiło się głośniej bo wraz ze wschodem słońca pobudziły się małpy i zaczęły biegać pod dachach poniżej i trząść z całej siły drzewami.

Do Taj Mahal udaliśmy się jak wyszliśmy ze szkoły. Mieliśmy go w odległości kilkuset metrów.
To jedno z niewielu miejsc, które na żywo są o wiele piękniejsze niż na fotografiach. Przepiękna biała marmurowa budowla o charakterystycznym kształcie.
Wybudowany przez cesarza Shah Jahana, jako mauzoleum i pomnik jego miłości do żony Mumtaz Mahal, która zmarła w 1631 podczas porodu 14. dziecka (lub 13. – źródła różnią się co do liczby), towarzysząc mężowi w kampanii wojskowej w Burhanpurze.
Budowę grobowca rozpoczęto w 1632 roku, główny budynek ukończono ok. 1648, a cały kompleks (z meczetem, domem gościnnym i ogrodami) w 1653 roku.
Pracowało przy nim ok. 20–22 tysięcy robotników, rzemieślników i artystów z Indii, Persji, Azji Środkowej.
Patrząc na jego bryłę i perski ogród nie sposób nie zauważyć podobieństw do grobowca Humajuna w Delhi. Zbudowanego w latach 1565–1572, czyli niemal sto lat wcześniej przez wdowę po cesarzu.

Budowla nie przyniosła ukojenia Shah Jahanowi. Wkrótce po ukończeniu budowy cesarz zachorował psychicznie, co wykorzystał jego syn Aurangzeb i w 1658 roku dokonał przewrotu pałacowego, obalił ojca i uwięził go na ostatnie 8 lat życia w znajdującym się nieopodal Czerwonym Forcie w Agrze. Legenda mówi, że Szah Jahan spędzał dni patrząc przez okno na Taj Mahal – grób ukochanej żony – aż do śmierci w 1666 roku. Został pochowany obok Mumtaz Mahal w Taj Mahal.
Na terenie całego kompleksu można bez problemu robić zdjęcia poza wnętrzem budowli, lecz ponieważ to jest grobowiec, to w środku poza sarkofagiem tak naprawdę nic nie ma, podobnie jak w grobowcu Humajuna, więc niczego nie żałowałem.
Kolejną perłą, którą zwiedziliśmy był Czerwony Fort w Agrze.
Jest nieopodal bo niecałe trzy kilometry od Taj Mahal.
Jego początki sięgają początków XVI wieku i panowania sułtana Sikandara Lodi. Po podboju Sułtanatu Delhijskiego przez Mogołów, to tutaj w 1630 roku koronował się następca założyciela dynastii Wielkich Mogołów Babura, cesarz Humajun.
W latach 1565–1573 cesarz Akbar Wielki zlecił gruntowną renowację fortu. Zastąpił stare ceglane mury potężnymi czerwonymi piaskowcami (stąd nazwa Czerwony Fort). Pracowało przy tym codziennie ok. 4000 robotników. Fort stał się militarną twierdzą i cesarską rezydencją – półokrągły w planie, ma mury wysokie na 21 m, obwód ok. 2,5 km i jest otoczony fosą.

Kolejną przebudowę przeprowadził Shah Jahan. Zastąpił wiele czerwonych budowli białym marmurem i dodał luksusowe pałace. Fort był stolicą imperium do 1638 roku, kiedy Shah Jahan przeniósł stolicę do nowego Delhi (Shahjahanabad).
W 1658 roku Aurangzeb uwięził ojca w forcie na ostatnie 8 lat życia.
Fort robi niesamowite wrażenie swoim pięknem i ogromem. Z jego okien można oglądać pobliski Taj Mahal. Szkoda tylko, że większa jego część jest zamknięta dla zwiedzających z powodu niekończącego się remontu.
Kolejnem punktem naszego tripa miało być Kajuraho i jego słynne świątynie Kamasutry.




Komentarze