„Nasz wiek jest wiekiem najwyższej przemocy państwa nad człowiekiem” - Wasilij Grossman
„Czyż niszczenie jednostki przez państwo nie jest najważniejszą kwestią naszych czasów, naszej moralności?” - Tarłam Szałasów
Europa jest w agonii, to jest fakt. Oczywiście gdy się wejdzie na różne powiązane z rządami serwisy, gdy posłucha się „wolnych i niezależnych” mediów, lub lewej strony sceny politycznej to odniesie się wrażenie, że Europa weszła w najlepszy okres w swoich dziejach, i część ludzi rzeczywiście w to wierzy.
Jednak dla każdego kto ma IQ powyżej pantofelka lub nie czerpie profitów z obecnej sytuacji, katastrofa Europy jest niezaprzeczalna.
Najważniejsza jest gospodarka. UE ma obecnie dwóch groźnych i górujących nad nią potencjałem konkurentów. Jednym z nich są Chiny a drugim USA. Ja wiem, że ciasnym umysłom to trudno zrozumieć, ale głównym konkurentem Europy są Stany Zjednoczone. Z całym szacunkiem ale najważniejszym działem gospodarki są nie usługi a przemysł. Niestety to nie zakłady kosmetyczne, restauracje, hotele i inne generują rozwój gospodarczy, a właśnie przemysł.
Żeby przemysł mógł się rozwijać niezbędnych jest kilka elementów: surowce, energia, pracownicy, kapitał i przede wszystkim rynki zbytu. Gdy popatrzymy na surowce to zaraz widać, że Europa ma poważny problem, pozbawiona jest surowców. O ile USA i Chiny mają w dużym stopniu zapotrzebowanie na surowce zabezpieczone własnymi złożami, to bazą surowcową dla Europy przez cały okres rewolucji przemysłowej były kolonie i Rosja. Kolonializm i neokolonializm dobiegły już końca, kraje europejskie są wypychane z Afryki przez nowe rządy mające oparcie w Chinach i Rosji, natomiast surowce z Rosji zostały póki co utracone w wyniku nowej Zimnej Wojny i zostały przejęte przez Chiny i Indie.
Kolejnym problemem jest energia. Europa ma najdroższą energię na świecie, z powodu idiotyzmu Zielonego Ładu Europa nie jest w stanie zapewnić taniej energii. Ponownie tak jak w przypadku innych surowców, Europa nie posiada własnych surowców energetycznych. Jedynym paliwem jest węgiel, ale jego produkcja w Europie jest likwidowana. Chiny są w podobnej sytuacji ale w odróżnieniu od Europy maksymalnie zwiększają jego wydobycie i budują kolejne elektrownie węglowe. Stany są w najkorzystniejszej sytuacji ponieważ mają zapewnione wszystkie paliwa kopalne. Wyjściem dla Europy również nie są elektrownie jądrowe, gdyż w Europie nie ma złóż uranu, który musi być sprowadzany albo z Rosji albo z Afryki, ale to źródło po wypchnięciu Francuzów z Nigru właśnie się skończyło. Ponownie Europa jest skazana na dostawy z Rosji, oczywiście można gaz kupować gdzie się chce, problem w tym, że będzie o wiele droższy.
Jeśli się popatrzy na to co obecnie dzieje się na świecie, to jasno widać, że świat jak już to napisał Zbigniew Brzeziński przypomina wielką szachownicę. Szachownicę, na której swoje figury rozstawiają USA, Chiny, Rosja i Indie. Każde z tych mocarstw stara się kontrolować jak najwięcej miejsc, w których znajdują się złoża zarówno paliw kopalnych jak i innych surowców. Jedyną potęgą gospodarczą, która nie bierze w tym udziału jest Europa. Europa nie mająca własnych surowców.
Następnym elementem układanki są pracownicy. Dzisiejszy przemysł to automatyka i cybernetyka, a Europa sprawia wrażenie, ze chce budować przemysł sowiecki z lat 30-tych, przemysł w którym potrzebna jest tania i niskowykwalifikowana siła robocza. Dzisiejsze chińskie i amerykańskie fabryki to zakłady opierające się na pracy robotów, obecny transport opiera się na sterowaniu cyfrowym i sztucznej inteligencji, a Europa w tym momencie robi coś absurdalnego, ściąga miliony analfabetów o zerowych kwalifikacjach, których nie jest w stanie nigdzie zatrudnić. Ale to nie wszystko, Europa rozwaliła własny system edukacji, zamiast skorelować go z potrzebami przemysłu i gospodarki, klonuje dziesiątki milionów bezużytecznych magistrów po wyższych szkołach gotowania na gazie.
Idąc dalej, kolejnym elementem jest kapitał. Kapitał nie lubi wysokich podatków, nie lubi nadmiernych regulacji a nade wszystko nie znosi chaosu. A z tym wszystkim mamy do czynienia w Europie. Nie powinno wobec tego niego dziwić, że kapitał z Europy ucieka. Firmy przenoszą się przede wszystkim do Azji, gdzie nawet w krajach z kapitalizmem państwowym regulacji jest o wiele mniej a koszty są ułamkiem kosztów europejskich.
Ostanim elementem tej układanki są rynki zbytu. Europa jest obecnie największym eksporterem towarów na świecie. Tuż za nią się plasują Chiny a następnie Stany. Żeby towary się sprzedawały muszą spełniać dwa warunki: jak najwyższa jakość i jak najniższa cena. Niestety Europa nie jest w stanie utrzymać niskich cen, koszty energii, wysokość podatków, koszty regulacji, generują coraz wyższe łączne koszty produkcji, co powoduje, że końcowa cena produktów jest coraz wyższa, nie dosyć że nie będą się sprzedawać poza Europą to mało tego, towary chińskie i amerykańskie zaczną wypychać europejskie nawet z rynków miejscowych. Pod względem jakości towary europejskie również przestają być kojarzone z wzorcowymi produktami.
To, że przemysł europejski upada nie jest tajemnicą, nie ma dnia aby nie było doniesień o kolejnych zamykających produkcję fabrykach i przenoszonych taśmach produkcyjnych do Azji. Wydaje się, że ktoś to powinien w końcu zauważyć, i rzeczywiście kolejni ministrowie w kolejnych krajach europejskich zwracają na to uwagę, wszyscy mówią, że przemysł europejski duszą wysokie ceny energii, brak innowacyjności i nadmierne regulacje. Pojawił się nawet raport Draghiego, na który uwielbiają się powoływać wszyscy politycy. Jakie wobec tego rozwiązania proponuje Draghi? Więcej regulacji, więcej zielonego ładu. Czyli jeszcze wyższe ceny energii i jeszcze mniejsza konkurencyjność.
Niestety przemysł to nie wszystko. Eurokraci wzięli się również za rolnictwo. Obecnie forsuje się traktat pomiędzy Unią a krajami Mercosuru. Podczas gry rolnicy europejscy są coraz bardziej obciążani regulacjami i kwestiami związanymi z ograniczeniem emisji CO2, rynek europejski ma być otwarty dla rolnictwa południowoamerykańskiego nie obciążonego żadnymi dodatkowymi kosztami i regulacjami. Nie trzeba być zbytnio odkrywczym aby zrozumieć czym to się skończy. Rolnictwo europejskie zostanie wyeliminowane. Ktoś może się zdziwić dlaczego rządom europejskim miałoby zależeć na liwkidacji własnego rolnictwa. Odpowiedź jest prosta, wystarczy popatrzeć na kraje komunistyczne, we wszystkich z nich toczono walkę z rolnikami i specjalnie doprowadzano do klęsk głodu. Głod jest idealnym mechanizmem do kontroli ludzi. Wystarczy buntujące się regiony odciąć od dostaw żywności, a skąd weźmiecie jedzenie skoro do okoła będą jedynie parki, lasy, bagna i betonaza? Rządzący bez problemu wymuszą posłuszeńśtwo głodnych ludzi.
Oczywiście można mieć nadzieję, że politycy jak kiedyś car rosyjski nie mają pojęcia o tym co się naprawdę dzieje, ale jak się w końcu dowiedzą to zaczną zmiany.
Mam dla was złą wiadomość, żadnych zmian nie będzie.
Skąd mam taką pewność?
Stąd, że Europą rządzą politycy związani z ideologią neomarksistowską, a ta ideologia nigdy nie zmienia kierunku i nigdy nie przyznaje się do błędu.
W każdym kraju komunistycznym przeprowadzano kolektywizację, i w każdym kraju poza milionami zabitych i zmarłych z głodu, doprowadziło to do załamania produkcji żywności, do głodu i katastrofy gospodarczej i mimo tego, żaden rząd nigdy nie zmienił swych celów. W każdym kraju komunistycznym stawiano jedynie na przemysł ciężki kosztem rozwoju przemysłu lekkiego, co prowadziło do drastycznych niedoborów podstawowych artykułów dla ludności, czy to cokolwiek zmieniło? Nie. Wręcz przeciwnie, im było gorzej tym konsekwentniej trzymano się oficjalnej linii. W każdym kraju wszystkie środki kapitałowe przeznaczano na rozbudowę przemysłu ciężkiego w celu realizacji zbrojeń. Rujnowało to wszystkie gospodarki, czy jakikolwiek rząd zmienił swoje podejście? Nie. Kontynuowano ten model aż do samego końca, czyli ostatecznego bankructwa wszyskich państw komunistycznych.
Europą rządzi zbrodnicza neomarksistowska ideologia, ideologia która nigdy nie dopuszcza myśli o tym, że może się pomylić, ideologia dla której prawa jednostki, wolność, dobrobyt społeczny są wrogiem. Dlatego uważam, że to koniec obecnej Europy, czekają nas mroczne czasy, czasy biedy, ruiny gospodarczej i związanych z nimi zaburzeń społecznych i chaosu.
Tekst chciałbym zakończyć słowami Aleksandra Sołżenicyna:
„Ideologia !. To ona dostarcza upragnionego usprawiedliwienia łotrostwu i koniecznej, wieloletniej odporności zbrodniarzowi. Dzięki ideologii wiek XX poznał, co to jest łotrostwo pomnożone przez miliony ofiar.”

Comments