top of page

Lewackie rządy, w odmętach szaleństwa, lenistwa i beztalencia.

  • 7 cze
  • 3 minut(y) czytania

Kilka dni temu rzecznik praw dziecka postanowiła dać znać o swoim istnieniu i wydaliła z siebie wysrywy na miarę swojego lewackiego punktu widzenia, dotyczącego niezwykle ważnego zagadnienia, a mianowicie rozdawnictwa darmowych lodów dla dzieci, które wykazały się zdolnościami i ciężka pracą, na tyle aby uzyskać tzw. Świadectwo z paskiem.


Do sprawy odniósł się redaktor Łukasz Warzecha pisząc:

”Teraz proszę się trzymać, bo to jest tak durne, głupie i wk...jące, że trudno zachować spokój‼️

Lodziarnia "Pod Dębem" w Pszczynie od 25 lat miała darmowe lody dla najlepszych uczniów - tych kończących rok szkolny z wyróżnieniem.

Teraz darmowych lodów nie będzie, bo idiotka, która została rzecznikiem praw dziecka, M.HornaCieslak, wysmażyła pismo, że ten zwyczaj jest "wykluczający" i może "generować nadmierną presję psychiczną, promować niezdrową rywalizację".

Tak, nazywam panią rzecznik wprost idiotką, bo tutaj nie ma innego określenia. To nie jest określenie obraźliwe, ale opisowe.

Ale ta jej kretyńska interwencja nie bierze się z niczego. To przejaw przekonania, że nie wolno nikomu sprawiać dyskomfortu, a największy dyskomfort sprawia ten, kto lepiej sobie radzi i ma lepsze wyniki.”


Na pozór idiotyczne pismo jest w rzeczywistości odbiciem kilku odsłon gangreny toczącej nie tylko nasz kraj, ale ogólnie cały Zachód.


Po pierwsze, rzeczywiście rządzą nami imbecyle. W wyniku świadomego działania prowadzonego przez wiele lat, z polityki zostali przegonieni jacykolwiek inteligentni i wartościowi ludzie, zamiast nich zaludniły ją wszelkiej maści kreatury, idioci, imbecyle bez wiedzy i jakichkolwiek kwalifikacji. W normalnym świecie nikt nie zaryzykowałby nawet aby dać im grabie do ręki, ponieważ bałby się, że zrobią krzywdę sobie lub innym, w polityce natomiast nikt nie widzi problemu w tym, że takie kreatury decydują o szpitalach, szkołach, finansach, kulturze, gospodarce, wojnie. Ludzie wartościowi, którzy są jeszcze w polityce, przypominają jednorożce swoją unikatowością.


Po drugie, do Polski dzięki Tuskowi wkroczył na pełnej kurtyzanie neomarksizm. Od lat wprowadzana jest amerykańska koncepcja antyszkoły, która polega na równaniu do najsłabszego. Czyli następuje ciągle obniżanie wymagań edukacyjnych mając nadzieję, że nie będzie słabych ponieważ ci słabi po obniżeniu wymagań znajdą się w grupie średnich. Niestety to podejście nie działa, ponieważ słabi stają się jeszcze słabsi, średni lądują na poziomie poprzednich słabych a dobrzy osiągają wyniki, które wcześniej osiągali średni. Efektem jest ciągłe obniżanie wymagać edukacyjnych, które i tak ciagle są zbyt wysokie dla części uczniów.

Zamiast doceniać to, że część uczniów mimo wszystko ma jakieś aspiracje, marzenia, motywacje, robi się wszystko aby stali się tak samo leniwi jak większość. Teraz to zjawisko dzięki Nowackiej i Lubnauer wyraźnie przyśpieszyło.

Celem każdego sortu marksistów jest pogoń za równością, to że jest to absurdem zostało udowodnione już setki razy, mimo to równość jest cały czas ich obsesją. Skutkiem tego w każdej dziedzinie jest hołubienie leniwych, mniej utalentowanych a niedocenianie pracowitych i utalentowanych. Problem w tym, że za postęp cywilizacyjny odpowiedzialni są ci pracowici i utalentowani, więc efekty już widzimy w Unii Europejskiej, która powoli odkleiła się od postępu technologicznego, a jedyne osiągnięcie technologiczne w ciągu ostatnich lat wygenerowane w tym neokomunistycznym tworze to przymocowanie nakrętek do butelek, co szczególnie można docenić pijąc takie płyny jak kefir.


Po trzecie, szokujące jest to, że do tego co robi prywatny obywatel miesza się komunistyczny urzędnik. To jego lodziarnia, jego lody, więc jego sprawa, co z nimi robi, gówno do tego jakiejś komunistycznej smarkuli, którą ktoś równie głupi jak ona umieścił na tym stanowisku. Państwo nie  powinno mieć jakiegokolwiek prawa mieszania się do prywatnej własności, jeżeli ktoś oczywiście nie popełnia ewidentnego przestępstwa. Jakby gość ustalił, że da darmowe lody każdemu uczniowi, który ma średnią dokładnie 3,89, to jest jego sprawa i gówno państwu do tego.


I po czwarte, może rzecznik praw dziecka zajęłaby się w końcu zamiast lodami, gwałconymi dziećmi przez jej kolegów w Kłodzku? Może zajęłaby się sprzedażą polskich dzieci pedofilom na Zachodzie? Może zajęłaby się tym, żeby wszystkie dzieci miały dostęp do darmowych posiłków w szkole? Powtarzam wszystkie, bez wyjątku. Może zajęłaby się tym aby wszystkie dzieci miały dostęp do wypoczynku? Powtórzę wszystkie. Może zajęłaby się problemami dzieci niepełnosprawnych, na które mają wywalone wszystkie kolejne rządy, ponieważ problemem tych dzieci jest to, że ich jest mało, więc jako elektorat wraz z rodzicami są nieistotne.Może osobopostać zajęłaby się w końcu tym, czym powinna, a nie sztucznie wymyślanymi neomarksistowskimi idiotyzmami.



Komentarze


Kontakt

Thanks for submitting!

© 2023 by Train of Thoughts. Proudly created with Wix.com

bottom of page