top of page

Mamy dwa PISy, czyli jak wydymać lud.

  • 28 lip
  • 4 minut(y) czytania

Jakiś czas temu pisałem:


Prawdopodobnie PIS dobije rozłam. Morawiecki, właściwie nie wiem, czy sterowany z Brukseli czy z Waszyngtonu, to akurat jest mało istotne, aby nie dopuścić do dojścia do władzy Korony z Braunem, dokona secesji i wraz z częścią ludzi honoru wejdzie w koalicję z Tuskiem. Nawet jestem ciekawy tych fikołków jakie będą wyczyniać aparatczycy z jednej i z drugiej strony, aby uargumentować odwrócenie sojuszy. Problemu z tym nie będzie, bo jak to zawsze u komuchów, prawda etapu określa jakie się ma w danym momencie poglądy, a o tym jaka jest w danej chwili wykładnia etapu decyduje Partia. Zresztą przecież Morawiecki był swojego czasu najlepszą psiapsiułą Donalda więc problemu z tym nie będzie. Do kolejnych wyborów jego partia jak wszyscy koalicjanci Tuska zostanie stopniowo skanibalizowana, a sam Morawiecki biorąc pod uwagę wyjątkowo niski poziom intelektualny kadr partyjnych KO, być może zostanie nawet jego następcą.


Druga część PISu, wierna aż po grób Prezesowi będzie stopniowo obumierać, tak że w chwili śmierci Kaczyńskiego, a być może nawet wcześniej podzieli los PSL. Powiedzmy sobie szczerze Kaczyński nie może nikomu nic zaoferować. PIS jest jak świnka morska, ani świnka, ani morska, ani to prawica, ani patriotyczna.


A jeszcze wcześniej pisałem:


Teraz jednak jest szansa na jakieś zmiany, ponieważ te dwie obłąkane sekty nie dadzą rady samodzielnie rządzić. Musieliby wejść w koalicję z obydwoma Kontami, i o ile na Mentzena jeszcze można by było liczyć, bo traktuje partię jak prywatny biznes, i co było widać na piwku z Sikorskim, byłby w stanie się podłożyć, to problem jest z Koroną, bo Braun, nie wiem czy specjalnie, czy z nakazu spalił za sobą mosty.


Ale ponieważ jak mówił filozof, „gdyby wybory mogłyby coś zmienić, to by ich zakazano”, widzimy już pewne ruchy, żeby stworzyć większość w sejmie bez Konfy i Korony. Przede wszystkim powstaje nowa partia z serii „zróbmy sobie dobrze na rękę”, zakładana przez tego od Sześciu Króli. Jednak ponieważ już wszyscy są świadomi inteligencji bezobjawowej Ryśka, więc ta partia raczej nie jest w stanie powtórzyć numeru płaczącego Szymusia.


Więc mamy opcję B. Opcję, za którą na pewno stoją Jankesi. Prawdopodobnie będzie rozłam w PISie i człowiek globalistów, czyli Morawiecki przeciągnie część prawdziwych ludzi honoru do KO. Ponieważ nasi politycy działają na zasadzie obrotowych drzwi i raz są w jednej, raz w drugiej partii, czego przykładem jest sam Morawiecki i Sikorski, więc ten ruch pozwoli Tuskowi utrzymać władzę.


No i stało się to, co przewidywałem.

W chwili kiedy coraz bardziej staje się wyraźne dla wszystkich, że PSL, Polska 2050 nie przekroczą progu wyborczego, rzeczywiste poparcie Lewicy oscyluje wokół progu wyborczego, a partia Zróbmy sobie dobrze na rękę, Ryśka Sześciu Króli Petru nie interesuje psa z kulawą nogą, starsi i mądrzejsi podjęli decyzję, że trzeba wykonać odpowiednie ruchy aby zapewnić Systemowi dalszą władzę. Bantustan nie ma i nie może mieć suwerenności, mimo wszystko jest za duży i ma zbyt newralgiczne położenie geograficzne, aby po raz pierwszy od 80 lat przejęli w nim władzę Polacy. Przecież wiadomo, że Polska, to niemiecko - amerykańskie kondominium pod żydowsko - ukraińskim zarządem powierniczym, więc gdyby jakieś Konfy i Korony doszły do władzy mogłyby zbyt dużo namieszać w tym rejonie Europy. Dlatego, tak jak przewidziałem zaczęło się budowanie nowej koalicji dla Tuska i ekipy. Ponieważ Kaczyński zbyt dużo już powiedział i nie ma opcji na nagłą woltę, a poza tym kompletnie nie rozumie dzisiejszego świata, starsi i mądrzejsi wykorzystali globalistę Morawieckiego.


Gość znany, przewidywalny, mający podobno związki ze Stasi, a więc obecnie z BND, człowiek Brukseli, a i nawet Żydzi w Izraelu, gdy został premierem cieszyli się, że ich ziomek rządzi Polską, o czym pisali w Jerusalem Post, jako globalista również cieszy się poparciem WEF, a jako ten, który otwarł Polskę dla Ukrainy, także i z tamtej strony ma zaufanie. Nawet w przypadku Tuska większych przeszkód nie ma, bo przecież swojego czasu był jego doradcą.

Krótko mówiąc, idealny człowiek do wykonania zadania.


Więc doszło do secesji w PISie i 30 prawdziwych ludzi honoru, którzy do tej pory pluli na PO zmieniło front, również ci z drugiej strony, czyli yebacpisy, nagle uznają, że akurat tych 30 nie mieli wtedy na myśli.

Mamy więc bazę do budowania nowej partii, w której ostatecznie po stretyczałym Donaldzie przejmie stery Morawiecki.


Problem w tym, że poza ludźmi honoru, czyli politykami, poparcie elektoratu dla tego ruchu nie jest zbyt wielkie. Nawet podrasowane sondaże dają Morawieckiemu 7,5%, które uzyskał urywając po trochę Tuskowni, Lewicy, PSL i Razem. PISowi jak się okazuje urwał jedynie 3%. Reszta elektoratu PISu się przeniosła do Konfy i Korony.


Powodem tego, że elektrorat PIS przenosi się na prawo, jest wyjątkowa głupota ekipy rządzącej i jej propagandystów. Ci ludzie niby wiedzą coś tam o psychologii tłumu, niby wiedzą o manipulacjach, niby coś tam przeczytali na temat technik stosowanych przez Goebbelsa i bolszewików, ale są tak tępi i mają takie deficyty intelektualne, że są niczym król Midas, czego się nie dotkną to zamieniają w gówno.


Prymitywna proukraińska propaganda, wieczne walenie w wojenny bębenek, grzanie antypolskiej nienawiści, propagowanie nazizmu i banderyzmu na Ukrainie a jednocześnie opluwanie wszystkiego co polskie, powoduje coś czego te tępe łby nie są w stanie zrozumieć, betonowanie preferencji wyborczych. Antypolskiego, pro wszystkiego co obce elektoratu KO nie trzeba przekonywać, on będzie aż po grób protuskowy, ludzi z luzami na stykach popierających Lewicę też nie, oni nawet komunistę Zandberga nie rozumieją, ale wszystkich pozostałych Tusk, Sikorski, ściek powoli zaganiają na prawo. Serio nie potrafię zrozumieć tępoty umysłowej tej ekipy.


Zaczyna się tworzyć przestrzeń dla nowej partii prezydenckiej. Ponieważ Amerykanie widzą co się dzieje, może się zdarzyć, że Nawrocki dostanie sygnał aby zacząć tworzyć nowe ugrupowanie centrowo prawicowe na miejsce PISu, które jednocześnie będzie w stanie coś zaoferować tym ponad 10% ludzi rzygających na wszystkich obecnych polityków.


Będzie trzeba jeszcze coś zrobić z Koroną. Wyjścia są dwa, albo Braun jest zadaniowcem, i wtedy wzorem Korwina odwali coś przed samymi wyborami, co spowoduje, że zejdzie do bezpiecznych 5% i jako wentyl bezpieczeństwa dla niezadowolonych wejdzie do sejmu, albo nie jest zadaniowcem i będziemy mieli do czynienia z wariantem rumuńskim, czyli przed wyborami będą próbować Koronę zdelegalizować.


Zbliża się kluczowy rok a polska polityka będzie rozgrywana przez służby USA, Niemiec, Izraela i Ukrainy.



Komentarze


Kontakt

Thanks for submitting!

© 2023 by Train of Thoughts. Proudly created with Wix.com

bottom of page