Przebudzenie w Matrixie…
- Dariusz Zdebel
- 3 dni temu
- 5 minut(y) czytania
Afera Epsteina zatacza coraz większe kręgi.
Jednak teraz nie chcę się skupiać na samej istocie tej afery, lecz na jej zupełnie innym aspekcie.
Co nam powiedziała ta afera, oczywiście nie wszystkim, bo jak zauważyłem dla części ludzi problemem nie są dewiacje, ale głośne mówienie o nich. Taka mentalność polskiego zadupia, może i pije, może i przepija wszystko, może i leje całą rodzinę, może i kawał gnidy, ale po co to mówić, wywlekać. Po co to komu?
Takich ludzi pomijam ponieważ są niereformowalni, nigdy niczego nie zmienią ponieważ tego czego się najbardziej boją, to dysonansu poznawczego, w wyniku którego ich uporządkowane życia mogłoby się przewrócić do góry nogami.
Co więc powiedziała nam publikacja kilku milionów dokumentów?
Przede wszystkim, że ci co nami rządzą, to krańcowi zwyrodnialcy. Nigdy w dziejach świata, na taką skalę ludzie nie sięgnęli dna. Okazało się, że to nie jakieś pojedyncze zboczone pionki, lecz wielka sieć powiązań pomiędzy tzw elitami całego Zachodu.
Ukonstytuował się prawdziwy elitarny klub dewiantów i psychopatów. Najgorsze to jednak fakt, iż od tych ludzi zależą losy świata.
Maile Epsteina to nie tylko jednak pedofilia, dewiacje, morderstwa, tortury, okazuje się, że ta sama sieć powiązań zajmowała się polityką i wpływała na losy całych narodów. Zamachy stanu, przewroty, opłacanie partii i polityków, to wszystko również pokrywało się z elitarnym klubem dewiantów.
Jednak i to nie było wszystkim, ponieważ to tam decydowano o zdrowiu publicznym, restrykcjach i omawiano przyszłą pandemię.
Nie można oddzielić jednego od drugiego, ci sami ludzi gwałcili i okaleczali dzieci, zabijali ludzi, jedli kawałki ich ciał, a później podejmowali decyzje polityczne, gospodarcze i sanitarne.
Teatr nie skupiał się przy tym jedynie do samej wyspy, ponieważ aktorzy spotykali się w różnych miejscach świata.
Idąc dalej, po raz pierwszy od lat pojawiają się Rothschieldowie. Prawdziwi władcy świata, rodzina która naprawdę wiele energii poświęciła aby dosłownie zniknąć. O ile o Rothschieldach możemy naprawdę wiele przeczytać do początku XX wieku, to później stopniowo znikają ze sceny, a po drugiej wojnie nie ma o nich żadnej wzmianki. A tu bomba, nagle znajdują się w świetle reflektorów.
Kolejną rzeczą jest potwierdzenie tego, czego właściwie domyślaliśmy się od lat, zdegenerowani, zboczeni, zidiociali politycy są na krótkiej smyczy wywiadów, w tym przypadku Mossad okazał się władcą marionetek, wpływając na politykę całego Zachodu.
Nie sposób też pominąć żydowskiej proweniencji całej afery, Epstein jest Żydem, Maxwell jest Żydówką, Żydzi tworzyli elitarny krąg, akcję monitorował izraelski wywiad, decyzje polityczne przynosiły korzyści jedynie Izraelowi a sam Epstein w mailach pisze z pogardą o głupich gojach i naśmiewa się z niskiej inteligencji Czarnych.
I na koniec cala pedofilska afera skupia się jedynie do liberalno demokratycznego Zachodu.
Powinno wydawać się, że teraz religie chrześcijańskie powinny na tej Megasodomie i Megagomorze zbić wielki kapitał moralny. Ale nic z tego, jeśli chodzi o protestantów, to może i chętnie by wzięli udział w akcjach na Pedowyspie, ale są tak marginalni, niewiele znaczący i tak umoczeni w przyziemnej, siermiężnej dewiacji, że Epsteinowi jak widać nawet przez myśl nie przeszło aby się z nimi zadawać. To był elitarny klub a nie jakaś wiejska dyskoteka dla ubogich krewnych.
Jedyną instytucją, która jest na tyle silna, i która teraz powinna walnąć pięścią w stół w obronie tych mordowanych i gwałconych dzieci jest Kościół Rzymskokatolicki.
Ale okazuje się, że papież Leon i wszyscy hierarchowie nagle nabrali wody w usta i udają, że nic się nie stało. Ale jakby mogło być inaczej skoro Jan Paweł II udzielił w 2003 roku papieskiego błogosławieństwa Epsteinowi i Maxwell, a w 2015 roku za Bergoglio, Epstein był gościem Watykanu? Jak Kościół ma reagować skoro sam od lat nie potrafi uporać się z pedofilami we własnych szeregach, co doprowadziło do jego upadku w najbardziej katolickiej ze wszyskich krajów Irlandii? Jak ma reagować skoro za pontyfikatu Bergoglio w Watykanie dochodziło do gejowskich orgii, a do takich samych orgii dochodzi w różnych krajach świata na parafiach? Jak ma reagować, skoro od II Soboru Watykańskiego toczy go rak modernizmu, zgodnie z którym piekło jeśli istnieje jest puste, a wszyscy nawet jeśli walczą z Kościołem będą zbawieni, a ostatecznym celem jest powstanie jednej ogólnoświatowej synkretycznej powszechnej religii? I jak Kościół ma potępić Epsteina, skoro walczy jak lew w obronie nie chrześcijan a Żydów?
Obecny modernistyczny Kościół Rzymskokatolicki jest już nie w kryzysie, a upadku, będąc jedynie o jeden krąg piekielny powyżej Epsteina, więc jak ma potępić, to z czym sam ma problem.
Potępić mógłby arcybiskup Vigano, co zresztą robi, jak i Bractwo Św. Piusa X, problem w tym, że Vigano za krytykowanie modernistycznych papieży i hierarchów został ekskomunikowany a Lefebryści też już są na skraju ekskomuniki.
Upadło wszystko. Wszystkie autorytety, to na czym Zachód się opierał, moraliści okazali się zwykłym dnem. To jest prawdziwy koniec Zachodu, jego misji. Po bankructwie liberalnej demokracji w chwili gdy Zachód przestał reagować na mordowanie palestyńskich dzieci, teraz ostatecznie zbankrutowali jego przywódcy okazując się zwykłymi zboczonymi psychopatami.
To jest koniec. Zachód utracił resztki autorytetu aby kogokolwiek pouczać. Stał się uosobieniem Doriana Graya.
W tym miejscu pojawia się proste pytanie, komu na tym zależało, aby to zrobić właśnie teraz.
Tym razem odpada cała antyzachodnia oś zła, czyli Putin (aczkolwiek w Polsce dla ainteligentnych ameb zaczynają serwować bełkot, że Epstein był ruskim szpionem, spoko nie taki bullshit łykali więc i to łykną), Xî, i cała reszta menażerii. Nie mieli z tym nic wspólnego również islamiści, z prostego powodu, że są za chudzi w uszach, na taką akcję. Jedynym, który mógł zezwolić na ujawnienie był Trump.
I teraz możemy pospekulować dlaczego miałby to robić.
Przede wszystkim musimy odciąć wątek izraelski, ponieważ Mossad stracił główną dźwignię nacisku na Zachód. Już widzimy pierwsze dymisje i odejścia z rządów, stopniowo będzie ich coraz więcej.
Pozostaje więc jedynie Trump.
Wobec tego dlaczego to zrobił?
Jedną z odpowiedzi może być to, że sam jest zamieszany i po prostu zdetonował bombę aby wszystko przykryć wielkim wydarzeniem typu kryzys lub wojna.
Inną odpowiedzią może być to, że postanowił wszystko ujawnić aby się uwolnić od izraelskiej kurateli i szantażu. Czyli taka ucieczka do przodu.
Trzecią, najprostszą odpowiedzią jest fakt, że sprawa go po prostu nie dotyczy, więc ma na wszystko wywalone.
Ostatnia z możliwości jest o wiele bardziej intrygująca.
Nie trzeba być niewiarygodnie błyskotliwym aby zauważyć, że Trump przystąpił konsekwentnie do demontażu liberalnego porządku świata. Jego głównym wrogiem w Stanach są demokraci a poza nimi Eurokomuna. Detonując aferę Epsteina pociągnął na dno ich wszystkich, w Ameryce Clintonowie, Gates, celebryci są skończeni, nawet jak era Trumpa dobiegnie końca tego gówna nikt im nie zapomni. W Europie okazało się, że liberalno - lewicowe elity są koneserami dziecięcej urody. Co prawda do Europejczyków to jeszcze nie dotarło, ale to będzie trzęsienie ziemi. Może i od odpowiedzialności karnej się wywiną, jak zawsze wszystkie szuje w Europie, ale ludzie nigdy już nie zapomną, że ci co nimi rządzą to zwyrodniałe bestie.
Tak naprawdę to nie wiem jaka jest prawdziwa odpowiedź dlaczego, jednak wiem co będzie dalej, to cios, po którym liberalno - lewicowe elity już się nigdy nie podniosą.
Zawsze już będą kojarzone z gwałcącymi i mordującymi dziećmi bestiami.







Komentarze