top of page

Przejściowe perturbacje czy raczej całkowity upadek systemu.

  • 22 kwi
  • 3 minut(y) czytania

Obserwując obecne wydarzenia można sobie postawić pytanie, czy to co widzimy to przejściowe trudności, które uda nam się jak zawsze przezwyciężyć, czy raczej mamy do czynienia z całkowitym upadkiem systemu.

Z tego co widzę, ogromna większość ludzi uważa, że po chwilowych trudnościach, szybko wszystko wróci do normy i ponownie będzie ciepło i fajnie.


Niestety moim zdaniem to do czego zmierzamy, to nie potknięcie a całkowity upadek systemu.


Przede wszystkim gospodarka.

Magiczne PKB. To, że PKB ma niewiele wspólnego z prawdziwym potencjałem gospodarczym widzimy po dwóch obecnych wojnach, udział Rosji w światowym PKB wynosi jedynie 2%, dla porównania USA 26% a UE 17%. Trochę bardziej miarodajny jest wskaźnik PBK według Parytetu Siły Nabywczej, ale nawet w nim gospodarka rosyjska to jedynie 3,5 % w porównaniu z 15% USA i 14% UE. Z punktu widzenia PKB 3,5% Rosji powinno nie mieć najmniejszych szans z 29% NATO. A jednak to Rosja tą wojnę wygrywa, a Europa nie jest w stanie wyprodukować sprzętu wojskowego. Jeszcze bardziej uwidocznił to Iran, który pokazał stopień deindustrializacji Ameryki. Okazuje się, że gospodarki Zachodu, w dużej mierze to gospodarki wirtualne, oparte na instrumentach finansowych. Te gospodarki bardziej przypominają kasyna niż prawdziwych producentów.

Niestety nie będzie tego można zmienić. Przyczyn jest kilka. Przede wszystkim energia, UE już wkrótce będzie cierpieć na ogromne deficyty energii, i nie da się tego zmienić w krótkim czasie. W tym momencie jej główni rywale, czyli USA, Indie i Chiny rozbudowują systemy energetyczne w każdy możliwy sposób, nie bawiąc się w jakieś klimatyczne bzdury. Droga energia, to drogie produkty, a drogie produkty to niska sprzedaż, niska sprzedaż i zalew taniej konkurencji, to agonia przemysłu.


Kolejną przyczyną jest upadek systemu edukacji. Uczniowie z krajów Zachodu są opóźnieni w stosunku do swoich azjatyckich kolegów o około trzy klasy, i to opóźnienie cały czas się pogłębia. Dodatkowo w przypadku studiów inżynieryjnych, czyli tych decydujących o postępie technologicznym i produktywności, w przypadku Chin to 40% wszystkich studentów, Rosji 37%, Indii 30%, natomiast w UE to jedynie 15-17%, a w USA 20%. Zachód sam sobie zamyka drogę do postępu. I ponownie, nie da się tego odrobić lub zmienić w przeciągu kilku lat, jest to proces wieloletni.


Trzecią przyczyną są regulacje, które wprost duszą gospodarki Zachodu, generując ogromne koszty.

Gdy połączymy te trzy czynniki razem, czyli koszty energii, poziom wykształcenia technicznego oraz regulacje, szybko się okazuje, że Zachód nie ma szans w konkurencji z Azją. Co gorsza nie ma czasu, ponieważ dusi go zalew towarów azjatyckich, a największa gospodarka europejska, czyli Niemcy jest nastawiona na eksport.


Kolejnym nierozwiązywalnym problemem są surowce. UE jest w najgorszej sytuacji ponieważ nie ma niezbędnych surowców, jedynym wyjściem dla niej byłaby współpraca z Rosją, lecz Unia sama siebie obecnie obkłada sankcjami z powodu Ukrainy. Unia nie ma niezbędnych paliw kopalnych, ma fatalne położenie geograficzne w wyniku czego, wizje OZE są zwykłym bełkotem, a na dodatek w chwili, gdy wszystkie potęgi zajmują pola na geopolitycznej szachownicy, żeby zabezpieczyć sobie dostawy surowców, UE zajmuje się ograniczeniem do zera emisji CO2 oraz LGBTQ.


Idąc dalej, wchodzimy w Czwartą Rewolucję Przemysłową, będzie ona oparta na AI, humanoidach i uczeniu maszynowym. W żadnej z tych dziedzin UE nie istnieje. UE od dawna przestała istnieć jako producent elektroniki, nie ma żadnego własnego AI, to z czym chcieli wejść Francuzi okazało się śmiechu warte, Unia nie projektuje humanoidów a także, co w sumie jest oczywiste skoro nie ma ani AI ani humanoidów, nie ma pojęcia o uczeniu maszynowym. Co więcej, gdy za kilka lata humanoidy, AI, pojazdy autonomiczne wejdą do powszechnego użytku, UE nie będzie miała energii aby je napędzić. I ponownie, tego się nie da zmienić w ciagu kilku lat. A nawet i tych kilku lat nikt Europie nie da.


Kolejnym nierozwiązywalnym problemem, który ma UE i Chiny, jest katastrofa demograficzna. Cały Zachód poza USA wymiera. Wbrew temu co myśli większość ludzi zagadnienie nie jest takie proste. Jest o wiele gorzej, ponieważ upadająca demografia to nie tylko mniej obywateli, ale przede wszystkim mniej pracowników a coraz więcej emerytów, których emerytury będą coraz bardziej dusić całe gospodarki. I ponownie, tu nie ma światełka w tunelu, będzie jedynie gorzej i gorzej.

Powiązany z katastrofą demograficzną, jest zalew Europy przez muzułmanów. Obecnie w Europie są już 64 miliony obcych kulturowo ludzi, co stanowi 14% całej populacji UE, a liczby te cały czas rosną. Kwestią czasu będzie chaos i wojny kulturowe. Jest to kolejny nierozwiązywalny problem.


Jednak największym problemem jest strukturalny kryzys finansowy. Cały Zachód zadłuża się w tempie wykładniczym, skutkiem długu są coraz wyższe koszty jego obsługi, coraz wyższe podatki, postępująca dewaluacja walut oraz inflacja.


To wszystko są problemy nierozwiązywalne. One nie miną w jakimś tam czasie, wręcz przeciwnie, będą się potęgować. To z czym mamy obecnie do czynienia, to nie przejściowe trudności, to stopniowe walenie się całego systemu, które będzie przyśpieszać. Nie ma innej możliwości.



Komentarze


Kontakt

Thanks for submitting!

© 2023 by Train of Thoughts. Proudly created with Wix.com

bottom of page