Przeminął świat Wiedzy… nadszedł czas Opinii…
- 7 kwi
- 3 minut(y) czytania
Pamiętam czasy gdy chodziłem do technikum a póżniej studiowałem. To były przełomowe czasy, sypała się komuna aby w końcu upaść. W księgarniach pojawiało się multum dobrych, zakazanych do tej pory książek, wydawanych przez powstające jak grzyby po deszczu, wydawnictwa niezależne. Codziennie po zajęciach wędrowaliśmy do księgarni aby tam przekopywać się przez stosy książek i dosłownie łowić te najlepsze. Jak najszybciej je czytaliśmy, a następnie prowadziliśmy niekończące się dyskusje. Sednem całego procesu było dokładne poznanie jak największej ilości pozycji, bo to gwarantowało zdobycie wiedzy jakiej nie mieli pozostali.
Nikogo z nas nie interesowały niczyje opinie, liczyła się tylko wiedza, im większa tym lepiej.
Rok temu na rozszerzeniu z historii, uczniowie dostali ode mnie temat wypracowania maturalnego, które mieli napisać na lekcji. Gdy przeczytałem ich prace, powiedziałem im krótko, „Nie interesują mnie Wasze opinie. Temat był taki a nie inny. Napisanie go wymaga wiedzy, bo opinia musi być oparta na konkretnych argumentach merytorycznych, a to, co Wy osobiście uważacie, w ogóle mnie nie interesuje jeśli nie jest to oparte na faktach.”
Żyjemy w czasach niewyobrażalnego do tej pory intelektualnego lenistwa. W tym świecie Opinie, zastąpiły Wiedzę. Teraz wszyscy coś Uważają. Dlaczego? No bo tak Uważają i kropka.
Zdobycie wiedzy wymaga wysiłku, wymaga czasu i energii. A także poniesienia kosztów. Nie da się poznać tematu na bazie jednej książki, albo jednego artykułu w Internecie. Trzeba poświęcić czas. Poznać argumenty różnych stron. Trzeba poznać fakty. Co więcej trzeba te fakty sprawdzić. Trzeba przeprowadzić kwerendę źródeł. Przeanalizować, czy autor nie miał konfliktu interesów lub światopoglądowych pisząc na dany temat. To wszystko wymaga poświęcenia.
Niestety żyjemy w czasach gdy ludzie na bazie jednego artykułu już mają mniemanie, że posiedli wiedzę absolutną. Na bazie jednego artykułu oni już mają Opinię. Nawet gdy im przedstawicie zupełnie inne prace, książki, oni już nie chcą tego słuchać. Bo grozi to dysonansem poznawczym i mogłoby naruszyć ich Opinię. Ci bardziej pracowici, zadają sobie trud sprawdzenia tego na jakiejś AI, w ogóle nie biorąc pod uwagę, że żeby uzyskać coś od AI, trzeba zadać odpowiednie pytania, że AI jest ograniczone raz przez światopogląd programistów, a dwa że nie jest w stanie znaleźć czegoś, czego nie ma w internecie. Co gorsza AI ma tendencje do konfabulacji, czyli zmyślania, aczkolwiek to się zmienia, ale również najzwyklej w świecie łże. Sam kilka razy przyłapałem zarówno ChatGPT jak i Groka na kłamstwie. Niestety te kłamstwa dotyczą najbardziej wrażliwych obecnie spraw. I po weryfikacji swojej opinii przez tak wrażliwe źródło jakim jest AI, człowiek wykształcony i nowoczesny, Uważa. On UWAŻA, że… no i teraz możecie sobie dopisać różne kluczowe kwestie dotyczące naszego życia.
Dlatego właśnie dyskusje w internecie zaraz zmieniają się w gównoburze i bluzgi. Bo już w drugim zdaniu ludziom wykształconym, którzy coś tam UWAŻAJĄ i mają na coś OPINIE, brakuje argumentów. A ponieważ im brakuje argumentów, zaczyna się furia, histeria i atak osobisty.
Źródłem obecnego hejtu i głupoty nie jest nic innego jak połączenie intelektualnego lenistwa z niewiarygodnie wysokim mniemaniem o sobie i wykształceniem ponad inteligencję.
Niestety obecny system edukacji jest taśmową produkcją takich ludzi. Cały czas wbija im się do głów, że są wyjątkowi, genialni no i w ogóle, jednocześnie obniża się maksymalnie wymagania, a nacisk kładzie się na debaty i projekty.
Dlatego potem widzimy ministrów, posłów, prezydentów, premierów bez jakiejkolwiek merytorycznej wiedzy, widzimy debaty tak miałkie i pozbawione merytoryki, że leniwce umierają z nudów.
Mamy ludzi zachwyconych trudnymi wyrazami, których ich nie rozumieją, ale są zachwyceni ich naukowym brzemieniem.
Żyjemy w kraju, w którym 70% ludzi nie potrafi zrozumieć kilku linijek tekstu, ale jednocześnie ci ludzie mają opinie na każdy temat.
Żyjemy w kraju, w którym 38% ludzi jest matematycznymi analfabetami i nie potrafi ogarnąć własnych rachunków, ale jednocześnie ma twarde opinie na temat budżetu państwa, źródeł energii i finansów publicznych.
Żyjemy w kraju, w którym 48% ludzi nie posiada żadnych umiejętności cyfrowych, a jednocześnie ma opinię na temat cyfrowej waluty, kryptowalut i sztucznej inteligencji.
Żyjemy w kraju, w którym 10% dorosłych uważa, że nie płaci żadnych podatków, 41% nie wie, że istnieje VAT, 16% zatrudnionych nie wie, że płaci PIT, a jednocześnie ci sami ludzie mają opinię na temat finansów państwa, systemu podatkowego i długu publicznego.
A najgorsze jest to, że żyjemy w kraju, w którym co szósty polski magister jest funkcjonalnym analfabetą i nie przeczytał ani jednej dobrej książki w całym swoim życiu.
Żyjemy w świecie, w którym zaniknęła wiedza, a liczą się tylko Opinii. W świecie, który opanowała intelektualna impotencja ale za to każdy coś UWAŻA.
Żyjemy w świecie, w którym powoli domyka się wizja Wellsa, gdzie Zachód tworzą miliony zniewieściałych Elojów, a Wschód to miliardy drapieżnych Morloków.





Komentarze