top of page

SAFE, czy głupota Polaków ma jakieś granice?

  • 7 mar
  • 3 minut(y) czytania

Zastanawialiście się kiedyś co zostawimy naszym dzieciom i wnukom?

Astronomiczne zadłużenie, fatalny system opieki zdrowotnej, rozsypujący się system emerytalny, gnijący system sprawiedliwości, otwarte granice, miliony obcych kulturowo ludzi odbierających im pracę, zdewastowaną energetykę, brak bezpieczeństwa energetycznego, chemiczne jedzenie z Mercosur, Indii i Ukrainy, przestarzałą infrastrukturę, fatalną edukację nie dostosowaną do rynku pracy i nie dającą im żadnych przydatnych kwalifikacji, wysokie podatki i perspektywę pracy na jednego emeryta a jednocześnie perspektywę na pracę do końca życia, a wszystko połączone grubym łańcuchem w postaci kredytu mieszkaniowego na całe życie czyniącego z nich niewolników.


To jest to, co moje i starsze pozostawi w spadku swoim dzieciom i wnukom.


A teraz ponieważ jesteśmy już cholernymi bankrutami zaoferowano nam pożyczkę na 55 lat, w której przez pierwsze 10 lat będziemy spłacać same odsetki, a po nich nasze dzieci i wnuki przez kolejne 45 lat będą spłacać kapitał i resztę odsetek. Pożyczkę o zmiennej stopie procentowej obciążonej mechanizmem warunkowym, zgodnie z którym eurokomuniści będą nam w każdej chwili w oparciu o swoje widzimisię zaciągnąć smycz i zagnać do budy.


Nie będę w tym miejscu oceniał jaki ma sens wywalenie 200 mld na przygotowanie do wojny na pustynię, zakup czołgów w chwili gdy wojna na Ukrainie pokazała, iż są kosztującymi miliony dolarów stalowymi trumnami, zakup samolotów, których kody startowe mają Jankesi i w każdej chwili mogą je uziemić, zakup helikopterów podczas gdy na Ukrainie od dwóch lat już przestały latać ponieważ okazały się zbyt wrażliwe na ogień, wszystko to pominę to milczeniem.


Istotne jest coś innego.

A mianowicie to, że Nawrocki z Glapińskim wpadli na pomysł, że Polska nie musi brać innego żadnego kredytu, a jest w stanie pokryć te wydatki zyskiem NBP.


W tym miejscu zdawałoby się, że wszyscy powinni przyklasnąć z radości. Nie musimy zadłużać naszych dzieci i wnuków, a wydatki zostaną pokryte całkowicie nie obciążając budżetu.

I co się okazało?


Znowu wycie, Tusk, Kosiniak z Kamyszem, Czarzasty, Trela wszyscy wpadli w furię. Jak to tak, że nie weźmiemy kredytu. Nagle okazało się, że Tusk już jakieś kontrakty podpisał wyprzedzając podpisanie samej umowy kredytowej.

Dla całej tej bandy wzięcie 200 mld kredytu na 55 lat stało się punktem honoru.

Gdybym żył w jakimś kraju afrykańskim pomyślałbym sobie, że ktoś już przytulił grube łapówki i ma obiecane kolejne już po podpisaniu kredytu, ale ponieważ żyję w Polsce, kraju, w którym politycy są czyści jak łza, honorowi i kryształowo uczciwi, to od razu wiem, że oni myślą jedynie o Polsce.

To, że kredyt ten ma reanimować zdychający przemysł niemiecki w ramach przerzucenia kosztów na Generalną Gubernię, co nie jest niczym nowym a jedynie powtórzeniem mechanizmu, który stosowała III Rzesza w stosunku do terenów okupowanych podczas II wojny światowej, nie ma oczywiście żadnego powiązania z działaniami byłego agenta Stasi, Oscara.


Jednak w tym przypadku jestem w stanie zrozumieć model działania.

Zaskakuje mnie kolejny raz skala kretynizmu wyedukowanego, mającego się za elitę elektoratu PO.

Mając alternatywę, w postaci kredytu na 55 lat, o zmiennej stopie procentowej, z mechanizmem warunkowym, którego kwota samych odsetek wyniesie co najmniej tyle samo co kwota kapitału, a po drugiej stronie sfinansowania tych wydatków nie zaciągając jakichkolwiek zobowiązań, bez jakichkolwiek mechanizmów warunkujących, a przede wszystkim nie zadłużając kolejnych dwóch pokoleń, uśmiechnięte barany (tak barany, możecie się wściekać, mam na to wywalone, jak się wam nie podoba, to nie czytać tego co pisze), wspólnie ryczą, że lepszy jest kredyt. Dlaczego? Bo tak tym wykształconym tumanom powiedział Tusk, TVN, Gozdyra, TVP i reszta cwaniaków.


Już od dawna doszedłem do wniosku, że elektorat PO to jakiś cholerny przypadek kliniczny. Ludzie odporni na jakiekolwiek wnioskowanie, łączenie kropek, syntezę, analizę, kierujący się jedynie tym, co im ich świeckie bożki w postaci Tuska, Sikorskiego, Budki i reszty tych geniuszy powiedzą. 30% popierające wszystko co im karzą. 30% ludzi niezdolnych do jakiegokolwiek samodzielnego myślenia, całkowicie uzależnionych od partyjnego bełkotu. Ludzie, którym przeszkadza jakakolwiek suwerenna i niezależna Polska, dla których ważny jest każdy ale dosłownie każdy interes narodowy za wyłączeniem polskiego.

Ludzie, którzy najpierw byli zafascynowani sanitaryzmem, lockdownami, łazili jak cielęta w szmatach na pysku i gumowych rękawiczkach na łapach, potem biegiem lecieli na cztery dawki dwudawkowej nie przebadanej szczepionki, uwierzyli, że pandemia skończyła się w ciągu jednego dnia, ludzie którzy nie dają prawa do życia rosyjskojęzycznym Ukraińcom, za to bezgranicznie pokochali banderowską Ukrainę, ludzie którym przeszkadzają wymordowani widłami i siekierami Polacy, i którzy uważają, że Polska ma wszystko oddać skorumpowanej Ukrainie. Ludzie, świętujący powstanie w Getcie, ale nie znoszący Żołnierzy Wyklętych. Ludzie, którym nie przeszkadza mordowanie tysięcy dzieci w Gazie, ludzie uważający Putina za zbrodniarza, ale Netanyahu niekoniecznie, ludzie nie mogący się doczekać milionów analfabetów z Afryki i popierający mordowanie dzieci w postaci aborcji. Ludzie uważający atak na Iran, zamachy terrorystyczne Ukrainy za dobro, a jednocześnie oburzonych tym, że Iran się broni.


Einstein powiedział, że są dwie rzeczy nieskończone na świecie: Wszechświat i głupota ludzka, z tym, że co do Wszechświata nie jest pewien.



Komentarze


Kontakt

Thanks for submitting!

© 2023 by Train of Thoughts. Proudly created with Wix.com

bottom of page