top of page

Scherlock Tusk i dr Watson Żurek na tropach szefa Epsteina, zimnego czekisty Putina, czyli gdzie sięga granica absurdu.

  • Dariusz Zdebel
  • 2 dni temu
  • 3 minut(y) czytania

Coraz częściej mam wrażenie, że Tusk wraz z ekipą spotykają się gdzieś w tajnym bunkrze i testują jak bardzo durny jest ich elitarny elektorat.

Nie wiem jakby to mogło wyglądać, ale może tak:

Tusk patrzy i mówi do Brejzy albo Naleśnika:

  • Ty synek, jak im powiemy, że Trump to syn Putina, to uwierzą?

Na to jeden z nich

  • No szefie, no nie wiem, w to chyba nie uwierzą

Na to Tusk

  • No to synek pa tera

I gdy się spotykają na drugi dzień, leżą ze śmiechu czytając komentarze swojego wykształconego betonu.


Wydaje się, że nie ma takiej durnoty, który by jego uśmiechnięty elektorat nie łyknął, i to bez popitki.


Ludzie idą do sklepu, płacą za koszyk raz tyle, ale wtedy wyłazi Tusk i mówi, że nie dosyć, że inflacja jest tylko 2% to w dodatku ceny spadły, co już jest alogicznym bełkotem, ale jego wyznawcy, nie wierzą temu co widzą na kasie i są święcie przekonani, że płacą mniej.


Jednocześnie lud czyta o tym, że bezrobocie rośnie i przybyło 100 tysięcy bezrobotnych, ale wtedy wyłazi Tusk i mówi, że najszybciej rozwijamy się w Unii Europejskiej, i durnowaty elektorat biorąc do łapy wypowiedzenie jest święcie przekonany, że żyje w krainie mlekiem i miodem płynącej.


Jest uchwalany budżet zakładający drugi rok z rzędu gigantyczny deficyt budżetowy, ale jednocześnie Tusk im mówi, że będą rekordowe pieniądze na inwestycje i rozwój, i pelikany to łykają.


Okazuje się, że pelikanat łyka dosłownie wszystko. Zresztą co się dziwić po ludziach, którzy uwierzyli w bezobjawową chorobę, w tak niewiarygodnie groźną zarazę, że ją trzeba było wykrywać specjalnymi testami, święcie wierzą, że rekordowe mrozy to ocieplenie, wierzą w to, że nakrętki muszą być przymocowane do butelek, bo inaczej planeta spłonie, oraz w to, że dzięki banderowskiej Ukrainie ruskie bomby nam nie lecą na łby, a także w to, że dług publiczny, to nie dług.


A teraz wybuchła afera z dokumentami Epsteina.

W Bantustanie najpierw zapanował cisza. Przez dwa dni ściek zamilkł przerażony. Potem Tusk i ekipa zaczęli przetwarzać dane. Mielili, mielili i mielili. Ostatecznie wypluli wynik.


Zdaje się, że przy okazji Epsteina, Tusk wraz z Żurkiem postanowili kolejny raz przetestować inteligencję swojego wykształconego, elitarnego elektoratu.

Tusk zapowiedział, że Żurek przeprowadzi szczegółowe śledztwo dotyczące działalności Epsteina. Mało tego, jeszcze przed jego rozpoczęciem już odkryli winnego. Zdaniem Tuska, Żurka i Kierwińskiego, szefem Epsteina okazał się zimny, ruski czekista, niejaki Putin wraz z całym KGB. Jakoś umknął im fakt, że KGB od dawna już nie istniał, gdy Epstein z kolegami zaczęli degustować dziecięce wdzięki.


I co się okazało.

Na Zachodzie Tusk został rozwalony śmiechem, natomiast w Polsce, przy wyraźnym wpływie wolnych i niezależnych mediów, uśmiechnięty, wykształcony i elitarny elektorat łyknął ten bullshit bez problemu.


Pierwsza sprawa, jak niby Tusk i Żurek chcą przeprowadzić to śledztwo? Czyli co? Włączą internet i będą czytać te kilka milionów dokumentów, bo chyba nie sądzą, że Jankesi dopuszczą ich do czegokolwiek? Polecą na Wyspę Pedofilii? Będą przesłuchiwać cale Hollywood, Clintonów, Gatesa, Stoltenberga, Macrona i resztę kumpli Epsteina? A będą ich przesłuchiwać w Waszyngtonie, czy może im karzą przylecieć do Polski? A jak nie zechcą, to co im zrobią? ABW zrobi im nalot na rezydencje jak zrobili Ziobrze, czy może naślą zomowców jak do KRSu? Jak niby chcą te śledztwo przeprowadzić?


A jak wpadli na to, że za wszystkim stoi Czekista?

Swoją drogą zimny, ruski czekista zdaje się dysponować nadprzyrodzonymi mocami, po tym jak zakończył w jeden dzień pandemię, sprokurował nam inflację, najpierw ocieplił a zaraz potem ochłodził nam klimat, nasypał nam śniegu, kazał psu nasrać na podłogę, teraz okazało się, że ma tak wielkie moce, że nakazał Jankesom i europejskim elitom gwałcić dzieci. I to wszystko po to aby ich nagrywać. Tusk i Żurek to wiedzą. Pytanie skąd?


No kto tu jest aż tak absurdalnie głupi aby coś takiego wymyśleć? Donald czy raczej ten durnowaty beton, który te kretynizmy łyka?


Jeśli wejdziecie na amerykańskie serwisy to tam, aż wszystko wre. Nikt zdrowy na umyśle nawet nie próbuje wiązać z tym Putina. Zresztą nazwisko Putina tylko raz wysunęli Angole i zaraz się z tego wycofali, gdy sami zauważyli, jaki to niedorzeczny pomysł.

Wszyscy zgodnie wskazują na Mossad. Epstein i Maxwell byli jego agentami. To Mossad mógł przeprowadzić taką akcję pod nosem Amerykanów. I dla wszystkich to jest jasne, dla wszyskich poza Tuskiem, Żurkiem i Kierwińskim bo im się dosłownie wszystko z Putinem kojarzy.


Pozostaje istotne pytanie o przyczyny ? Czy rzeczywiście to w PO występuje jakaś aberracja umysłowa? Czy może prozaiczne testowanie poziomu zidiocenia platformianego betonu? A może próba odwrócenia uwagi od tego, że wszystko się w Bantustanie wali? A może przyczyna jest inna, o wiele bardziej poważna, i komuś zaczęło się pod dupą palić, i wpadł w panikę, że coś może wypłynąć przy okazji?



Komentarze


Kontakt

Thanks for submitting!

© 2023 by Train of Thoughts. Proudly created with Wix.com

bottom of page