top of page

Silni, zwarci, gotowi. Budujemy wielką armię… przygotowaną do Wojny w Zatoce w 1991 roku

  • 6 maj
  • 4 minut(y) czytania

Budujemy największą armię w Europie, rujnujemy finanse publiczne, zadłużamy nasze dzieci i wnuki, a nasza armia będzie zupełnie nieprzygotowana do obecnej wojny.


Kupujemy setki czołgów Abrams i K2, wielkie jak stodoła bojowe wozy piechoty Rosomak, śmigłowce przeciwpancerne AH 64 Apache, armatohaubice Krab, myśliwce F35 i zestawy przeciwlotnicze Patriot.

Docelowo będziemy mieli pancerną pięść w postaci dywizji pancernych z najcięższymi czołgami na świecie, czyli Abramsami, za którymi będą posuwać się lżejsze K2, wpierane przez piechotę zmechanizowaną w Rosomakach, którym przedpole będą czyścić Kraby, bezpośredniego wsparcia dostarczą unoszące się nad nimi przeciwpancerne Apache a osłonę przeciwlotniczą zapewnią baterie Patriotów. Na Bałtyku inicjatywę z kolei przejmą nasze nowe okręty podwodne.

Widzicie ten przepiękny obraz setek pojazdów pancernych mknących na Wschód ku Moskwie?


Przerażenie wzbudza tylko jedno, ignorancja odpowiedzialnych za te decyzje.

Jak widać ludzie ci tkwią mentalnie w dwóch wydarzeniach, ci starsi szkoleni jeszcze za komuny przez Sowietów, w bitwie na Łuku Kurskim, ci młodsi natomiast, szkoleni przez Jankesów, w wojnie w Zatoce. To były dwie wojny gdzie mknące Panzerwaffe wraz z burzą ognia rozbijało w pył wraże armie.


Tak…


Problem w tym, że obecna wojna nie ma z tym nic wspólnego.


W maju 2025 roku w Estonii odbyły się manewry Hedgehog z udziałem wojsk NATO i Ukrainy. Podczas manewrów ukraińscy operatorzy dronów rozbili wojska NATO. Powinno to dać naszym generałom wiele do myślenia, jak widać nie dało nic.

Od samego początku wojny na Ukrainie, mam wrażenie, że nasza generalicja wszelkie informacje na jej temat, czerpie z propagandowych serwisów redagowanych przez ukraińskie SBU, neokonserwatywny Instytut Studiów Wschodnich i MI6 z CIA. Jakoś umknęły im te wszystkie filmiki nagrywane zarówno przez Ruskich jak i Ukrainców, od czterech lat.


Przede wszystkim zachodnie wozidła, wiecie, że całkiem niedawno sami Jankesi uznali T 72 za najlepszy czołg na wojnie na Ukrainie. Dlaczego? Ponieważ zachodnie czołgi są przygotowane na wojnę na pustyni a nie w błocie. Leopardy zostały zmasakrowane podczas ukraińskiej kontrofensywy, wychwalane Challengery po spaleniu dwóch, Anglicy przytomnie wycofali z frontu, natomiast Abramsy nie potrafiły w błocie wyjechać z transzei, a poza tym trzeba je serwisować w Ameryce. To wszystko było widać na filmikach. Polskie Leopardy nie potrafiły swojego czasu wyjechać natomiast z błota na Mazurach.


W nowoczesnej wojnie nie będzie wielkich pancernych ofensyw. Z dwóch powodów. Po pierwsze większość mostów nie pozwoli przejechać Abramsom z powodu ich wagi, po drugie błota na wschodzie zatrzymają każdą pancerną ofensywę. Ale przede wszystkim jest coś co umknęło naszym generałom, drony. Kiedy widzieliście większe zgrupowania czołgów w Donbasie? A co się stało z najnowszymi Merkavami mk 4 w Libanie? Hezbollah spalił sto izraelskich czołgów przy użyciu dronów FPV, niemożliwych do zakłócenia z powodu sterowania poprzez niezwykle cienki przewód o długości kilku kilometrów.

Wiecie co się stanie z naszą pancerną pięścią? Najpierw zaryje się w błocie a następnie zostanie spalona przy pomocy dronów.


A co z helikopterami? Znowu, Apache się świetnie spisały.. w Iraku, gdzie było płasko jak stół, a Irakijczycy byli bezbronni. Kiedy ostatnio widzieliście jakieś filmiki z udziałem helikopterów w Donbasie? Rok temu czy raczej dwa? A jak myślicie dlaczego? Bo ich przeżywalność jest tak nikła, że ani Ruscy ani Ukraińcy, już ich od dawna nie używają. Apache przeżyją na polu bitwy tak samo długo jak Abramsy.


Ok, ale przynajmniej będziemy mieli dobrą obronę przeciwlotniczą. Serio?

A co się dzieje na Ukrainie? A co się dzieje na Bliskim Wschodzie? Nasze Patrioty zostaną bardzo szybko zużyte na zestrzeliwanie tanich wolnych dronów, a gdy już ich zabraknie wtedy nastąpi właściwy atak przy pomocy Iskanderów i Kalibrów, przeciw którym już niczego nie będzie. Dokładnie tak Iran rzucił na kolana Izrael.

No dobra, ale za to nasze lotnictwo będzie niezwyciężone. Muszę was zmartwić. Właśnie Iran udowodnił, że niewidzialne F35 wcale nie są niewidzialne, co prawda mają bardzo mały ślad radarowy ale za to mają ogromny ślad termiczny, który powoduje, że są bardzo łatwe do wykrycia i jak się okazało, tanim kosztem do zneutralizowania. Co gorsze również są bardzo awaryjne.


A okręty podwodne, na tak płytkim i małym morzu jak Bałtyk, to już w ogóle pływające zbiorowe trumny.

Od początku wojny na Ukrainie, słysząc wypowiedzi naszych dowódców, nie mam o nich dobrego zdania, teraz jednak widzę, że ci wszyscy ludzie zdają się nie mieć zielonego pojęcia o współczesnej nowoczesnej wojnie. Może byłoby to i śmieszne, gdyby nie to pobrzękiwanie szabelkę i tupanie nóżką na Ruskich, doprowadzenia do bankructwa państwa a przede wszystkim fakt, iż w razie prawdziwej wojny, w krótkim czasie nastąpi hekatomba naszych młodych chłopców, bo jakieś stare dziady nie zadały sobie trudu aby pooglądać filmiki z frontu.

W pełni muszę się w tym miejscu zgodzić z Ukraińcami, którzy zrezygnowali ze przeprowadzanych przez naszych instruktorów szkoleń, uznając że przygotowują one do bitwy pod Grunwaldem, a nie nowoczesnej wojny.


Aczkowiek podejrzewam o chodzi. Trudno się napinać pokazując piechotę z lekkim sprzętem i operatorów dronów, przecież ryczące 60 tonowe kolosy robią lepsze wrażenie na defiladzie, i to zarówno przed nierozgarniętym ludem jak i równie mało kumatymi politykami.

Prawda jest taka, że właśnie przepalamy nasz rozwój gospodarczy budując wielką, przestarzałą armię, która w ogóle nie będzie przystawać do współczesnego pola walki.

Zupełnie tak samo jak wyśmiewana kawaleria w 1939 roku.



Komentarze


Kontakt

Thanks for submitting!

© 2023 by Train of Thoughts. Proudly created with Wix.com

bottom of page