top of page

Społeczne zwątpienie w naukę… gdy nauka jest mylona z religią.

  • Dariusz Zdebel
  • 7 sty
  • 5 minut(y) czytania

Coraz częściej jesteśmy bombardowani na przemian biadoleniem, że ludzie przestali wierzyć nauce i straszeniem, jaki to z wątpiącymi zrobią porządek siły rządowe. Jak widać ostatnio tym się zajął Newsweek.


Dziwna sprawa, jakoś do cowida ludzie nie wątpili w naukę. Oczywiście zawsze są osoby, których nic nie przekona, ale ogół nie tyle wierzył, co miał zaufanie do nauki.

Co się wobec tego stało?


Przede wszystkim z tego co pamiętam z okresu gdy robiłem trenera I klasy a później doktorat,  nauka to nie jest religia i w nią się nie wierzy, lecz udowadnia. Jeśli ktoś zaczyna bełkotać o wierze i zaufaniu, oznacza to, że brak mu dowodów na swoje tezy, a jeśli brak mu dowodów to te tezy póki co są jedynie hipotezami, czyli są równie trafne jak te, które je wykluczają. Więc gdy mamy je przyjąć, o żadnej nauce nie ma mowy.


Od kiedy więc pojawiła się kwestia wiary?

Pierwszym świeckim kultem był covid.

Do tej pory nigdy w dziejach świata nikt nie wątpił w żadną pandemię. Jak można było wątpić skoro na pierwszy rzut oka można było rozpoznać chorych, jak można było wątpić w jej śmiertelność, skoro trupy się ścieliły gęsto dookoła.

Aż przyszedł covid, pierwsza w dziejach straszna zaraza, która w ogromnej większości bazowała na tym, że była bezobjawowa. Przypomnę wobec tego czym jest choroba:


Choroba to stan zaburzenia prawidłowej struktury lub funkcji organizmu, objawiający się złym samopoczuciem, dolegliwościami i nieprawidłowym działaniem narządów, często spowodowany czynnikami zewnętrznymi lub wewnętrznymi, odbiegający od stanu zdrowia, który WHO definiuje jako pełny dobrostan fizyczny, psychiczny i społeczny. 

Kluczowe elementy definicji choroby: 

Zaburzenie/Uszkodzenie: Choroba to odchylenie od normy, uszkodzenie tkanki lub zakłócenie funkcji narządów, które nie są proporcjonalne do wieku.

Zewnętrzne/Wewnętrzne przyczyny: Może być wywołana przez czynniki chorobotwórcze (wirusy, bakterie), silne bodźce zewnętrzne, długotrwały stres, lub wewnętrzne dysfunkcje organizmu.

Objawy: Manifestuje się niepożądanymi objawami, złym samopoczuciem fizycznym lub psychicznym, bólem, osłabieniem.

Stan organizmu: To stan, w którym organizm czuje się źle, a przyczyna nie jest tylko przejściowym problemem psychologicznym, ale ma podłoże w zmianach strukturalnych lub funkcjonalnych. 

Podsumowując: Choroba to stan odbiegający od zdrowia, charakteryzujący się nieprawidłowościami w budowie lub funkcjonowaniu organizmu, który wpływa na jego ogólne samopoczucie i zdolność do normalnego działania


Podsumowując, nie ma bezobjawowej choroby, jeśli nie ma objawów to jesteś zdrowy/zdrowa i tyle.

Kolejna sprawa, ta bezobjawowa choroba, była tak ciężka, że trzeba ją było wykrywać za pomocą testów PCR, o których ich sam twórca, noblista Mullis, mówił, że się nie nadają do celów diagnostycznych.

Pominę już samo leczenie, które sprowadzało się do zaniechania leczenia i robienia wszystkiego aby delikwent dostał zapalenia płuc, po czym szybko schodził z tego świata dostarczając dowodów na śmiertelność cowida. Takie chorobowe perpetum mobile.


Przejdę do preparatów dla hecy nazwanych szczepionkami.

Co się okazało, dziwnym trafem zachorowania występowały wśród tych co, uwaga wierzyli w chorobę, jak na złość ci niewierzący i nieszczepiący się, wszędzie łazili, nie używali szmat i jak na złość nie dosyć, że nie chcieli umierać to nawet nie mieli zamiaru chorować. Żadne z nich nie ma pojęcia czym jest long covid albo cowidowa mgła mózgowa. Jak widać to tylko kwestia wiary.


Serio ktoś z was wierzy, że gdyby ludzie zauważyli, że chorują ci nieszczepieni i to oni umierają, trzeba by było kogokolwiek przekonywać i namawiać do szczepień?

Serio?


W międzyczasie mamy ciągle zaniżane normy na ciśnienie krwi, cholesterol i poziom glukozy. Miliony ludzi z dnia na dzień stają się chorymi i lądują na lekach.

Same historia o cholesterolu to jest latający cyrk Monty Pythona. Przecież całe story z nim związane to pseudonauka, nie mająca nic wspólnego z faktami.


Kolejną bzdurą są oficjalne zalecenie żywieniowe, opracowane na bazie fałszerstwa Ancela Keys i sponsoringu koncernów spożywczych. Zalecenia prowadzące do otyłości i problemów zdrowotnych, nie mające nic wspólnego z nauką, w tym przypadku biochemią.


Ale zostawmy już sprawy związane z medycyną, kolejną religią, jest kult globalnego ocieplenia, a właściwie nie samego globalnego ocieplenia, co wpływu człowieka na to ocieplenie.

Znowu nie ma to nic wspólnego z nauką.

Śledząc losy człowieka, widzimy, że były epoki lodowcowe, że dzięki ociepleniu klimatu ludzie zaczęli uprawiać rolę, że Sahara kilkukrotnie już zmieniała się z pustyni w żyzne doliny i odwrotnie,  że Grenlandia byla w czasach Wikingów zielona, że apogeum rozwoju cywilizacji zawsze przypadało na okresy ocieplenia, tak było w neolicie, w epoce brązu, w Starożytnym Rzymie, podczas rozkwitu średniowiecza, a także w XX wieku. Z kolei gdy klimat się ochładzał zawsze przychodził głód, zarazy, wojna i śmierć. Tak było gdy upadły imperia na Bliskim Wschodzie podczas najazdów ludów morskich, gdy upadł Rzym, póżniej na początku średniowiecza, podczas małej epoki lodowcowej w XVII wieku.


Powtórzę, zawsze gdy klimat się ocieplał dla ludzkości przychodził czas dobrobytu, pokoju, rozwoju cywilizacji. I zawsze to było jasne. Zawsze do XXI wieku, kiedy zaczęto wbijać ludziom do głów, że gdy jest cieplej jest gorzej. I znowu nie ma to nic wspólnego z nauką, lecz sprowadza się do kultu.


Kolejna rzecz, to istota tego co powoduje zmiany klimatyczne.

Zgodnie z nauką cała energia ziemi pochodzi ze Słońca, więc to ono ma największy wpływ na to co się dzieje na ziemi. Przede wszystkim jego aktywność. Gdy aktywność Słońca maleje, znikają plamy na Słońcu, emisja jego energii maleje, na ziemię mniej jej dociera, cykl El Nino jest częstszy, spada temperatura, a ponieważ więcej wody na Pacyfiku przysuwa się ku Zachodowi w w wyniku zmian masy wód, aktywność wulkanów połozonych na styku płyt tektonicznych się zwiększa, z kolei wyrzucany przez nie pył powoduje dalsze obniżenie temperatury.

Człowiek nie ma z tym nic wspólnego.

Poza cyklami słonecznymi istnieją cykle Milankowicza, czyli cykle zmiany parametrów orbity i trajektorii ziemi.

To jest prawdziwa nauka, a nie quasi naukowy bełkot na temat wpływu spalin na zmiany klimatyczne.

Co więcej tak naprawdę nikt nie wie, w którym kierunku obecnie podążają te zmiany, dlatego dochodzi do takiego absurdu, że czy jest ciepło czy zimno, wszystko tłumaczy się globalnym ociepleniem.


To jest jedynie część przykładów.

Co się wobec tego stało, nie z ludźmi, nie z ich wiarą czy niewiarą lecz z samą nauką?


Przede wszystkim naukowcy się sprostytuowali. Uznali, że też chcą mieć super fury, że też chcą mieć wille w ciepłych krajach, też chcą nieć młode kochanki i też chcą być zapraszanymi do TV celebrytami. I wtedy pojawiły się koncerny chętnie im płacące łapówki pod pozorem konferencji, badań naukowych, wykładów. I naukowcy, jak to mówią Rosjanie, się zsuczyli.

Zmienili się jednak też ludzie. Z jednej strony telewizja wychowała stada aintelektualnych ameb, do czego przyczyniły się zachodnie systemy publicznej oświaty, klonujące funkcjonalnych analfabetów, ale z drugiej strony nastąpił pęd ku wiedzy. Coraz więcej ludzi czyta, studiuje samodzielnie, sprawdza fakty, czyta badania naukowe. To właśnie ci ludzie wbrew pozorom wierzą najbardziej w naukę. Nastąpił pozasystemowy pęd ku wiedzy.


I to właśnie ten pęd stał się zagrożeniem dla systemu. Gdy ludzie zaczęli się odsuwać od sprostytuowanej pseudonauki, koncerny zaczęły wykorzystywać skorumpowanych polityków alby przymuszać ludzi do posłuszeństwa.

I to jest główna przyczyna tego, że ludzie tracą całkowicie wiarę w przekaz im podawany i zaczynają sami szukać wiedzy.


To w co ludzie stracili wiarę i zaufanie to nie nauka, to zmanipulowany pseudonaukowy przekaz serwowany im wspólnymi siłami przez sprostytuowanych naukowców, skorumpowanych polityków i wielkie korporacje.

To naukowcy są prawdziwymi kreatorami ciemnoty i zabobonów królujących obecnie na Zachodzie.


Komentarze


Kontakt

Thanks for submitting!

© 2023 by Train of Thoughts. Proudly created with Wix.com

bottom of page