Stabilizacja temperatury Ziemi jest możliwa, czyli historia o tym, że geoinżynieria jest faktem, czy to się komuś podoba czy nie.
- 23 maj
- 15 minut(y) czytania
Codziennie nad głowami możemy zaobserwować smugi na niebie ciągnące się za samolotami. Co ważne mimo, że ich kiedyś nie było w ogóle a pojawiły się kilka lat temu, udało się wmówić wszystkim, że to są zwykłe smugi kondensacyjne. Co prawda jak już napisałem smugi można było zaobserwować od lat i widać je i dzisiaj a cechują się tym, że bardzo szybko para wodna ulega rozproszeniu i po prostu znika, natomiast chemitrails utrzymują się na niebie godzinami, i zamiast znikać powoli się rozszerzają tak, ze po kilku godzinach błękitne niebo znika, a nad nami wisi szaro biała jednolita szmata. Błękitne niebo kiedyś normalne przez większość roku obecnie występuje coraz rzadziej, zamiast tego codziennością stała się ta szarobura szmata, z której dziwnym trafem tygodniami nie ma kropli deszczu.

Oczywiście ludzie światli i wykształceni nie widzą nic dziwnego i w sumie nawet gdyby im to niebo na łby spadło nadal by nic nie widzieli.
Ale w Izraelu jest pewna firma. Stardust Solutions. I gdy zadamy na jej temat pytanie AI szybko się dowiemy, że:
Izraelska firma Stardust Solutions zajmuje się tzw. geoengineeringiem klimatycznym, a dokładniej technologią odbijania części promieniowania słonecznego, aby tymczasowo schładzać Ziemię i ograniczać skutki globalnego ocieplenia.
Firma rozwija rozwiązania z obszaru:
- solar geoengineering,
- stratospheric aerosol injection (SAI), czyli rozpylania w górnych warstwach atmosfery specjalnych cząstek odbijających światło słoneczne.
Według deklaracji spółki:
- używane cząstki mają być chemicznie obojętne i bezpieczne,
- technologia ma działać jako „awaryjne” wsparcie walki ze zmianami klimatu,
- rozwiązanie ma uzupełniać redukcję emisji CO₂, a nie ją zastępować.
Firma została założona w 2023 r. przez izraelskich naukowców związanych wcześniej z sektorem bezpieczeństwa i fizyki jądrowej. Działa w Izraelu, ale formalnie jest zarejestrowana w USA.
Projekt jest bardzo kontrowersyjny, ponieważ:
- technologia może potencjalnie wpływać na pogodę i klimat globalnie,
- brakuje długoterminowych badań skutków,
- część naukowców ostrzega przed możliwymi konsekwencjami środowiskowymi i politycznymi,
- pojawiają się zarzuty dotyczące zbyt małej przejrzystości badań.
Gdy wejdziemy na oficjalną stronę firmy:
Dowiemy się, że firma współpracuje z czołowymi uniwersytetami amerykańskimi i izraelskimi. Blisko współpracuje również z głównymi amerykańskimi koncernami prasowymi.
Motto firmy brzmi:
Stabilizacja temperatury Ziemi jest możliwa
Stardust został założony na przekonaniu, że najlepsze dni ludzkości nie muszą być za nami i że mamy pomysłowość, aby chronić planetę, którą nazywamy domem.
Szukając informacji na jej temat znalazłem artykuły w Politico, z października zeszłego roku.
Globalny startup chłodzący zbiera 60 milionów dolarów na testowanie technologii odbijającej słońce

Niegdyś dziwaczny pomysł na odwrócenie globalnego ocieplenia zrobił ważny krok w kierunku rzeczywistości w piątek, kiedy izraelsko-amerykański startup Stardust Solutions ogłosił największą w historii rundę zbierania funduszy dla jakiejkolwiek firmy, która ma na celu ochłodzenie Ziemi poprzez rozpylanie cząstek do atmosfery.
Jego plan ograniczenia ciepła słonecznego zebrał 60 milionów dolarów od szerokiej koalicji inwestorów, w skład której wchodzili luminarze Doliny Krzemowej i rodzina Agnelli, włoska dynastia przemysłowa.
Ujawnienie, powiedzieli krytycy, rodzi pytania o zaangażowanie firm venture capital w prowadzenie w dużej mierze niesprawdzonej, słabo zbadanej i w większości nieuregulowanej technologii, która może zakłócić globalne wzorce pogodowe i wywołać konflikt geopolityczny.
Inwestorzy "ufali koncepcji, potrzebujemy bezpiecznej, odpowiedzialnej i kontrolowanej opcji odbicia światła słonecznego, co dla mnie jest bardzo ważnym krokiem naprzód w ewolucji tej dziedziny", powiedział dyrektor generalny Stardust Yanai Yedvab podczas wywiadu w tym tygodniu w londyńskim biurze POLITICO. On i współzałożyciel Amyad Spector, który również przyleciał na wywiad, są fizykami jądrowymi, którzy wcześniej pracowali dla rządu izraelskiego.
Pozyskiwanie funduszy startupu było prowadzone przez Lowercarbon Capital, firmę skoncentrowaną na technologii klimatycznych z siedzibą w Wyoming, współzałożycielem inwestora miliardera Chrisa Sacca.
Był również wspierany przez ramię venture capital firmy Agnellis'a Exor, holenderskiego holdingu, który jest największym udziałowcem firmy macierzystej Chryslera Stellantis, producenta luksusowych samochodów sportowych Ferrari i włoskiego klubu piłkarskiego Juventus. Dziesięć innych firm - z San Francisco do Berlina - i jedna osoba, były dyrektor Facebooka Matt Cohler, również dołączyło do rundy zbierania funduszy Stardust, jej drugiej od czasu założenia dwa lata temu.
Firma zebrała teraz łącznie 75 milionów dolarów. Jest zarejestrowana w amerykańskim stanie Delaware i ma siedzibę poza Tel Awiwem, ale nie jest powiązana z Izraelem.
Wzrost entuzjazmu inwestorów dla Stardust pojawia się pośród zatrzymanych wysiłków politycznych w Waszyngtonie i innych stolicach, aby ograniczyć zużycie ropy, gazu i węgla - głównych czynników zmian klimatycznych. Tymczasem globalne temperatury nadal rosną na nowe wyżyny, pogarszając pożary lasów, powodzie, susze i inne klęski żywiołowe, za które niektórzy amerykańscy decydenci bezpodstawnie obwiniają geoinżynierię słoneczną.
Rosnąca pula inwestorów jest skłonna postawić na geoinżynierię słoneczną - technologię, którą niektórzy naukowcy nadal uważają za zbyt niebezpieczną, aby nawet ją zbadać.
Nawet zwolennicy badań geoinżynierii słonecznej kwestionują mądrość kontynuowania jej przez firmę nastawioną na zysk, taką jak Stardust.
Stardust twierdzi, że stworzył cząstkę, która odbijałaby światło słoneczne w taki sam sposób, w jaki szczątki z erupcji wulkanu mogą tymczasowo ochłodzić planetę. Firma twierdzi, że jej proszek jest obojętny, nie gromadzi się w ludziach ani w ekosystemach i nie może uszkodzić warstwy ozonowej ani tworzyć kwaśnych deszczy, takich jak bogate w siarkę cząsteczki z wulkanów.
Planuje szukać kontraktów rządowych na produkcję, rozpraszanie i monitorowanie cząstek w stratosferze. Firma jest w trakcie zabezpieczania patentów i przygotowywania prac naukowych na temat zintegrowanego systemu geoinżynieryjnego energii słonecznej.
W The Washington Post ukazał się artykuł:
Prywatne firmy zebrały miliony, aby zablokować słońce. Co może pójść nie tak?
"Nie ufam, że sektor prywatny podejmie dobre decyzje dla ludzi" - powiedział Shuchi Talati, założyciel organizacji non-profit Alliance for Just Deliberation on Solar Geoengineering. "Cały etos szybkiego poruszania się i łamania rzeczy - widziałem to i nie poszło to szczególnie dobrze dla społeczeństwa."
Większość rządów nie ma konkretnych przepisów dotyczących geoinżynierii - chociaż może obowiązywać mozaika przepisów i traktatów międzynarodowych dotyczących zanieczyszczenia powietrza i modyfikacji pogody. Tennessee, Luizjana i Floryda zakazały tej praktyki, a dalsze zakazy zostały zaproponowane w 34 stanach USA, na poziomie federalnym i w Meksyku. Agencja Ochrony Środowiska powiedziała, że prowadzi dochodzenie w sprawie Make Sunsets i "przeprowadza wewnętrzny przegląd wszelkich obecnych organów, które można wykorzystać do powstrzymania tej działalności".
Tymczasem prywatne firmy geoinżynieryjne mają niewiele zasad do przestrzegania.
"Rządy muszą albo wyraźnie zakazać takich działań, albo wymyślić ... poręcze, w których tego rodzaju działania mogą się zdarzyć" - powiedział Janos Pasztor, były urzędnik ONZ i emerytowany szef Carnegie Climate Governance Initiative, który pracował nad kwestiami geoinżynierii. "Ich głowy wciąż są w piaskuLudzie zaproponowali wiele sposobów odbijania światła słonecznego z Ziemi do niższych temperatur, w tym zraszania cząstek odbijających do stratosfery, sprawiania, że chmury są bardziej lśniące i wystrzeliwania gigantycznych luster kosmicznych na orbitę."Teoretycznie nieuczciwi miliarderzy mogliby sobie pozwolić na to, aby przynajmniej zacząć zmieniać klimat na własną rękę. To jest założenie powieści science fiction "Termination Shock", która zainspirowała Isemana do założenia Make Sunsets w 2022 roku.To nie wychodzi dobrze w książce. Ale jeśli jesteś miliarderem i chciałbyś umieścić dużo siarki w stratosferze bez konsultacji z nikim, Iseman powiedział, że chętnie pomoże.
"Mam gęsią skórkę na samą myśl o tym, jak niesamowite by to było," powiedział. "Jeśli każdy kraj na świecie zakazuje tego, a miliarder przychodzi do mnie i mówi: 'Oto łódź z flagą wygody, która nie będzie egzekwować tego zakazu. ... Chcę wziąć kredyt, jeśli ludziom się to podoba i mają wiarygodną możliwość zaparcia, jeśli nie. Idź.' Wiesz, nie mogę wymyślić lepszego sposobu na spędzenie następnych kilku lat."Make Sunsets wypuściło w tym roku nieco ponad 240 funtów dwutlenku siarki - znacznie mniej niż miliony ton rocznie, które zajęłoby zmianę globalnych temperatur. Osiągnięcie tej skali wymagałoby tysięcy lotów rocznie z wyspecjalizowanych samolotów i przynajmniej cichej tolerancji rządów decydujących się spojrzeć w drugą stronę, powiedział Gernot Wagner, ekonomista ds. klimatu w Columbia Business School i współautor badania z 2018 roku na temat kosztów geoinżynierii.Jeśli kraj zdecyduje się przyciemnić słońce, Stardust chciałby być firmą, do której dzwonią.
Założona w 2023 roku przez Yanai Yedvab i Amyad Spector, fizyków jądrowych, którzy spotkali się w izraelskim laboratorium krajowym, oraz fizyka cząstek Eli Waxmana, 25 pracowników naukowców start-upu opracowuje nową cząstkę odbijającą - która, jak mówią, nie sprawi, że ludzie będą chorzy ani nie rozrzedzą warstwy ozonowej, w przeciwieństwie do dwutlenku siarki - oraz technologię, aby rozpypywać ją do stratosfery i monitorować, dokąd zmierza.
"Naszą misją jest opracowanie bezpiecznego, odpowiedzialnego i praktycznego sposobu chłodzenia planety, kompleksowego rozwiązania, które spodziewamy się, że będzie gotowe w ciągu najbliższych kilku lat i będzie kosztować 1000 razy taniej niż jakakolwiek inna alternatywa" - powiedział Yedvab.Każda cząstka, która spadnie ze stratosfery, zareaguje z gazami i głomi na inne cząstki po drodze, stwarzając nieprzewidziane zagrożenia dla zdrowia, powiedział Keith. Pomysł, że Stardust mógłby zbadać pełne skutki swojej wciąż tajnej cząstki i uznać ją za wolną od ryzyka za kilka lat "to tylko żart", powiedział Keith."Gwiezdny pył jest albo czymś, co nie zwraca kapitału, albo jest jedną z najważniejszych firm na świecie" - powiedział Finn Murphy, który prowadzi fundusz venture capital o wartości 30 milionów dolarów i dokonał swojej największej jak dotąd inwestycji w Stardust. "To działa tylko wtedy, gdy zdobędziesz międzynarodową koalicję krajów, aby kupić to jest właściwe rozwiązanie, i po prostu nie sądzę, że dotrzesz tam przez przypadkowe rozmieszczenie."
Iseman, założyciel Make Sunsets, przyjmuje odwrotne podejście. Chociaż jego firma traci pieniądze, powiedział, że jest "jeden znaczący kontrakt offsetowy centrum danych AI od bycia wysoce dochodowym".
Zysk jest ważny, ponieważ jeśli firma zarabia pieniądze, "wtedy możemy kontynuować w nieskończoność, a następnie możemy się skalować", powiedział. "Myślisz, że to jest teraz dziwne i głośne? Poczekaj, aż przyniesie kilka milionów dolarów lub kilkaset milionów i będzie miał wymierny wpływ na globalny klimat. Wtedy sprawy staną się naprawdę interesujące."
"Nie wiem, czy tam dotrzemy, ale ktoś to zrobi," dodał Iseman. "Niezależnie od tego, czy nas kochasz, czy nienawidzisz, wypuściliśmy dżina z butelki w jakiś mały sposób.”
Szukając dalej w internecie można znaleźć coś takiego:
Izraelska firma uwalnia tajne, opatentowane cząsteczki do stratosfery - i nie powie nikomu, co w nich jest.
• Zero opublikowanych danych. Brak recenzowanych badań. Brak oceny bezpieczeństwa publicznego. Brak konsultacji społecznych.
• Podejrzanie finansowane. 75 milionów dolarów zebranych w mniej niż dwa lata - więcej niż wszystkie inne startupy geoinżynieryjne razem wzięte. Największa inwestycja w historii tej branży.
• Więzy wywiadowcze i obronne. W skład rady doradczej ich głównego inwestora wchodzi były szef wywiadu Mossad, były dowódca jednostki IDF 8200 oraz byli dyrektorzy CIA, FBI i MI5.
• Naukowiec z Cornell mówi, że ich twierdzenia dotyczące bezpieczeństwa "nie można ufać". Centrum Międzynarodowego Prawa Ochrony Środowiska nazywa ich plany „lekkusami".
1.Co Oni Rozpylają?
Stardust Solutions opracowuje zastrzeżoną cząstkę odblaskową do wstrzykiwania aerozolu stratosferycznego - rozpylającą cząsteczki do stratosfery, aby odbijać światło słoneczne i chłodzić planetę. Twierdzą, że cząstki są "biobezpieczne", "chemicznie obojętne" i wykonane z "składników obfitych w przyrodzie".
Problem: nikt poza firmą nie wie, czym właściwie są cząstki. Skład chemiczny jest tajny i oczekujący na opatentowanie. Nie opublikowano żadnych recenzowanych badań. Żaden zewnętrzny naukowiec nie może ocenić swoich twierdzeń dotyczących bezpieczeństwa, ponieważ dane nie istnieją publicznie.
Ich pitch deck 2023 zaproponował "roczne rozpraszanie ~1 miliona ton cząstek odbijających słońce" w celu stworzenia "~1% dodatkowego pokrycia chmur" i nazwał to "jedynym technologicznie wykonalnym rozwiązaniem" dla zmian klimatycznych.
"Twierdzą, że mają "magiczną cząstkę aerozolu", ale twierdzeniu, że jest ona "doskonale bezpieczna i obojętna", nie można ufać bez opublikowanych ustaleń."
— Douglas MacMartin, profesor nadzwyczajny, Uniwersytet Cornell
"Jeśli chodzi o zasady zarządzania, takie jak przejrzystość i zaangażowanie publiczne - nie przestrzegają żadnej z nich."
— Shuchi Talati, Sojusz na rzecz Sprawiedliwej Debacji na temat Geoinżynierii Słonecznej
"Nawet diamenty zmieniłyby chemię stratosfery. Nazywanie czegokolwiek „chemicznie obojętnym” w stratosferze to nonsens."
— David Keith, Uniwersytet w Chicago, dyrektor założyciel Climate Systems Engineering Initiative (odmówił konsultacji dla Stardust)
3.Kwiecień 2026 Eksperymenty
PILNY
Stardust rozpoczął "eksperymenty na świeżym powietrzu" w kwietniu 2026 roku. Testy uwalniają swoje zastrzeżone cząstki odblaskowe wewnątrz zmodyfikowanej płaszczyzny lecącej na wysokości około 11 mil (18 km) nad poziomem morza, w stratosferze. Opisują to jako "zawarte" i "niedyspersyjne".
Testy są planowane w Izraelu (siedziba w pobliżu Tel Awiwu, w Ness Ziona). Dokładna lokalizacja nie została publicznie ujawniona.
Przeprowadzono zero konsultacji społecznych
Zero opublikowanych danych dotyczących bezpieczeństwa
Brak upublicznionej oceny wpływu na środowisko lub zdrowie
Nie zgłoszono procesu zatwierdzania regulacyjnego
Brak oświadczenia rządu izraelskiego nie zezwalającego lub sprzeciwiającego się testom
Izrael jest stroną Konwencji o różnorodności biologicznej, która ma moratorium na geoinżynierię (potwierdzone na COP16)
7.Założyciele: Od broni jądrowej do geoinżynierii
Wszyscy trzej współzałożyciele Stardust pochodzą z izraelskiego zakładu broni jądrowej - w szczególności Negev Nuclear Research Center (Dimona), najbardziej tajnego obiektu jądrowego w Izraelu, oraz Izraelskiej Komisji Energii Atomowej (IAEC).
Centrum Badań Jądrowych Negev zostało zbudowane w 1958 roku z pomocą Francji w ramach tajnych umów. Chociaż oficjalnie dla "ogólnych celów badawczych", jego rzeczywistym celem jest produkcja materiałów jądrowych dla szacunkowych 80-400 bomb jądrowych Izraela. Izrael utrzymuje politykę "strategicznej dwuznaczności" i nigdy nie podpisał Traktatu o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej. Kiedy odwiedzili go amerykańscy inspektorzy, Izrael podobno zainstalował tymczasowe fałszywe ściany i inne urządzenia do ukrywania - inspektorzy powiedzieli rządowi USA, że ich inspekcje były "bezużyteczne".
To zaplecze instytucjonalne jest niezbędnym kontekstem. To nie są ludzie, którzy pochodzą z kultury otwartej nauki - pochodzą z kultury skrajnej tajemnicy z założenia. Nieprzezroczystość Stardust nie jest przypadkiem.
8. Pieniądze za Stardust
Stardust zebrał 75 milionów dolarów w mniej niż trzy lata - ponad dwa razy więcej niż jakakolwiek inna firma geoinżynieryjna. Ich seria A o wartości 60 milionów dolarów (październik 2025) jest największą inwestycją geoinżynieryjną w historii. Podnoszą około 30 milionów dolarów rocznie w porównaniu do średniej branżowej wynoszącej 7-10 milionów dolarów rocznie.
Runda zalążkowa (15 mln USD, początek 2024 r.) pochodziła głównie z AWZ Ventures - kanadyjsko-izraelskiego VC z unikalnym partnerstwem z MAFAT, ramionem badawczo-rozwojowym izraelskiego Ministerstwa Obrony. Rada doradcza AWZ składa się z byłego szefa wywiadu Mossad, byłego dowódcy jednostki 8200 oraz byłych dyrektorów CIA, FBI i MI5. Ich pierwszy fundusz (82,5 mln USD) był wspólnym funduszem z izraelskim Ministerstwem Obrony.
W konfrontacji z powiązaniami obronnymi, Stardust stwierdził, że "nie otrzymuje finansowania od izraelskiego Ministerstwa Obrony" i "nie ma żadnego związku z rządem izraelskim". Technicznie rzecz biorąc, chodzi o bezpośrednie finansowanie rządowe - relacje AWZ z Ministerstwem Obrony są potwierdzone na własnej stronie internetowej AWZ.
W innym miejscu czytamy:
Izraelsko-amerykański startup, który po cichu zebrał dziesiątki milionów na opracowanie aerozoli odbijających światło słoneczne, po raz pierwszy opublikował szczegóły techniczne dotyczące cząstek i sposobu ich rozproszenia w stratosferze. Stardust Solutions powiedział w tym tygodniu, że zebrało 75 milionów dolarów od 2023 roku i opublikowało sześć prac akademickich opisujących kuliste, amorficzne cząstki krzemionkowe o średnicy około 0,5 mikrona - mniej więcej 125 razy mniejsze niż najmniejsze ziarno piasku - oraz systemy, które podnoszą je około 11 mil nad ziemią i monitorują ich zejście.
Dyrektor generalny Stardust, Yanai Yedvab, sformułował ujawnienia jako próbę wyjścia poza tajemnicę i wykazania, że podejście firmy do geoinżynierii słonecznej może być "bezpieczne, praktyczne i kontrolowane". Startup twierdzi, że opracowuje dwa projekty oparte na krzemionce: jeden nazywa "w pełni biobezpiecznym" i obecnie nadającym się do produkcji na dużą skalę, a drugi z rdzeniem z węglanu wapnia, który ma skuteczniej odbijać światło słoneczne. Firma twierdzi, że oba projekty będą "recyklingować do istniejących naturalnych cykli" po osiadaniu z atmosfery. Stardust poszukuje również patentów na swoje preparaty cząstek i technologie wdrażania.
Artykuły zostały opublikowane w Internecie, ale nie zostały jeszcze zweryfikowane, a Stardust wcześniej wymagał od naukowców, którzy badali jego technologie, podpisania umów o zachowaniu poufności. Firma poinformowała, że prace techniczne zostały wykonane z ekspertami z wiodących uniwersytetów i że planuje przedłożyć badania do czasopism naukowych. Stardust podkreślił, że nie używa krzemionki krystalicznej - reaktywnego, niebezpiecznego pyłu - i zauważył, że agencja badań nad rakiem Światowej Organizacji Zdrowia nie identyfikuje krzemionki amorficznej jako znanego ryzyka dla ludzi przy niskich dawkach.
Geoinżynieria słoneczna - która obejmuje szereg pomysłów, od aerozoli stratosferycznych po odbijające pianki morskie lub odcienie kosmiczne - różni się od redukcji emisji, ponieważ maskuje ocieplenie bez usuwania dwutlenku węgla z atmosfery. Ta cecha stwarza perspektywę długoterminowego globalnego polegania na interwencji, dopóki emisje nie zostaną dramatycznie zmniejszone, a nadmiar gazów zatrzymujących ciepło nie zostanie zniweczony, rzeczywistość, która według krytyków i wielu naukowców sprawia, że solidny międzynarodowy nadzór jest niezbędny przed jakimkolwiek realnym wdrożeniem.
Zagłębiając się dalej, pojawiają się kolejne informacje:
Zasiewanie chmur i inne formy manipulacji pogodą istnieje od dziesięcioleci, jednak jak wyjaśniono wcześniej, jest to nowa forma eksperymentowania.
Główną różnicą w stosunku do metod "zarządzania promieniowaniem słonecznym", w porównaniu z tymi, które już działają od dziesięcioleci, polega na tym, że eksperymenty te muszą trwać przez co najmniej 100 lat, aby zadziałać - a w niektórych przypadkach nawet dłużej.
Geoinżynieria słoneczna może wpływać na produkcję żywności, powodować konflikty
Nowe badanie zamodelowało, w jaki sposób geoinżynieria słoneczna może niekorzystnie wpłynąć na różne części świata, prowadząc do zmian w produkcji roślinnej, a nawet potencjalnych konfliktów politycznych.
W serwisie ClimateNews możemy przeczytać:
Lekkomyślny eksperyment z globalnymi konsekwencjami
Tajny startup o nazwie Stardust przygotowuje się do uruchomienia niesprawdzonego programu geoinżynierii słonecznej, który może zdestabilizować klimat Ziemi i zagrozić miliardom istnień ludzkich. Izraelsko-amerykańska firma, założona w 2023 roku i owiana tajemnicą, opracowuje zastrzeżone cząsteczki aerozolowe zaprojektowane do blokowania światła słonecznego przed dotarciem na planetę - lekkomyślny hazard bez zgody publicznej, bez niezależnego nadzoru i bez względu na katastrofalne konsekwencje.
Dyrektor generalny Stardust, Yanai Yedvab, jest byłym zastępcą głównego naukowca w Izraelskiej Komisji Energii Atomowej, agencji znanej z nadzorowania tajnego programu broni jądrowej. Dyrektor ds. produktów firmy, Amyad Spector, jest kolejnym fizykiem wyrwanym z izraelskiego aparatury badawczej jądrowej. Z 25 fizykami, chemikami i inżynierami w personelu - wielu z wykształcenia wojskowo-przemysłowego - Stardust nie jest łagodnym wybawcą klimatu, ale nieuczciwą operacją udającą innowację ekologiczną.
Geoinżynieria słoneczna, celowa manipulacja ziemską atmosferą w celu odbicia światła słonecznego, nie jest teoretyczna. Jest to zbrodniczy spisek przeciwko naturze, niesprawdzony eksperyment na skalę planetarną, który może wywołać nieodwracalny załamanie ekologiczne. Plan Stardust polega na rozproszeniu zastrzeżonych cząstek aerozolu za pośrednictwem maszyn montowanych na samolotach do stratosfery - proces bez długoterminowych danych dotyczących bezpieczeństwa, bez demokratycznego nadzoru i bez odpowiedzialności.
Według Wired, jeśli technologia Stardust zostanie wdrożona, "wpłynie to na cały świat".
Potencjalne katastrofy obejmują:
Zakłócone monsuny, zagrażające dostawom żywności dla miliardów w Azji i Afryce.
Niszczenie warstwy ozonowej, zwiększenie promieniowania UV i częstość zachorowania na raka.
Nieprzewidywalne zmiany pogodowe, zaostrzające susze, powodzie i huragany.
Szok zakończenia, w którym nagłe zaprzestanie geoinżynierii może spowodować szybkie, śmiertelne globalne ocieplenie.
Janos Pasztor, były konsultant Stardust ds. zarządzania klimatem, przyznał, że firma nie ma "licencji społecznej" na prowadzenie takich eksperymentów. W potępiającym raporcie Pasztor nalegał na przejrzystość, ale Stardust zignorował te zarzuty, odmawiając publikacji badań lub zaangażowania się ze społeczeństwem.
Więzi wojskowo-przemysłowe i nacisk na kontrolę klimatu
Główny inwestor Stardust, Awz Ventures, jest kanadyjsko-izraelską firmą venture capital z głębokimi powiązaniami z Mossadem, Shin Bet i Unit 8200 - najbardziej tajnymi agencjami wywiadowczymi Izraela. Awz finansuje również Corsight AI, firmę zajmującą się rozpoznawaniem twarzy, dostarczającą technologię inwigilacyjną dla wojny Izraela w Gazie. To nie jest nauka o klimacie; to wojna pogodowa klasy wojskowej przebrana za ekologizm.
Benjamin Day of Friends of the Earth ostrzega, że model biznesowy Stardust to "trzymanie rządów jako zakładników z patentami". Bez prywatnego rynku geoinżynierii, jedyny zysk firmy pochodzi ze sprzedaży swojej technologii rządom - skutecznie tworząc monopol na globalną manipulację klimatem.
Bez przepisów, bez etyki, bez przyszłości
Najbardziej mrożąca krew w żyłach rzeczywistość? Nie ma międzynarodowych przepisów, które ich powstrzymują. Jak ostrzega Duncan McLaren, badacz z American University: „Istnieje możliwość, że będzie to wysoce niedemokratyczny proces przenoszenia nas po śliskim zboczu do geoinżynierii słonecznej”.
Działania Stardust naruszają Konwencję o różnorodności biologicznej, która nakłada de facto moratorium na geoinżynierię. Jednak, jak współczesny dr. Strangelove, Gwiezdny pył maszeruje naprzód, uwolniony od etyki lub konsekwencji.
Historia jest zaśmiecona wrakami ludzkiej arogancji - od testów jądrowych przez uprawy GMO po toksyczne farmaceutyki. Teraz skryta kabała naukowców i spekulantów wojskowo-przemysłowych stara się porwać samo niebo, ryzykując losem każdej żywej istoty na Ziemi.
Jak ostrzega Shuchi Talati z The Alliance for Just Deliberation on Solar Geoengineering: "Działają w próżni, w tym sensie, że nie ma licencji społecznej na robienie tego, co próbują zrobić.”
Pozostaje pytanie: Czy ludzkość stanie z boku, gdy nieuczciwa korporacja decyduje o przyszłości naszej planety - czy też powstaniemy, aby powstrzymać to szaleństwo, zanim będzie za późno? Kilka stanów USA już podjęło rekonsje, aby zakazać geoinżynierii na swoim niebie, ale jak wygląda egzekwowanie, gdy linie graniczne na niebie są zamazane?
To jest tylko jedna firma i jedynie oficjalne dane dotyczące tego co chce robić. Wiemy, że Gates, ten od szczepionek i depopulacji, wykłada od lat miliony dolarów na geoinżynierię i projekty zasłania słońca w celu obniżenia temperatury Ziemii.
Geoinżynierię dokładnie w swojej książce Tech omawia Jan Białek.
Geoinżynieria dla celów wojskowych została zakazana przez ONZ w 1977 roku. Raport Council on Foreign Relations (CFR) do geoinżynierii zalicza rozpylanie cząstek odbijających światło słoneczne. Według oficjalnych dokumentów armii amerykańskiej geoinżynieria ma być mocno rozwijana od 2025 roku co ma prowadzić do wdrożenia globalnego systemu przewidywania, oceny i modyfikacji zjawisk pogodowych.
„Część z opisanych w dokumencie programów już jest obecna nad naszymi głowami, co doprowadza nie tylko do zmian naturalnych zjawisk pogodowych, ale zatrucia środowiska owadów, zwierząt i ludzi toksycznymi substancjami rozpylanymi dla uzyskania odpowiednich rezultatów.”
W dokumencie armii USA, Weather as a Force Multiplier: Owning the Weather in 2025 podane są przykłady modyfikacji pogody oraz ich zastosowań w celach militarnych. Narzędziami wykorzystywanymi będą: wzmacnianie opadów lub ich powstrzymywanie, wzmacnianie i modyfikacja burz, generowanie chmur i mgły, usuwanie chmur i mgły, zaburzanie działania komunikacji i radarów.
Za modyfikacje pogody będą odpowiedzialne jednostki sił pogodowych WSFE a wykorzystywać będą drony. „Przed atakiem, który będzie skoordynowany z prognozowanymi warunkami pogodowymi, dron będzie generował chmury. Dla przykładu będzie w stanie rozpylić tarczę cirrusową by uniemożliwić wrogowi obserwację wideo oraz w podczerwieni. Inne operacje zasiewania chmur będą w stanie wywołać burze rozwijające się nad celem, poważnie ograniczając zdolności przeciwnika do obrony”.
Wiliam M. Gray badał absorpcję energii słonecznej przez czarny pył węglowy. Badanie udowodniło, że ta technologia może być wykorzystana do zwiększenia opadów w mezoskali, generowania chmur cirrusowych i zwiększenia chmur burzowych w suchych obszarach. Sadza bardzo łatwo absorbuje energię słoneczną. „Rozproszony w powietrzu w mikroskopijnej formie lub pyle nad dużym zbiornikiem wodnym węgiel staje się gorący i ogrzewa otaczające powietrze, zwiększając w ten sposób ilość odparowania ze zbiornika wodnego. Ponieważ otaczające powietrze nagrzewa się , obszary powietrza uniosą się, a para wodna zawarta w powietrzu skondensuje się tworząc chmury.”
Białek udziela w tym miejscu odpowiedzi, która wyjaśnia to co widzimy od kilku lat na niebie, czyli rzekome smugi kondensacyjne, ciągnące się za zwykłymi samolotami pasażerskimi.
„Liczne techniki rozpylania zostały już zbadane, ale najbardziej wygodną, bezpieczną i opłacalną metodą jest zastosowanie silników odrzutowych z dopalaczami, by podczas lotu wygenerować cząstki węgla przelatując nad celem. Te metody są oparte na wtrysku ciekłego węglowodoru do komory dopalania.”
Bardzo istotne w zastosowaniach wojskowych są burze. W ich przypadku bardzo istotne są wcześniejsze lokalne warunki pogodowe. „Atmosfera musi być już warunkowo niestabilna i na dużą skalę dynamika musi wspierać rozwój pionowych chmur.”
Pamiętacie ostatnie burze w Dubaju? A pamiętacie co się stało z suszą w Iranie, jak Iran rozwalił wszystkie jankeskie radary pogodowe na Bliskim Wschodzie?
Geoinżynieria budzi poważne wątpliwości, może prowadzić do skażenia środowiska i ludzi toksycznymi chemikaliami rozpylanymi z samolotów, może prowadzić do destabilizacji pogody w skali globu, do zmiany frontów pogodowych, suszy, powodzi, przesunięcia opadów, skutkiem czego mogą być masowe migracje ludności.
Ale przede wszystkim geoinżynieria jest faktem, i ignorowanie zmian w pogodzie widocznych dla wszystkich, którzy mają pamięć dłuższą niż program w TV oraz udawanie, że to co widzimy na niebie jest czymś normalnym nic w tym względzie nie zmieni.
Prawda jest taka, że nikt poza wywiadami kilku państw, tak naprawdę nie ma pojęcia co się dzieje.




Komentarze