Strefa czytelnika. Cywilizacja. Zachód i reszta świata - Niall Ferguson
- Dariusz Zdebel
- 26 gru 2025
- 29 minut(y) czytania
„Po Złotym Wieku pokoju i dobrobytu znów pojawiają się kryzysy wewnętrzne. W tym czasie występuje po raz pierwszy moralne i fizyczne osłabienie, które prowokuje pytania o zdolność cywilizacji do obrony przed wrogami zewnętrznymi. Cywilizacja stopniowo słabnie coraz bardziej, dopóki nie zaleją jej wrogowie zewnętrzni, i na koniec znika.” - Carroll Quigley
„Ukarał ich sukces. Prawa zlikwidowane, trybunały obalone, przemysł upada, handel słabnie, podatki niezapłacone a społeczeństwo mimo to w nędzy; Kościół ograbiony, lecz państwo nieuzdrowione; anarchia w życiu publicznym i wojsku stała się konstytucją; wszystko, co ludzkie i boskie; złożono w ofierze idolowi państwowego kredytu, ale skończyło się to narodowym bankructwem; a jako ukoronowanie wszystkiego - papierowe gwarancje nowej, niepewnej, chwiejnej władzy, jako waluta mająca wesprzeć imperium.” - Edmund Burke
„W ostatnich dwudziestu latach zrozumieliśmy, że jądrem waszej kultury jest wasza religia - chrześcijaństwo. Dlatego właśnie Zachód jest taki silny. Chrześcijańska moralność jako podstawa życia społecznego i kulturalnego umożliwiły powstanie kapitalizmu, a następnie udane przejście do polityki demokratycznej. Co do tego nie mamy zdanych wątpliwości.” - anonimowy członek Chińskiej Akademii Nauk Społecznych
„Ludzie teraz żyjący poświęcają zbyt mało uwagi zmarłym. Obserwując dorastanie trójki własnych dzieci, byłem zaniepokojony, że uczą się mniej z historii niż ja w ich wieku - nie dlatego, że mają złych nauczycieli, ale dlatego, że złe są podręczniki historii, a egzaminy jeszcze gorsze. Śledząc rozwój kryzysu finansowego, zdałem sobie sprawę, że nie tylko dzieci mają nikłą wiedzę na temat historii - wydawało się, że wiedza zaledwie garstki pracowników banków i ministerstw skarbu wykracza nieco poza najbardziej ogólne informacje o ostatnim kryzysie. Mniej więcej od trzydziestu lat młodzież zachodnich szkół i uniwersytetów kształciła się, nie ucząc się tego co ważne w nauce historii. Zdobywała wiedzę na temat odizolowanych modułów, niepołączonych żadną narracją, a tym bardziej chronologią. Została przeszkolona w standardowej analizie fragmentów dokumentu, a nie zdobyła istotnej umiejętności szybkiego czytania większych partii tekstu mających swój kontekst. Zachęcano młodzież do empatii dla rzymskich setników lub ofiar Holocaustu, a nie do pisania esejów o tym, dlaczego i w jaki sposób te osoby znalazły się w niedogodnym położeniu. Alan Bennett postawił trylemat, czy historii powinno się nauczać w trybie argumentacji non sequitur, jako połączenia z Prawdą i Pięknem przeszłości, czy po prostu „jednego kurwa po drugim”? Najwyraźniej nie wiedział, że dzisiejszym uczniom nie oferuje się żadnej z powyższych możliwości - w najlepszym razie dostają trochę „jednego kurwa czy drugiego”, niepoukładanego w żadnej kolejności”.
„W rzeczywistości nie ma czegoś takiego jak „pojedyncza” przyszłość, są tylko przyszłości, w liczbie mnogiej. Istnieje wiele interpretacji historii, lecz żadna z cała pewnością nie jest ostateczna. Za to jest tylko jedna przeszłość. I choć przeszłość ta jest zamknięta, to z dwóch powodów powinniśmy ją poznać, jeśli chcemy zrozumieć to, czego doświadczamy dziś i co czeka nas w przyszłości.”
„Warto pamiętać, że cywilizacja zachodnia miała już swój schyłek i już raz upadła. Przypominają o tym rzymskie ruiny rozrzucone po całej Europie, Afryce Północnej i Bliskim Wschodzie. W czasach świetności cesarstwo rzymskie tworzyło zaskakująco dobrze działający system. Ale za sprawą najazdów barbarzyńców i podziałów wewnętrznych nadszedł schyłek tej wersji cywilizacji zachodniej, a następnie jej dramatycznie szybki upadek w V wieku n.e. W ciągu jednego pokolenia ogromna metropolia - Rzym - popadła w ruinę.”
„Cywilizacja zachodnia straciła wiarę w siebie.”
„Jedynie dzięki poznaniu prawdziwych przyczyn przewagi Zachodu możemy mieć nadzieję, że możliwie dokładnie oszacujemy stopień nieuchronności schyłku i upadku cywilizacji Zachodu.”
„Zachód miał rzeczywistą przewagę nad resztą świata przez minionych pięćset lat. Olbrzymia różnica między dochodami w krajach Europy Zachodniej, a tymi osiąganymi w Chinach powstała już w XVII wieku i stale się zwiększała aż do lat siedemdziesiątych XX wieku. Ale od tamtej pory zadziwiająco szybko maleje.”
„Cywilizacje są tworami złożonymi. Przez całe wieki mogą rozkwitać, cieszyć się potęgą i dobrobytem. Ale potem, często dość nagle, mogą pogrążyć się w chaosie.”
„Gdyby trzydzieści lat temu ktoś powiedział, że Chiny w ciągu półwiecza bedą największą gospodarką świata, zostałby wzięty za fantastę. Ale gdyby ktoś ogłosił w 1420 roku, że Europa Zachodnia będzie pewnego dnia produkować więcej niż cała Azja i że w ciągu pięciuset lat przeciętny Brytyjczyk będzie dziewięć razy bogatszy od przeciętnego Chińczyka, nie byłby uważany za większego realistę.”
„Tym, którzy potępiają europocentryzm, to twierdzenie może wydać się nie do przyjęcia: rewolucja naukowa była, z każdego naukowego punktu widzenia, całkowicie europocentryczna.”
„W Anglii w modzie jest chodzenie na dziwki i picie, w Turcji sodomia i palenie, my wolimy dziewczynę i butelkę, oni fajkę i katamitę.” - lord Byron
„Być wolnym, to znaczy dysponować i swobodnie, zgodnie z własnym sumieniem, kierować własną osobą, działaniem, majątkiem, całą swą własnością z przyzwoleniem prawa, któremu się podlega, nie być więc poddanym czyjejś arbitralnej woli, ale kierować się bez przeszkód własną wolą.” - John Locke
„Czasem ktoś błędnie nazywa tę ideę demokracją oraz wyobraża sobie, że każdy kraj może ją przyjąć przez przeprowadzenie wyborów. W rzeczywistości demokracja jest zwieńczeniem budowli, której fundamentem jest praworządność, a mówiąc precyzyjniej - świętość swobód jednostki i zabezpieczenie prawne własności prywatnej, które zapewniają przedstawicielskie, konstytucyjne rządy.”
„Podstawową zasadą Cywilizacji jest podporządkowanie klasy rządzącej ustalonym zwyczajom narodu i jego woli, wyrażonej w Konstytucji” - Winston Churchill
„Agitatorzy są zgrają wścibskich kombinatorów włażących pośród całkiem zadowolone grupy społeczne i siejących u nich ziarno niezgody. Właśnie dlatego świat tak bardzo potrzebuje agitatorów. Bez nich, w naszym niepełnym stanie, cywilizacja nie mogłaby posuwać się naprzód. Ale w rzeczywistości cywilizacja potrzebuje niewolników. Tu Grecy mieli rację. Jeśli nie ma niewolników do przykrej, nieciekawej i ohydnej pracy, nie można kontemplować i krzewić kultury. Niewolnictwo ludzkie jest złe, niepewne i demoralizujące. Na niewolnictwie mechanicznym zaś, czyli niewolnictwie maszyny, opiera się przyszłość świata.” - Oscar Wilde
Pokaźnych rozmiarów książka została wydana przez Wydawnictwo Literackie. Jak zawsze w przypadku tego wydawnictwa otrzymujemy starannie wydany tom w twardej okładce, dopracowany pod względem graficznym. Do tej pory nie czytałem nic Fergusona aczkolwiek często w innych pozycjach natykałem się na cytowania jego książek, więc z dużą dozą ciekawości otwarłem jego książkę. Okazało się, że dawno nie czytałem tak dobrej książki. Fergusona cechuje jak niemal wszystkich autorów zachodnich lekkość pióra, mimo trudnych zagadnień i sporej objętości tomu, Cywilizację czyta się wyjątkowo szybko a książka nie pozwala się od siebie oderwać.
Ferguson opisuje ostatnich 600 lat w historii Europy, to co zadecydowało o jej wyjątkowej roli. Podtytuł tej książki zresztą brzmi „Opowieść o tym, jak mała i zacofana Europa podbiła świat”.
Jego zdaniem Zachód od reszty wyróżnia sześć instytucji i związanych z nimi idei i zachowań, które są głównymi siłami napędowymi globalnej potęgi:
Rywalizacja
Nauka
Prawo własności
Medycyna
Społeczeństwo konsumpcyjne
Etyka Pracy
„Było to sześć zabójczych aplikacji, które pozwoliły mniejszości wywodzącej się z zachodnich obrzeży Eurazji zdominować świat na prawie pięćset lat.”
Czym zdaniem Fergusona jest Zachód? To zbiór zasad, sposobów zachowania i instytucji.
Czy zachodniej drugiej cywilizacji nieuchronnie zagrażają zmierzch i upadek? Pod względem demograficznym zachodnie społeczeństwo kurczą się bardzo wyraźnie. Gospodarki niegdyś wiodące, stoją w obliczu przejęcia przez Chiny w ciagu dwudziestu lub nawet dziesięciu lat. Kryzys finansowy z roku 2007, wskazuje na główną wadę społeczeństwa, którą jest rozbuchany konsumpcjonizm. Protestancka etyka oszczędności, mająca kiedyś największe znaczenie dla rozwoju cywilizacji zachodu, znikła bez śladu. Ale przede wszystkim, cywilizacja zachodnia straciła wiarę w siebie.
W pierwszej części poświęconej rywalizacji, Ferguson opisuje potencjał Chin w XV wieku. Miały lepszy system uprawy ziemi, mogły dzięki temu wyżywić więcej ludzi. Chińczycy wynaleźli prasę drukarską, siewnik, pług, piec do wytopu rudy żelaza, do końca XVIII wieku produkcja żelaza w Chinach przewyższała produkcję w Anglii. Zrewolucjonizowali włókiennictwo, używali prochu strzelniczego do budowy rakiet i min. W 1400 roku historia świata mogła potoczyć się inaczej. Zheng He rozpoczął budowę ogromnej floty złożonej ze 120 metrowych okrętów (pięć razy większych od Santa Marii Kolumba). Flota ta dopłynęła do Indii, Arabii i Afryki. Jednak w 1433 roku wyprawy nagle zawieszono, flota została zniszczona, a od 1551 roku wyjście w morze stało się przestępstwem. W tym czasie na Zachodzie rozpoczęły się wyprawy po przyprawy, w odróżnieniu od Chin nie były fanaberią, lecz od samego początku ostrą rywalizacją pomiędzy Portugalią a Hiszpanią.
„Chodziło o wyprzedzenie rywali pod względem ekonomicznym, jak i politycznym.”
Od samego początku Europejczyków cechowała również brutalność.
Kolejnym pytaniem jest, dlaczego Europejczycy przejawiali dużo większy zapał do handlu niż Chińczycy?
Odpowiedzią jest mapa średniowiecznej Europy z około pięciuset państwami. Skutkiem tego były ciągłe wojny i idące za nimi innowacje w technologii wojskowej. Ciągle wojujące państwa lepiej również radziły sobie z opłacaniem kampanii wojennych. O wiele wydajniejszy był system podatkowy. Od XIII wieku pojawiły się pożyczki rządowe, które stały się podwaliną obligacji. W Holandii i Anglii powstały pierwsze korporacje, czyli Kompanie Wschodnioindyjskie, a wraz z nimi giełdy i akcje. Nawet krwawe wojny religijne miały swoje korzystne skutki uboczne. Amsterdam stał się oazą tolerancji religijnej i przyciągnął Żydów wygnanych z Hiszpanii, Anglia z kolei przyjęła hugenotów z Francji. Jednocześnie władza królów była coraz bardziej ograniczona.
W tym czasie Chiny stanowiły wielki monolit rządzony przez cesarza za pomocą urzędników zdających trzyetapowe wyczerpujące testy. Efektem tego był brak ruchliwości społecznej, stłumienie wolności myśli.
Przez trzy stulecia Chiny były u szczytu potęgi, ale w połowie XVII wieku nastąpił spadek siły nabywczej srebra, co spowodowało spadek wpływów z podatków, skutkiem czego nastąpił kryzys fiskalny. Do tego „okresy złej pogody, głód i epidemia doprowadziły do buntu wewnątrz państwa i najazdów z zewnątrz”. Populacja zmniejszyła się o 35-40%.
„Co poszło nie tak?”
„Śmiertelnym ciosem był zwrot do wewnątrz, zwłaszcza dla skomplikowanego wewnętrznie społeczeństwa gęsto zaludnionych Chin. Nie istniały żadne zasoby wewnętrzne.”
Anglia w tym czasie kiedy jej populacja zaczęła się zwiększać rozpoczęła ekspansję zamorską. Dzięki niej napłynęła brakująca żywność a jednocześnie nadmiar ludności wyemigrował w celach kolonizacji. Nastąpiła wzrost wydajności, dochodów, polepszenie diety.
Równolegle do Anglii, w Japonii nastąpił zakaz kontaktów ze światem zewnętrznym. W wyniku samych różnic diety, złożonej w Japonii w 95% ze zbóż, średni wzrost Japończyków wynosił 156 cm, w porównaniu ze 167 cm Anglików.
Od 1842 roku Anglia zaczęła dominować nad Chinami.
Rozdział drugi poświęcony jest nauce. Zachód przez trzysta lat wygrywał z powodu przewagi w nauce, jednak nie zawsze tak było. Do XIII wieku górował nad nim na tym polu Świat Arabski. To w Damaszku powstał pierwszy na świecie szpital w 707 roku. Pierwszy na świecie uniwersytet powstał w 859 roku w Fezie. Pierwszy podręcznik algebry Arabowie wydali około 820 roku. Około 1000 roku została wydana siedmiotomowa Optyka.
Zdaniem Fergusona punktem zwrotnym, od którego świat chrześcijański zaczął górować nad arabskim, był rok 1683 i oblężenie Wiednia. Od tego punktu zaczął się upadek imperium osmańskiego. Zachód zaczął górować na Turcją pod względem potencjału zarówno militarnego jak i umysłowego.
W XVII wieku w Europie nastąpiła rewolucja intelektualna, którą przypadkiem rozpoczęła rewolucja religijna w XVI wieku.
„Tym, którzy potępiają europocentryzm, to twierdzenie może wydać się nie do przyjęcia: rewolucja naukowa była, z każdego naukowego punktu widzenia, całkowicie europocentryczna.”
Przyczyną tego było dominacja religii w świecie muzułmańskim i odrzucenie od XI wieku filozofii greckiej jako niezgodnej z Koranem. Spalono księgi i prześladowano tzw wolnomyślicieli. W chwili gdy europejskie uniwersytety zaczęły rozszerzać badania, szkoły muzułmańskie zaczęły się skupiać jedynie na teologii. W 1515 roku sułtan Selim I, zakazał używania prasy drukarskiej.
„Muzułmańscy uczeni, niegdyś dostarczający uczonym europejskim inspiracji, zostali odcięci od najnowszych badań. Jedynym zachodnim wydawnictwem przetłumaczonym na język bliskowschodni, aż do końca XVIII wieku pozostała książka medyczna o leczeniu kiły.”
W lipcu 1662 roku powstało Królewskie Towarzystwo Doskonalenie Wiedzy Przyrodniczej w Londynie. W 1666 roku w Paryżu założono Akademię Royale des Science.
„Rozwój prawdziwej nauki, co król dobrze rozumiał leżał w interesie narodu.”
Nastąpiła szeroka wymiana myśli. O ile jednak na wyspach skupiano się na badaniach empirycznych, to na kontynencie królowała metafizyka.
„Na Zachodzie nauka i władza nawiązały stosunki partnerskie, a wśród monarchów najlepszym przykładem korzyści płynących z tego partnerstwa był Fryderyk Wielki, król Prus.”
Od połowy XVII wieku imperium osmańskie znajdowało się w kryzysie finansowym - wydatki przekraczały wpływy z podatków - oraz monetarnym, ponieważ psucie monety doprowadziło do wzrostu cen. Dwór powodował ogromne wydatki, na prowincjach wybuchały powstania, buntowali się janczarzy. Nastąpił upadek biurokracji, gdy awans przestał zależeć od umiejętności a zaczął zależeć od protekcji i przekupstwa. W wyniku tego nastąpiło pogorszenie standardów administrowania. Dodatkowo sułtani byli coraz gorszymi władcami. Synowie sułtana byli zamykani w haremie, wskutek czego w chwili gdy obejmowali władzę nie mieli zielonego pojęcia o prawdziwym świecie.
W 1752 roku Fryderyk Wielki w swoim testamencie politycznym napisał:
„Władca jest pierwszą osobą w państwie. Jest dobrze opłacany aby mógł godnie reprezentować swój urząd. Ale wymaga się od niego w zamian efektywnej pracy dla dobra państwa.”
Wcześniej oświadczył:
„Nie mogę mieć żadnych interesów, które nie są w równej mierze interesami mojego narodu. Jeśli są niezgodne, należy zawsze przedkładać dobro i korzyści kraju nad własne.”
Fryderyk Wielki mimo, iż przez ojca uważany był za zniewieściałego i w młodości zdezerterował z armii, za co później trzy lata spędził w więzieniu w Kostrzynie, uczynił z Prus najbardziej zmilitaryzowane państwo w Europie. Już w młodości był zwolennikiem wojny prewencyjnej, co zrealizował zaraz po objęciu tronu, atakując Austrię i zajmując Śląsk.
Symbolem jego rządów jest Katedra Świętej Jadwigi, katolicki kościół w środku luterańskiego miasta, wybudowany przez króla agnostyka.
W Prusach panowała całkowita tolerancja religijna, nieograniczona wolność słowa i otwartość na emigrantów. Skutkiem był kulturalny boom w Prusach.
W Antymachiavellu napisał:
„Książę, którego do wojny popycha ognista ambicja, powinien zobaczyć obraz owej nędzy, jaką już samo wypowiedzenie wojny ściąga na ludy, podatki, które gniotą ludy, owe ogołocenie kraju z młodzieży, wziętej w rekruta, owe choroby zaraźliwe, które trapią armie, ową grozę bitew i jeszcze bardziej morderczych oblężeń, owe męczarnie rannych, których miecz wroga pozbawił jakiegoś członka, jedynego narzędzia ich rzemiosła i utrzymania, ów ból sierot, które skutkiem śmierci ojca straciły jedyną podporę swej słabości.”
Za Fryderyka Wielkiego „armia przestała być narzędziem sprawowania władzy, stała się integralną częścią społeczeństwa Prus”.
„Siedemnastowieczni uczeni pragnęli odkrywać, jaki naprawdę jest świat przyrody. Osiemnastowiecznych filozofów interesowały raczej hipotezy dotyczące ludzkiego społeczeństwa - tego, jakie mogłoby lub powinno być.”
Myśliciele osiemnastowieczni zajmowali się nie naukami przyrodniczymi lecz humanistycznymi.
„To właśnie rywalizacja, innowacja i postęp doprowadziły wkrótce do powstania przepaści między Zachodem a resztą.”
Turcy zrozumieli, że zostają coraz bardziej w tyle, próbowali naprawić sytuację. Zaczęli importować zachodnie koncepcje, jednak nie zreformowali systemu administracyjnego. Coraz większą część kosztów pokrywały pożyczki zaciągane w Londynie i Paryżu. Skutkiem tego były coraz większe koszty spłaty odsetek obligacji i coraz mniej pieniędzy na obronę. Imperium zaczęło się rozpadać.
Uratował ją Mustafa Kemal, Ataturk (ojciec) republiki tureckiej, który otwarł Turcję na Zachód. Zaczął od wprowadzenia alfabetu łacińskiego na miejsce arabskiego. Za nim poszła zmiana ubioru, kalendarza ale przede wszystkim rozdział religii od państwa.
Po rozpadzie Turcji w Jerozolimie powstało nowe państwo, Izrael.
Ferguson zadaje pytanie: Jak dalece nauka może nadal być zabójczą aplikacją, która daje zachodniemu społeczeństwu, jak izraelskie, przewagę nad wrogami?
W latach 1980-2000 w Izraelu zarejestrowano 7652 patentów w porównaniu do 367 we wszystkich krajach arabskich. W 2008 roku Izrael zgłosił 9591 patentów a we wszystkich krajach muzułmańskich 5657.
„Na jednego mieszkańca Izraela przypada więcej naukowców i inżynierów niż w jakimkolwiek innym kraju, powstaje tam też więcej artykułów naukowych na jednego mieszkańca. Wydatki na badania i rozwój, w przeliczeniu na mieszkańca, są najwyższe na świecie.”
Przepaść dzieląca cywilizacje zaczyna się jednak zmniejszać. W Iranie władze przeznaczają ogromne środki na naukę i badania. Co zaskakujące około 70% studiujących nauki przyrodnicze i inżynieryjne to kobiety.
Rodzi się pytanie:
Jak długo Zachód jest jeszcze w stanie utrzymać pozycję lidera w sferze nauki, na czym między innymi od dawna opiera się jego przewaga militarna?
A może bardziej istotne jest inne:
„Czy niezachodnie mocarstwo może mieć nadzieję, że naprawdę skorzysta na pobieraniu zachodniej wiedzy naukowej, jeśli będzie konsekwentnie odrzucało inne ważne elementy zachodniego sposobu na zwycięstwo: prawo własności prywatnej, rządy prawa i prawdziwy rząd przedstawicielski?
Trzeci rozdział poświęcony jest Własności.
W tym miejscu istotny jest Nowy Świat, bez którego „Europa Zachodnia pozostałaby małym, zacofanym regionem Eurazji, zależnym od Wschodu w zakresie zdobyczy technologicznych, rozpowszechniania kultury i transferu majątku”. Zdaniem autora jest to przesada. Prawdziwe znaczenie podboju Ameryk polega jego zdaniem na przeprowadzeniu największego eksperymentu w historii, porównaniu dwóch modeli kolonializmu: angielskiego na północy i hiszpańsko - portugalskiego na południu. Istotne jest to, że nie było to współzawodnictwo.
Różnice pomiędzy tymi krajami polegała jedynie na podejściu do problemu sprawowania władzy.
Hiszpanami kierowała od samego początku chęć zdobycia złota i srebra.
„Ogółem w latach 1500 - 1800 z Nowego Świata do Europy lub przez Pacyfik do Azji wysłano metale szlachetne o wartości 175 miliardów funtów szterlingów zgodnie z dzisiejszymi cenami.
Hiszpanie budowali cywilizację, która miała być zarządzana z kilku wspaniałych miast, przez maleńką zamożną elitę hiszpańskiego pochodzenia. Miasto Meksyk w 1692 roku liczyło sto tysięcy mieszkańców, w Ameryce powstało dwadzieścia pięć uniwersytetów. Kolonie szybko się rozwijały, jednak cała ziemia należała do Korony hiszpańskiej.
To właśnie złoto i srebro popchnęło Hiszpanię ku absolutyzmowi, natomiast ich brak w Nowej Anglii, Anglię ku parlamentaryzmowi. Gdyby Karol I i jego następcy mieli dodatkowe zródło dużych dochodów nie byłoby rewolucji angielskiej.
Brytyjska kolonizacja przyniosła lepsze wyniki gospodarcze niż hiszpańska i portugalska.
Od 1640 roku wzrastała liczba urodzeń z 26 do 40 na tysiąc mieszkańców na początku XIX wieku. Rosły płace realne, malały koszty życia, znacząco podniósł się poziom czytania i pisania. Istotna była emigracja, z Anglii do kolonii wyjeżdżało rocznie między 30 a 70 tysiącami ludzi.
Koszt wyprawy pokrywała pożyczka hipoteczna, którą koloniści spłacali przyszłą pracą.
Istotne były koncepcje, które przywieźli ze sobą: prawa własności, walczący protestantyzm oraz uzależnienie legalności opodatkowania od decyzji parlamentu.
Pod koniec XVII wieku istotne stały się poglądy Johna Locke’a, zgodnie z którymi ludzie nie są w wspólnocie ze strachu, lecz dla „wspólnego dobra”. Zdaniem Locke’a wolność jest czymś wyjątkowym.
To co przyciągało osadników do Ameryki to prawo własności ziemi, której było w bród. Jeśli mężczyźni po wypełnieniu warunków kontraktu jako służący, byli właścicielami 50 akrów ziemi, mogli głosować i zasiadać w ławie przysięgłych. Gdy posiadali jej 500 akrów mogli zostać posłem do Zgromadzenia Karoliny lub sędzią.
Właściwie każdy kto przybył do kolonii w ciągu kilku lat mógł się stać właścicielem ziemskim.
Zupełnie inny system panował w koloniach hiszpańskich. Tam Hiszpanie nie otrzymywali praw do ziemi, lecz prawa do eksploatacji Indian. Tzw. Encomendias nie były przyznawane bezterminowo i nie podlegały dziedziczeniu. Zgodnie z prawem Kastylii, grunt na którym stały, pozostawał własnością Korony.
Encomienderos stali się klasą próżniaczą. Od początku XVI wieku rząd hiszpański starał się ograniczać emigrację do kolonii, w wyniku czego nie było w nich właściwie mobilności społecznej.
„Oba imperia, brytyjskie i hiszpańskie, doświadczyły kryzysu pod koniec XVIII wieku.” Doszło do buntu w koloniach.
Skutkiem wojny o niepodległość, była inflacja rzędu 400% rocznie a póżniej recesja zmniejszająca realny dochód o połowę w latach 1774-1790, olbrzymi dług wynoszący 62% PKB w 1790 roku. To w jakim kierunku potoczyła się historia USA wynika z uchwalonej w 1787 roku konstytucji.
U jej podstaw leżało prawo własności. „Stany Zjednoczone ruszyły drogą do dobrobytu i władzy”.
W Ameryce Południowej po rewolucji „pozostało trwałe dziedzictwo waśni, ubóstwa i nierówności”.
Pierwsza konstytucja wenezuelska z 1811 roku ograniczała prawo do głosowania, przyznając je właścicielom nieruchomości , w wyniku tego masy ludności poparły rojalistów.
Mimo masowego zabijania Hiszpanów i rojalistów, masy Indian i biedoty popierały rojalistów, w wyniku czego Bolivar musiał drugi raz uciekać z kontynentu. Dopiero w 1821 roku odniósł decydujące zwycięstwo i proklamował Gran Colombia złożoną z Nowej Granady, Wenezueli i Quito. Argentyna i Chile uznały jego zwierzchnictwo, utworzona została Konfederacja Wielkiej Kolumbii, Peru i Boliwii.
Ferguson zadaje pytanie: dlaczego Konfederacja Wielkiej Kolumbii nie stała się południowoamerykańskimi Stanami Zjednoczonymi?
Przede wszystkim, Latynosi nie mieli żadnego doświadczenie w demokratycznym podejmowaniu decyzji, Kreole nie mieli poczucia odpowiedzialności administracyjnej.
Bolivar był przeciwnikiem tolerancji, federalizmu i systemu demokratycznego, jego marzeniem była dyktatura i centralizacja władzy.
Na mocy jego konstytucji miał być dożywotnim dyktatorem z prawem do wyznaczenia następcy, a władza wykonawcza miała należeć do trójizbowego tworu.
Pisał: „Jestem przekonany, że Ameryką może rządzić jedynie sprawny despota. Nie możemy sobie pozwolić na stawianie praw ponad przywódcami i zasad ponad ludźmi.”
Drugim problemem był nierówny podział ziemi. Niemal cala ziemia należała do elity kreolskiej liczącej co najwyżej dziesięć tysięcy ludzi, czyli do około 1,1% ludności.
Gdy w Ameryce Północnej osadnicy dostali ziemię za darmo lub dzięki kredytom rządowym, to w Ameryce Południowej do XX wieku większość ziemi należała do bardzo wąskiej grupy ludzi.
Trzeciem problemem były podziały rasowe i społeczne, pomiędzy Kreolami, Indianami a czarnoskórymi.
W 1825 roku w hiszpańskiej Ameryce Indianie stanowili 59% populacji, w Brazylii 21 %, natomiast w Ameryce Północnej 4%. Skutkiem tego była masowa imigracja z Europy do USA w celu uzupełnienia siły roboczej. W Ameryce Południowej zamiast imigracji wykorzystano miejscową ludność.
W 1830 roku Konfederacja rozpadła się, a Bolivar przed śmiercią napisał proroctwo odnośnie losów Ameryki Południowej.
„Rządziłem przez dwadzieścia lat, a z tych rządów wyciągnąłem jedynie kilka pewniaków: (1) Południową Ameryką nie daje się rządzić, (2) Ci, którzy służą rewolucji prują fale, (3) jedyne co można zrobić w Ameryce, to emigrować, (4) kraj ten wpadnie niewątpliwie w ręce niepohamowanych mas, a następnie przejdzie w ręce drobnych tyranów, wszystkich kolorów i ras, (5) kiedy już nas pochłoną wszystkie przestępstwa i zniweczy najgorsza brutalność, Europejczycy nawet nie pomyślą, że warto nas podbijać, (6) gdyby jakakolwiek część świata mogła powrócić do stanu prymitywnego chaosu, byłaby to Ameryka w jej ostatniej godzinie.”
Od tamtego czasu Ameryką Południową wstrząsają rewolucje, kontrrewolucje, zamachy stanu i ciągłe walki pomiędzy bogatymi Kreolami a biedotą żyjąca w nędzy.
Podczas gdy Stany Zjednoczone od chwili powstania mają jedną rewolucję, to kraje Ameryki Łacińskiej miały ich po kilkadziesiąt.
Bardzo ważna była kwestia niewolnictwa. Najbardziej zależna od niego była Brazylia, w której w 1825 roku 56% populacji pochodziła z Afryki. W hiszpańskiej Ameryce było ich 22% a w Ameryce Północnej 17%. W Brazylii niewolników importowano aż do 1888 roku.
Los niewolników nie był skrajnie zły. W ich sprawach interweniował Kościół katolicki, mogli sobie zapewnić wyzwolenie. Niewolnik mógł zażądać swojej wyceny i wykupić sobie wolność spłacając raty. W Brazylii niewolnikom przysługiwało 35 dni wolnych w święta i wszystkie wolne niedziele, mogli również posiadać własną ziemię.
Ich praca była ciężka, aby zapobiec buntom stosowano brutalne metody. W Brazylii średnia długość życia niewolnika wynosiła dwadzieścia trzy lata.
W Ameryce Północnej położenie niewolników było cięższe, w wyniku czego uciekali oni z Karoliny do hiszpańskiej Florydy.
Istotną różnicą był zakaz mieszanych związków w Ameryce Północnej, którego w Ameryce Południowej nie było.
Dzisiaj Ameryka Południowa zaczyna nadrabiać straty do Ameryki Północnej, osiąga to dzięki prywatyzacji, zagranicznym inwestycjom i ukierunkowaniu eksportu. Jej produkt krajowy brutto zbliża się do jednej trzeciej Stanów Zjednoczonych.
Czwarty rozdział Ferguson poświęca Medycynie.
Tym razem autor analizuje Afrykę, kontynent na którym każda nieudolność zrzucana jest na karb kolonializmu i imperializmu. A tymczasem wśród wielu rzeczy, które zawdzięcza Zachodowi otrzymała przede wszystkim medycynę. W 1800 roku średnia długość życia wynosiła dwadzieścia osiem i pół roku, w 2001 roku wynosiła sześćdziesiąt sześć.
„Moment health transition początek trwałej poprawy oczekiwanej długości życia - jest wyraźnie widoczny. W Europie Zachodniej przypada na okres od lat 80-tych XVIII wieku do lat 90-tych XIX wieku. W dwudziestu trzech współczesnych krajach azjatyckich, z wyjątkiem jednego, health transitio nastąpił między latami dziewięćdziesiątymi XIX wieku a latami pięćdziesiątymi XX wieku. W Afryce przypada na lata dwudzieste do pięćdziesiątych XX wieku. Wobec tego niemal we wszystkich krajach Azji i Afryki oczekiwana długość życia zaczęła ulegać poprawie przed końcem europejskich rządów kolonialnych. Poziom poprawy długości życia w Afryce, w istocie spadł od uzyskania niepodległości.”
Korzenie „misji cywilizacyjnej” Zachodu tkwią zdaniem Fergusona w Rewolucji Francuskiej. Z kolei jej korzenie mają żródło w jednej z „najbardziej niebezpiecznych książek, jakie kiedykolwiek wydała cywilizacja zachodnia”, a mianowicie w Umowie Społecznej Jeana Jacques’a Rousseau.
Zdaniem Rousseau człowiek to szlachetny dzikus, który niechętnie poddaje się władzy. „Jedyną prawowitą władzą, której może się poddać, jest „suwerenny lud” i „wola powszechna”. Jego zdaniem wola powszechna jest najważniejsza. To jej powinny być podporządkowane sądy i prawodawcy. Nie może istnieć chrześcijaństwo, ponieważ zakłada oddzielenie władzy świeckiej i duchownej.
Rewolucjoniści francuscy opierając się na Umowie Społecznej, uczynili wolę powszechną nadrzędną. Edmund Burke uważał, że musi to nieuchronnie doprowadzić do zepsucia przez władzę. Jego zdaniem prawdziwa umowa społeczna to nie przymierze pomiędzy szlachetnym dzikusem a wolą powszechną, lecz partnerstwo obecnego i przyszłych pokoleń.
„Ostrzegał, że zamach na tradycyjne instytucje zakończy się „bezkarną i nikczemną oligarchią”, a ostatecznie dyktaturą wojskową.”
Okazało się, że we wszystkim miał rację.
„Nie po raz ostatni w historii Zachodu rewolucjoniści stworzyli nową religię, by móc czynić większe okrucieństwa.”
Rewolucja francuska od początku opierała się na mordach.
Choć całe pokolenia marksistów próbowały wykazać, że rewolucję spowodowały różnice klasowe, dowody wskazują na coś odmiennego. Burżuazja nie prowadziła wojny z arystokracją, to elita notablów wywodząca się z nich doprowadziła do rewolucji.
Największym problemem było to, iż Francuzi w odróżnieniu od Amerykanów postawili równość nad wolnością.
Owocem rewolucji francuskiej było 3,5 miliona zmarłych i zabitych w latach 1792-1815. Dodatkowo 17 tysięcy Francuzów zostało straconych w wyniku procesów, do 40 tysięcy stracono bez procesów, a do 300 tysięcy zginęło w ludobójstwie Wandei.
Rewolucja doprowadziła do hiperinflacji, upadku waluty papierowej (asygnat), regulacji cen i całkowitego załamania gospodarki. Podstawowym oskarżeniem w stosunku do przeciwników politycznych, było oskarżenie o zdradę. Nastąpił terror jakobinów, któremu kres położyły rządy oligarchii, a jej z kolei dyktatura Napoleona. Wraz z nią przyszedł nowy typ wojen, wojny masowe, w których zginęło około 2 milionów ludzi, połowa z nich to Francuzi. Zginął co piąty urodzony w latach 1790-1795.
Walczący w niej Carl von Clausewitz napisał dzieło „O wojnie”.
„Wojna jest aktem przemocy, mającym na celu zmuszenie przeciwnika do do spełnienia naszej woli. Wojna jest niczym innym jak dalszym ciągiem polityki przy pomocy innych środków.”
„Nawet najbardziej cywilizowane ludy mogą zapałać najgorętszą, wzajemną nienawiścią.”
Napoleon prowadząc wojny i grabiąc Europę przegrał wojnę finansową, nigdy nie udało mu się sprowadzić kosztu finansowania zewnętrznego poniżej poziomu 6 procent. Średni zysk z obligacji francuskich był o dwa punkty procentowe wyższy niż obligacji angielskich. Anglia korzystała z nadwyżki na rachunku bieżącym pochodzącej z transportu morskiego, zamorskich inwestycji oraz dochodów imperialnych. W latach 1808-1815 nadwyżka wyniosła 14 milionów funtów, do pozwoliło Anglii opłacać wojny z Napoleonem. W latach 1793 - 1815 Wielka Brytania przekazała przeciwnikom Francji łączną kwotę 65,8 miliona funtów.
„Ducha nowej póki uosabiał urodzony we Frankfurcie Żyd Nathan Rothschild, który odegrał najważniejszą rolę w dostarczeniu księciu Wellingtonowi i jego sojusznikom środków na prowadzenie wojny.”
W 1848 roku nowy rewolucyjny rząd francuski zniósł niewolnictwo w całym imperium francuskim, włącznie z Senegalem. Jednocześnie wprowadzono powszechne prawo wyborcze w wyniku czego pierwsze wielorasowe zgromadzenie w historii Afryki spotkało się w stolicy Senegalu, Saint - Louis. Rewolucjoniści z 1848 roku chcieli aby Senegalczycy jak najszybciej stali się Francuzami.
„Zachęcano do zawierania małżeństw mieszanych między urzędnikami Francuzami i kobietami z Afryki.”
Zakładano wioski wolności, w których zamieszkiwali byli niewolnicy. Założono senegalską armię kolonialną. Jednocześnie chcą przejąć kontrolę nad szlakami handlowymi, Francja rozpoczęła z Senegalu ekspansję terytorialną.
Do Afryki przybywały jednak najgorsze męty ludzkie, co skutkowało pracami przymusowymi, okaleczaniem, mordami i szaleństwem.
Kolonizację Afryki powstrzymywała poważna przeszkoda - choroby tropikalne. Ospę udało się powstrzymać dzięki szczepionkom wprowadzonym obowiązkowo od 1904 roku. Malarię powstrzymano poprzez niszczenie bagnistych terenów lęgowych komarów i dystrybucji darmowej chininy. Jednocześnie podczas epidemii dżumy w Senegalu, podjęto tak ostre działania w postaci palenia domostw zakażonych, kwarantanny pod strażą, chowania ciał zmarłych w wapnie, że doszło do masowych wystąpień oraz zamieszek.
Na początku XX wieku to Niemcy byli liderem zachodnim, w latach 1901-1920 zdobyli ponad 30% Nagród Nobla, uniwersytety niemieckie były najlepsze na świecie i przodowały w chemii i biochemii, jednak były również źródłem biologii rasowej a kolonizacja Afryki stała się dla nich gigantycznym eksperymentem dla testowania teorii rasowej. Do Afryki Południowo - Zachodniej, czyli Namibii zgłosili pretensje w 1884 roku. W 1885 roku Heinrich Ernst Goering - ojciec Hermanna - został mianowany komisarzem Rzeszy. Gubernatorem w 1893 roku został Theodor Leutwein, który odebrał ziemię rdzennym ludom Herero i Nama. W 1851 roku przyrodni kuzyn Darwina, Francis Galton podróżował po Namibii. To właśnie w oparciu obserwacje Herero i Nama stworzył on eugenikę, czyli stosowanie selektywnego rozrodu w celu poprawienie puli genowej człowieka. Chodziło o stworzenie superludzkiej rasy panów, odpornej na choroby.
„Rasizm nie był jakąś reakcyjną ideologią; osoby nieposiadające przygotowania naukowego przyjmowały go równie entuzjastycznie jak dzisiaj przyjmuje się teorię spowodowanego przez człowieka globalnego ocieplenia.”
Problem tkwił jednak w tym, że Hererowie i Nama nie byli „dziecinnymi stworzeniami rodem z teorii rasowej”, Hererowie byli twardym ludem pasterskim, a Nama łupieżcami i znakomitymi jeźdźcami i strzelcami. Wybuchło powstanie Hererów, do którego stłumienia wysłano gen. Lothara von Trothę, który zaczął przeprowadzać eksterminację tubylców. Dla ocalałych z rzezi wybudowano obozy koncentracyjne, od samego początku pomyślane jako obozy śmierci. W obozie na Shark Island śmiertelność wyniosła 80%. Populacja Hererów spadła z 80 tysięcy do mniej niż 10 tysięcy, a Nama z 20 tyś do mniej niż 10 tyś. Liczba osadników niemieckich wzrosła do 15 tys. Tubylcy poddawani byli eksperymentom medycznym zgodnie z „higieną rasową” a ich czaszki wysyłane do Niemiec.
W 1917 roku Francja stanęła na krawędzi klęski w I wojnie światowej. Próbowała pozyskać rekrutów w Afryce, jednak Afrykanie nie chcieli wstępować do armii francuskiej. Dopiero gdy Clemenceau obiecał przyznanie obywatelstwa francuskiego ochotnikom, zgłosiło się 164 tysiące ludzi, co stanowiło znaczny odsetek półmilionowej armii kolonialnej.
10 maja 1917 roku zostali zmasakrowani przez doskonale wyszkolonych Niemców. W armii francuskiej doszło do buntu, w wyniku którego Neville został usunięty ze stanowiska głównodowodzącego. Ogółem co piąty z Senegalczyków zginął podczas I wojny.
Przetestowane w Afryce Południowo - Zachodniej modele, Niemcy zastosowali podczas II wojny w Europie Wschodniej. Według Himmlera Słowianie należeli do rasy mongolskiej, a zdaniem Hitlera Rosjan było łatwo zrównać z „czerwonoskórymi”.
W koloniach francuskich dzięki zastosowaniu medycyny nastąpił gwałtowny przyrost populacji, zbudowano 3 tysiące kilometrów linii kolejowych, 30 tysięcy kilometrów dróg, kopalnie cyny, węgla i cynku, cztery miliony Afrykanów otrzymało prawa wyborcze.
Ostatnim wcieleniem koncepcji imperium kolonialnego, było imperium nazistowskie. W XX wieku jednak stało się jasne, że przemysł dla rozwoju nie potrzebuje kolonii, które wręcz przeciwnie mogą być obciążeniem. W 1942 roku ekonomista Helmut Schubert stwierdził, że „prawdziwą przyszłością Niemiec, jest duża strefa przemysłowa, uzależniona od stałej i rosnącej obecności robotników cudzoziemców”.
„Nauki medyczne, które wydawały się zbawienne w walce z chorobą, na koniec zostały wypaczone przez uprzedzenia rasowe i pseudonaukową eugenikę, przekształcając niektórych lekarzy w morderców.”
„Jest wielką zagadką, w jaki sposób z tego potwornego wieku zniszczenia, wyrósł nowy model cywilizacji, oparty nie na kolonizacji, lecz na konsumpcji.”
Kolejny rozdział poświęcony jest Konsumpcji.
„Magia industrializacji polegała na tym, że robotnik był równocześnie konsumentem.”
Społeczeństwo konsumpcyjne to jedna z ostatnich wolności, dzięki którym Zachód wyprzedził Resztę.
Jego źródłem była Rewolucja Przemysłowa i ogromne zwiększenie wydajności maszyn.
Ferguson zadaje pytanie: Dlaczego Wielka Brytania uprzemysłowiła się pierwsza?
Nie jest to jasne. Możliwe, że bariery celne dały brytyjskiemu przemysłowi przewagę. To co różniło Wielką Brytanię to to, że siła robocza była tam znacznie droższa niż na kontynencie (płaca robotnika paryskiego w drugiej połowie XVIII wieku, była o połowę niższa niż robotnika londyńskiego), to że Wielka Brytania miała ogromne złoża węgla, w wyniku czego był łatwo dostępny i znacznie tańszy. Połączenie wysokich płac z tanią energią spowodowało zastąpienie ludzi przez maszyny. Rewolucja przemysłowa w pokojowy sposób rozprzestrzeniła się po całym świecie.
W połowie XIX wieku mamy do czynienia z początkiem schizmy w cywilizacji zachodniej, którą był marksizm. Stworzony przez Marxa i Engelsa, był mieszanką filozofii dialektycznej Hegla i „ekonomii politycznej Ricardo, która postulowała malejące przychody z kapitału i żelazne prawo niskiej płacy. Ponadto przyjął odrazę Carlyle’a do gospodarki przemysłowej i nostalgię zastapił utopią.”
Marx, „abnegat, naciągacz, miał nieślubnego syna z pokojówką. Chciał grać na giełdzie, ale zupełnie mu nie wychodziło. Przez większość życia utrzymywał się z datków Engelsa, dla którego komunizm to było hobby - obok polowania na lisy i kobiety.”
Początkowo Marx mial rację, rewolucja przemysłowa spotęgowała nierówności, w latach 1790-1830 wydajność pracy w Wielkiej Brytanii wzrosła o ponad 25%, ale płace jedynie o 5%. Odsetek dochodu narodowego trafiającego do najbogatszych wzrósł z 25 do 35% w 1848 roku. We Francji do warstwy rentierów i właścicieli liczącej 9% populacji trafiało 41% majątku, w 1911 roku było to już 52%. W Prusach dla 5 % najbogatszych udział wzrósł z 21% w 1854 roku do 27 % w 1896 roku, i do 43 % w 1913 roku.
Do rewolucji wyczekiwanej przez Marxa jednak nie doszło. Poprawa wydajności rolnej w Europie, wzrost zatrudnienia w przemyśle i zmniejszenie wahań cyklu koniunkturalnego spacyfikowało nastroje proletariatu.
„Wolność handlu w Wielkiej Brytanii przekładała się na tani chleb, a tani chleb oraz wzrost płac nominalnych przekładały się na istotny zysk pracowników. Dzienne zarobki robotników budowlanych w Londynie podwoiły się w latach 1848-1913.”
Marx i Engels mylili się w dwóch kwestiach: po pierwsze, nastąpił wzrost realnych płac, kapitaliści rozumieli coś czego nie rozumiał Marx, robotnicy też są konsumentami, a w wyniku tego stanowili rynek zbytu. Mechanizacja przemysłu zwiększyła zatrudnienie kosztem hinduskich prządek i tkaczy. Spadek cen spowodował wzrost realnych płac. Jednocześnie w Azji płace były kilkukrotnie niższe niż w Europie. O ile w XVIII wieku różnica poziomu życia pomiędzy Londynem a Pekinem wynosiła dwa do jednego, to na początku XX wieku wzrosła do sześciu do jednego.
XIX wiek to wiek ruchów narodowych. Szkoły powstały by uczyć języków narodowych, rozbudowywano armie, linie kolejowe a chłopi stawali się Francuzami, Niemcami, Włochami.
W 1910 roku największym eksportem tekstyliów była Wielka Brytania, jednak drugim co do wielkości była Japonia, „pierwszy przedstawiciel Reszty, który zrozumiał, jak skutecznie konkurować z Zachodem”.
W 1910 roku świat był zintegrowany gospodarczo jak nigdy przedtem. Linie kolejowe łączyły najodleglejsze punkty, pojemność statków wzrosła kilkadziesiąt razy, prędkość trzykrotnie, koszt frachtu oceanicznego spadł o jedną trzecią, koszt dostawy towaru wynosił poniżej jednego procentu jego ceny. Kanały Sueski i Panamski skróciły transport jeszcze bardziej. Nastąpiła ogromna migracja siły roboczej. W latach 1840 -1940, 58 milionów Europejczyków wyemigrowało do obu Ameryk, 51 milionów Rosjan na Syberię i do Azji Środkowej, 52 miliony Chińczyków i Hindusów do Azji Południowo Wschodniej. Nastąpiła wędrówka kapitału. Brytyjska nadwyżka na rachunkach bankowych w 1872, 1887 i 1913 przekroczyła 7% PKB.
„Brytyjskie przedsiębiorstwa były gotowe do eksportu nie tylko bawełny, ale też maszyn do produkcji bawełny i potrzebnego na ten zakup kapitału.”
Spośród krajów Reszty jedynie Japonia przyjęła zachodnie wzorce. Nastąpił szybki rozwój włókienniczego, który spowodował budowę linii kolejowych a następnie przemysłu ciężkiego.
Całkowicie odmienna była sytuacja w Indiach i Chinach, cena maszyn w Azji nie różniła się od ich ceny w Anglii, cena węgla również była podobna, koszty płac wynosiły w Indiach 16% kosztów w Anglii, a w Chinach były jeszcze niższe, bawełna również była tańsza a dodatkowo nie trzeba było ją przez pół globu transportować, a mimo tego wszystkiego w Indiach i Chinach nie nastąpiła rewolucja przemysłowa. Zdaniem Fergusona przyczyną była niska produktywność. Robotnik amerykański pracując na tych samych maszynach był od sześciu do dziesięciu razy wydajniejszy od robotnika hinduskiego.
Wszystko zmieniła I wojna światowa. Wszystkie rządy finansowały wojnę poprzez dodruk pieniądza w wyniku czego inflacja zaczęła rosnąć. Ponieważ miliony mężczyzn znalazły się w armii, pozostali domagali się wzrostu płac. Nastąpiła fala strajków. Rozpadły się dawne imperia, Rosja była w stanie rozkładu, na świecie szalała hiszpanka. Zachód zaczął się rozkładać.
W Rosji Lenin zbudował nowy ustrój bazując na koncepcjach Marxa i Engelsa z jednej, a na terrorze Robespierre’a z drugiej strony. Bolszewicka powódź została zatrzymana dopiero na Wiśle i Kaukazie.
Klęska Armii Czerwonej pod Warszawą, wydalenie Greków z Anatolii i marsz faszystów na Rzym, zdaniem autora wyznaczały zarazem koniec jednej jak i początek nowej epoki.
Demokracje europejskie zabił jednak Wielki Kryzys. Światowy handel zmniejszył się o dwie trzecie. Waluty uległy dewaluacji a realne dochody zanurkowały w dół. Najszybciej z niego wyszły kraje, które nastawiły się na gwałtowną remilitaryzację: Związek Sowiecki i Niemcy. W Związku Sowieckim koszt wyprodukowania jednej tony stali równał się jednak dziewiętnastu zmarłym. Odpowiednikiem sowieckiego planu pięcioletniego, był niemiecki czteroletni.
Gdy w 1938 roku, amerykańska produkcja stali była jeszcze o 6% niższa niż w 1929 roku, to w Niemczech była wyższa o 23%. Bezrobocie w Niemczech spadło z 6 milionów do mniej niż miliona w kwietniu 1937 roku i do stu tysięcy w kwietniu 1939 roku. W Stanach jeszcze w 1938 roku bezrobocie oficjalnie wynosiło 12,5%. Gospodarka planowa wymusiła jednak stagnację konsumpcji. Ludzie zarabiając pieniądze nie mieli je na co wydawać, wobec tego wpłacali je na konta oszczędnościowe, które państwo wykorzystywało do finansowania zbrojeń.
Zimna Wojna udowodniła, że gospodarka rynkowa góruje nad gospodarką planową, która nie jest w stanie zaspokoić potrzeb konsumentów.
„Pogodzenie masowej konsumpcji (przy standaryzacji, jaką za sobą pociągała), z rozbuchanym indywidualizmem należy do największych osiągnięć cywilizacji zachodniej.”
W 1968 roku doszło do rewolucji. Wszystkie zachodnie uniwersytety zaczęły wrzeć.
„Językiem 1968 roku był język marksizmu.”
Nastąpiła jednak zmiana, marksizm został połączony z seksualizmem.
Nakazem było, żeby „rozpinać umysły równie często jak rozporki”.
Umysłową aberracją było z jednej strony potępianie kapitalizmu i konsumpcjonizmu, a z drugiej uzależnienie od amerykańskiej pop kultury i jej powiązania z konsumpcjonizmem.
Ruch głoszący seks nie wojnę, szybko zaczął być kojarzony z przemocą, zabójstwami i terroryzmem.
Kolejna fala rewolucji, tym razem w Bloku Wschodnim wybuchła w 1989 roku i doprowadziła do jego upadku.
W następnym rozdziale, Ferguson zajmuje się Pracą.
Jeszcze w latach 90 tych XX wieku Zachód dominował. Zachodnie systemy prawne i wynikające z nich modele polityczne wyparły niezachodnie, zachodnia medycyna stała się wiodąca, zachodni model produkcji przemysłowej i masowej konsumpcji wyprzedził wszystkie gospodarki. Pięć głównych potęg - USA, Niemcy, UK, Francja i Kanada stanowiły 44% światowej produkcji. Świat nauki zdominowały zachodnie uniwersytety. Związek Sowiecki upadł a Japonia odnotowała dziesięcioletnią stagnację i deflację. Ale teraz po pęknięciu dwóch baniek spekulacyjnych, recesji, dwóch ciągnących się wojnach, eksplozji gospodarczej Azji, dalsza dominacja Zachodu budzi watpliwości.
Czy Zachód powtarza upadek Rzymu?
„Kryzys gospodarczy, epidemia, imigranci przekraczający granice imperium, powstanie konkurencyjnego imperium na Wschodzie, terror, który siali Wizygoci Alaryka i Hunowie Attyli. Czy to możliwe, że po tak wielu stuleciach hegemonii obecnie mamy do czynienia z podobnymi zjawiskami?”
Ferguson wskazuje na wielką rolę protestantyzmu w rozwoju gospodarki. Najszybciej rozwijały się kraje protestanckie: Anglia, Holandia, Prusy, Saksonia i Szkocja.
Powstaje pytanie: co wyróżniało protestantyzm?
Najbardziej znanej odpowiedzi udzielił ojciec socjologii Max Weber wskazując na „etykę protestancką”. Jego zdaniem rozwój gospodarczy był niezamierzoną konsekwencją reformacji protestanckiej. Gdy inne religie kojarzą świętość ze zrzeczeniem się dóbr materialnych, protestantyzm wprost przeciwnie, w przedsiębiorczości widział nowego rodzaju pobożność związaną z ciężką pracą.
Bezustanna praca była najważniejszą odznaką przynależności do grupy predestynowanych do zbawienia. Bogacenie się wynikające z pracy stało się wyrazem woli Boga.
Dodatkowo protestantyzm zapewniał trzeźwych, rzetelnych i niezwykle sprawnych pracowników.
„Protestanci żyli, żeby pracować.”
To właśnie z tej etyki wyrósł nowoczesny kapitalizm.
Weber jednak pomijał w ten sposób sukcesy gospodarcze Żydów i katolików w krajach protestanckich. Inni historycy wskazują, że kapitalizm rozpoczął się już przed reformacją, w Lombardii i Flandrii.
Zdaniem Fergusona, Weber miał rację aczkolwiek przyczyny są trochę inne, a wynikają z tego, że w celu samodzielnego studiowania Biblii, protestantyzm wszędzie popierał alfabetyzację, co miało wpływ na wydajność gospodarczą i stabilność polityczną.
„Każda wiara (w przeciwieństwie do rytuału) wydaje się związana ze wzrostem gospodarczym, zwłaszcza w przypadku, gdy perspektywa nieba jest zachętą do dobrego postępowania w tym świecie. Na ogół wiąże się to nie tylko z ciężką pracę i wzajemnym zaufaniem, ale także zapobiegliwością, uczciwością i otwartością wobec obcych - a są to cechy przydatne w gospodarce.”
W tym miejscu Ferguson zadaje kolejne pytanie:
„Czy dzisiejszy Zachód - lub przynajmniej jego znaczna część - utracił już swoją religię i towarzyszącą jej etykę?”
„Dzisiejsi Europejczycy są próżniakami. Na ogół pracują mniej niż Amerykanie i o wiele mniej niż Azjaci.”
W Europie więcej ludzi niż gdzie indziej jest na bezrobociu, również w Europie najcześciej dochodzi do strajków. Dzięki krótszemu dniu pracy i dłuższemu urlopowi, Europejczycy przepracowują mniej godzin.
„Uderzające są niemal identyczne rozbieżności w systemach pracy i religijności po obu stronach Atlantyku. Europejczycy nie tylko mniej pracują, mniej się również modlą i niższy ich odsetek wierzy w Boga.”
Teraz Europejczycy są poganami. Stracili wiarę. Dechrystianizacja Europy stała się powszechna.
Autor zadaje pytanie:
Dlaczego Brytyjczycy stracili swą wiarę?
Wbrew pozorom odpowiedź nie jest prosta, ponieważ Amerykanie żyjąc w bardzo podobnych warunkach nie przestali być chrześcijanami. Podczas gdy dla Europejczyków wiara stała się anachronizmem, dla Amerykanów żyjących w Pasie Biblijnym to brak wiary jest anomalią.
„Czy rzeczywiście, jak przewidywał Weber, duch kapitalizmu musiał unicestwić swego rodzica - etykę protestancką, gdy materializm zniszczył pierwotny ascetyzm (hipoteza o sekularyzmie)?”
Ferguson zadaje kolejne pytanie, wobec tego jaki element rozwoju gospodarczego był wrogi przekonaniom religijnym?
Czy zmiana roli kobiety i zmierzch rodziny nuklearnej, czy raczej wiedza naukowa, określana przez Webera jako demistyfikacja czasu, a może raczej wydłużenie życia, czy wreszcie powstanie państwa opiekuńczego, czy może jednak Zygmunt Freud?
Dla Freuda, nie rozumiem dlaczego określanego przez Fergusona jako „niegdyś żyda”, przecież nie można się wyprzeć swojej tożsamości, religia była jedynie „powszechną nerwicą” wymyśloną aby ludzie mogli panować nad swoimi popędami.
Aczkolwiek sam Freud uważał, że nie da się wyeliminować religii z życia.
„Jeśli chce Pan usunąć religię z naszej kultury europejskiej, to może się to stać jedynie na drodze zastąpienia jej systemem innych doktryn, który od początku przejąłby wszystkie cechy religii - świętość, zaskorupiałość, nietolerancję, zakaz myślenia stosowany gwoli samoobrony.”
W latach sześćdziesiątych psychoanaliza stała się dla młodego pokolenia usprawiedliwieniem swoich słabości i braku kontroli nad popędami.
Miał rację Karl Kraus mówiąc, że „psychoanaliza jest tą psychiczną chorobą, za której receptę się uważa”.
„Lata sześćdziesiąte doprowadziły do powstania pofreudowskiej antycywilizacji, cechującej się hedonistycznym budowaniem własnej przyjemności, odrzuceniem teologii na rzecz pornografii i porzuceniem Księcia Pokoju dla brutalnych filmów i gier wideo, które najlepiej określa słowo, „wojnografia””.
Problem z tymi teoriami polega jak podkreśla autor na tym, że choć wyjaśniają dechrystianizację w Europie, nie wyjaśniają dlaczego to zjawisko ominęło Stany Zjednoczone. W Ameryce nastąpił bum ewangelizacyjny. W Ameryce konkurencja między Kościołami przypomina konkurencję pomiędzy firmami, kościoły aby się utrzymać muszą myśleć w kategoriach kapitalistycznych. Zasadnicza różnica wywodzi się z korzeni, w Europie władza świecka i duchowna były powiązane, podczas reformacji powstały Kościoły narodowe, w Stanach natomiast religia i państwo zawsze był oddzielone, co umożliwiło ostrą konkurencję pomiędzy kościołami.
Istotne jest jednak to, że amerykańskie chrześcijaństwo, to chrześcijaństwo konsumpcyjne niewymagające zbyt wiele od wiernych.
Ironią losu jest sukces protestantyzmu w Chinach. Obecnie jest tam prawdopodobnie więcej praktykujących chrześcijan niż w Europie. Etyka protestantyzmu wraz z samym protestantyzmem stały się niezwykle atrakcyjne dla szybko rozwijających się gospodarczo Chin.
Według profesora Zhao Xiao „Chrześcijaństwo oferuje Chinom nowy powszechny moralny fundament, zdolny zmniejszyć skalę deprawacji, zmniejszyć rozziew między bogatymi a biednymi, propagować odpowiedzialność społeczną, a nawet zapobiegać zanieczyszczeniu środowiska. Rentowność ekonomiczna wymaga poważnego etosu w przeciwieństwie do hedonicznego konsumeryzmu i nieuczciwej strategii.”
Zachód najwyraźniej upada, przestał wierzyć w chrześcijaństwo, konkurencja kapitalistyczna popadła w niełaskę, coraz mniej dzieci zgłębia nauki przyrodnicze, prawa własności prywatnej są coraz częściej łamane przez rządy, coraz bardziej opodatkowujące obywateli a później marnujące ogromną część tych przychodów.
„Ryzykujemy, że wszystko co nam zostanie, to społeczeństwo konsumpcyjne i kultura relatywizmu - kultura, która utrzymuje, że każda teoria lub opinia, choćby nie wiem jak niestworzona, jest równie dobra jak to, w co wierzyliśmy, cokolwiek to było.”
Gilbert Chesterton powiedział:
„Kłopot z ateizmem polega na tym, że kiedy ludzie przestają wierzyć w Boga, to nie znaczy, że nie wierzą w nic. Wierzą we wszystko.”
„Jeśli nastąpi zmierzch chrześcijaństwa w Wielkiej Brytanii, przesądy zaleją cały nasz dawny racjonalizm i sceptycyzm.”
Żadne z tych nowych świeckich kultów nie dostarcza niczego co byłoby choć w minimalnym stopniu ożywcze gospodarczo i społecznie. W tą próżnię intelektualną wchodzi jak nóż w masło islam, który w Europie jest spenetrowany przez skrajne organizacje.
Autor w tym miejscu wraca do punktu wyjścia, czyli do starożytnego Rzymu i pierwszej cywilizacji zachodniej. Gdy skupić się na jej upadku uderza jego tempo. W ciągu jednego pokolenia populacja samego Rzymu zmniejszyła się o trzy czwarte.
„Koniec cywilizacji nastąpił w ciągu życia jednego pokolenia.”
„Czy nasza cywilizacja może upaść równie szybko?”
Ostatnia część książki poświęcona jest naszym rywalom.
Od wieków historycy, politolodzy, antropolodzy i ogół społeczeństwa analizowali rozwój cywilizacji w ramach cykli. Świetnie przedstawił to na swoich pięciu obrazach z cyklu Dzieje Imperium, Thomas Cole. Stan dzikości, Arkadia albo sielanka, Imperium - zwieńczenie, Rozpad i Spustoszenie.
Polibiusz cykl zmian politycznych podzielił ze względu na sposób sprawowania władzy i jego zdaniem przebiega on w następującym kierunku: Monarchia, Królestwo, Tyrania, Arystokracja, Oligarchia, Demokracja i Ochlokracja. Arnold Toynbee proponuje cykl składający się z wyzwania, podjęcia wyzwania przez twórcze jednostki, a następnie zmierzchu, gdy przywódcy nie dorastają do stojących przed nimi wyzwań. Carroll Quigley nauczyciel między innymi Billa Clintona uczył, że cywilizacja, ma siedem okresów życia: zapłodnienie, okres ciąży, ekspansja, konflikt, imperium światowe, schyłek i obca inwazja.
„Po Złotym Wieku pokoju i dobrobytu znów pojawiają się kryzysy wewnętrzne. W tym czasie występuje po raz pierwszy moralne i fizyczne osłabienie, które prowokuje pytania o zdolność cywilizacji do obrony przed wrogami zewnętrznymi. Cywilizacja stopniowo słabnie coraz bardziej, dopóki nie zaleją jej wrogowie zewnętrzni, i na koniec znika.”
Przejście od stanu równowagi do stanu anarchii może trwać bardzo krótko. Imperium Inków upadło w ciagu dziesięciu lat, w podobnym czasie w XVII wieku upadła dynastia Ming w Chinach, upadek monarchii we Francji trwał cztery lata, Imperium Brytyjskie upadło w ciągu kilkunastu lat, Związek Sowiecki upadł w ciągu pięciu lat.
Ferguson wraca do punktu wyjścia i wskazuje sześć zabójczych aplikacji, dzięki którym Zachód zdominował świat:
Rywalizacja - Europa była politycznie rozdrobniona, a nawet w obrębie państw wiele jednostek ze sobą konkurowało.
Rewolucja naukowa
Praworządność i rządy przedstawicielskie
Nowoczesna medycyna
Społeczeństwo konsumpcyjne
Etyka pracy
Kraje Azji przejęły te aplikacje wyłączając praworządność i rządy obywatelskie. Skupiły się przede wszystkim na rewolucji naukowej, medycynie, etyce pracy i rywalizacji.
„Gdy wziąć pod uwagę same liczby, to Azja już od dawna jest najbardziej zaludnionym rejonem kuli ziemskiej. A szybki wzrost ludności w Afryce powoduje, że zmierzch Zachodu jest niemal pewny.”
Zachód upada we wszystkich wskaźnikach, jego dominacja się skończyła. Największym problemem jest akumulacja zadłużenia. Autor przypomina, że większość upadków cywilizacji miało podłoże kryzysów fiskalnych lub wojen. XVII wiek i Hiszpania. W 1543 roku Hiszpania musiała wydawać prawie dwie trzecie przychodu na odsetki od zadłużenia. W 1584 roku było to już 84 %. W 1598 roku było to już 100 %.
XVIII wiek i Francja. W latach 1751 - 1788 obsługa długu wzrosła z 25 % do 62 %.
XIX wiek i Turcja. Obsługa długu wzrosła z 17 % przychodów w 1868 roku, do 32 % w 1871 roku i do 50 % w 1877 roku, co doprowadziło do upadku imperium na Bałkanach.
W XX wieku przyszedł czas na Wielką Brytanię. W 1945 roku kraj był winien wierzycielom zagranicznym kwotę równą jedną trzecią PKB.
Obecnie zadłużenie zaczyna wymykać się spod kontroli we wszystkich krajach Zachodu.
Samuel Huntington przewidywał, że wiek XXI będzie stuleciem zderzenia cywilizacji, w którym przeciw Zachodowi staną Wschód, islamski Bliski Wschód, cywilizacja prawosławna
Ferguson kończy swoje wywody zwracając uwagę na to, że cywilizacje zachowują się jak każdy układ złożony. „Przez jakiś niepoznawalny czas działają w stanie równowagi. Następnie dość gwałtownie upadają.”
„Tym, co urealnia cywilizację w oczach jej mieszkańców, są nie tylko wspaniałe budowle w jej centrum i sprawnie funkcjonujące instytucje, które tam się znajdują. Jądrem cywilizacji są teksty, o których uczy się w szkole, przyswajane przez uczniów i wspominane w czasach udręki.
Może prawdziwego zagrożenia nie stanowią rozwój Chin, islam czy wzrost emisji dwutlenku węgla? Może to my sami utraciliśmy wiarę w cywilizację, którą odziedziczyliśmy po przodkach.
Dzisiaj największego zagrożenia dla Zachodu nie stanowią inne cywilizacje, ale nasza własna bojaźliwość - i nieznajomość historii, która ją wzmaga.”







Komentarze