top of page

Strefa czytelnika. Sprawa ukraińska - Tadeusz Gluziński

  • 6 dni temu
  • 13 minut(y) czytania

„Wiedzieliśmy o tem wszyscy, że za czasów Polski część dzisiejszej Galicji nazywała się Rusią i że wschodnią część Galicji zamieszkują Rusini; lecz o tem wiedzieliśmy, że Rusini są „natione Poloni".

W roku 1848 raptem pojawiła się w Galicji tak zwana kwestia ruska, która wywołana przez niemiecką biurokrację i służąc tejże, nawzajem przez nią wspierana, stała się zmorą kraju. Raz centralistyczną, drugi raz schizmatycką, potem stała się moskiewską u góry, a u dołu socjalną - była wszystkiem, ale nie kwestią ruską.” - Pierwszy minister dla Galicji, Florian Ziemiałkowki, 1866 rok


„Wobec ciągłych żalów, krzyków i oszczerstw ukrainców wszystko ustępuje. Ustępuje społeczeństwo, ustępuje rząd, ustępują sądy i urzędy. Sędzia polski, gdy ma sprawę między Polakiem a Rusinem, szczególnie gdy sprawa jest nieco zabarwiona, traktuje Rusinów niesłychanie pobłażliwie, bo aż trzęsie się ze strachu, że dzienniki ruskie wezmą go na języki i zarzucą stronniczość; starostowie przez palce patrzą na gwałty siczowników, wszystko się boi, by nie narazić się na zarzut prześladowania Rusinów, więc ustępuje gdzie może i jak może.” - 12 luty 1910 rok, Gazeta Kołomyjska


„Berlinowi udało się organizacje ruchu ukraińskiego napoić własną swą nienawiścią do Polski do tego stopnia, że nienawiść ta zawiodła w końcu resztki wojsk Ukrainy Zachodniej do obozu bolszewickiego, gdzie walczyły przeciw Polsce i znajdującym się w polskich szeregach własnym braciom z Ukrainy wschodniej (Petlurowcom).” - Tadeusz Gluzińśki


„Eurazjatycki charakter w ruchu ukraińskiego zdradza przede wszystkim olbrzymia przewaga pierwiastka negatywnego nad pozytywnym, mówiąc po prostu, przewaga nienawiści do przeciwnika nad przywiązaniem do własnego ludu, przewaga żądzy niszczenia nad programem tworzenia. Wreszcie azjatycka kłamliwość, chytrość i posługiwanie się podstępem w politycznym działaniu. Równolegle z tym wyniesione ze szkoły socjalno-rewolucyjnej rosyjskiej zamiłowanie do akcji nielegalnej i terrorystycznej, organiczna niechęć do praworządności. Natomiast europejski pierwiastek - to umiejętności organizacyjne i zdolność do jednolitych, politycznych wystąpień,

Temu naporowi miał się przeciwstawić naród polski, rozbity, miękki i naiwny. Azjatycki podstęp i kłamliwość brane były i po dziś dzień brane są za dobrą monetę.”- Tadeusz Gluzińśki


„Dzisiejszy monopol Ukraińców stworzyliśmy sami naszą samobójczą polityką od roku 1890.”- Tadeusz Gluzińśki


Książka został wydana przez Fundację Wołyń Pamiętamy. Starannie wydana, w twardej obwolucie, na dobrym papierze, znacząco różni się od niechlujnych i tandetnych wydawnictw prawicowych. Sam tekst napisany jeszcze w 1936 roku, również różni się od obecnych, ponownie to napiszę, niechlujnych książek prawicowych, będących często kompilacją różnych felietonów, blogów, artykułów pisanych często na kolanie, lub powtórzeń całych stron z poprzednich książek danego autora. Ta książka jest starannie i dobrze napisana.


Autorem jest Tadeusz Gluziński, jeden z głównych ideologów narodowego radykalizmu, zmarły podczas wojny na Węgrzech.

Gluziński w swojej książce analizuje powstanie i rozwój nacjonalizmu ukraińskiego. Dokładnie wskazuje jego sztuczne zewnętrzne przyczyny i zależność i powiązanie z polityką Austro - Wegier, a następnie Niemiec. Wykazuje również jego ideową antypolskość a jednocześnie wieczną ukrofilskość polskich polityków nie dbających tak jak i dzisiaj o interesy polskie a goniących za jakimiś fantasmagoriami na temat pokochania Polaków przez Ukraińców.


Nacjonalizm ruski został stworzony w XIX w przez Austriaków, a dopiero w 1900 roku Rusini uznali, że są Ukraińcami i zaczęli się identyfikować z Kozakami Zaporoskimi i Hajdamakami.

Gluzińśki stwierdza, że do Kongresu Wiedeńskiego określenie Rusini się w ogóle nie pojawiało. Duchowieństwo unickie pisało i mówiło po polsku, a klerycy grecko-katoliccy wraz z Polakami spiskowali w seminarium duchownym we Lwowie na rzecz sprawy polskiej.

Ruch ruski zaczął sztucznie tworzyć we wschodniej Galicji rząd austriacki zaraz po Kongresie Wiedeńskim. Od 1820 roku urzędnicy austriaccy zaczęli propagować ruską literaturę i ruski język. W tym czasie Austria i Rosja były sprzymierzeńcami w Świętym Przymierzu. W 1849 roku armia rosyjska pomogła stłumić Austriakom powstanie na Węgrzech. Dlatego tworzony przez Austriaków ruch skierowany był przeciw Polakom i był filorosyjski. Namiestnik cesarski hr. Stadion nadzorował mordowanie polskiej szlachty w 1846 roku.


W okresie walk konstytucyjnych w Austrii wyłoniło się z ruchu ruskiego stronnictwo świętojurców, nazwane od katedry świętego Jura we Lwowie. Zaczęło odpolonizowanie cerkwi unickiej. Obrzędy i obyczaje przejęte z Kościoła Katolickiego zaczęto zastępować obrzędami i obyczajami prawosławnymi. Zakazywano uczestnictwa w katolickich świętach i odprawiania mszy przez katolickich księży w cerkwiach unickich. Przeprowadzano w szkołach moskwiczenie języka ruskiego, usuwając słowa pochodzenia polskiego i zastępując je słowami rosyjskimi.


Historyk Józef Szujski w 1866 roku napisał:

„Faktem jest, że od roku 1773 do 1848 mało słyszano o Rusinach, a wcale nic o ruskim stronnictwie.”


Pierwszy minister dla Galicji, Florian Ziemiałkowki pisał:

„Wiedzieliśmy o tem wszyscy, że za czasów Polski część dzisiejszej Galicji nazywała się Rusią i że wschodnią część Galicji zamieszkują Rusini; lecz o tem wiedzieliśmy, że Rusini są „natione Poloni.

W roku 1848 raptem pojawiła się w Galicji tak zwana kwestia ruska, która wywołana przez niemiecką biurokrację i służąc tejże, nawzajem przez nią wspierana, stała się zmorą kraju. Raz centralistyczną, drugi raz schizmatycką, potem stała się moskiewską u góry, a u dołu socjalną - była wszystkiem, ale nie kwestią ruską.”


Świętojurcy wspierali Austrię w zwalczaniu polskich dążeń do autonomii. W 1861 roku w parlamencie w Wiedniu przystąpili do klubu unionistów, centralistów niemieckich, wrogów autonomii Galicji i Czech. Jednocześnie cały czas byli ruchem moskalofilskim.

W 1861 roku rząd Schmerlinga zniósł rozporządzenie o stosowaniu alfabetu łacińskiego w piśmie ruskim i wprowadził cyrylicę.

21 października 1862 roku na Uniwersytecie Lwowskim Austriacy utworzyli dwie ruskie katedry praw, podczas gdy nie było polskich.


Na Kijowszczyżnie pierwsze przejawy odrębności małoruskiej w stosunku do Rosji zaczęły się budzić pod wpływem polskiej literatury romantycznej, jego wyrazem stała się twórczość Szewczenki.

Zaczął się również ruch kultywujący odrębności językowe i obyczajowe w stosunku do Rosji i Polski. Jego liderem był Polak Włodzimierz Antonowicz, nauczyciel w kijowskim korpusie kadetów, piszący o stosunkach między szlachtą polską a ludem małoruskim na Ukrainie. Po tym jak został w 1878 r profesorem historii ruskiej na uniwersytecie, głosił apoteozę buntu Chmielnickiego i gloryfikował jego poddanie Rosji. Powstał ruch filorosyjski i antypolski, oparty na antagonizmie pomiędzy polską szlachtą a ludem małorosyjskim. Uczniem Antonowicza, był Michał Hruszewski.


Od 1866 roku zmieniają się stosunki pomiędzy Austrią a Rosją, są coraz bardziej wrogie. W celu asekuracji przed filorosyjskimi świętojurcami, rząd austriacki zaczął tworzyć ruch młodoruski, podkreślający odrębność Rusinów w stosunku do Rosji. Mimo, iż było to stanowisko zbieżne do Polaków, rząd austriacki czuwał aby nie doszło do zbliżenia pomiędzy ruchem młodoruskim a Polakami.

„Młoda Ruś” szerzy kult poety Szewczenki. Jednak ruch ten nie może sobie poradzić z atakami świętojurców. Do 1865 roku ruch ten upada.

Polacy próbują zlikwidować problemy językowe, wprowadzając w 1867 roku obowiązek nauki obydwu języków w szkołach ludowych. Jednak Austriacy zakazują wprowadzenia tego obowiązku. Podobnie stało się z obowiązkiem nauki obydwu języków w szkołach średnich, gdzie poza Austriakami przeciwstawili się świętojurcy.


Ruch młodoruski odrodził się po 1870 roku. W 1878 podczas wojny rosyjsko-tureckiej, świętojurcy stają po stronie Rosji. Około 1880 roku odłącza się od nich grupa młodych „wielkorusów”, zwolenników jedności z Rosją. Ruch został w 1882 roku spacyfikowany przez Austriaków oskarżeniami o zdradę stanu i szpiegostwo na rzecz Rosji.


W 1890 roku namiestnik Kazimierz Badeni zawarł pakt z odłamem świętojurców, kierowanym przez Romańczuka. Romańczuk ukazał Austriakom, Rusinów jako sojuszników przeciw Rosji. Polska administracja i rząd w Wiedniu udzielają poparcia stronnictwu narodowo-ruskiemu w walce ze stronnictwem staroruskim. Na probostwa i biskupstwa nominuje się jedynie zwolenników  narodowców, podobnie jest z administracją. Z inicjatywy Bobrzyńskiego na Uniwersytecie Lwowskim powołana jest katedra historii wschodu, z ruskim językiem wykładowym. Jej profesorem zostaje uczeń Antonowicza, 29 letni Hruszewski, gloryfikator Chmielnickiego i zwolennik hasła „Polacy za San”.

Wyzyskując bierność Kościoła Rzymskokatolickiego, kler ruski przeciąga ludność katolicką do cerkwi unickich.

Polacy próbują przeciwdziałać radykalizacji ruchu ruskiego, i wpadli na pomysł wprowadzenia na tron metropolitalny we Lwowie swojego człowieka. Wyznaczony został Andrzej Szeptycki, były oficer carski, brat późniejszego polskiego generała, który kilka lat wcześniej zmienił obrządek z katolickiego na grecko-katolicki i stał się Bazylianinem. Dzięki wsparciu stańczyków, po śmierci arcybiskupa Kuiłowskiego, został metropolitą unickim lwowskim, jako Polak w celu zbliżenia polsko-ruskiego.

W krótkim czasie okazał się renegatem w wyniku czego jego ojciec, polski poseł na sejm galicyjski wyparł się go publicznie.

Szeptycki stał się motorem antypolskiej radykalizacji kleru unickiego.

Z kolei Hruszewski przywiózł z Kijowa do Lwowa, idee bezwzględnej walki z Polakami i apoteozę buntu Chmielnickiego i hajdamaszczyzny. To dzięki niemu od 1900 roku ruch narodowy ruski zaczyna wysuwać hasła jedności z Ukrainą i wskazuje Kijów na stolicę. Wtedy też pojawia się nowa nazwa ruchu młodoruskiego, ukraiński i zaczyna się bezwględna walka z Polakami na każdym polu.


W tym czasie sejm galicyjski uchwala utworzenie gimnazjów ruskich w Przemyślu, Tarnopolu i Lwowie, które od razu stają się siedliskiem propagandy ukraińskiej szkolącej inteligencję ukraińską.


Spoiwem dla ruchu ukraińskiego jest doktryna wywodząca naród „ukraiński” od Kozaków i Hajdamaków i określająca granice od Wołgi do Sanu. Pierwszy program stronnictwa ukraińskiego z dn. 21 grudnia 1899 roku uznaje całą wschodnią Galicję za wyłącznie ukraińską, mimo iż ludność polska w niektórych regionach stanowiła od 40 do 50%.

Powstała z gruntu fałszywa koncepcja wymyślona przez człowieka z zewnątrz. Ludność mieszająca w granicach Rosji mówiła dialektami małoruskimi i była prawosławna, Rusini galicyjscy byli unitami.


Pierwszym krokiem partii ukraińskiej, było ogłoszenie w 1902 roku strajku rolnego we wschodniej Galicji, któremu towarzyszyły liczne podpalenia i terror, do których podżegnywał kler unicki. Dawni radykałowie tworzą partię ukraińsko - radykalną, i zaczynają radykalizować wieś, tworząc po wsiach „Sicze”, mające terroryzować ludność polską. To właśnie z tych Siczy powstaną jednostki Strzelców Siczowych. Ukrainizacji wsi przeciwstawia się metropolita rzymskokatolicki we Lwowie, ks. Józef Bilczewski i to jemu zawdzięczamy zachowanie polskości w Galicji Wschodniej.


W 1907 roku przeprowadzono pierwsze powszechne wybory parlamentarne. W okręgach wiejskich Ukraińcy mając do wyboru Polaka i syjonistę, zawsze wybierali Żydów przeciw Polakom. Podczas wyborów starorusini uzyskali 9 mandatów, Ukraińcy i radykałowie 12.

Ponieważ o taki wynik obwiniano namiestnika cesarskiego hr Andrzeja Potockiego, a nie można go było legalnie usunąć, 12 kwietnia 1908 roku podczas audiencji we Lwowie, zastrzelił go student ukraiński Mirosław Siczyński. Siczyński oddał pięć kolejnych strzałów do śmiertelnie rannego Potockiego. Partia Ukraińska po tym zabójstwie wpadła w euforię.

Rok później Siczyński stanął przed sądem. Zaczęły się groźby w stosunku do sądu jeśli by osądził karę śmierci, a jednocześnie nastąpiła gloryfikacja mordercy. Ostatecznie cesarz ułaskawił Siczyńskiego i zmienił wyrok z kary śmierci na dożywocie, został on osadzony przez polskie władze w więzieniu w Stanisławowie, z którego uciekł. Partia ukraińska wpadła w euforię. Siczyński uciekł następnie do Ameryki gdzie stał się ukraińskim bohaterem narodowym.


Od 1908 roku Rosja zdając sobie sprawę, że kwestią czasu będzie wojna z Austrią stara się ożywić ruch filorosyjski. Dzięki wsparciu finansowym Rosji, zwolennikom Rosji udaje się opanować ruch staroruski. Kraj zostaje zalany agitatorami i pieniędzmi rosyjskimi. W Galicji wśród Rusinów działały więc trzy partie: „Ukraińcy” przyznających się do łączności z Kijowszczyzną i działający w partii ukraińsko-radykalnej, grupa Rusłana skupiona wokół metropolity Szeptyckiego oraz stronnictwa staroruskiego opowiadającego się za Rosją.


Austria aby przeciwdziałać wpływom rosyjskim rozpoczyna procesy o szpiegostwo. Jednocześnie Ukraińcy obiecywali, że gdy dojdzie do wojny za Austrią stanie cały naród ukraiński od Sanu aż po Wołgę. Wskazują na licznych posłów ludu ukraińskiego zasiadających w Dumie, którzy w rzeczywistości byli skrajnymi nacjonalistami rosyjskimi. Sam profesor Hruszewski dopiero we Lwowie zaczął uczyć się języka ruskiego, ale po 1908 roku zapowiada rozbicie Rosji przez federację Ukrainy, sięgającej od Karpat po Kaukaz. Jednocześnie Ukraińcy cały czas oskarżają Polaków o sympatie prorosyjskie, którego dowodem miała być postawa antyniemiecka.


Od roku 1908 Wiedeń w porozumieniu z Berlinem przygotowuje bicie Rosji „ruskim końcem”.

Żeby złamać opór Polaków po zabójstwie Potockiego, nowym namiestnikiem Michał Bobrzyński, który „poszedł po drodze naginania polskich interesów do nakazów politycznych płynących z Wiednia”. Narzucił Polakom kurs pobłażania i ugody w stosunku do Ukraińców. To właśnie Bobrzyńśki stał za osadzeniem zabójcy Potockiego, nie w wiezieniu lwowskim, lecz stanisławowskim, gdzie strażnikami byli niemal sami Ukraińcy, co po trzech latach umożliwiło mu ucieczkę.


Podczas wyborów w 1913 roku Bobrzyński chciał przeprowadzić reformę ordynacji wyborczej, w wyniku której Rusini otrzymali przywileje kosztem Polaków. W wyniku powszechnego oburzenia i listu biskupów polskich, 14 maja 1913 roku Franciszek Józef odwołał Bobrzyńskiego, a na jego miejsce mianował Witolda Korytowskiego.


Od zamordowania Potockiego celem Ukraińców było wypchnięcie Polaków za San.

Według spisu ludności z 1910 roku w Galicji Wschodniej było 3 mln 132 tys Rusinów, 1 mln 650 tys Polaków i około 0,5 mln Żydów. Dodatkowo za ziemie etnicznie i historycznie ukraińskie Ukraińcy uznawali Chełmszczyznę.


Przed wojną zaczyna się również tajna współpraca Ukraińców z Niemcami, poprzez konsulat niemiecki we Lwowie.


Gdy wybuchła I wojna światowa do wschodniej Galicji wkroczyła armia rosyjska. Rusini z radością witali pułki rosyjskie. Austriacy wpadli w panikę, zaczęły się masowe rozstrzeliwania i wieszania, wywożenie księży unickich i inteligencji do obozów koncentracyjnych, palenie wsi. Żandarmeria austriacka otrzymała rozkazy nie okazywania litości i rozstrzeliwania na miejscu bez wyroku sądowego. Do czerwca 1915 roku cała wschodnia Galicja została zajęta przez Rosjan. Następowało masowe przechodzenie na prawosławie.


W maju 1915 roku Rosjanie ponieśli klęskę pod Gorlicami i zaczęli się wycofywać. Większość księży unickich sprzyjających Rosji została już wcześniej wymordowana. Ukraińcy zaczynają namawiać Niemców i Austriaków do budowy wielkiej Ukrainy, od Kaukazu do Lublina. Muszą ograniczać się do ziem rosyjskich nie mogli mówić o oderwaniu od Austrii wschodniej Galicji, głosili więc program zgodnie z którym miała ona stać się autonomiczną prowincją ukraińską. W Berlinie, wydawane jest pismo „Die Ukraine”.


Wszystko zmienia się po rewolucji październikowej. 2 grudnia 1917 roku w Kijowie pod przewodnictwem Gruszewskiego odbył się zjazd Centralnej Rady ukraińskiej. Została ona powołana przez Niemców i Austriaków, aby w tle rokowań z bolszewikami dogadać się z Ukraińcami.

9 lutego w Brześciu delegaci państw centralnych i z delegacją ukraińską podpisali pokój określający wschodnie granice „wielkiej Ukrainy”. Ukrainie miały przypaść: Wołyń, Polesie, Podlasie, Chełm, Zamość, część białostockiego, całe lwowskie.

Na Ukrainę wkroczyły wojska niemiecko-austriackie i zajęły Kijów i Charków. Po kilku tygodniach w Centralnej Radzie zaczęto organizować rząd hetmana Skoropadzkiego. Równocześnie w austriackiej Bukowinie pod wodzą hetmana Witowskiego, sformowano oddziały tzw strzelców siczowych. Po klęsce na Zachodzie i wycofaniu się Niemców, rząd Skoropadzkiego upadł, a Kijów opanowali radykałowie z atamanem Petlurą na czele. Jednocześnie do wschodniej Galicji, Austriacy wysłali księcia Wilhelma Habsburga. Pułki złożone z Rusinów przeniesiono do Galicji Wschodniej, natomiast polskie trzymano z daleka od kraju.


W nocy z 31 października na 1 listopada 1918 roku władze austriackie w tajemnicy przed Polakami, przekazały Ukraińskiej Narodnej Radzie władzę cywilną i wojskową, magazyny wojskowe i znaczne fundusze. Armię ukraińską zasilili oficerowie niemieccy i austriaccy, którzy dowodzili nią w walkach z Polakami.

22 listopada 1918 roku Ukraińcy zostali zmuszeni do ucieczki z Lwowa i rozpoczęła się trwająca pół roku wojna polsko-ukraińska.


Ukraińcy bardzo szybko stali się pożądani przez Ententę, jako zapora przed bolszewikami z Rosji i Węgier, dodatkowo Anglicy chcieli ich wykorzystać do osłabienia Polski. Ukraińców wspierali mimo pogromów Żydzi.


Zaraz po zajęciu Lwowa i wybuchu walk pomiędzy Polakami a Ukraińcami, Żydzi lwowscy ogłosili neutralność, deklarację podpisali również „Żydzi - Polacy”. Skutkiem tego były zamieszki antyżydowskie po zajęciu miasta przez wojska polskie.

Na początku listopada 1918 roku we Lwowie powstał rząd Zachodniej Ukrainy, który później przeniósł się do Stanisława. Jeszcze we Lwowie zwrócił się do hetmana Skoropadzkiego z prośbą o przysłanie kijowskich oddziałów strzelców siczowych.

Jednak po ewakuacji wojsk niemieckich, Skoropadzki chciał połączyć się z Białymi i obwieścił połączenie Ukrainy z Rosją. W odpowiedzi doszło do buntu radykałów w dniach 15-19 listopada 1918 roku, na czele którego stanął Petlura. Na czele nowo powstałej socjal-rewolucyjnej Ukrainy, stanął dyrektoriat z Petlurą na czele. Petlura ruszył na Kijów, który zajął 14 grudnia. Dyrektoriat został wkrótce usunięty, a Petlura został dyktatorem.

Następuje współpraca pomiędzy dwoma Ukrainami, a oddziały Petlury znalazły się pod Lwowem. Jednak złożone z chłopów ze wschodniej Ukrainy nie chciały walczyć na obcym terenie i doprowadziły do buntu, w skutek czego zostały odesłane na Wschód.


3 stycznia 1919 roku Narodna Rada w Stanisławowie podjęła uchwałę o połączeniu obu Ukrain. Jednak rzeczywiste zjednoczenie miało się odbyć dopiero po zakończeniu wojny.

Pod Lwowem wojska ukraińskie miały dużą przewagę, ponieważ ogłoszono przymusowy pobór, a oficerami byli Austriacy i Niemcy.

Ententa zaproponowała rozejm, jednak Ukraińcy go odrzucili 18 lutego, 28 lutego i 27 marca 1919 roku.


W tym czasie na wschodzie wszystko się zmieniło. 4 lutego 1919 roku zaatakowali bolszewicy i zajęli Kijów. Wojska Zachodniej Ukrainy zamiast iść Petlurze na pomoc, odrzuciły propozycję rozejmu i oblegały Lwów. W kwietniu Petlura został rozbity, a bolszewickie wojsko doszło do Zbruczu, granicy Zachodniej Ukrainy, i zachowując neutralność przyglądało się walkom pomiędzy Ukraińcami a Polakami. Petlura został zepchnięty do wąskiego pasa Wołynia.


Dlaczego tak szybko nastąpił rozpad Ukrainy Wschodniej?

Petlura oparł swój program na demagogi społecznej, gdy przyszli bolszewicy, to po prostu go przelicytowali.

W tym samym czasie zreorganizowana armia polska, wzmocniona przybyciem Armii Hallera zaczęła spychać Ukraińców. Na Polskę zaczęły się naciski Ententy aby podpisać zawieszenie broni z Ukraińcami. Żądania te zostały odrzucone przez Romana Dmowskiego.


18 maja 1919 roku misja Petlury w Lublinie złożyła oświadczenie, że pretensje polskie do wschodniej Galicji nie stoją na drodze do porozumienia Ukrainy Wschodniej z Polską. Wojska Zachodniej Ukrainy zostały zepchnięte na południowy wschód Galicji. Jednak została przeorganizowana przez generała carskiego, Rosjanina Grekowa, i ponownie zepchnęła Polaków do Bugu. Pomocy Polsce udzieliła Rumunia, atakując Ukrainę i zajmując Kołomyję, dodatkowo z Rumunii zaatakowała dywizja generała Żeligowskiego. W tym czasie wojska Ukrainy Wschodniej zachowywały neutralność.

W lipcu 1919 roku ofensywa polska wypchnęła Ukraińców za Zbrucz i zajęła całą Galicję wschodnią. W Kamieńcu Podolskim rezydowały dwa rządy ukraińskie i dwa dowództwa wojskowe.

Początkowo wojska Zachodniej Ukrainy współdziałały z bolszewikami, jednak z powodu wrogości miejscowej ludności musiały się wycofać.

Z powodu kontrofensywy Denikina bolszewicy zaczęli się wycofywać, w wyniku tego obie armie ukraińskie podeszły pod Kijów, zawarto porozumienie z Denikinem, na mocy którego Kijów zajęli biali Rosjanie. Wkrótce porozumienie zostało zerwane i Denikin zepchnął Ukraińców do Kamieńca Podolskiego.

17 listopada Zachodnia Ukraina zdradziła Petlurę i skapitulowała przed Denikinem. Jej rząd z dyktatorem Petruszewiczem przeniósł się do Wiednia.

Dzień wcześniej na wezwanie Petlury do Kamieńca przybyła kawaleria polska.

2 grudnia Petlura zrzekł się wschodniej Galicji, a 6 grudnia resztki jego wojsk przeszły na Wołyniu na stronę polską. 22 kwietnia 1920 roku Petlura zawarł układ z Piłsudskim, oddając Polsce wschodnią Galicję.


Podczas wojny z bolszewikami, po stronie polskiej wzięło udział 10000 żołnierzy wschodnioukraińskich, podczas gdy po stronie bolszewickiej  w 3 brygadach walczyło tyle samo żołnierzy zachodnioukraińskich.

W Paryżu opierając się na wpływach angielskich i żydowskich, politycy ukraińscy chcieli zmusić Polskę do oddania wschodniej Galicji.

!4 marca 1923 roku koalicja i Rada Ambasadorów uznały wschodnią granicę Polski.


Autor wskazuje, że elementem łączącym te tereny z Polską była unia kościelna. Rosja zniszczyła na Ukrainie Wschodniej Kościół Unicki wcielając go do prawosławia. Na Ukrainie Zachodniej unię zniszczyli świętojurcowie, przy pomocy Austriaków. To dzięki nim z cerkwi unickiej usunięto alfabet łaciński i zastąpiono go cyrylicą, wyrugowano język polski, wprowadzono obrzędy prawosławne, wyłączono księży katolickich z odprawiania mszy. Świętojurcowie przeprowadzili odpolszczenie języka ruskiego i wzbogacili go słowami rosyjskimi. Hierarchowie uniccy zrobili wszystko aby podzielić ludność i skierować przeciw sobie.

Podział ten ułatwiły stosunki gospodarcze na Ukrainie, gdzie ogromne obszary ziemi należały do polskiego ziemiaństwa wyzyskującego tamtejszych chłopów, również polskiego pochodzenia.


Źródła radykalizmu ukraińskiego oparł Rosjanin Hruszewski na fikcji, jaką było rzekome pochodzenie Ukraińców od Kozaków. Ironią losu jest to, że ta fantazja rozwinęła się w Galicji Wschodniej gdzie nie można było znaleźć żadnego powiązania z Kozakami. W buncie Chmielnickiego nie brała ludność Ruska ze wschodniej Galicji, lecz czerń, czyli chłopi ze Wschodniej Ukrainy, a sami Kozacy, z Chmielnickiem na czele, byli w dużej mierze Polakami.


Skrajny nacjonalizm ukraiński został zorganizowany przez Niemców. W ideologii i metodach ruchu ukraińskiego zawarte są dlatego pierwiastki eurazjatyckie połączone sztucznie ze szkołą pruską.


„Eurazjatycki charakter w ruchu ukraińskiego zdradza przede wszystkim olbrzymia przewaga pierwiastka negatywnego nad pozytywnym, mówiąc po prostu, przewaga nienawiści do przeciwnika nad przywiązaniem do własnego ludu, przewaga żądzy niszczenia nad programem tworzenia. Wreszcie azjatycka kłamliwość, chytrość i posługiwanie się podstępem w politycznym działaniu. Równolegle z tym wyniesione ze szkoły socjalno-rewolucyjnej rosyjskiej zamiłowanie do akcji nielegalnej i terrorystycznej, organiczna niechęć do praworządności. Natomiast europejski pierwiastek - to umiejętności organizacyjne i zdolność do jednolitych, politycznych wystąpień,

Temu naporowi miał się przeciwstawić naród polski, rozbity, miękki i naiwny. Azjatycki podstęp i kłamliwość brane były i po dziś dzień brane są za dobrą monetę."


Zbliżając się do końca książki, Gluziński zwraca uwagę na istotny aspekt, czyli brak jedności politycznej pomiędzy Ukrainą Wschodnią a Zachodnią. Nawet podczas klęski równocześnie działały i zwalczały się dwa jej rządy, dwie armie. Nic nie łączy Ukraińców z Zachodu z tymi ze Wschodu, ani rasa, ani historia, ani religia, ani nawet język. Wręcz przeciwnie, wszystko je dzieli.



Komentarze


Kontakt

Thanks for submitting!

© 2023 by Train of Thoughts. Proudly created with Wix.com

bottom of page