top of page

Strefa czytelnika. Globalny kryzys. Wojna, zmiany klimatyczne i katastrofa w XVII wieku. - Geoffrey Parker

  • 16 godzin temu
  • 23 minut(y) czytania

„Niechaj i szaleje największa burza, i tak puszczę się przez morze, przedrę się przez sztorm, ale chociaż padnę martwy, wciąż dzierżyć będę ster w rękach.” - Thomas Wentworth, hrabia Strafford, 1632 rok


„Jeśli ktoś szuka prostoty, niech znajdzie sobie inny obiekt badań niż przyczyny rewolucji” - Mark Hagopian


„Aby kryzys spowodowany przez nagłą zmianę klimatu zmienił się w katastrofę, niezbędne były niewłaściwe działania podjęte przez przywódców”.


„Trzy rzeczy wywierają nieustanny wpływ na umysły ludzi: klimat, rząd i polityka.”- Voltaire

Póżniej dodał czwarty czynnik, zmiany w liczbie ludności.


„Oto nadeszły dni wstrząsów, które odczuwa się wszędzie, w Palatynacie, Czechach, Niemczech, Katalonii, Portugalii, Irlandii, Anglii. Niegdyś Bóg na każdego z osobna niespokojne czasy zsyłał, lecz tym razem jego zamiarem było poruszyć wszystkimi nacjami naraz, jednocześnie i bez wyjątków. Tyle równoczesnych poruszeń musi zwiastować Dzień Sądu Ostatecznego.” - rok 1643 Jeremiah Whitaker


„Bóg Wszechmogący toczy ostatnimi czasy spór z ludzkością i opiekę nad padołem ziemskim przekazał złemu duchowi, w ciągu dwunastu lat wybuchły bowiem tak niespotykane rewolucje i doszło do tak niewypowiedzianych okropieństw, że (przyznam to odważnie) od czasów Adama nie widziano takiego nagromadzenia nieszczęść, w tak krótkim czasie nastąpiły takie bezeceństwa, że świat najwyraźniej wypadł ze swych ram, wszystkie te niezwykle zdarzenia (co jeszcze większe budzi zdziwienie) nadeszły na przestrzeni niecałych dwunastu lat.” - James Howell


„Jakiż rejon cierpień nie doświadcza jeśli nie przez wojnę, to nękany trzęsieniami ziemi, zarazami i głodem.”


„W 1618 roku gdy liczba ludności osiągnęła niespotykaną wcześniej wielkość, globalne ochłodzenie dało początek ekstremalnym wydarzeniom klimatycznym, katastrofalnym zbiorom i regularnym wybuchom epidemii zarazy. Szereg czynników naturalnych i ludzkich wytworzył „łożysko” zdolne wyżywić globalną katastrofę przez dwa pokolenia, do chwili gdy liczba ludności zmalała o jedną trzecią.”


„Cele jakie wywołujący wojnę sobie stawiają rzadko są realizowane, a spełnia się często to, czego się obawiają.” - John Wallis 1652 rok


„Po tym jak wojna pochłonęła tak wiele wydatków, dyplomaci muszą znaleźć pretekst, aby przeciągnąć podpisanie pokoju, w celu pozyskania korzyści z kończącej się kampanii.” - kardynał Jules Mazarin


„Stajemy się powoli celem, w który cały świat chce posłać swoje strzały; zdajemy sobie sprawę, że żadne imperium, bez względu na jego potęgę, nie było w stanie przez dłuższy czas wytrzymać wielu wojen prowadzonych w różnych miejscach.” - List wysłany do Don Balthasara de Zunig, 1600 rok


„Jak nauczyła nas historia, im dłużej zwlekamy z rozmowami pokojowymi, tym więcej tracimy.” - doradcy Filipa IV, 1659 rok.


„Nauka, która nie przynosi środków do życia, rodzi zdrajców.” - angielski starszy sędzia, XVII wiek


Pokaźnych wymiarów, starannie wydany wolumin, w twardej okładce ukazał się staraniem wydawnictwa Napoleon V. Na okładce umieszczono drzeworyt z okresu wojny trzydziestoletniej przedstawiający zbiorową egzekucję. Muszę przyznać, iż jest to jedna z najlepiej wydanych książek, jakie kupiłem w ciągu ostatnich kilku lat.


Książka analizuje temat zupełnie pomijany w historiografii, Małą Epokę Lodowcową w XVII wieku i jej katastrofalny wpływ na cały ówczesny świat. Nie dosyć, że analiza przeprowadzona przez Parkera jest pionierska, to dodatkowo jest niezwykle szczegółowa i wyczerpująca. Jest pozycją obowiązkową nie tylko dla historyków, ale również dla wszystkich zainteresowanych przyczynami zmian klimatycznych i ich wpływem na gospodarkę i społeczeństwo.


Praca podzielona jest na pięć części, pierwsza zajmuje się przyczynami kryzysu, druga opisuje jego wpływ na świat, w trzeciej autor opisuje metody przeciwdziałania skutkom kryzysu, w czwartej opisuje stosunek do problemów w różnych stronach świata. W piątej części przedstawiony jest świat po kryzysie.


Zmiany klimatyczne na Ziemi są naturalnym zjawiskiem. W epoce plejstocenu przynajmniej pięć razy następowały zlodowacenia. Ostatnie zakończyło się około 12000 lat temu. Około 4000 lat temu, na skutek susz załamały się społeczeństwa Azji Południowej i Zachodniej. Pomiędzy 750 i 900 rokiem susze doprowadziły do upadku dynastii Tang w Chinach i cywilizacji Majów. W XIV wieku połączenie wahań klimatu i zarazy wyludniły Europę i Azję. W XVII wieku, Ziemia doświadczyła „niewątpliwie najdotkliwszej globalnej anomalii klimatycznej na przestrzeni ostatnich 8000 lat, ośmiu dekad niespotykanie mroźnej pogody”.


Do niedawna nie łączono zmian klimatycznych z wydarzeniami politycznymi. „Globalnemu ochłodzeniu towarzyszyła niespotykana dotąd seria rewolucji i kryzysów państwowych na całym świecie. Wojnę przyjęto jako normę w rozwiązywaniu tak wewnętrznych, jak i międzynarodowych dysput. Europa w ciągu całego XVII wieku zaznała zaledwie trzech lat pokoju. Chińczycy i imperium Wielkich Mogołów prowadzili wojny niemalże nieustannie”.


Niewiele regionów świata uniknęło konsekwencji globalnego ochłodzenia. W Ameryce Północnej i Afryce Zachodniej nastąpił głód i wojny. W Japonii fatalne zbiory doprowadziły do największej rebelii chłopskiej w historii. We Francji, na Sycylii, w Neapolu, Rosji, na Ukrainie, w Imperium Osmańskim doszło do ogromnych buntów. W Indiach doszło na krwawej wojny o sukcesję.


„W każdym przypadku połączone czynniki naturalne i ludzkie doprowadziły do rozległych katastrof demograficznych, społecznych, gospodarczych i politycznych, które miały nękać kolejne dwa pokolenia.”


Autor zadaje pytanie: gdzie szukać początków tych wydarzeń?

W Afryce Subsaharyjskiej w latach 1614-1619 nastąpiły wielkie susze, w Chinach w prowincji Fujian w 1618 roku nastąpiły wielkie opady, w Europie w latach 1620-1621 nastąpiła niezwykle sroga zima, w Dolinie Meksyku i Wirgini w latach 1616-1621 nastąpiły susze.

Rok 1618 był początkiem długiej anomalii w aktywności słonecznej, nastąpiło stopniowe zanikanie plam słonecznych, zórz polarnych i korony.

Rok 1618 to początek niszczycielskiej synergii pomiędzy katastrofami naturalnymi a tymi, do których przyczynił się człowiek.


Na półkuli północnej pomiędzy 1666 a 1679 rokiem, dziewięć spośród czternastu lat było labo chłodnych, albo wyjątkowo chłodnych. Lata 90-te XVII wieku miały przeciętną temperaturę niższą o 1,5 stopnia niż obecnie.


Voltaire napisał, że „Trzy rzeczy wywierają nieustanny wpływ na umysły ludzi: klimat, rząd i polityka.” Póżniej dodał czwarty czynnik, zmiany w liczbie ludności.

W 1618 roku gdy liczba ludności osiągnęła niespotykaną wcześniej wielkość, „globalne ochłodzenie dało początek ekstremalnym wydarzeniom klimatycznym, katastrofalnym zbiorom i regularnym wybuchom epidemii zarazy. Szereg czynników naturalnych i ludzkich wytworzył „łożysko” zdolne wyżywić globalną katastrofę przez dwa pokolenia, do chwili gdy liczba ludności zmalała o jedną trzecią.”


W Afryce od 1614 do 1619 susze nawiedziły Angolę oraz Sahel. W zimie 1620 - 1621 europejskie rzeki zamarzły tak mocno, że przez trzy miesiące jeździły po nich wozy wyładowane towarem, a Bosfor został skuty lodem, tworząc naturalny most pomiędzy Europą a Azją. Lato 1627 roku było najbardziej deszczowym w przeciągu 800 ostatnich lat. Rok 1628 był rokiem bez lata podczas którego wiele upraw w ogóle nie dojrzało. Od 1629 do 1632 Europa doświadczyła gigantycznych ulew, po których nastąpiły susze. W Indiach przyszła susza doskonała a po niej powodzie.


W 1642 roku w Massachusetts nastąpiły rekordowe mrozy. W Azji następowały na przemian susze i ulewy. Jawę w latach 1643 do 1671 nawiedziła najdłuższą susza w ciągu ostatnich czterech stuleci. W 1640 roku niespotykana susza nawiedziła Katalonię, a w 1641 roku Nil osiągnął swój najniższy poziom w historii. Lata 1640-1643 były latami rekordowych w historii pomiarów, ulew w Andaluzji. Od 1638 do 1641, Węgry doświadczyły niespotykanych deszczy i niskich temperatur. Rok 1641 w Skandynawii był najzimniejszym w historii pomiarów. W Niderlandach w 1643 roku nastąpiły powodzie. Niemcy w 1640 roku również odnotowały rekordowe mrozy. W Boliwii w 1626 roku nastąpiły gwałtowne ulewy a po nich powodzie. W Chile od 1615 do 1637 nastąpiły ogromne susze. W Boliwii i Peru lodowce górskie osiągnęły swoje maksymalne zasięgi w latach 1630-1680. W Anglii, Szkocji i Irlandii w 1648 roku tylko kilka dni było bez deszczu. W styczniu 1649 roku na Tamizie były kry lodowe. W latach 1648-1650, w Niemczech i Francji było po 226 dni opadów. W Chinach zima na przełomie 1649 i 1650 była najsurowsza w historii pomiarów.

W 1651 roku w Niderlandach roztopy spowodowały największe powodzie od osiemdziesięciu lat. Wylały Wisła i Sekwana, Natomiast w Langwedocji nastąpiła susza trwająca 360 dni. W 1654 roku mieszkańcy Bałkanów zaklinali się, że „nigdy przedtem nie widzieli takich zamieci i nie odczuwali takiego mrozu, wilgoci i chłodu”.

Na przełomie 1657 i 1658 roku jeżdżono konno po zamarzniętych Dunaju, Menie i Renie. W Niderlandach kanał obok Lejdy był zamarznięty przez dwa miesiące, Bałtyk był zamarznięty tak mocno, że armia szwedzka wraz z działami przedostała się po ludzie z Jutlandii i zaatakowała Kopenhagę. W Anglii, krukom przymarzały łapy do padlin. Jak tylko zakończyły się mrozy nastąpiły ogromne powodzie, Sekwana zalała Paryż a Niderlandy ponownie znalazły się pod wodą.

Kolejna rekordowa zima nadeszła pod koniec 1658 roku.

W Anglii od roku 1646, na przestrzeni kolejnych szesnastu lat, nastąpiło dziesięć klęsk nieurodzaju. W 1675 roku na półkuli północnej wystąpił kolejny rok bez lata. Na przełomie 1683 i 1684 roku na Tamizie był tak gruby lód, że wybudowano karczmy i stragany. W Rumuni w latach 1684-1686 nie spadł deszcz. W Rosji i Chinach między 1650 a 1680 wystąpiły najostrzejsze zimy na przestrzeni ostatnich dwóch tysięcy lat. W Egipcie w latach 70-tych wystąpiły śnieżyce i grad.


Już wtedy ludzie zauważyli, że „zachowanie Słońca i pór roku przeszło jakąś zmianę”.

Co się działo?

Astronomowie zauważyli drastyczne zmniejszenie liczby plam na Słońcu. O ile w XXI wieku w ciągu roku pojawia się około stu plam na Słońcu, to w latach 1645 - 1715, przez siedem dekad łącznie pojawiło się około stu plam. Zorze polarne stały się zjawiskiem niezwykle rzadkim. Dodatkowo w atmosferze pojawiły się mgły powodujące, że Słońce czasami było blade, żółte a czasami czerwone. Nastąpiła również wzmożona aktywność wulkanów. W wyniku ich erupcji do atmosfery dostawał się dwutlenek siarki, odbijający promieniowanie słoneczne, w wyniku czego dochodziło do dalszego obniżenia temperatury. W latach 1638-1644 doszło do jedenastu erupcji, które wraz z Minimum Mandlera ochłodziły atmosferę i zdestabilizowały klimat.

Te zmiany z kolei zdestabilizowały El Nino. Obecnie zmiany El Nino występują co pięć lat, jego skutkiem jest osłabienie monsunu w Azji, ulewne deszcze i powodzie w Ameryce. W XVII wieku jednak El Nino występował co dwa lata, w wyniku tego w Azji wystąpiły deszcze najsłabsze od dwóch tysięcy lat.

El Nino powoduje powodzie w Karaibach, susze w Etiopii i północno-zachodnich Indiach, oraz surowe zimy w Europie.Zmienił się również układ wiatrów. Pokonanie Pacyfiku z Acapulco do Manili, do 1618 roku zajmowało 80 dni, jednak od 1640 do 1670 wydłużyło się do 120 dni, a niekiedy nawet do 160. Część transportów w ogóle nigdy nie dotarła. W drugą stronę podróż również się wydłużyła z 160 do ponad 200, a czasami nawet 240 dni. Nastąpiła zmiana w globalnej cyrkulacji powietrza. Normalnie poziom Pacyfiku jest przy wybrzeżach Azji o ok. 60 cm wyższy niż przy amerykańskich, gdy następują zmiany El Nino, poziom Pacyfiku odwraca się, zmiana poziomu tak wielkich mas wody powoduje zmiany nacisku na płyty tektoniczne co powoduje zwiększone erupcji wulkanów.

Następuje zabójczy cykl. Mniejsza aktywność słońca, powoduje mniejszą ilość energii słonecznej docierającej na ziemię, co z kolei obniża temperaturę ziemii, a to przekłada się na większą częstotliwość El Nino. El Nino następnie wpływa na większą ilość erupcji wulkanów, które uwalniają do atmosfery dwutlenek siarki, które jeszcze bardziej ogranicza ilość energii docierającej na ziemię, co jeszcze bardziej obniża temperaturę globu.


Zmiany te obniżyły średnia temperaturę o około 1,5 stopnia Celsjusza. Istotne jest to, że zmiany były większe na półkuli północnej a na samym równiku były niewielkie.


„W strefie umiarkowanej, rozciągającej się mniej więcej pomiędzy 30 a 50 równoleżnikiem, nawrót chłodu podczas kiełkowania, susza na początku okresu wegetacyjnego i gwałtowna burza przed zbiorami niewspółmiernie wpływają na wysokość plonów. W obszarach uprawy ryżu mokrego, spadek przeciętnej, wiosennej temperatury o 0,5 stopnia wydłuża ryzyko występowania ostatnich mrozów o dziesięć dni, podczas gdy podobny spadek jesienią podwyższa ryzyko pojawienia się pierwszych mrozów o tyle samo dni. Każda z tych ewentualności jest zdolna zniszczyć całe plony. Nawet bez przymrozków spadek temperatury o 2 stopnie zmniejsza zbiory ryżu o 30, a nawet 50 %, oraz obniża nadające się do uprawy wysokości o ok. 400 metrów. W przypadku pszenicy, spadek temperatury o 2 stopnie skraca okres wegetacyjny o trzy lub więcej tygodni, powoduje spadek wysokości plonów o nawet 15% i obniża dostępne do uprawy ziemie o ok 150 metrów.”


Pogoda powoduje inne problemy. Susze przyciągają szarańczę, natomiast nadmierne deszcze powodują mnożenie się gryzoni. Powyżej strefy umiarkowanej spadek plonów może wynosić 80%. W Finlandii pojedynczy przymrozek może zniszczyć całe uprawy.

W świecie przedindustrialnym społeczeństwa były uzależnione od uprawy podstawowej żywności, czyli zboża.


Były trzy przyczyny pojawienia się głodu.

Po pierwsze, ponieważ większość rodzin przeznaczała na żywność połowę swoich wydatków, wzrost cen żywności mógł je doprowadzić do nędzy.

Po drugie, wyższe ceny żywności powodowały, że zostawało niewiele środków na zakup wyrobów rzemieślniczych, co ograniczało popyt i pozbawiało dochodów ludność miast.

Po trzecie, każde gorsze zbiory zmniejszały dostępną żywność geometrycznie a nie arytmetycznie.

30% zmniejszenie wysokości zbiorów w wyniku tego podwaja ceny chleba, a 50% podnosi je pięciokrotnie.

Głód nie tylko zabija ludzi, lecz niszczy ich sposoby życia. Mogą zniknąć całe gałęzie produkcji.


Kolejnym problemem była kaloryczność.

Człowiek do przeżycia potrzebuje 2000 kcal dziennie. Kobiety w ciąży i pracujący fizycznie potrzebują od 5000 do 6000 kcal. Pół kilograma chleba, ćwierć kilograma mięsa i pół litra wina to jedynie 1500 kcal. Ludziom trudno umrzeć z głodu, jednak utrata 10% masy ciała obniża energię o 1/6, a 20% zmniejsza ją o połowę. Przy utracie 30% normalnej masy ciała każda infekcja może być śmiertelna. Niedobór białka i półgłód powodują obrzęk twarzy, kończyn i brzucha. Najczęstszą przyczyną zgonu w tym stanie jest krwawa biegunka.

Najczęściej umierały noworodki, często z głodu ponieważ matki nie potrafiły im zapewnić mleka. Następowało zahamowanie wzrostu, ludzie urodzeni w latach głodu byli znacznie niżsi.


Łagodny klimat w XVI wieku doprowadził do znacznego wzrostu liczby ludności. Chiny liczyły 150 milionów ludzi, Indie 116 milionów a Europa 100 milionów. W niektórych rejonach nastąpiło przeludnienie, w wyniku czego pojawiły się problemy z wyżywieniem ludności. Jednak w XVII wieku liczna ludności gwałtownie spadla. W Chinach w wyniku wojen i głodu liczba ludności spadła o połowę. W Niemczech po wojnie trzydziestoletniej ubyło połowę ludności, na obszarach wiejskich 60%, w miastach 35%, we Francji jedna trzecia. W Chinach areał ziemi uprawnej zmniejszył się o jedną trzecią.


Parker jednak zwraca uwagę, że „aby kryzys spowodowany przez nagłą zmianę klimatu zmienił się w katastrofę, niezbędne były niewłaściwe działania podjęte przez przywódców”.


XVII stulecie było wiekiem nieustannych wojen i buntów. Wojny prowadzili wszyscy i ciągle.

W 1605 roku Giovanni Botero stwierdził: „Wojny obecnie przeciąga się w nieskończoność, a ich celem nie jest zniszczenie przeciwnika, lecz zmęczenie go, nie pokonanie, lecz pozbawienie sił. Taki sposób prowadzenia wojny jest w pełni uzależniony od pieniędzy”.


Taki sposób prowadzenia wojen prowadził do ruiny finansowej ludności. Astronomiczne koszty prowadzenia wojen pokrywano poza podatkami pożyczkami. Jednak bankierzy na dawane pożyczki wymagali gwarancji, które powodowały wprowadzanie nowych podatków. Nadmierne obciążenia podatkowe hamowały działalność gospodarczą, prowadziły do ruiny ludności a następnie do wielkich buntów. Władcy aby opłacić armie ciągle dewaluowali waluty, zmniejszając zawartość srebra.

Jednocześnie zwyciężały te państwa, które miały sprawniejszy aparat administracyjny i potrafiły bardziej efektywnie wykorzystać swoje środki. Mimo wszystko rosło i zadłużenie i podatki. Zadłużenie rządu Niderlandów wzrosło z 5 milionów florenów w 1618 roku, do 16 milionów w 1670 roku. Samej Holandii z 5 do 147 milionów. W 1640 roku 60% ceny piwa i 25% ceny chleba było podatkiem. Wojujące armie były opłacane dzięki systemowi kontrybucji.


Największym problemem ówczesnych państw były obszary peryferyjne, w których produkcja mogła wyżywić mieszkańców jedynie gdy zbiory były optymalne, kolejnym były otoczone murami miasta, które z reguły były przeludnione, miały problemy z higieną i chorobami. Gospodarki lokalne składające się z miast i przylegających do nich terenów, były bardzo wrażliwe od dostaw niezbędnej żywności oraz eksportu produkowanych w nich dóbr. Destabilizacja jakiegokolwiek z tych elementów, skutkowała natychmiastową niedolą.


Przez cały wiek XVI sprzyjająca pogoda powodowała ekspansję rolnictwa na terenach peryferyjnych. Dzięki akumulacji azotu i fosforu, zbiory początkowo były spektakularne, jednak szybko spadała wydajność i nawet podczas sprzyjających lat zbiory wymagały dużego nakładu pracy i były przeciętne. Każdy spadek temperatury o 0,5 stopnia gwałtownie zwiększał ryzyko nieudanych zbiorów. Bardzo szybko w wyniku tego wyludniały się cale regiony.


Aby pozyskać nowe tereny pod uprawę stosowaną technikę zrębu zupełnego, które powodowała, że gdy padał deszcz woda spływała strumieniami, które powodowały powodzie zmywające gleby.

Rolnicy uciekając z głodujących wsi, przenosili się do miast. W połowie XVII wieku nastał „czas metropolii”. Miasta zaczęły liczyć po kilkaset tysięcy mieszkańców. Każde z nich potrzebowała ogromnej ilości żywności, wody, utrzymywania czystości i walki z pożarami. Jakiekolwiek potknięcie prowadziło do powstania „miasta cmentarza”. „Miasta przypominały demograficzną, czarną dziurę, odpowiedzialną za nieproporcjonalnie niższą liczbę małżeństw, narodzin i więcej zgonów”. Populacje ciągle wzrastały w wyniku imigracji.


„W połowie XVII wieku niespotykana dotąd liczba rządów na całym świecie ingerowała w wartości waluty, zarówno aby zarobić, kiedy przebijano istniejące monety nadając im zawyżoną wartość, jak też żeby zaoszczędzić, gdy należało dokonać płatności (obecne rządy przychylnie patrzą na dewaluację waluty, gdyż obniża ona faktyczną wysokość ich długu i zwiększa przewagę konkurencyjności krajowych towarów). Najbardziej dewaluował walutę rząd hiszpański.


Z powodu drastycznego spadku produkcji rolnej zaczęła spadać liczebność populacji od lat 20 tych do 80 tych, kiedy została osiągnięta nowa równowaga. Liczba ludności spadła od 30 do 50%, w zależności od rejonów. W Niemczech podczas Wojny Trzydziestoletniej spadek wyniósł około 80%. Poza zwiększoną liczbą zgonów w wyniku chorób, wojen i samobójstw, zmniejszyła się liczba narodzin, w wyniku odkładania małżeństw lub dzieciobójstwa, aborcji i porzucania dzieci.


Głównymi śmiertelnymi chorobami były ospa i dżuma. Ospa przenosiła się drogą kropelkową i zabijał co trzeciego zarażonego. Z władców zmarli jeden z braci Filipa IV, jego syn, Wilhelm II Orański, brat i siostra Karola II Stuarta, jego bratanica i syn Ludwika XIV.

Ówcześni wskazują, że w XVII wieku ospa stała się bardziej zabójcza. Jej wzrost zabójczości mógł być spowodowany szybkim zarażaniem w rozrastających się miastach, co automatycznie zwiększało śmiertelność. Drugim powodem był transport afrykańskich niewolników do Europy i Ameryki, co doprowadziło do powstania nowych i bardziej zabójczych odmian choroby. Trzecim powodem było zetknięcie się z ospą populacji nie mających wykształconej odporności, w Ameryce i w Azji Wschodniej.


W przypadku dżumy występowanie choroby było rzadsze, ale niemal wszyscy zarażeni umierali. Szczególnie narażone były gęsto zaludnione miasta. Zarówno ospa jak i dżuma szczególnie atakowały kobiety w ciąży i dzieci. W przypadku kobiet w ciąży przeżywały dwie na każde sto zarażonych.

Kolejnym czynnikiem był temperatury. Spadek zimowych temperatur o 1 stopień powodował wzrost śmiertelności o 2% i spadek płodności o 1%.


„Każde osłabienie gospodarki, które utrudniało kobietom zawarcie małżeństwa obniżało przyrost naturalny, gdyż zarówno mniej ich wychodziło za mąż, jak też rósł wiek panien młodych w pierwszym małżeństwie. W Anglii niemal co czwarta kobieta pozostawała niezamężna.”


Na 1000 rodzących Europejek 40 umierało w połogu (obecnie w Europie to 0,12). Co najmniej jedna czwarta noworodków umierała w ciągu roku, a jedna druga dzieci nie dożywała wieku rozrodczego, w wyniku tego matki musiały urodzić co najmniej czworo dzieci aby utrzymać liczbę populacji.


W wieku siedemnastym miało miejsce najwięcej buntów w historii.

„Połączenie katastrof naturalnych z antropogenicznymi miało poważne konsekwencje dla ludzkości.”


W części drugiej autor zajmuje się próbami przetrwania kryzysu.

W Chinach nagły atak małej epoki lodowcowej na Mandżurię i zrujnowanie upraw, a w wyniku tego głód, doprowadziły Mandżurów do podjęcia podboju Chin.

Chiny z kolei zmagały się z suszami, plagą szarańczy, ciężkimi mrozami i wielkimi opadami śniegu. Problem z wyżywieniem pogłębiło przeludnienie.

W 1639 roku na skutek zmian wiatrów, zatonęły dwa galeony płynące z Meksyku do Manili. Skutkiem tego kupcy chińscy nie byli w stanie sprzedać jedwabiu na Filipinach i otrzymać srebro. Wcześniej sprzedaliby go bez problemu w Japonii, gdzie również wydobywano srebro i był wysoki popyt na jedwab. Jednak pod koniec lat 30 tych rząd japoński ograniczył handel zamorski . Import srebra przez Chiny spadł z 600 ton do niecałych 250, zaburzając handel w chwili gdy rząd chiński zdecydował się podwyższyć podatki rozliczane w srebrze do niespotykanych wcześniej poziomów.


Na początku XVII wieku w Rosji i w Rzeczypospolitej mieszkało około 11 milionów, w Szwecji jedynie 2 miliony, dla porównania we Francji i Rzeszy żyło po ok. 20 milionów ludzi. Spis ludności z 1678 roku pokazał, że 70% poddanych cara mieszkało na północy od Moskwy, a jedynie 1% na Syberii, reszta zamieszkiwała czarnoziemy ciągnące się aż do Morza Czarnego. Właśnie o kontrolę nad tymi czarnoziemami walczyli Tatarzy Krymscy, zmierzający na południe wzdłuż Donu rosyjscy chłopi, i osiedlający się na Ukrainie poddani Rzeczypospolitej. Zarówno Rosja jak i Rzeczpospolita próbowały hamować te osadnictwo, ponieważ oznaczało to odpływ chłopów pańszczyźnianych. Wszystkie trzy monarchie wraz ze Szwecją była monarchiami złożonymi, składającymi się z różnych terenów i różnych narodów.


W 1642 roku na Ukrainie były słabsze zbiory, w 1645 i 1646 roku były susze i plagi szarańczy, w 1647 i 1648 doszło do przymrozków i słabych zbiorów. W latach 1628-1646 w Karelii liczba gospodarstw zmalała o jedną czwartą, liczba chłopów bez ziemi się podwoiła. Car Michał mimo to podwyższył podatki w celu wzmocnienia obronności. Zaczął budować długie na ponad 1000 km umocnienia znane jako Linia biełgorodzka i Linia symbirska. Dodatkowo car utrzymywał tysiące Kozaków w celu ochrony przed Tatarami.

Rozrost państwa spowodował gwałtowny wzrost biurokracji. Michał Romanów stworzył 44 nowe urzędy centralne, a jego syn Aleksy stworzył kolejnych 30.

Aby pokryć wydatki carowie wprowadzali kolejne podatki i podnosili istniejące, ceny soli wzrosły aż czterdziestokrotnie. Pod koniec 1647 roku aby utrzymać porządek Aleksy ściągnął do Moskwy 10000 strzelców. W kwietniu 1648 roku armii nie wypłacono żołdu. Wkrótce zaczęły się bunty.


Na terenach Ukrainy należących do Rzeczypospolitej w 1648 roku zaczęło się wrzenie. Przede wszystkim wzrastała nienawiść do Żydów, którzy zmonopolizowali produkcję i sprzedaż wódki, prowadzenie karczm, co skutkowało tym, że doprowadzali do ruiny niepiśmiennych chłopów. Gdy ktoś destylował alkohol samodzielnie wzywali na pomoc wojsko.

Do powstania doprowadziła wielka migracja Kozaków nad dolny bieg Dniepru spowodowana klęską powstania w 1637 roku. Jednak w 1641 roku było niezwykle chłodne lato, w 1642 i 1643 roku przymrozki zniszczyły wszelkie uprawy, w 1646 roku nastąpiły duże opady śniegu i mrozy, po których nastąpiły nieustanne ulewy, w 1645 i 1646 nastąpiły plagi szarańczy a następnie na przełomie 1646 i 1647 przyszły rekordowe mrozy, które raz kolejny zniszczyły uprawy. Gdy Władysław IV zaplanował zwiększenie rejestru do 12000 Kozaków, umożliwiło to wyrwanie się z głodu. Jednak sejm zablokował te próby. Jesień 1647 roku przyniosła ponownie ulewne deszcze, które wywołały powodzie i zniszczyły uprawy, w 1648 roku przyszła niespotykanie gorąca i sucha wiosna, a szarańcza zniszczyła zbiory.


Na samo powstanie wpłynęły trzy niezależne od siebie wydarzenia, Aleksy nie był w stanie pomóc Chmielnickiemu ponieważ w tym czasie wybuchło powstanie w Moskwie, Tatarzy Krymscy nie mogli pomóc ponieważ zamordowano sułtana Ibrahima i chan czekał na wezwanie do Stambułu, w Polsce zmarł Władysław IV, a szlachta mianowała trzech dowódców armii.


W 1655 roku Szwedzi zaatakowali Rzeczpospolitą, car Aleksy wypowiedział wojnę Szwecji i zaczął oblegać Rygę, ponieważ nie był w stanie prowadzić dwóch wojen, zawarł z Janem Kazimierzem rozejm. W 1657 roku zmarł Chmielnicki, Kozacy się podzielili, ci z zachodniego brzegu Dniepru popierali Polskę, natomiast ci ze wschodniego Rosję.

Polskę dwukrotnie nawiedziła dżuma, a na przełomie 1657 i 1658 roku przyszła zima stulecia. Ostatecznie trzy państwa zawarły pokój. „Wojna nie przyniosła żadnych korzyści”.

Rzeczpospolita zmagała się z czterema Jeźdźcami Apokalipsy - zarazą, wojną, głodem i śmiercią. Nastąpiła katastrofa, tysiące ludzi zginęły, populacja zmniejszyła się co najmniej o jedną trzecią.

Również wojny prowadzone przez cara Aleksego przyniosły Rosji katastrofę. Jedna ósma zasobów szła na utrzymanie armii, drugie tyle poszło na budowę linii obronnych. Aleksy aby ratować sytuację rozpoczął dewaluację waluty. Wkrótce doszło do kolejnego powstania Kozaków, tym razem nad Donem.


Po wojnie wytworzył się Nowy Porządek.

Rzeczpospolita już nigdy nie podniosła się z upadku. Powstanie Kozaków i wojny zrujnowały całkowicie Ukrainę, co więcej Kozacy zostali całkowicie podporządkowani carowi.

Jedynym wygranym była w tym układzie Rosja.


W Imperium Osmańskim zmiany klimatyczne dotknęły przede wszystkim Anatolii, susze i intensywne deszcze doprowadziły do zniknięcia połowy wiosek i trzech czwartych płacących podatki. Również Bałkany ciężko odczuły małą epokę lodowcową, w Środkowej Grecji i Bułgarii populacja spadła o połowę, w Macedonii o jedną czwarta. Susza zaatakowała i wyludniła Palestynę, w Egipcie Nil osiągnął najniższe wylewy w historii, co spowodowało katastrofalnie niskie plony.

Od 1617 do 1623 roku imperium przeżyło serię wstrząsów określanych jako „osmańska tragedia”. Była to seria zabójstw sułtanów, wezyrów, buntów i fatalnych zjawisk klimatycznych, takich jak czterdziestodniowa blokada Bosforu przez kry lodowe w 1621 oraz susza w Egipcie w tym samym roku.

W końcu władzę objął Murad IV. W latach 1630-1631 nadeszło kolejne El Nino. Mekkę w której normalnie w ogóle nie ma opadów, zalały trzy metry wody, wylały Tygrys i Eufrat. Następnie w sierpniu zarówno Tygrys jak i Nil opadły do poziomu niezbędnego do nawadniania pól, co doprowadziło do wielkiego głodu. Katastrofom klimatycznym towarzyszyły powstania chłopskie i ataki bandytów. Naprzemienne fale powodzi i suszy nękały Imperium przez kolejne lata. Następowały kolejne przewroty pałacowe.

W latach 1659-1660 ziemie wokół Morza Egejskiego i Morza Czarnego doświadczyły największej suszy w ciągu całego tysiąclecia, zimą nie spadł śnieg, a wiosną nie było opadów. W 1675 roku nastąpił „rok bez lata”, drugi w XVII wieku, zapoczątkował on okres wyjątkowo mroźnych zim i niespotykanie suchych wiosen. W 1682 roku nastąpiła erupcja Etny, która wywołała bardzo ostrą zimę i deszczową wiosnę.

Mała epoka lodowcowa doprowadziła do upadku potęgi Osmańskiej, którego punktem przełomowym była bitwa pod Wiedniem.


Na początku XVII wieku Niemcy zamieszkiwało 20 milionów ludzi. Na Rzeszę składało się 1300 państw, ale kluczowe decyzje podejmowało siedmiu elektorów: arcybiskupi Moguncji, Kolonii i Trewiru, książę Saksonii, margrabia Brandenburgii, król Czech oraz hrabia Palatynatu Reńskiego. Sejm Rzeszy (Reichstag) składał się z trzech kolegiów, w pierwszym zasiadali elektorzy, w drugim zasiadało pięćdziesiąt książąt duchownych oraz trzydziestu trzech świeckich, trzecie kolegium składało się z pięćdziesięciu Wolnych Miast Rzeszy. Pozostali władcy nie mieli reprezentacji w Reichstagu. W 1608 roku powstała Unia Protestancka, a w 1609 roku Liga Katolicka.

W 1617 i 1618 roku niespotykanie zimna i deszczowa pogoda zrujnowała uprawy w całej Europie Środkowej. W takich okolicznościach doszło do wybuchu wojny trzydziestoletniej.

W 1618 roku cesarz Ferdynand zezwolił na bicie monet o zaniżonej wartości. Wszystkie sąsiednie kraje zrobiły to samo, skutkiem był okres hiperinflacji określany jako Kipperund Wipperzeit. Stawki pracowników w miastach w okresie od 1619 do 1621 roku spadły o połowę. W 1623 roku nastąpiło to ponownie. Skutki dewaluacji dotknęły kraje poza granicami Niemiec. Obniżyły one koszty produkcji w Niemczech tak bardzo, że zlikwidowały import. Angielski rynek zalały tanie towary z Niemiec, w Lombardii bezrobocie wzrosło do 50%, w Neapolu upadła cała gospodarka.


W Republice Zjednoczonych Prowincji w 1619 roku doszło do wojny domowej.

Ostatecznie Wojna Trzydziestoletnia zakończyła się w 1648 roku. Lato 1647 roku było wyjątkowo zimne, „lipiec był niczym listopad”.


W wyniku wojny zginęło co najmniej 5 milionów ludzi, dodatkowo podczas walk zginęło około dwóch milionów żołnierzy. W wyniku wojny spadła liczba urodzeń. Największe straty poniosła Wirtembergia, Palatynat, Meklemburgia i Pomorze, w których populacja spadła o połowę. Bawaria, Frankonia, Hesjam, Saksonia i Brandenburgia straciły około jednej trzeciej ludności.

Ekstremalne warunki pogodowe w latach 40 tych zniszczyły zbiory również w Skandynawii. Ceny chleba były tak wysokie, że był nieosiągalny dla ubogich rodzin. W Szwecji i Danii władcy podnieśli podatki aby opłacić długi zaciągnięte na czas wojny w Niemczech.

W 1657 roku Dania zaatakowała Szwecję. Szwedzi wykorzystując zamarznięty Bałtyk zaatakowali Kopenhagę maszerując wraz z artylerią po lodzie.


W 1621 rok Filip IV rządził imperium składającym się z Hiszpanii, Portugalii, Sardynii, Lombardii, Neapolu, Sycylii, Niderlandów Południowych oraz koloni hiszpańskich i portugalskich w Ameryce, Azji i Afryce.


W latach 1626-1627 powodzie zalały Sewillę, w 1629 przyszła kolej na miasto Meksyk. Od 1628 do 1631 roku Lombardię dotknęły głód i dżuma wywołane suszą. W latach 1630-1631 susza dotknęła Portugalię. Głód dopadł również Kastylię.

W czasie tych katastrof Hiszpania mobilizowała ogromne armie na wojnę w Niemczech, a następnie we Francji. Aby pokryć wydatki Olivares podwyższył podatki w Portugalii. Wkrótce nastąpiły bunty w Portugalii i Katalonii. Niedługo póżniej rozpoczęły się rozruchy w Aragonii.

W 1647 roku w Andaluzji doszło do ochłodzenia, przymrozki zniszczyły zboże w wyniku czego zbiory spadły do jednej trzeciej. Nastąpił głód, a w jego wyniku bunt.

Gdy w końcu Filipowi IV udało się ugasić bunty, w latach 50 tych obfite deszcze nawiedziły Kastylię i zniszczyły kolejne uprawy. W wyniku tego w 1659 roku Hiszpania musiała podpisać Pokój Pirenejski z Francją.


Kolejne nieudane zbiory nastąpiły w latach 1665-1668 oraz 1677-1683, w latach 1676-1685 nastąpił nawrót dżumy, a w latach 1685- 1688 kolejne katastrofalne zbiory, spowodowały upadek ekonomiczny i demograficzny.

Dług państwowy wzrósł z 112 milionów dukatów w 1623 roku, do ponad 131 mln w 1638 roku, niemal 182 mln w 1667 roku i prawie 223 mln w 1687 roku. Większość środków szła na utrzymanie armii walczącej w Niderlandach i Niemczech.

Gdy Filip IV zmarł w 1665 roku, Hiszpania przestała być potęgą.


Kolejnym krajem, który dotknął kryzys była Francja.

Ludwik XIII władał najludniejszym krajem w Europie. Jego ojciec Henryk IV ustabilizował dług publiczny. Ludwik XIII rozpoczął walki z hugenotami. W 1624 roku pierwszym ministrem został kardynał Richelieu. Swoje rządy zaczął od zdobycia twierdzy hugenotów La Rochelle. Wkrótce jednak Francją wstrząsnęły ekstremalne warunki pogodowe, które wywołały kolejny kryzys gospodarczy. Seria niespotykanie deszczowych zim i lat zniszczyła zbiory w skutek czego nastąpiła klęska głodu i epidemia dżumy w latach 1630-1631.

W 1635 roku Francja wypowiedziała mimo to wojnę Hiszpanii. Aby pokryć jej koszty Ludwik XIII podniósł podatki, ich wynikiem było jedno z największych powstań w historii Francji z 1637 roku. W 1642 roku zmarł Richelieu a rok później Ludwik XIII. Królem został Ludwik XIV a jego ministrem kardynał Mazarini. Aby pokryć koszty armii walczącej z Hiszpanią i w Niemczech, Mazarini podniósł podatki, gdy do tego doszły fatalne zbiory w 1647 roku doszło do buntu w Paryżu, który w tym czasie był największym miastem Zachodu z populacją 400 000 ludzi. Powstała Fronda łącząca mieszczan Paryża i przeciwną królowi arystokrację. Walki z nią trwały przez kolejnych dziesięć lat.

Na przełomie 1657 i 1658 doszło do zimy stulecia, po której roztopy spowodowały serię powodzi a w ich wyniku nastąpiły bardzo niskie zbiory, które z kolei wywołały głód.

W 1661 roku zmarł Mazarini i Ludwik XIV przejął samodzielne rządy. Ludwik XIV toczył wojny w chwili gdy klimat ograniczył dostępne zasoby. Gdy w 1672 roku rozpoczął wojnę z Holandią, doszło do najgorszych zbiorów w dekadzie. W 1675 roku nadszedł „rok bez lata”, co było wynikiem erupcji wulkanów w Azji Południowo - Wschodniej. W tym roku żniwa nastąpiły dopiero pod koniec października, najpóźniej w historii.


Następnym krajem borykającym się z ogromnymi problemami była Anglia.

W 1621 roku El Nino sprowadził ulewy, które zrujnowały zbiory w całej Anglii. W kolejnych latach niskie plony podniosły ceny żywności, co drastycznie ograniczyło popyt na wyroby rzemieślnicze. W Londynie wybuchła epidemia dżumy. W tak fatalnym momencie Karol I wypowiedział wojnę Hiszpanii.

W Anglii nastąpił kryzys parlamentaryzmu.

W 1630 roku Karol I zawarł pokój z Francją i Hiszpanią. Długi przekraczały czterokrotnie roczne dochody państwa. Pogoda nadal była fatalna. W 1629 roku nastąpiło niezwykle zimne i mokre lato. W 1632 roku nadeszła zimna i mokra wiosna, a latem 1634 roku susza. W 1635 roku zima była tak mroźna, że zamarzła Tamiza.

W wyniku okresu pokoju, Karol spłacił jednak wszystkie długi i zwiększył dochody państwa.

W 1638 roku doszło do wojny ze Szkocją, która otrzymała broń od Szwecji. Wiosną 1639 roku najpierw było kilka tygodni ulew a następnie dziesięć tygodni suszy, po której ponownie przyszły ulewy. W 1639 roku rozpoczęło się powstanie w Irlandii. Dodatkowo doszło do konfliktu pomiędzy Karolem I a Parlamentem. Wkrótce doszło do wojny domowej między nim a Parlamentem.

27 stycznia 1649 roku Karol I Stuart został ścięty, a Anglia po raz pierwszy i jedyny w dziejach stała się Republiką. Niemal dziesięć lat póżniej, 3 września 1658 roku Cromwell zmarł. W 1660 roku nastąpiła restauracja i królem został Karol II Stuart.


W części trzeciej książki Parker opisuje działania jakie zostały podjęte przez państwa w celu przezwyciężenia kryzysu.

Indie Mogołów, Iran Safawidów i Japonia Tokugawów, które również doświadczyły ekstremalnych warunków pogodowych i powstań, uniknęły katastrofy.

W Imperium Mogołów po śmierci Dżahangira, władzę objął Szahdżahan. Na jego panowanie przypadł katastrofalny brak monsunów, w latach 1613-1615, 1630-1632, 1658-1660 oraz 1685-1687, za każdym razem wywołujący straszliwą klęskę głodu. Największa klęska była w 1630 roku, kiedy brak monsunu zbiegł się z silną aktywnością wulkaniczną i nadejściem El Nino. Brak żywności spowodował wzrost jej cen, co z kolei zmniejszyło siłę nabywczą ludności i spadek popytu na  wyroby rzemieślnicze. Najbardziej dotknęło to produkcji bawełny.

W odróżnieniu od władców europejskich, Szahdżahan podjął działania zaradcze. Ufundował publiczne jadłodajnie i przytułki dla biednych. W rejonach najbardziej dotkniętych głodem zaprzestał zbierania podatków. Gdy powróciły monsuny, Szahdżahan stymulował rozwój gospodarczy, przeznaczył środki na uprawę bawałny, trzciny cukrowej, jedwabiu i indygowca. Mimo przeznaczenia ogromnych środków na budowę Pawiego Tronu, Taj Mahal, nowej stolicy i ciągłych wojen, udało mu się zgromadzić rezerwę w wysokości 95 milionów rupi.


Następcą Szahdżahana został Aurangzeb. Na początek jego panowania przypadła wielka klęska głodu w 1659 roku. Głód trwał w kolejnym roku ponieważ monsun ponownie nie przyszedł. Cesarz nakazał otworzenie publicznych jadłodajni. Zniósł również podatki. Głód trwał przez kolejne trzy lata.


Iran, który również nawiedzały ogromne susze i epidemie dżumy, uniknął katastrofy ponieważ Safawidzi odmówili wzięcia udziału w wojnach przeciw Osmanom, a także nie mieli w tym czasie zewnętrznych zagrożeń.


Również w Meksyku sytuacja była katastrofalna. W 1639 roku rozpoczął się pięcioletni okres susz. Ceny kukurydzy wzrosły ponad pięciokrotnie. W Argentynie trzykrotnie nastąpiły okresy obfitych opadów, co spowodowało wylewy rzeki Parany. W Nowej Hiszpanii dla odmiany regularnie wsytępowały susze.

Na Karaibach obfite deszcze spowodowane częstszym pojawianiem się El Nino wytworzyły idealne warunki dla rozmnażania przenoszących malarię i żółtą gorączkę komarów. Pierwsza epidemia żółtej gorączki odnotowano równocześnie z El Nino w 1647 roku. Od 1648  do 1656 roku zmarła niemal połowa Indian na Jukatanie.

Także i w Ameryce Południowej doszło do powstań ludowych zarówno tubylców jak i osadników.


W Afryce Południowej na skutek przesunięcia strefy konwergencji nastąpił wzrost opadów. To przesunięcie linii opadów w pozostałych rejonach Afryki wywołało susze i głód. Z powodu susz na Wyżynie Abisyńskiej, wylewy Nilu w latach 1641-1643, 1650 i 1694-1695 były jednymi z najniższych w historii. W Sahelu z powodu susz mieszkańcy odeszli od uprawy prosa i zaczęli zajmować się hodowlą. Z powodu kurczących się zasobów następowały wojny plemienne, a miarą statusu było posiadanie niewolników, w wyniku czego nastąpił rozwój handlu niewolnikami. Rocznie wywożono około 30000 niewolników.


Ewenementem stała się Japonia. Mimo katastrof klimatycznych jej populacja w ciągu XVII wieku wzrosła z 12 do 30 milionów, areał ziemi uprawnej powiększył się czterokrotnie a zbiory zwiększyły się o połowę. Potroiła się również liczba ludności miast.

Kluczem do sukcesu okazał się samowyzysk, czyli inwestowanie większej ilości czasu i energii w pracę na roli. Wiele osób, szczególnie młodych pracowało z dala od domu. Córki z biednych rodzin wychodziły za mąż około pięć lat póżniej, co ograniczało liczbę dzieci, które rodziły. Długotrwałe karmienie dzieci piersią z powodu braku mleka, hamowało owulację. Biedne rodziny uciekały się do aborcji i dzieciobójstwa.


Na przełomie 1641 i 1642 roku nastąpiła ostra zima, która spowodowała śmierć około 100000 osób. Aby przezwyciężyć klęskę głodu otwarto jadłodajnie i schroniska dla potrzebujących, rozdawano ryż głodującym oraz rolnikom, nie mającym czym obsiać pól. Nakazano chłopom uprawę jedynie podstawowej żywności, zakazano uprawy roślin przemysłowych, zakazano produkowania sake z ryżu. Za spekulacje cenami żywności groziła kara śmierci. Shogun finansował pracy publiczne, a posiadacze ziemscy mieli zakaz zbytku. Finansowano niskooprocentowane pożyczki dla chłopów, a również projekty rekultywujące gleby.

W odróżnieniu od reszty świata, w latach 1643 - 1700 dochody z podatków wzrosły o 12%, mimo że wysokość podatku per capita zmalała o 11%.

Tokugawowie unikali również jakichkolwiek konfliktów poza Japonią.

Japonia była jedynym miejscem gdzie w czasach kryzysu panował względny spokój i nastąpił wzrost dobrobytu.


W XVII wieku nastąpił kryzys arystokracji. Szlachta była głównym czynnikiem przewodzącym buntom przeciwko władcom. Drugą grupą sprzeciwiającą się władcom była coraz liczniejsza grupa wykształconych. W XVII wieku po raz pierwszy liczba wykształconych zaczęła przekraczać liczbę miejsc pracy. Nastąpiła nadprodukcja absolwentów. Na czele opozycji stawali prawnicy. Kolejną grupą opozycyjną stało się duchowieństwo, i to bez względu na religię.


Kryzys dobiegł końca w latach 80-tych, jednak globalne ochłodzenie trwało jeszcze całe kolejne pokolenie. W okolicach Paryża, średnia miesięczna temperatura spadała poniżej zera w latach 1691-1697, osiem razy. Do tej pory nigdy to się nie powtórzyło w historii. W Finlandii mrozy niszczyły zbiory jeszcze w latach 1695 i 1696, co doprowadziło do „katastrofy demograficznej na niemalże niespotykaną dotąd w Europie skalę”, w niektórych regionach populacja spadła aż o 60%. Ekstremalne zimy notowano również w Bostonie. Ochłodzenie z lat 90-tych opóźniało zbiory o średnio dwa tygodnie. Temperatury wód oblewających Skandynawię w latach 90-tych były o 5 stopni niższe niż obecnie. Po chwilowym ociepleniu, na przełomie 1708 i 1709 roku Europę nawiedziła Wielka Zima. W Wenecji jeżdżono na łyżwach po Lagunie Weneckiej. We Francji styczeń 1709 roku był najzimniejszy w ciągu 500 lat.


Przyczyna była znowu ta sama, zupełny brak plam słonecznych, El Nino nadchodziło częściej, aktywność sejsmiczna osiągnęła swoje maksimum w latach 1693-1694 i 1707-1708, doszło do dziesięciu poważnych erupcji wulkanów. Podczas Wielkiej Zimy we Francji mogło umrzeć nawet 600000 ludzi. Z powodu głodu średni wzrost Francuzów spadł do 1,617 metra, w wyniku czego byli najniższymi Francuzami w historii.


Tak jak poprzednio zaburzenia klimatyczne przypadły na okres toczonych nieustannie wojen, jednak w odróżnieniu od poprzedniego okresu, tym razem nie nastąpiły bunty społeczne.


Skutkiem kryzysu była przede wszystkim depopulacja. Chiny, Rosja, Ukraina, Rzeczpospolita Obojga Narodów, większa część Niemiec w dużej mierze się wyludniły. Posiadłości Filipa IV i Ludwika XIV zamieszkiwało mniej ludzi niż w chwili gdy objęli panowanie.


Francis Bacon w eseju „O buntach i zaburzeniach”, w 1612 roku wymienił jedenaście „przyczyn i motywów buntów”:


„Innowacje w religii, podatki, zmiana praw i zwyczajów, naruszenie przywilejów, ogólny ucisk, podniesienie do godności osób niegodnych, cudzoziemcy, nędza, demobilizacja żołnierzy, frakcje doprowadzone do rozpaczy oraz wszelka inna rzecz, która, czyniąc szkodę ludziom, łączy ich i spaja we wspólnej sprawie.”


Największa korelacja wystąpiła pomiędzy buntami, wojnami a głodem i globalnym ochłodzeniem. W napiętej sytuacji, gdy panował głód i nędza, „gdy rząd choć odrobinę przykręcił ludziom śrubę, mogło to wywołać nieproporcjonalnie gwałtowną reakcję społeczeństwa”. Do buntu mogła doprowadzić  również nieporadność rządu. Największym jednak problemem był brak elastyczności władców i ich głównych ministrów. „Żaden nie był gotów, aby rozważyć alternatywne ścieżki polityki dla tych już obranych".


Od 1719 roku zmianie uległ globalny klimat. Osłabła częstotliwość El Nino oraz erupcji wulkanów, powrócił normalny 11 letni cykl zmian plam słonecznych, zaczęła rosnąć temperatura powierzchni Ziemi. Łagodny klimat umożliwił ponowny wzrost populacji.


Ksiązka Parkera jest genialna. Jest jednak łyżka dziegciu, która psuje ostateczny efekt. Kończąc swoją bardzo dobrą książkę, w której Parker dokładnie wykazuje przyczyny drastycznych zmian klimatycznych, których główną przyczyną była zmiana aktywności Słońca, autor nagle zaczyna zaprzeczać sam sobie i serwować klimatyczny bełkot, o wpływie działalności człowieka na globalne ocieplenie.

Ponieważ teza ta zaprzecza całej książce, wytłymaczenie może być tylko jedno, autor się wystraszył klimatystów i asekuracyjnie wplótł elementy klimatyzmu.


Pomijając jednak tą końcówkę, szczerze polecam książkę.



Komentarze


Kontakt

Thanks for submitting!

© 2023 by Train of Thoughts. Proudly created with Wix.com

bottom of page