top of page

Strefa czytelnika. Judeopolonia II. Anatomia zniewolenia Polski - Andrzej Leszek Szcześniak

„Dziesięciu lat rządów żydowskich w Polsce nie da się łatwo zapomnieć. Była to epoka nocnego pukania do drzwi, aresztowań według upodobania, tortur, a czasem potajemnych egzekucji. Większość odpowiedzialnych za rządy terroru opuściło Polskę, a po przyjeżdzie na Zachód przedstawiało się jako ofiary komunizmu i antysemityzmu”. - Stefan Kroboński


„To już postanowione. Oni będą rządzić Polską. I nic na to nie poradzicie.” - gen. A. Szczerbakow


„UB, sądownictwo, są całkowicie w rękach Żydów. W ciągu tych przeszło dwu lat ani jednej Żyd nie miał procesu politycznego. Żydzi osądzają i na kaźń wydają Polaków. I jak to nie ma szerzyć w Polsce wrednego antysemityzmu. Jak straszliwe złowrogi jest los mojej nieszczęsnej Ojczyzny. Jeśli ten naród się ostoi, jest naprawdę ze złota i stali” - Maria Dąbrowska


„Kto na ziemię ojczystą, choćby grzeszną i złą, wroga odwiecznego naprowadził, zdeptał ją, stratował, złupił rękami cudzoziemskiego żołdactwa, ten się wyzuł z ojczyzny. Nie może ona być dla niego już nigdy domem, ni miejscem spoczynku. Na ziemi polskiej nie ma dla tych ludzi już ani tyle miejsca, ile zajmą stopy człowieka, ani tyle, ile zajmie mogiła.” - Stefan Żeromski



Książka Judeopolonia II, została wydana w 2002 roku nakładem Polskiego Wydawnictwa Encyklopedycznego i omawia dzieje stosunków polsko - żydowskich od odzyskania niepodległości.


Autor zaczyna swoje rozważania od rozmów pokojowych prowadzonych pomiędzy Niemcami a Bolszewikami w Brześciu Litewskim. Już 16 stycznia 1918 roku odbyła się tajna narada, na której zobowiązano się wzajemnie „tępić bezwzględnie” na obszarach litewsko - białoruskich „elementy wrogie”, wśród w pierwszym rzędzie organizacje polskie, takiej jak Polska Organizacja Wojskowa (POW). W tym samym dniu w Brześciu odbyła się druga narada poświęcona Polsce.

Ustalono na niej, że rząd niemiecki otrzymuje wolną rękę w prowadzeniu polityki wobec Polski, Rada Komisarzy Ludowych ma prawo utrzymywać łączność ze środowiskami rewolucyjnymi w celu prowadzenia propagandy rewolucyjnej, RKL ma zapobiec rekrutacji ochotników do polskiej armii w Rosji, RKL ma również zapobiec umieszczaniu kapitałów swoich obywateli w przedsiębiorstwach polskich. Uczestnikami narad ze strony bolszewickiej byli Nikołaj Krylenko - naczelny wódz i komisarz ludowy spraw wojskowych, Mojżesz Wołodarski (Goldstein) - komisarz ludowy do spraw prasy i propagandy, Mojżesz Uricki - komisarz spraw zagranicznych i szef piotrogrodzkiej Czeka, Władimir Antonow Owsiejenko, Feliks Dzierżyński.


Po upadku Niemiec posuwająca się w grudniu na Zachód Sowiecka Armia Zachodnia zajęła Białoruś, i 31 grudnia 1918 roku w Mińsku ogłoszono utworzenie Białoruskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej. W skład jej rządu weszli żydowscy i polscy . Utworzono również Radę Rewolucyjno - Wojskową Polski pod dowództwem Samuela Łazowerta. W lutym 1919 roku utworzono Litewsko - Białoruską Republikę Rad, w której władzach poza premierem Mickiewicziusem nie było ani jednego Litwina i Białorusina, a jedynie żydowscy i polscy komuniści.

16 grudnia 1918 roku powstała Komunistyczna Partia Robotnicza Polski (KPRP) z połączenie SDKPiL i PPS - Lewicy. Partia ta miła poparcie jedynie wśród Żydów, którzy chcieli wcielenia Polski do Rosji Bolszewickiej, co spowodowało gwałtowny wzrost antysemityzmu.

Opisywał to Piłsudski w kwietniu 1919 roku po zdobyciu Wilna w liście do Paderewskiego.


„Z wielkim trudem wstrzymał pogrom, który wisiał po prostu w powietrzu z powodu tego, że ludność żydowska (która przy panowaniu bolszewickim w mieście była warstwą rządzącą) strzelała z okien i dachów oraz rzucała ręczne granaty na wkraczające w walce odziały wojska polskiego.”


W komunikacie z 18 kwietnia z walk o Lidę stwierdzono, „ że miejscowa ludność żydowska wspomagała bolszewików, strzelając do naszych żołnierzy.”

Wiosną 1919 roku polski patrol zaskoczył komunistyczne zebranie, w wyniku walki zginęło 47 Żydów ponieważ wszyscy członkowie partii obecni na zebraniu byli Żydami. Na Zachodzie przedstawiono to jako żydowski pogrom.

4 lipca 1920 roku rozpoczęła się ofensywa Tuchaczewskiego.


Autor w ty miejscu zatrzymuje się i zadaje pytanie, dlaczego mówimy o Judeopolonii, mówimy o chęci utworzenia jej przez Żydów w oparciu o bolszewików?



Odpowiedzi może dostarczyć skład etniczny rządu bolszewickiego.

W składzie bolszewickiego rządu nazywanego Radą Komisarzy Ludowych na 22 komisarzy, 18 było Żydami, 2 Rosjanami, 1 Gruzinem i 1 Ormianinem. W Komisariacie Wojny na 43 komisarzy, 34 było Żydami, 8 Łotyszami, 1 Niemcem, Rosjan w ogóle nie było. W Komisariacie Spraw Wewnętrznych na 61, Żydów było 43, Łotyszy 10, Ormian 3, 1 Polak, 2 Niemców i 2 Rosjan.

Korespondent „Times’a” Robert Wilson depeszował, że na 556 urzędników najwyższej rangi, 447 było Żydami. Żydem był również Lenin, jego matka Maria Aleksandrowna Blank była Żydówka a ojciec Uljanow Kałmukiem. Lew Trocki czyli Lejba Bronstein był Żydem. Obydwaj byli finansowani przez finansistów żydowskich Kuhn, Loeb and Company, Samuela, Morgana, Breitunga, Mendelsohna i rodzinę Warburgów.

Na zajmowanych terenach Litwy, Białorusi i Ukrainy Żydzi stawali się warstwą rządzącą.


8 lipca w Tarnopolu powstał Komitet Rewolucyjny Galicji Wschodniej. 2 sierpnia w Białymstoku ogłoszono powstanie czerwonego rządu tymczasowego złożonego z Juliana Marchlewskiego, Feliksa Dzierżyńskiego, Edwarda Próchnika i Józefa Unszlichta. Ponieważ Dzierżyński niezbyt ochoczo chciał rozstrzeliwać Polaków, Lenin wysłał do Białegostoku Karola Radka (Sobelsona) z ponagleniem. Do mordów natomiast szybko przystąpiła służba bezpieczeństwa sowieckiej IV Armii, którą dowodził węgierski żydowski czerwony rzeźnik Bela Kun.

Żydzi wkraczających bolszewików witali z entuzjazmem. Wiele raportów informuje o szpiegowaniu Żydów na rzecz bolszewików.


„W czasie cofania się generał Szeptycki trzykrotnie przysyłał do Naczelnego Dowództwa raporty o zdradzie oficerów Żydów, zaś pod Radzyminem batalion wartowniczy, składający się z Żydów, przeszedł na stronę bolszewików.”


W wyniku takich sytuacji nakazano Sosnkowskiemu aby internował żołnierzy Żydów w obozie w Jabłonnie. Podczas walk w Grodnie miejscowi Żydzi „wydatnie zasilali szeregi bolszewików”.


W Siedlcach przedstawiciele Bundu i Poalej Syjon „oświadczyli swoją solidarność z Sowietami”.


Po wojnie z Bolszewikami wśród Żydów wytworzyły się cztery główne opcje polityczne:

PIerwsza, zwalczana przez wszystkich i z małym poparciem społecznym zakładała asymilację. Druga, to zwolennicy stworzenia państwa żydowskiego, reprezentowani przez Poalej Syjon. Trzecia grupa, to zwolennicy uzyskania autonomii, a następnie tworzenia państwa żydowskiego tam gdzie znajdują się skupiska Żydów, za ten kierunek odpowiadała Partia Ludowa tzw. folkiści. Ostatnią grupą były partie wrogie Polsce Bund (Allgemeiner Jidyszer Bund), komunistyczny Kormbund, partia Ferajnigte oraz de facto żydowska Komunistyczna Partia Polski.


Autor zadaje w tym miejscu bardzo istotne pytanie: Dlaczego Żydzi biorą udział w rewolucjach?


Odpowiedzi w setną rocznicę Marksa udzielił A. Idelson:


„W samym końcu zeszłego stulecia, wśród żydostwa w Niemczech dała się już stwierdzić kategoria Żydów będących pośrednimi typami między starym żydostwem, a nową cywilizacją europejską. Nowe to środowisko żydowskie nie jest zdolne do rozpłynięcia się w nowym otoczeniu. To nie są ani żydzi ani europejczycy. Oni są pozbawieni tradycji, w odróżnieniu od otoczenia, które nie jest zdolne do uwolnienia się od niej. Kiedy Żyd tępi szlachtę lub burżuazję, on nie żałuje tego piękna życia i wyższej kultury, których wyrazicielami były te warstwy. W Żydzie pozostała z przeszłości jedynie jego nienawiść do istniejącego stanu rzeczy, który zawsze był dla niego wstrętny. Wszystko to razem wzięte czyni z Żydów typ głównie rewolucyjny, ściślej mówiąc typ okresu niszczenia, niż twórczości, ponieważ twórczość nie może odbywać się szablonowo i na podstawie wypracowanych formułek. We wszystkich rewolucjach ten typ żydowski bierze w nich udział, odgrywa w nich dużą rolę, stanowi częstokroć duszę tego ruchu, w zależności od odporności i rozwoju umysłowego tych mas, wśród których działa.”


Rudolf Korschow odpowiedział na to pytanie w sposób następujący:

„Pochodzi to stąd, że z chwilą wybuchu rewolucji socjalnej, do władzy przychodzi proletariat, to jest warstwa najmniej przygotowana do funkcji rządzenia, a o to właśnie chodzi. Bowiem wiadomo jest,  że rządzić na dłuższą metę mogą tylko ludzie przygotowani do tego umysłowo, a przytem związani moralnie i duchowo z całą przeszłością danego kraju, z jego tradycją, a skutkiem tego odpowiedzialni za przyszłość.

Rzekomi dyktatorzy spośród proletariatu stają się narzędziem, igraszką w rękach właściwych kierowników ruchu rewolucyjnego.

We wszystkich ruchach rewolucyjnych kierowniczą rolę odgrywają Żydzi, jak to podkreślił i uzasadnił Abram Idelson, żyd nie mogący być posądzany o przesadę.

Posiadając właśnie tę kierownicza władzę w okresie dyktatury proletariatu, żywioł żydowski ma możnoś nadawania polityce danego państwa pożądanego dla siebie kierunku.”


16 kwietnia 1924 roku w Moskwie odbyło się zebranie znanych osobistości żydowskich, na którym ustalono żydowską kolonizację na Krymie. Miała ona obejmować „obszar, graniczący z Morzem Czarnym , a ciągnący się od Kaukazu do Rumunii.” Projekt poparły środowiska żydowskie z USA.


Ruch syjonistyczny podzielił się na dwa nurty: syjonistów ścisłych, których celem była budowa państwa żydowskiego w Palestynie i terytorialsów, zmierzających do budowy autonomicznych państewek żydowskich w krajach rozproszenia, którą propagowali folkiści.


Zaraz po wybuchu pierwszej wojny niemieccy syjoniści złożyli w niemieckim Ministerstwie Spraw Zagranicznych projekt budowy państwa buforowego czyli Judeopolonii. Gdy Niemcy zaczęły przegrywać wojnę i zaczęła się odradzać Polska, Żydowska Rada Ludowa zarządała dla Żydów autonomii i odrębnej konstytucji.


Najbardziej antypolską organizację żydowską w okresie międzywojennym była utworzona 16 grudnia 1918 roku Komunistyczna Partia Robotnicza Polski. Na jej czele stanęli Żydzi: Róża Luksemburg, Adolf Warszawski - Warski, Leon Jogiches - Tyszka i Julian Marchlewski (ojciec Polak i matka Niemka). Róża Luksemburg „Hasło niepodległej Polski zwalczała wytrwale i uparcie, z obsesyjną, ślepą zawziętością”.


„Wilhelm Liebknecht, szczery gorący przyjaciel Polski i konsekwentny zwolennik niepodległości Polski, próbował paraliżować wpływy  Róży Luksemburg w niemieckiej Socjal-Demokracji, nazywał ją różową pluskwą i posądzał, że jest agentką rządu rosyjskiego, nie mógł bowiem pojąć, że tak namiętnie zwalczając hasło niepodległości, jednocześnie nie mniej namiętnie broniła praw Armenii do niepodległości państwowej.”

Od 1925 roku KPRP została przemianowana na Komunistyczną Partię Polski. Jako członek Kominternu, KPP przeciwstawiała się niepodległej Polsce. Na terenie Polski, komuniści utworzyli również Komunistyczną Partię Zachodniej Białorusi i Komunistyczną Partię Zachodniej Ukrainy.


w 1939 roku tak w Polsce oceniano skład etniczny polskich komunistów:

„Akcja komunistyczna ma główny swój punkt oporu w skupionej po miastach ludności żydowskiej. 99% komunistów to Żydzi, 5% to obałamuceni przez Żydów wywrotowcy polscy. Oprócz zawodowych agitatorów i techników partyjnych opłacanych przez Moskwę, znaczna część inteligencji żydowskiej przesiąknięta jest komunizmem. Wywiesiwszy dla niepoznaki sztandary demokracji liberalnej lub tzw. frontu ludowego, inteligenci żydowscy są w naszym kraju rozsadnikami fermentów społecznych.”


KPP ostrzegał nawet Bucharin: „Miejcie na uwadze, że wasza partia nie jest pod względem składu polską partią. Zginiecie jeśli nie zrozumiecie tego w całej pełni.”


1 września wybuchła wojna. Kierownictwo III Rzeszy zaczęło realizować Unteruchmen Tannenberg (Operację Tannenberg), zgodnie z którą miano wymordować kierowniczą warstwę polskiej inteligencji, według sporządzonej wcześniej „Specjalnej listy gończej - Polska” obejmującej alfabetyczny spis ponad 61 tysięcy nazwisk.

17 września Polskę zaatakowała Armia Czerwona 1 milion 450 tysięcy Polaków zostało deportowanych, do Armii Czerwonej wcielono 210 tysięcy, 200 tysięcy jeńców umieszczono w łagrach, 22 tysiące oficerów i ludzi z elity wymordowano.

Żydzi oszaleli z radości. W Baranowiczach „Żydzi całowali zakurzone buty żołnierzy. Dzieci pobiegły do parku, narwały jesiennych kwiatów i zasypały nimi żołnierzy. Czerwone flagi znaleziono dosłownie w mgnieniu oka i całe miasto zostało nakryte czerwienią.”

W Wilnie Czerwonoarmiejcy spotkali się „z entuzjastycznym przyjęciem żydowskich mieszkańców”. „W Tarnopolu, wszyscy Żydzi w mieście witali sowiecką armię z satysfakcją i odprężeniem.”


Polski matematyk, Żyd Hugon Steinhaus pisał o „olbrzymiej masie biedoty żydowskiej, która wyległa na spotkanie bolszewików ustrojona w kokardy i gwiazdy czerwone, aż budziła śmiech oficerów rosyjskich. Inni rozbrajali oficerów polskich na ulicach, całowali tanki rosyjskie i głaskali armaty.”


Nawet znany z antypolskich kłamstw Gross napisał: „całowano nawet czołgi. Żydzi jak się wydaje mieli predylekcję do całowania czołgów, jakoś nikt nie wspomina, by robili to Ukraińcy czy Białorusini.”


Stefan Rowecki Grot w notatce z 25 września 1941 roku napisał:

„Ujawniło się, że ogół żydowski we wszystkich miejscowościach, a już szczególnie na Wołyniu, Podlasiu i Polesiu, zanim jeszcze ustąpiły polskie oddziały, wywiesił flagi czerwone i ustawił bramy triumfalne na powitanie wojsk bolszewickich.”


Nawet Brytyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych przyznało, że „Żydzi byli głównymi kolaborantami ze Związkiem Sowieckim w latach 1939-1940”.


Żydzi poza kolaboracją jednak zaczęli napadać na ludność cywilną, dokonywali rabunków, bili a często również mordowali polskich ziemian, bogatych chłopów, urzędników państwowych, policjantów, wracających z wojny żołnierzy i oficerów i nauczycieli.

Mechanizm rewolucji z zewnątrz był prosty. po opuszczeniu miejscowości przez armię polską, Żydzi natychmiast tworzyli bojówki nazywając je „czerwoną milicją”. Milicja zaczynała uważać się z lokalną władzę i zaczynała atakować polskie instytucje jednocześnie grabiąc mienie zarówno państwowe ja i prywatne.

„Ataki na instytucje oraz grabieże połączone były z mordowaniem polskich funkcjonariuszy państwowych i ludności cywilnej.”


Po wkroczeniu Sowietów probolszewiccy Żydzi pomagali w wyłapywaniu polskich żołnierzy i oficerów, stawali się donosicielami z czym wiązały się masowe aresztowania i deportacje tysięcy Polaków. Żydzi stanowili również trzon administracji sowieckiej. „Znikomy odsetek stanowili komuniści białoruscy i ukraińscy.”

Zdominowana przez Żydów administracja „odznaczała się wyraźną nadgorliwością w niszczeniu polskiego życia społecznego i gospodarczego.”

„Jednak najtragiczniejsze były skutki działalności Żydów w nadzorowaniu aparatu przemocy. Stworzyli oni permanentny terror i piekło. Jego pracownicy byli jednocześnie oskarżycielami i katami Polaków.”


Apogeum terroru nastąpiło w czasie czterech wielkich deportacji.

„Udział Żydów był w tych masowych wywózkach na Syberię wielostronny. Rozpoczynał się od dokładnego wytypowania kandydatów do wywózki, starannego przygotowania błyskawicznego i tajnego aresztowania wszystkich Polaków przeznaczonych na wywózkę, poprzez rabowanie mienia deportowanych, ich transportowanie do pociągów deportacyjnych i eskortowanie wywożonych aż na Syberię. Wszystkie te działania były wykonywane ochotniczo.”


Meldunki wysyłane do rządu w Londynie stwierdzają, że 90% proletariatu żydowskiego wzięło udział w ustanowionych przez Sowietów różnych władzach komunistycznych. Żydzi przede wszystkim zaciągali się czerwonej Milicji Ludowej i terroryzowali ludność polską.


W Grodnie, gdzie 19 września wojsko polskie stłumiło bunt bojówek komunistycznych żydowsko - białoruskich nastąpił krwawy odwet.

„Bardzo okrutny los spotkał żołnierzy polskich i setki mieszkańców Grodna, wziętych do niewoli, których wskazały bojówki żydowskie i białoruskie. Mężczyzn najpierw okrutnie okaleczano. Obcinając nosy, członki, uszy, wydłubywano oczy, następnie wiązano po piętnastu drutem kolczastym, przywiązywano do czołgów i wleczono kamienistą drogą po kilkaset metrów. Jęki, krzyki mordowanych słychać było w promieniu kilku kilometrów od miasta. Grozę sytuacji potęgowały pożary - to płonęły polskie domy niszczone przez młodych Żydów, przystrojonych w czerwone chusty i kokardy.”


We Lwowie zamordowano polskich przywódców studenckich. Szczególną nienawiść skierowano do polskich jeńców wojennych.

„NKWD oddało nas w ręce Żydów uzbrojonych w karabiny ręczne i broń krótką. Byli to żydzi polscy w ubraniach cywilnych z opaskami na rękawach. Obchodzili się z nami, rannymi żołnierzami, niezwykle brutalnie. Bito nas i kopano, wyszukiwano oficerów, a znalezionych oddano w ręce NKWD.”


„Ruski nie mógł odróżnić oficera od żołnierza, do tego potrzebni byli Żydzi.”

„W pierwszych miesiącach Sowieci dali całkowitą władzę miejscowym Żydom.”


Dopełnieniem depolonizacji kresów była masowa likwidacja kilkudziesięciu tysięcy Polaków więzionych przez NKWD tuż przed wkroczeniem Niemców 22 czerwca 1941 roku.


„Istnieje wiele autentycznych raportów o miejscowych Żydach w służbie sowieckiej, uczestniczących w egzekucjach więźniów, przeprowadzanych na szeroką skalę przez sowiecką służbę bezpieczeństwa w owym czasie.”


Udział Żydów w deportacjach Polaków na Sybir i do Kazachstanu, mordowanie przez nich inteligencji polskiej, ich powszechny udział w NKWD i czerwonej milicji a ostatecznie przyczynienie się do wymordowania więźniów nie tylko polskich zresztą, ale i ukraińskich do dzisiaj jest tuszowany i starannie przemilczany.


28 września 1939 roku III Rzesza i Związek Sowiecki zawarły „Układ o przyjaźni i granicach” oficjalnie likwidujący Państwo Polskie. Wielu Żydów z centralnej Polski postanowiło wrócić z terenów zajętych przez Sowietów.

Pisze o tym Gross:

„Kiedy tylko nadarzyła się możliwość powrotu w rodzinne strony, a więc pod okupację hitlerowską - tłumy Żydów wystawały całymi dniami w kolejkach, aby się dostać pod komisję sowiecko - niemiecką zawiadującą wyminą ludności. Pewien oficer niemiecki zwrócił się do tłumu Żydów i zapytał: „Żydzi, dokąd jedziecie, przecież my was zabijemy.”

Kiedy do Lwowa, Włodzimierza i Brześcia przybyły komisje niemieckie dla umożliwienia wyjazdu za Bug, właśnie masy tych dobrowolców, Żydów, wiwatowały setkami i tysiącami na cześć Hitlera i Niemców. Proszę sobie wyobrazić tłumy Żydów krzyczących „niech żyje Hitler”.


„Niemcy fotografowali Żydów tłoczących się przed budynkiem komisji i umieszczali w swoich pismach ilustrowanych jako dowód, że opowiadania o okrucieństwach reżimu hitlerowskiego w Generalnej Guberni to angielska Greuelpropaganda.”


NKWD dokładnie rejestrowało wiwaty Żydów na rzecz Hitlera i szybko załadowało pozostałych chętnych do wyjazdu do wagonów i wysłało na Sybir. Drugą przyczyną wywózek Żydów było ich gospodarcze niedostosowanie do ustroju sowieckiego. Chaim Kapłan napisał:

„Prawdziwy bolszewizm nie może współżyć z finansistami, paserami, specami od czarnego rynku, wyzyskiwaczami i szantażystami. Emigranci stworzyli atmosferę paskarstwa, której Sowieci nienawidzili, i dlatego poczuli pogardę do wszystkich Żydów. Urodzeni w Polsce, Żydzi są raczej bezwzględni w sprawach twoje i moje, i jeśli czegoś aktualnie nie kradną, to biorą. W ten sposób zyskaliśmy złą reputację u rządu sowieckiego, który był liberalny wobec nas.”


W 1940 roku Jan Karski napisał w raporcie:

„Żydzi odgrywają dość dużą rolę przede wszystkim w handlu - a przede wszystkim w lichwie i paskarstwie, w handlu nielegalnym (kontrabanda, handel dewizami, spirytusem, nieczyste interesy i nieczyste pośrednictwo czy stręczycielstwo).”


Lwów stał się wielkim skupiskiem inteligencji żydowskiej, już w 1931 roku mieszkało w nim 75 tysięcy Żydów, liczba to wzrosła w wyniku deportacji przeprowadzanych przez Einsatzgruppen. Poza mordowaniem Polaków przystąpiono do aktywnej sowietyzacji oświaty. Komisarzem do spraw depolonizacji oświaty i kultury został były członek KPP, agent NKWD Jerzy Borejsza (Goldberg). Istotną rolę w walce z polskością odgrywała prasa polskojęzyczna, tworzona przez żydowskich kolaborantów (Watta, Stryjkowskiego (Stark Pesach), Kolskiego (Baruch Cukier), Grosza (Izaak Medres), Ajzneberga, Borejszę (Goldberga), Leca (Lectz de Touche), Schaffa, Ważyka (Wagmana) i innych.


Znaczenie żydowskiej kolaboracji we Lwowie podsumował Bohdan Urbankowski:


„Poligonem doświadczalnym sowieckiej kultury miał być Lwów. Była to próba generalna PRL. Tzw. Polska Ludowa wywodzi się bezpośrednio stamtąd, z tamtej kolaboracji.”


Lwów stał się kuźnią przyszłych kadr „ideowo-politycznych”, służby bezpieczeństwa i administracji.


22 czerwca Niemcy zaatakowali Związek Sowiecki, Heydrich 2 lipca wydał rozkaz zabijania wszystkich funkcjonariuszy partii oraz Żydów na stanowiskach partyjnych i państwowych.


Autor zwraca uwagę na to, że do lipca 1941 roku nie wydano żadnego podobnego rozkazu, a kwestię żydowską chciano rozwiązać przy pomocy deportacji. Nie znane są również wcześniejsze rozkazy dla Einsatzgruppen i Wehrmachtu nakazujące mordowanie Żydów. Sformułowanie „ostateczne rozwiązanie kwestii żydowskiej” pojawiło się dopiero 20 stycznia 1942 roku. Do lipca 1941 roku Niemcy operowali określeniem „rozwiązanie kwestii żydowskiej”, które nie zakładało wymordowania Żydów lecz ich wysiedlenie.


Zwracał na to uwagę również Bogdan Musiał pisząc, że na radykalizację stanowiska Niemców mogło wpłynąć masowe wymordowanie więźniów przez NKWD, w którym bardzo znaczący udział brali Żydzi.


Po zawarciu układu Sikorski - Majski do Moskwy dotarła grupa komunistów składająca się z 5 osób żydowskiego pochodzenia, w tym Findera (Efraima Tuskiera) z żoną, Wierblowskiego z żoną Reginą Kaplan, Skoreckiego i Jakuba Bermana. Jak wspomina Berman

„Z Polaków, oprócz nas była tu już prawie cała redakcja lwowskiego Czerwonego Sztandaru”.

Problem w tym, że ci tzw. „Polacy” byli samymi Żydami.


Po wyjściu Armii Andersa, Stalin zadecydował o utworzeniu armii polskiej zależnej od niego, poinformował o tym Wandę Wasilewską, a ta ppłk. Zygmunta Berlinga. Mimo niechęci Żydów polskich Stalin również nakazał utworzenie Związku Patriotów Polskich, jako reprezentacji „szerokich mas ludności”.

Na jego czele umieszczono Wandę Wasilewską, komunistkę, zaufaną Stalina, obywatelkę radziecką, przeciwniczkę wolnej Polski. Kolejną osobą był Aleksander Zawadzki, mianowany po uwolnieniu z łagru od razu generałem brygady. W kwietniu 1943 ZPP zwrócił się z prośbą do rządu sowieckiego o utworzenie polskiej jednostki wojskowej. Od maja 1943 roku zaczęto formować 1 Dywizję Piechoty im. T. Kościuszki.

Od samego początku polscy Żydzi zaczęli się temu sprzeciwiać, gdy doszło to do Stalina nakazał gen. Georgijewowi z NKWD sporządzić listę stawiających opór. Na liście znaleźli się Lampe, Berman, Minc, Grosz (I. Modres), Zambrowski (Nussbaum), Ochab, Drobner, Borejsza (Goldberg), Brystygierowa, Szyr, Szenweld, Naszkowski (Medres), Wągrowski (Pustelman), Modzelewski (Fiszer). MIeli zostać deportowani na północ ZSRS. Uratowało ich, a szkoda, to że Stalin wymagał pod rozkazem zesłania podpisu Berlinga a ten nie chciał się zgodzić.


Żydzi zaraz po tym zmienili swoje nastawienie, zaczęli popierać utworzenie wojska i przejmować stanowiska. Berling wspominał:

„Królowało sekciarstwo i zuchwałe forowanie Żydów i Żydówek, bez względu na ich faktyczne kwalifikacje, pochodzenie społeczne, na wszystkie kierownicze i mające jakiekolwiek znaczenie stanowiska. Koła ZPP na prowincji zostały całkowicie obsadzone przez przewodniczących Żydów.

Od 1943 roku grupa żydowska zaczęła w szkole NKWD w Kujbyszewie przygotowywać przyszłe kadry aparatu bezpieczeństwa. W kursach brało udział 130 kursantów, z czego 30 z 1 DP, pozostali to w „zdecydowanej większości” byli Żydami.

Żydzi również opanowali pion polityczny w wojsku. W 2 DP na 30 politruków, 27 było Żydami.

Powołano również Oddział Informacji (kontrwywiad), którego szefem został sowiecki Żyd mjr. Piotr Kożuszko.


Po śmierci A. Lampe przywódcą lobby żydowskiego został J. Berman, który powołał Komitet Organizacyjny Żydów w Polsce. Komitet był tajny, o jego istnieniu nie wiedziała nawet Wasilewska. Należeli do niego: Berman, Szyr, Minc, Bristigierowa, Borejsza, Zambrowski, Ochab, Biilig, Fejgin, Ozjasz Szechter (ojciec Michnika) i inni.


W kraju, w styczniu 1942 roku została utworzona Polska Partia Robotnicza. Od początku były w niej tarcia pomiędzy Grupą Inicjatywną zrzuconą przez Sowietów a krajowymi komunistami. Rozpoczęły się mafijne rozgrywki. I Sekretarz PPR Marceli Nowotko, sekretarz rewkomu, został zastrzelony 28.11.1942 r. przez Zygmunta Mołojca, dąbrowszczaka z Hiszpanii. jego brat Bolesław ogłosił się I Sekretarzem. Następnie zostali zastrzeleni przez agentów sowieckich dowodzonych przez Jana Krasickiego, który sam zginął później w niewyjaśnionych okolicznościach. Kolejnym I sekretarzem został kolejny zrzucony Paweł Finder (Efraim Tuskier). 14.11.1943 r. aresztowało go Gestapo. Sekretarzem został wtedy komunista krajowy Władysław Gomułka.

31 grudnia 1943 roku powołano w Warszawie Krajową Radę Narodową z Bierutem na czele i Rola - Żymierskim (Łyżwinskim).


W styczniu 1944 roku z inicjatywy Bermana powstało w Moskwie Centralne Biuro Komunistów Polskich, którego siła ustalił KC WKPb. Weszli do niego Zawadzki, Radkiewicz, Berman, Wasilewska, Świerczewski ( Tenenbaum), Minc, Mietkowski, Brystygierowa, Wierblowski i Zambrowski (Nussbaum). Berman jednak zaprzeczał później, że Zawadzki został jego przewodniczącym. CBKP miało być ciałem doradczym KC PPR, w rzeczywistości podporządkowano sobie ZPP i Siły Zbrojne. Do najważniejszych jego zadań było „usunięcie elementu polskiego z przygotowywanych struktur władzy na ziemiach polskich.”


Jednak z komunikatów sowieckich „wyraźnie widać przyhamowanie planów tworzenia republiki sowieckiej - Judeobolszewii - na rzecz satelickiej Judeopolonii”.


Zarówno Sowietów jak i lobby żydowskie niepokoiła samodzielność i nacjonalizm komunistów krajowych. W sierpniu 1943 roku zrzucono silną grupę operacyjną pod dowództwem Leona Kasmana, drugą grupę zrzucono w październiku. Oddziały zostały przygotowane przez SMIERSZ. Prawdziwym celem tych grup było przejęcie kontroli nad Gwardią Ludową. W maju Kasman zażądał od Gomułki i Moczara podporządkowania się CBKP. Gomułka się nie zgodził natomiast Moczar poprosił o zgodę na rozbrojenie oddziału Kasmana. Ten w odpowiedzi zwrócił się do Moskwy o zezwolenie na likwidację Moczara.


20 lipca 1944 roku powstał Polski Komitet Wyzwolenia Narodowego. 21 lipca PKWN opracował Manifest wydrukowany 22 lipca w drukarni polowej 1 AWP oraz w Moskwie. Członkowie PKWN mieli wylądować w Chełmie dopiero 27 lipca.

W nowym rządzie kierownictwo głównych resortów objęli Żydzi:

bezpieczeństwo publiczne - S. Radkiewicz, informacja i propaganda - S. Jędrychowski, gospodarka narodowa i finanse - J. Haneman, odszkodowania wojenne - E. Sommerstein, oświata - S. Skrzeszewski. Obroną narodową miał kierować Polak M. Rola - Zymierski (Łyżwiński), zdegradowany i uwięziony przed wojną za korupcję. Berling był już odstawiany na margines.


„W armii cały aparat polityczny, sądowniczy czy administracyjny i służby specjalne opanowane zostały przez szybko awansowanych działaczy pochodzenia żydowskiego lub takiego samego pochodzenia oficerów sowieckich „pełniących obowiązki Polaków”.


W sierpniu doszło do połączenia KC PPR z CKKP. Na 21 członków 10 było Żydami. Nowo powstałe Biuro Polityczne KC PPR składało się z Bermana CBKP, Bieruta PPR, Gomułki PPR, Mina CBKP, Spychalskiego PPR, Zambrowskiego CBKP i Zawadzkiego CBKP. Na 7 członków, 4 było Żydami ze Związku Sowieckiego. W sierpniu przydzielono również kierowanie wydziałami KC. Ogólny otrzymał J. Kowalski (Salamon Natanson), organizacyjny Zambrowski (Nussbaum), propagandy Kosman, personalny Kliszka, wojskowy Alster, zawodowy Witaszewski. Zasadą było to, że jeżeli jakiś resort w rządzie kierowany był przez Polaka, to wydział w KC nadzorujący go powierzano Żydowi. Inną zasadą było „sterowanie od dołu”, czyli jeśli działacze żydowscy będący w drugiej linii podejmowali decyzje, ale były one oficjalnie firmowane przez Polaka. Wskutek tych działań CBKP przejęło całkowitą kontrolę zarówno nad krajem jak i partią.


Gdy Berling wyraził zaniepokojenie tym faktem, gen. Szczerbakow szef Głównego Zarządu Politycznego Armii Czerwonej mu odpowiedział:

„To już postanowione. Oni będą rządzić Polską. I nic na to nie poradzicie.”


Berling w liście do Stalina pisał:

„Odsuwa się od działania, pod różnymi pozorami niekomunistów, a nawet i komunistów nie należących do grupy zaufanych. Grupa zaufanych to polscy komuniści, głównie Żydzi.”


Zaraz po zdobyciu Lublina przez Armię Czerwoną zaczęto tworzyć Wojska Wewnętrzne, na ich czele stanął H. Toruńczyk, „wszystkie ważniejsze funkcje obsadzono oficerami pochodzenia żydowskiego i sowieckiego. Grupa Bermana otrzymała do dyspozycji siły przekraczające 30 tyś. ludzi.”


Stworzono również wydział propagandy czele, którego stanął Wiktor Geosz (Izzak Medres) z CBKP. Następnie utworzono Centralną Szkołę PPR, której dyrektorem został Tadeusz Daniszewski (Kirschbaum).

Na początku września ukonstytuował się w Lublinie Centralny Komitet Żydów w Polsce CKŻ. Następstwem tego była reaktywacja przedwojennych partii żydowskich i powstanie komitetów żydowskich w województwach.

W tym miejscu autor zadaje pytanie: Ilu Żydów było wtedy w Polsce?


W 1939 roku w Polsce mieszkało 3,5 miliona Żydów, w czasie wojny zginęło 2,7 miliona czyli 77%, wynika z tego, że ocalało 800 tysięcy. Jednocześnie do Polski napływali Żydzi obywatele sowieccy.

Faktem dającym do myślenia jest to, że Julia (Luna) Brystigerowa odpowiedzialna za politykę kadrową PPR, założyła biuro matrymonialne w celu kojarzenia małżeństw sprawujących władzę Polaków z młodymi Żydówkami (Gomułka, Jóźwiak, Zawadzki, Bieńskowski, Kliszko i wielu innych).


PKWN w tajnym porozumieniu z Rządem Sowieckim ustaliły, że granica polsko-sowiecka będzie wytyczona na podstawie linii Curzona (w jej wersji sfałszowanej przez doradcę Lloyda Georga, Żyda Louisa Namiera w depeszy z Londynu do Moskwy z 22 lipca 1920 r.).

Błyskawicznie przystąpiono do likwidacji Polskiego Państwa Podziemnego, którą ułatwiła sama AK przeprowadzając Plan Burza i Powstanie Warszawskie.

30 października PKWN wydał Dekret o ochronie państwa, który dawał nieograniczone możliwości stosowania terroru.


Po Konferencji w Jałcie trwającej od 4 do 11 lutego 1945 roku Polska została oddana Sowietom. W kraju miał powstać Tymczasowy Rząd Jedności Narodowej, w celu przeprowadzenia rozmów konsultacyjnych w celu utworzenia rządu Alianci przekazali Sowietom nazwiska przywódców Polski Podziemnej. Gdy Stalin je otrzymał przekazał NKWD rozkaz ich aresztowania. Zostali zaproszenie przez gen. I. Sierowa do Pruszkowa, gdzie 27 i 28 marca 1945 zostali aresztowani i wywiezieni do Moskwy.


Pozostaje pytanie, dlaczego Stalin wybrał Bermana i Żydów do kierowania zwasalizowaną Polską?

„Potrzebni byli Stalinowi ludzie całkowicie i bezwzględnie posłuszni.Dokonał wyboru. Wykonawcami swych planów wasalizacji Polski uczynił ludzi z CBKP. Z zimnym rozmysłem wybrał Żydów do roli narzędzia swej polityki wobec Polski. W świetle wiedzy, jaką dysponujemy o stalinizmie i Stalinie, możemy dziś powiedzieć, że Stalin z pełną świadomością zaplanował taki właśnie rozwój stosunków między Żydami a Polakami. Żydzi - i to nie tylko czołówka CBKP - gorliwie, z ogromnym zaangażowaniem przyjęli wyznaczoną im przez Kreml rolę pacyfikatorów i nadzorców Polaków.”


„Jak wynika z obsady personalnej kierowniczych stanowisk Głównego Zarządu Informacji GZI i zarządów informacji OW - znaczna ilość oficerów kontrwywiadu Armii Radzieckiej była pochodzenia żydowskiego (z terenów Związku Radzieckiego i z Polski). Wielu Żydów zostało skierowanych do informacji na kierownicze stanowiska z aparatu politycznego WP (Fejgin, Krasnocielski, Kuhl, Rabinowicz, Krzemień i inni).

Charakterystyczne dla obsady personalnej kluczowych stanowisk a byłych organach były fakty kierowania najważniejszymi komórkami przez osoby pochodzenia żydowskiego.

-wśród szefów byłego Głównego Zarządu Informacji: płk Jan Rutkowski, płk Stefan Kuhl

-wśród zastępców szefa GZI: płk Adam Gajewski, płk Eugeniusz Zadrzyński, płk Anatol Fejgin, płk Antoni Skulbaszewski, płk Jerzy Dobrowolski

-wśród oficerów zarządów GZI […]”


Książkę Judeopolonia II uzupełniają wspomnienia ostatniego Delegata Rządu na Kraj S. Korbońskiego. Uważał, że aby sprawować kontrolę nad Polską Stalin wybrał Jakuba Bermana. „Wybór Bermana związany był z jego żydowskim pochodzeniem, które oczyszczało go z podejrzenia o patriotyzm i sprzyjanie niepodległości Polski. Stalin uważał Żydów za kosmopolitów, którzy są lojalni raczej wobec syjonizmu niż wobec kraju, który zamieszkują”. Berman pokazowo odgrywający drugoplanową rolę jako podsekretarz stanu w MSZ, w rzeczywistości sprawował kontrolę nad wszystkimi organami rządu. „Posiadał bezpośrednią linię telefoniczną na Kreml i do samego Stalina. Głównym instrumentem władzy Bermana była pełna kontrola nad Ministerstwem Bezpieczeństwa Publicznego, które zaczęło likwidację wszystkich ośrodków możliwej opozycji, często po prostu mordując osoby podejrzane o poglądy niepodległościowe.”.


„Na początku swoich rządów Berman zebrał wokół siebie grupę dygnitarzy, samych Żydów. Byli to:

1.       Generał Roman Romkowski (Natan Grunsapau – Kikiel) został wiceministrem Urzędu Bezpieczeństwa Państwa. Nadzorował departamenty śledczy, szkolenia i inwigilacji. Zarządzał tajnym skarbcem Politbiura. M.in. prowadził dochodzenie w sprawie Władysława Gomułki. Osobiście przesłuchiwał najważniejszych więźniów w tym Stefana Korbońskiego.

2.       Generał Juliusz Hibner (Dawid Schwartz) został dowódcą Przygranicznych Korpusów Obrony i Korpusów Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Następnie został wiceministrem Spraw Wewnętrznych.

3.       Luna Brystygier, była dyrektorką piątego departamentu MBP. W czasie wojny donosiła NKWD dosłownie na wszystkich, w tym i komunistów z jej najbliższego kręgu. Jej karierę umożliwiło to, że była kochanką Bermana, Minca i Szyra.

4.       Pułkownik Anatol Fejgin, dyrektor departamentu dziesiątego MBP zajmował się gromadzeniem kompromitujących materiałów na temat wszystkich członków Partii.

5.       Pułkownik policji bezpieczeństwa Józef Światło, następny który miał bezpośrednie połączenie telefoniczne z Kremlem i Stalinem.

6.       Pułkownik Józef Różański (Goldberg), był szefem departamentu dochodzeniowego w MBP. Podczas dochodzeń uwielbiał stosować tortury.

7.       Pułkownik Czaplicki (fałszywe nazwisko), stał na czele departamentu trzeciego MBP, jego zadaniem było prześladowanie członków AK”.


„W pierwszych dziesięciu latach Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej, archetyp Żyda generalnie funkcjonował jako agent policji politycznej. Prawdą jest, że kluczowe stanowiska w MBP zajmowali Żydzi lub osoby żydowskiego pochodzenia. Tego faktu nie można pominąć, chociaż jest mało znany na Zachodzie i rzadko się mówi o nim w Polsce”.


Poza Ministerstwem Bezpieczeństwa Publicznego Żydzi sprawowali inne kluczowe funkcje. Hilary Minc został wicepremierem i osobą odpowiedzialną za gospodarkę i plan 3-letni. Roman Zambrowski (Rubin Nussbaum) został wicemarszałkiem sejmu, Tadeusz Zabłudowski dyrektorem Biura Prasowego, które faktycznie spełniało rolę cenzury. Julia Minc kierowała Polską Agencją Prasową mającą monopol na wszelkie publikacje informacyjne. Roman Werfl został dyrektorem wydawnictwa Książka i Wiedza, monopolisty na rynku wydawniczym. Eugeniusz Szyr został wicepremierem. „Najważniejsze stanowiska w MSZ zajmowali Żydzi, często przyjmując polsko brzmiące nazwiska”. Ministrem Sprawiedliwości został Henryk Świątkowski, w rzeczywistości jego zadania wypełniał Leon Szajn będący wiceministem. Ministrem Edukacji został Stefan Żólkiewski, ministrem do spraw odszkodowań Emil Sommerstein” i wielu, wielu innych”.


„Dla zapewnienia sobie pełnej kontroli w państwie, aresztowano czołowych nieżydowskich komunistów polskich: Gomułkę, Kliszkę, Spychalskiego, Żymierskiego, generałów Komara i Korczyńskiego oraz wielu innych”.


Na zakończenie chciałbym przytoczyć słowa Stefana Korbońskiego.


„Dziesięciu lat rządów żydowskich w Polsce nie da się łatwo zapomnieć. Była to epoka nocnego pukania do drzwi, aresztowań według upodobania, tortur, a czasem potajemnych egzekucji. Większość odpowiedzialnych za rządy terroru opuściło Polskę, a po przyjeżdzie na Zachód przedstawiało się jako ofiary komunizmu i antysemityzmu”.


A jak jest dzisiaj?

Pisze o tym Krzysztof Baliński:


„Z inspiracji Bronisława Geremka, syna warszawskiego rabina, i przy błogosławieństwie jego następców, sprawy wzięła w łapy jednorodna etnicznie ekipa dzieci i wnuków działaczy Komunistycznej Partii Zachodniej Ukrainy. W rezultacie polskie placówki dyplomatyczne na wschodzie zamieniły się w etniczne enklawy, tamtejsza ekipa dyplomatów zajmuje się wszystkim, tylko nie sprawami Polski.”

Żydowski publicysta Michael Kaufman potwierdził, że Jaruzelski i Kiszczak, dogadali się z nurtem żydowskim w Solidarności, reprezentowanym przez „Bandę czworga – Kuronia, Geremka, Mazowieckiego i Michnika.” To właśnie oni byli odpowiedzialni wraz z agentem Sorosa, za późniejsze zrujnowanie Polski.


W 1992 roku została zawarta tajna umowa pomiędzy NBP a Bankiem Światowym, na mocy której zamrożono na parę lat stopy wymiany między dolarem a złotym. Co umożliwiło finansową jazdę bez trzymanki. Doradcą ówczesnego prezesa NBP był Michael Bruno, prezes Banku Centralnego Izraela.


Opisując wybory prezydenckie, i nagłe wprowadzenie Trzaskowskiego, Baliński zadaje pytanie, czy przyczyną nie było może to, że matką Trzaskowskiego jest Teresa Arens, ojczymem Marian Ferster z ubeckiego, krakowskiego rodu, a wujkiem były I sekretarz KW PZPR w Krakowie. Kolejnym żelaznym kandydatem jest Radek Sikorski, mąż Anne Applebaum, z wpływowej żydowskiej rodziny. Jego karierę w Polsce promował wuj z Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego, a w Londynie były funkcjonariusz KBW i agent NKWD, profesor Zygmunt Bauman.


Baliński przypomina, że pochodzenie etniczne polityków w Polsce to temat tabu. To właśnie narodowość pozwala zrozumieć postępowania Pawła Kowala, Żyda ze Lwowa i Henryka Wujca, Ukraińca z Biłgoraju jak i wnuka rabina Izaaka Kramsztyka, członka loży żydowskiej B’nai B’rith, niejakiego Jana Hartmana.


Dla Michnika, środowiska żydowskiego w Polsce powiązanego z Gazetą Wyborczą i środowiska potomków stalinowców, największym wrogiem są Polacy i polska pamięć historyczna.


„Rodzicami i dziadkami redaktorów „Gazety Wyborczej” są „funki”, to jest funkcjonariusze Komunistycznej Partii Zachodniej Ukrainy, którzy po wojnie trafili nad Wisłę, przejęli władzę, tworzyli silne frakcje w partii, w wojsku, MSW, sądownictwie, „rośli w siłę i żyli dostatnio””.


„W 1956 roku 16 tysiącom obywateli ZSRR działającym w wojsku, milicji i bezpiece wydano polskie dowody osobiste wystawione na nazwiska Polaków zaginionych w czasie wojny. Większość z nich i ich potomków łączą dzisiaj związki w Ukrainą.”


Gdy Geremek w Magdalence dogadał się z Kiszczakiem i zaczął kompletować swój zespół, jedynymi regułami było niepolskie pochodzenie i rekomendacja Michnika. Opisując rodowody pookragłostołowych polityków autor wskazuje: Jan Vincent Rostowski, wnuk Jakuba Rothfelda, syna Mojżesza Lei Broder, Adam Daniel Rotfeld, minister w rządzie Cimoszewicza, Janusz Palikot, który wrócił do judaizmu i został członkiem loży B’nai B’rit. Żydami również są Marek Borowski, Jerzy Osiatyński, Mateusz Morawiecki. Z kolei Leszek Balcerowicz, Marcin Święcicki i Grzegorz Kołodko otrzymali jako żony, dwie córki Eugeniusza Szyra, szefa frakcji żydowskiej w PPR i członka BP PZPR, oraz Maksymiliana Pohorille, członka KPP i rektora Wyższej Szkoły Nauk Społecznych przez KC PZPR. Matką Trzaskowskiego jest Teresa Arens , a ojczymem Marian Ferster, syn pułkownika UB Aleksandra i funkcjonariuszki UB Władysławy, której stryj Bolesław Drobner, był ministrem PKWN, prezydentem Wrocławia i I sekretarzem KW PZPR w Krakowie. Matka Trzaskowskiego jako TW  SB Justyna, prowadziła Piwnicę pod Baranami.



Comments


Kontakt

Thanks for submitting!

© 2023 by Train of Thoughts. Proudly created with Wix.com

bottom of page