„Dzisiaj największym zagrożeniem dla urzędu nauczycielskiego papieża jest sam papież.” - Phil Lawler
„Nasi obecni jezuici są w pełni lojalni wobec papiestwa, ale wobec papiestwa przyszłości.” - ojciec Karl Rahner
„Chrześcijanie są powołani do odrzucenia, jako szkodliwej dla życia demokratycznego, koncepcji pluralizmu, która odzwierciedla relatywizm moralny. Demokracja musi być oparta na prawdziwym i solidnym fundamencie nienegocjowalnych zasad etycznych.” - Kongregacja Doktryny Wiary 2002 rok.
„Grupa z Sankt Gallen - to taka elegancka nazwa. Tak naprawdę sami nazywaliśmy tę naszą grupę mafią” - kardynał Godfried Danneels
Kwestia ustąpienia papieża Benedykta XVI i wybór kardynała Bergoglio do dzisiaj jest tajemnicą i budzi wiele pytań, których liczba, co dziwne wraz z upływem czasu zamiast maleć stale się powiększa. Wynika to z faktu, iż pontyfikat Franciszka jest coraz bardziej dziwaczny a decyzje podejmowane przez niego i wydawane oświadczenia stoją coraz bardziej w opozycji zarówno do nauki wszystkich papieży do tej pory, ale także do Tradycji Kościoła. Sama abdykacja Benedykta XVI jest bardzo dziwna, tym bardziej że po raz pierwszy w historii pojawiła się funkcja papieża - emeryta, a sam Franciszek tytułuje się nie jako papież, a biskup Rzymu.
Okolicznościami związanymi ze zmianą w Stolicy Apostolskiej zajęła się w swojej książce Julia Meloni.
Autorka zaczyna od naświetlenia członków grupy przeciwników papieża Benedykta określających się samych jako Mafia z Sankt Gallen. Pierwszym jej członkiem był kardynał Carlo Maria Martini, Jezuita mający liberalne podejście, a więc niekościelne do antykoncepcji i kapłaństwa kobiet. To właśnie on założył w 1996 roku mafię z Sankt Gallen.
Drugim był kardynał Godfried Dannleels, Belg znany z tolerancji do seksualizacji dzieci i aborcji, trzecim kardynał Walter Kasper, Niemiec nalegający na komunię dla rozwodników, kolejnym był kardynał Cormac Murphy - O’Connor, Anglik ekumenista a ostatnim kardynał Achille Silvestrini, Włoch.
Grupa spotkała się potajemnie zaraz po śmierci Jana Pawła II w Villa Nazareth, na zaproszenie Silvestriniego. Ich „absolutnym celem było usunięcie Ratzingera z wyścigu”, aby wybrać Martiniego na papieża.
Jeszcze jednak w czasie życia Jana Pawła II u Martiniego zaczęła się choroba Parkinsona, która ujawniła się w 2005 roku skreślając go z listy kandydatów. Gdy Martini z powodu choroby usunął się do Jerozolimy, jego miejsce zajął Silvestrini, który jednak już był za stary na to, aby zostać papieżem. To właśnie od nadał Mafii charakter taktyczno-strategiczny. Ponieważ przez lata Silvestrini był bardzo blisko Jana Pawła II dostarczał mafii bezpośrednich wiadomości na temat tego co się dzieje z Janem Pawłem II.
Jezuita Bergoglio został kardynałem w lutym 2001 roku, wraz z trzema członkami mafii: Kasperem, Murphy - O’Connorem i Karlem Lehmannem. Szybko zaprzyjaźnił się z Anglikiem. Od lat 70-tych miał również bliski kontakt z Martinim. W styczniu 2002 roku Silvestrini próbował przekonać Bergoglio aby przewodził grupie, sprzeciwił się temu jednak w ostry sposób Martini. Jednak przed samym konklawe Beroglio stał się ich kandydatem. Od pierwszego głosowania główna walka rozgrywała się pomiędzy Ratzingerem a Bergoglio. Ratzinger po trzecim głosowaniu miał powiedzieć, że przeniesie swoje głosy na konserwatywnego kardynała Camillo Ruiniego, gdy o tym się dowiedział Martini pouczył swoich popleczników aby głosowali na Ratzingera. To samo zrobił Bergoglio.
Murphy - O’Connor powiedział wtedy mediom, że niektórzy zdecydowali się przenieść swoje głosy na Ratzingera aby uratować jedność Kościoła.
Martini po konklawe wrócił do Jerozolimy, gdzie wylądował w szpitalu z powodu serca.
W 2007 roku pojawił się tajemniczy dokument, „Spowiedź kardynała”, kardynała identyfikującego się jako przyjaciel Martiniego i Kaspera, odsłaniający kulisy wydarzeń związanych z działalnością Mafii z Sankt Gallen.
Silvestrini był głównym inżynierem polityki wschodniej Watykanu, której celem nie było „potępienie komunizmu lecz jego oczyszczenie z ateizmu i pojednanie z chrześcijaństwem”.
Martini był duchowym dzieckiem „czołowego rewolucjonisty soborowego, ojca Karla Rahnera SJ.” W czasie soboru współpracownikiem Rahnera był młody Ratzinger. W październiku 1962 roku, po miesiącu od rozpoczęcia Soboru, Rahner spotkał się potajemnie z grupą, w której był Ratzinger. „Powstał plan przedłożenia schematu Ratzingera - Rahnera” w miejsce oficjalnego schematu kurialnego. To właśnie Raztinger następnie swoim wystąpieniem, w którym „zaatakował rozmaite schematy soborowe, pomógł go zepchnąć z planowanego kursu”. To dzięki nim w dokumentach soborowych znalazło się wiele nieścisłości.
Ratzinger w końcu zauważył co się stało i powiedział, że „nic nie jest już pewne w Kościele, i wszystko da się zrewidować”.
W 1971 roku w szwajcarskich Alpach, w mieście Sankt Gallen powstała Rada Europejskich Konferencji Biskupich (CCEE). Jej celem była decentralizacja Kościoła, czyli destrukcja władzy papieża. Już w 1974 sugerowała udostępnienie Komunii rozwodnikom. W latach 1979-1980 jej przewodniczącym został mnich-kardynał z Anglii, Basil Hume. W 1980 roku po spotkaniu z Hubem, jezuita Martini zaczął propagować wizję Kościoła synodalnego, w którym władza należałaby do synodu biskupów. Te z kolei miały dostosowywać Kościół do pewnych zmian. Wkrótce Martini przystąpił do CCEE, a w 1986 roku zastapił Hume’a na stanowisku przewodniczącego. W 1990 roku Jan Paweł II zmusił Martiniego do ustąpienia z tej funkcji.
W 1999 roku ponownie w Sankt Gallen, w klasztorze benedyktyńskim, pod skrzydłami biskupa Furera, zebrali się Martini, Furer, Kasper i Lehmann. Następnie do grupy dołączył Danneels. Celem grupy było doprowadzenie do modernistycznych zmian w Kościele.
Kasper dążył do większej autonomii kościołów lokalnych, dlatego popadł w konflikt z Ratzingerem. Również Kasper był pod wielkim wpływem Rahnera. Poznał go w latach 1964-1970 gdy był profesorem na Uniwersytecie Munsterskim, gdzie przybył Rahner ze swoim uczniem Karlem Lehmannem.
W 1967 roku Rahner pomógł napisać biskupom niemieckim list deklarujący, że „Kościół może być poddany błędowi i faktycznie błądził” w przeszłości. W 1972 napisał manifest pt. Kościół jutra, w którym opisywał wizje przyszłego Kościoła, „poddanemu światu”, gdzie rozwodnicy mogą przyjmować komunię, gdzie wiadomo, że celibat „nie może być narzucany”, a zakaz święcenia kobiet „jest bezpodstawny co do zasady”, w którym panuje synodalność, autonomia sumienia, oraz katolicy mogą głosować na polityków proaborcyjnych.
W 1970 roku Rahner i Lehmann sporządzili memorandum wzywające do zbadania prawa o celibacie, w aspekcie niedostatku księży. Memorandum podpisał Kasper i Ratzinger. Koncepcji sprzeciwili się jednak biskupi niemieccy. W kolejnych latach Kasper, Lehmann i Ratzinger współpracowali przy realizacji programu Rahnera dotyczącego komunii dla rozwodników.
W 1985 roku na synodzie poświęconym dwudziestoleciu Vaticanum II Kasper i Danneels przygotowali dokument końcowy podkreślający, że kluczowe teksty soborowe miały charakter kompromisowy.
W kolejnych latach Kasper tworzy wizję Boga, który „potrzebuje zmienności, aby ład przyrody i społeczeństwa sam mógł być uznany za otwarty na zmianę. Zniewalając Boga do historii i zmienności, Kasper poddaje Go ludzkim ideom postępu”.
Oficjalnie mafia z Sankt Gallen rozwiązała się po wyborze Benedykta XVI. Jednak już w kwietniu 2006 roku Martini w wywiadzie powiedział, że życie zaczyna się nie od momentu zapłodnienia, lecz troszkę później. Apelował aby Kościół przestał odrzucać sztuczne zapłodnienie a co do aborcji stwierdził, że dobrą rzeczą jest prawo zapobiegania potajemnym aborcjom przez umożliwienie legalnych. Cały czas Martini nazywał się antepapa, czyli przed-papieżem, poprzednikiem, który przygotowuje papieża.
Sposób obejścia czwartego ślubu jezuitów, czyli bezwzględnego posłuszeństwa papieżowi Rahner ominął w ten sposób, że ponieważ Kościół się zmienia „Nasi obecni jezuici są w pełni lojalni wobec papiestwa, ale wobec papiestwa przyszłości.”
„Tak więc odstępstwo jest jedynie przejawem wyprzedzania czasu, antycypowania papieża kiedyś w przyszłości”.
Jezuici stali się w ten sposób modernistami. Przedstawicielami ruchu, który wierzy, że prawda nie jest niezmienna. Moderniści „redefiniowały naturę ludzką, przebudowywali od fundamentów. Ich wrogami były prawdy absolutne, religie, tradycja. Uważają, że prawdy i wartości mogą ewoluować, zmieniać się, podlegać postępowi.”
Ojciec modernizmu z początku XX wieku, Ernesto Buonaiutti uważał, że nadejdzie odgórna rewolucja, zmiana miała nadejść nie spoza Kościoła, lecz ze środka, z najwyższych szczebli Kościoła.
W 2009 roku nastąpił inaugurowany przez Benedykta XVI Rok Kapłański, i wtedy światło ujrzały „najstraszliwsze grzechy duchownych”.
W 2010 roku Benedykt powiedział:
„Pomyślałby ktoś, że diabeł nie mógł zdzierżyć Roku Kapłańskiego i dlatego cisnął tym łajnem w nasze twarze.”
Od 2009 roku Martini był coraz bliżej z Bergoglio, który zaczął go coraz częściej cytować.
W sierpniu 2012 roku w Watykanie pojawiła się pogłoska, że Benedykt zamierza zrezygnować. Po wybuchu skandalu Vatileaks, 11 lutego 2013 roku obwieścił światu swoją rezygnację tłumacząc się swoim wiekiem i brakiem sił. Stworzył dla siebie urząd papieża - emeryta.
Niemiecki kardynał Walter Brandmuller powiedział, że Benedykt „nie ma pojęcia, co się stanie”.
Tamtej doby w kopułę Bazyliki św. Piotra trafiła błyskawica.
Mafia z Sankt Gallen była tym krokiem zelektryzowana i przyjęła go z wielkiem zadowoleniem.
Przed konklawe Murphy - O’Connor kontaktował się z Bergoglio, po spotkaniu powiedział, że Bergoglio „może być papieżem”. Nagle wszyscy członkowie grupy z Sankt Gallen zaczęli głośno mówić, iż Bergoglio byłby dobrym papieżem.
Uważa się, że celem abdykacji Benedykta były doprowadzenie do wyboru na papieża kardynała Angelo Scoli. Plan Benedykta, pomógł zdementować jednak człowiek, do którego miał zaufanie, czyli kardynał Tarcisio Bertone. W pierwszym głosowaniu Scola miał dostać 30 głosów a Bergoglio 26. 13 marca, w drugim głosowaniu Bergoglio otrzymał 45 a Scola 38. W trzecim Bergoglio miał 56 a Scola 41 głosów. Popołudniu Bergoglio miał już 67a Scola 32 głosy. Piąte głosowanie unieważniono ponieważ naliczono jeden głos za dużo. Natychmiast wszczęto kolejne głosowanie, w którym Bergoglio miał już 85 głosów.
Austen Ivereigh napisał książkę Prorok, dla której głównym źródłem informacji był Murphy O’Connor. W książce tej autor pisze, że mafia wyciągnęła wnioski z konklawe z 2005 roku, i najpierw zapewniła sobie zgodę Bergoglio. Kasper stwierdził, że to nie prawda. W dniu elekcji Franciszka, Cuomo z CNN mówił o tym, że dostał wiadomość o kandydaturze Bergoglio od niejednego kardynała. Dwa lata później Cuomo to potwierdził. Papieżem został ktoś o kim poza wąską grupą nikt właściwie nic nie wiedział.
13 marca 2013 roku Danneels stał obok nowo wybranego papieża Franciszka, stał tam po raz drugi. Pierwszy raz w 1958 roku jako młody ksiądz towarzyszył Janowi XXIII. Przez lata mówił i pisał, że Kościół potrzebuje nowego Franciszka.
W 1991 roku napisał: „Jeden wiek umiera, a inny rodzi się w bólach. Czyż nie trzeba nam nowego Franciszka, który zna swoją epokę i umie ją leczyć?”
W 2001 roku na synodzie Bergoglio był jej relatorem i pozyskał sobie zaufanie członków mafii. „Kardynałowie podzielali przywiązanie do jego kolegialności.”
Gdy w 2003 roku Kongregacja Doktryny Wiary poleciła biskupom „jednoznacznie i głośno sprzeciwiać się” związkom jednopłciowym, Danneels wysłał tajny list do premiera Belgii, pochwalając jego zgodę na prawne uregulowanie związków jednopłciowych. Doradzał również królowi Belgii podpisanie ustawy dopuszczającej aborcję. W tym czasie Bergoglio w Argentynie nie sprzeciwiał się ustawie o tych związkach.
Kilka lat przed wyborem Franciszka, Danneels był zamieszany w aferę pedofilską, gdy chronił swego protegowanego przed upublicznieniem, namawiając ofiarę do ciszy. Już przed tym ostrzegano go przed tym księdzem.
Po wyborze Franciszek uczynił z Danneelsa specjalnego papieskiego delegata na synody o rodzinie w latach 2014 i 2015.
13 października 2014 roku papież wygłosił medytację o „Bogu niespodzianek”. Wcześniej to samo mówił Martini.
„Program z Sankt Gallen coraz jaśniej wyłaniał się z mroków.”
W 2015 roku Franciszek opublikował encyklikę Laudato Si, którą pomógł zawrzeć Porozumienie Paryskie i ONZetowskie Cele Zrównoważonego Rozwoju, w których zawarto wytyczne o powszechnym dostępie do do antykoncepcji i aborcji.
W 2016 roku Franciszek opublikował adhortację Amoris laetitia dopuszczając Eucharystię dla rozwodników. Nastąpiła de facto dowolność w jej udzielaniu.
„Franciszek nie dąży do do jawnej zmiany w doktrynie, lecz wzmaga zmiany w praktyce w poszczególnych częściach świata, aż praktyka będzie już z czasem dostatecznie umocniona i nie będzie odwrotu.”
Pod koniec 2016 roku czterech kardynałów przedstawiło papieżowi pięć dubiów, formalnych teologicznych pytań wymagających wyjaśnienia. Jednym z nich było pytanie:
„Czy nadal obowiązuje nauka, że istnieją absolutne normy moralne?”
Franciszek milczał. „Grał rolę papieża, który rezygnuje z nauczania i wyjaśniania”.
W 2013 roku z Franciszkiem przeprowadził wywiad Eugenio Scalfari. Franciszek na pytanie, czy istnieje jedna, jedyna wizja Dobra? I kto decyduje jaka?
Odpowiedział: „Każdy z nas ma wizję dobra i zła. Musimy zachęcać ludzi do przestrzegania tego, co uważają za Dobro.”
Gdy Scalfari zaczął drążyć, usłyszał:
„A ja to powtarzam. Każdy ma swoją własną ideę dobra i zła, i musi wybrać pójście za dobrem i unikanie zła tak, jak to pojmuje”.
W innym wywiadzie Franciszek zanegował istnienie Piekła.
„Złe dusze za karę nigdzie nie odchodzą. Dusze, które pokutują, otrzymują przebaczenie od Boga i wchodzą do szeregów dusz, które Go kontemplują, ale te, które nie pokutują i dlatego nie można im przebaczyć, znikają. Nie ma piekła. Jest znikanie grzesznych dusz.”
Jego mentor Martini, również uważał, że nie ma piekła, ale jego zdaniem wszystkie dusze zostaną odkupione.
W 2018 roku odbył się synod o młodzieży. Tuż przed synodem arcybiskup Carlo Maria Vigano zarzucił Franciszkowi krycie seksualnych przestępstw kardynała Theodore’a McCarricka. Franciszek znowu nie odpowiedział.
W 2018 roku wyszło na jaw, że Franciszek po swojej elekcji zablokował dochodzenie w sprawie związków Murphy’ego O’Connora z nadużyciami seksualnymi.
W tym samym roku rozpoczął się synod o Amazonii, podczas którego czczono bożka Pachamama.
W 2015 roku kardynał Brandmuller naszkicował cały program rewolucji.
„Komunia dla rozwiedzionych w ponownych związkach - najpierw. Potem zniesienie celibatu kapłańskiego. Po trzecie kapłaństwo kobiet i wreszcie zjednoczenie z protestantami. Wtedy będziemy mieli narodowy Kościół niemiecki, niezależny od Rzymu. A w końcu - w jedności razem ze wszystkimi protestantami.”
„Papież Jan XXIII nie zdawał sobie sprawy jaką puszkę Pandory otworzył, zwołując Sobór Watykański II. A więc tak samo, kiedy kardynałowie wybierali Bregoglia, nie wiedzieli, jaką puszkę Pandory otwierają, nie wiedzieli jaki ma niezłomny charakter, nie wiedzieli, że jest jezuitą w każdym calu, nie wiedzieli, kogo wybierają.” - kardynał Murphy - O’Connor.

Comments