Strefa czytelnika. Państwo Hitlera - Gotz Aly
- 8 kwi
- 19 minut(y) czytania
„Według tej informacji jest gorzej, niż sobie wyobrażałem. Jednak żaden naród nie zginął jeszcze z powodu długów. Na pewno jednak z powodu braku broni.” - Joseph Goebbels
„Aż do 8 maja 1945 roku przeciętna rodzina niemiecka nie musiała płacić żadnego bezpośredniego podatku wojennego. Ogólnie rzecz biorąc, przeważająca część niezbyt zamożnych Niemców dysponowała w czasie wojny większymi pieniędzmi niż w ostatnich latach pokoju.” - Gotz Aly
„Zarówno w NRD, jak i w RFN, ze względu na rację stanu, istniał trend, aby znikły wszelkie dokumenty, na podstawie których bez trudu można by wystąpić z jakimikolwiek roszczeniami. Działo się tak z tej i z tamtej strony granicy - z korzyścią dla wszystkich Niemców” - Gotz Aly
„Niemcy staną się wielkie wtedy, gdy nasi najubożsi staną się najwierniejszymi obywatelami” - Adolf Hitler
„Ideologia NSDAP opierała się na dogmacie o nierówności ras. Według tej ideologii walka ras jest końcem walki klas. Analizując tę tezę możemy dojść do wniosku, że NSDAP propagowała jedną z najbardziej rewolucyjnych narodowych i społecznych utopii XX wieku.” - Gotz Aly
„Narodowy socjalizm może być w zasadzie uznany za dyktaturę młodych. Rozwinęła się ona w ciągu kilku lat stając się - pod względem siły zniszczenia - jednym z najbardziej udanych przedsięwzięć XX wieku” - Gotz Aly
„Rząd nazistowski dał swym wyborcom przedsmak zmian także za sprawą upowszechnienia motoryzacji. Wprowadzono nieznane wcześniej pojęcie „urlopu pracowniczego”, podwojono liczbę wolnych dni, a niemiecki robotnik mógł korzystać z dobrodziejstw doskonale znanej nam dziś turystyki masowej, którą intensywnie rozwijano pod rządami Adolfa Hitlera.” - Gotz Aly
„Podstawowe zasady polityki Unii Europejskiej w dziedzinie agrarnej, wspólnego opodatkowania małżonków, przepisy ruchu drogowego, progi podatkowe, jak również podstawowe zasady ochrony środowiska pochodzą właśnie z tego okresu ! To właśnie narodowosocjalistyczni politycy stworzyli podstawy obowiązującego w Niemczech od 1957 roku zbioru zasad przyznawania emerytur.” - Gotz Aly
„Nieograniczony wzrost wydatków państwowych uniemożliwia każdy wysiłek mający na celu uporządkowanie budżetu, co doprowadzi stan finansów państwowych na skraj przepaści, a tym samym zrujnuje bank emisyjny i zepsuje pieniądz. Jak na razie nie istnieje żadna genialna i rozsądna recepta, żaden system finansowy lub pieniężny, nie ma takiej organizacji ani aparatu kontrolnego, które byłyby na tyle skuteczne, aby przeciwdziałać niszczycielskim wpływom polityki gospodarczej, którą cechują nieograniczone wydatki socjalne. Żaden bank emisyjny nie jest w stanie bronić wartości pieniądza w obliczu inflacjogennej polityki wydatkowej prowadzonej przez państwo.” - zarząd Reichsbanku, styczeń 1939 rok
„Jeśli ktoś już ma głodować, to nie powinien to być Niemiec, tylko ktoś inny.” - Hermann Goering
Książka została starannie wydana przez Oficynę Wydawniczą Finna. Autor podjął się analizy kwestii traktowanej do tej pory po macoszemu przez wszystkich historyków II wojny światowej, czyli funkcjonowania gospodarki i finansów III Rzeszy. Jest to bardzo dobra pozycja, pozwalająca zrozumieć bardzo wiele kwestii związanych z nazistowskimi Niemcami, ale i obecnymi decydującymi o polityce Unii Europejskiej.
Wszystkim jakoś umykają bardzo istotne pytania, jak to możliwe, że Niemcy prowadząc wojnę z całym światem uniknęły inflacji? Jak im się udało sfinansować wydatki związane z wojną? Jak rozwiązały problem zaopatrzenia Niemców w niezbędne produkty?
Autor wskazując na fakt, iż rewolucje przeprowadzają ludzie młodzi, przypomina iż kierownictwo NSDAP w 1933 roku było w młodym wieku, Goebels miał 35 lat, Heydrich 28, Speer 27, Eichmann 26, Mengele 21, Himmler i Frank po 32 a najstarszy Goering 40 lat.
„Trzeba zdać sobie sprawę, iż dla większości młodych Niemców narodowy socjalizm nie kojarzył się wcale z dyktaturą, brakiem wolności słowa czy uciskiem, oznaczał natomiast wolność i przygodę. Widziano w nim kontynuację ruchów młodzieżowych, cielesny i duchowy program „wiecznej młodości”.
W 1933 roku władzę przejęli studenci i świeży absolwenci szkół wyższych. „Siebie i sobie podobnych uważali za awangardę „nowego narodu””.
Wielu z nich miało komunistyczne korzenie. Goebbels i inni uważali narodowy socjalizm i komunizm, za „swego rodzaju ideologie pokrewne”.
Ci młodzi ludzie często walczyli na frontach I wojny światowej.
W latach 1939-1945 urzędnicy III Departamentu Ministerstwa Gospodarki pod kierunkiem Gustava Schlottera, rabowali całą okupowaną Europę. „Departament ten utworzono w 1920 roku, aby wypełnić zobowiązania traktatu wersalskiego”. Właśnie wtedy uczyli się od Belgów, Francuzów i Anglików jak rabować gospodarkę.
Ton III Rzeszy nadawali prawnicy. Ustawy Norymberskie uchwalone w 1935 roku na zjeździe partii, zostały opublikowane w dzienniku ustaw dopiero po kilku tygodniach. Określono wtedy kategorie pełnych Żydów, pół - Żydów. Kryterium klasyfikujące to kto jest Żydem, określono jednak nie na bazie biologicznych i antropologicznych badań, lecz na kryterium przynależności religijnej czworga dziadków.
Podczas wojny getta zostały dokładnie zbadane pod katem ekonomicznego rachunku zysków i strat. Na podstawie raportów okazało się, że „utrzymywanie żydowskich dzielnic mieszkaniowych typu więziennego” jest nieopłacalne ekonomicznie.
III Rzesza była sprawnie działającym organizmem, ponieważ biurokracja hamowała działania władz partyjnych, a te mogłyby doprowadzić do chaosu.
Naziści przeprowadzili reformy, których nie udało się przeprowadzić Republice Weimarskiej mimo popracia społecznego dla nich.
„Rząd nazistowski dał swym wyborcom przedsmak zmian także za sprawą upowszechnienia motoryzacji. Wprowadzono nieznane wcześniej pojęcie „urlopu pracowniczego”, podwojono liczbę wolnych dni, a niemiecki robotnik mógł korzystać z dobrodziejstw doskonale znanej nam dziś turystyki masowej, którą intensywnie rozwijano pod rządami Adolfa Hitlera.”
III Rzesza przez cały okres istnienia promowała rodziny wielodzietne. Wspomagano również rolników.
„Podstawowe zasady polityki Unii Europejskiej w dziedzinie agrarnej, wspólnego opodatkowania małżonków, przepisy ruchu drogowego, progi podatkowe, jak również podstawowe zasady ochrony środowiska pochodzą właśnie z tego okresu ! To właśnie narodowosocjalistyczni politycy stworzyli podstawy obowiązującego w Niemczech od 1957 roku zbioru zasad przyznawania emerytur.”
Państwo brało również w opieką dłużników przed komornikami.
Jednocześnie Niemcy nie musieli wyrzekać się swoich prywatnych poglądów.
„W przeciwieństwie do komunizmu, narodowy socjalizm nigdy bowiem nie domagał się absolutnego posłuszeństwa.”
Sekretarz Stanu w Ministerstwie Finansów, Fritz Reinhardt urzędujący w latach 1933 -1945 wprowadził niezliczoną liczbę ulg podatkowych dla niższych i średnich warstw społecznych. Ulgi te utrzymały się po 1945 roku. Minister pracy zrównał emerytury robotnicze z urzędniczymi.
W NRD do kontroli 17 milionów obywateli Stasi wykorzystywało 190000 osób, natomiast Gestapo w 1937 roku zatrudniało niecały 7000 współpracowników łącznie z sekretarkami i pracownikami administracji. W SD było ich jeszcze mniej aby kontrolować 60 milionów Niemców. Niemcy nie wymagali nadzoru. Po 1936 roku w obozach koncentracyjnych przebywało 4761 więźniów, wliczając kryminalistów i alkoholików.
Popularność Hitlera ciągle wzrastała.
Państwo prowadziło politykę wyrównywania różnic klasowych. Służyły do tego organizacje młodzieżowe, wielkie organizacje partyjne i armia.
W latach 1939-1942 rozwijał się plan zasiedlania Wschodu. Niemcy mieli otrzymać dostęp do surowców i przestrzeni życiowej. Planowano wypędzenie 50 milionów Słowian na Syberię.
Hitlerowi ułatwiła zadanie trauma 1918 roku. Hiperinflacja z 1923 roku doprowadziła do wywłaszczenia świadomej narodowo klasy średniej. Wielu Niemców nienawidziło hien - handlarzy, którzy wzbogacili się na nędzy ludzkiej. Czuli się oszukani, gdy po dwóch zwycięskich traktatach pokojowych na wschodzie w Brześciu i Bukareszcie, okazało się że przegrali wojnę.
Panowała niechęć do komunistów i tych co zarobili na wojnie.
„To plutokratyczny Żyd dążący do zysku szedł na rękę równie chciwemu żydowskiemu bolszewizmowi. Podczas gdy temu pierwszemu przypisywano, iż niszczy klasę średnią i wpędza niższe warstwy robotnicze i chłopskie w niewolę wielkiego kapitału, drugiemu przypisywano ciągoty komunistyczne - niszczenie całego dorobku kulturowego, upadek dobrych obyczajów, tradycji i religii, zagrożenie dla legalnie posiadanej własności prywatnej, wreszcie likwidację wszelkiego porządku.”
Ideologia socjalistyczna zawiera ideę zwycięskiego z punktu widzenia historii proletariatu, i zanikającej, nic nie wartej klasy burżuazyjnej. Narodowi socjaliści zmienili tą ideę na rasową wyższość i zagrożenie wyższych wartości przez mniej wartościowe. Taka ideologia ułatwiała przechodzenie komunistów do NSDAP.
Narodowy socjalizm był trzecią drogą, pomiędzy kapitalizmem a bolszewizmem.
Zbliżając się do wojny, Niemcy różniły się od roku 1914. Wtedy zgromadzono zapasy o wartości 40 mld marek. W 1940 roku Rzesza miała jedynie 5 mld marek rezerw, dodatkowo wartość marki była o wiele niższa. W 1914 roku rezerwy złota wynosiły 1,4 mld, a wartość złotych monet w obiegu wynosiła 2,5 mld. We wrześniu 1939 roku rezerwy złota wynosiły około 550 mln marek.
I wojna kosztowała Niemcy 160 mld marek. Wydatki były pokrywane jedynie w 13% z bieżących przychodów. 24,8% pokrywano w formie „bieżącego długu”, czyli poprzez dodruk pieniędzy. Pozostałe 62% pokryto długoterminowymi pożyczkami rozpisanymi wśród mieszczaństwa. Wyniosły one 98,2 mld marek. Brakowało centralnej administracji podatkowej, w 1913 roku rzeczywiste wpływy 2,3 mld marek, z czego 75% przeznaczono na cele wojskowe.
W latach 1914-1918 poziom życia w Niemczech zmniejszył się o około 65%, a większa część społeczeństwa znalazła się na granicy egzystencjalnego minimum.
Zastanawiało to planistów od finansów III Rzeszy.
Autor zadaje pytanie, w jaki sposób Hitlerowi udało się pozyskać poparcie społeczeństwa na dwanaście lat rządów. Odpowiedzią jest system dyktatury przysług Gefalligkeitsdiktatur, czujnego reagowania na nastroje społeczeństwa i zapewnianie ogólnego zadowolenia i poprawy warunków życia. Narodowi socjaliści kupowali sobie powszechną zgodę.
Podczas całej wojny władze starały się aby artykuły spożywcze były dzielone w sposób traktowany przez obywateli jako sprawiedliwy. Po drugie, robiono wszystko aby marka była stabilna. W odróżnieniu od I wojny, w Niemczech nie było inflacji. Po trzecie, rodziny żołnierzy, w odróżnieniu od I wojny otrzymały wsparcie finansowe. Rodzina otrzymywała 85% netto, pensji żołnierza przed służbą wojskową. Dla porównania rodziny żołnierzy amerykańskich i brytyjskich, otrzymywały o połowę mniejsze świadczenia. Do tego dochodziły przesyłane i przywożone przez żołnierzy paczki.
Hitler cały czas pilnował aby ani robotnicy, ani chłopi, ani urzędnicy niższego i średniego szczebla nie byli obciążani zbyt wysokimi podatkami. Po pokonaniu Francji uchwalono dodatki za pracę nocną oraz w niedzielę i święta. Jednocześnie podnoszono podatki najbogatszym.
W celu sfinansowani wojny Hitler oszczędzał ogół społeczeństwa, kosztem obniżania standardu życiowego bogatszych klas. Przerzucono koszty armii na kraje okupowane. Żołnierzom płacono żołd w walutach okupowanych krajów. W ten sam sposób finansowano wszelkie wydatki Wehrmachtu, łącznie z zakupem surowców. Wszystko było opłacane w miejscowych walutach.
Inną metodą pozyskiwania środków było pozyskanie ich dzięki wywłaszczeniu Żydów.
Reichsbank poza przejęciem złota, klejnotów, akcji w krajach okupowanych, ustanawiał komisarzy w siedzibach banków narodowych, którzy zajmowali się zaopatrywaniem Wehrmachtu w pieniądze i ściąganiem kontrybucji w celu ustabilizowania waluty.
Aby umożliwić orientację w wysokości kwot, autor stosuje regułę Fausta, zgodnie z którą jedna ówczesna marka niemiecka to równowartość 10 euro (2005 rok), czyli 16 euro obecnie (2026 rok). W 1939 roku pensja 200 marek brutto była ponadprzeciętną, miesięczna emerytura w wysokości 40 marek była wysoka.
W pierwszym rozdziale Aly opisuje Dyktaturę przysług, na której opierał się cały system narodowosocjalistyczny.
Podstawową obietnicą Hitlera w 1933 roku była Praca.
W lutym 1936 roku było jeszcze 2,5 mln bezrobotnych, rok później już 1,6 mln
W latach 1933-1935 wpływy podatkowe wzrosły o 25%, czyli o 2 mld marek. Zasiłki dla bezrobotnych zmniejszyły się o 1,8 mld. Kredyty zaciągnięte przez państwo zrefinansowały się jak widać o 3,8 mld. Jednak daleko było od reklamowanego cudu gospodarczego, ponieważ rząd przekroczył limit wydatków o 300%, w wyniku czego zadłużenie publiczne wzrosło o 10,3 mld. Aby pokryć rosnący w szybkim tempie deficyt, wykorzystano wprowadzony w 1920 roku podatek korporacyjny Korperschaftsteuer. Pomiędzy 1936 a 1939 rokiem uległ on podwojeniu z 20% do 40%. Ograniczono jednocześnie możliwość odpisywania wydatków od podatków. Dzięki temu wpływy z tego podatku wzrosły z 600 mln do 2,4 mld marek, i w 1938 roku stanowiły 14% wszystkich wpływów podatkowych.
Ustawa o podatku dochodowym z 1934 roku wprowadziła ulgę dla rodzin, i zwiększyła znacznie kwotę wolną od podatku. Wprowadzono rodzinny pakiet wyrównawczy, w ramach którego wchodziły pożyczki dla małżeństw, dodatki na urządzenie dla młodych par, zasiłki na dzieci. Do 1941 roku na te cele wydano 3 mld marek.
Obniżono odpis na fundusz dla bezrobotnych, który obowiązywał wszystkich pracujących.
W okresie od 1933 do połowy 1939 roku na zbrojenia wydano około 45 mld marek. Jednocześnie zadłużenie wzrosło do 37,4 mld marek Politykę zbrojeń sfinansowano ogromnymi kredytami. Nawet Goebbels pisał o „szalejącym deficycie”.
W wyniku protestu odwalany został prezes Reichsbanku Hjalmar Schacht, a na jego miejsce powołano Walthera Funka.
W 1939 roku potrzeby resortu cywilnego wyniosły 16,3 mld marek, a na potrzeby armii wydano 20,5 mld, przychody państwa wyniosły 18 mld.
Żeby ratować finanse państwa wykorzystano skokowe akcje wojskowe, w wyniku których stosowano wywłaszczenia, deportacje i masowe mordy.
W 1942 roku wiceminister finansów Reinhardt stwierdził:
„Kwoty, których potrzeba na zlikwidowanie długu państwowego, muszą zostać pokryte z pieniędzy wpływających na bieżąco, a pochodzących z zagospodarowania i wyzysku terenów wschodnich.”
Aby pokryć deficyt od 1937 roku zaczęto stosować aryzację przedsiębiorstw żydowskich. Od 1938 roku zaczęto nacjonalizować przedsiębiorstwa żydowskie.
W 1938 roku zbrojenia finansowano za pomocą weksli na kwotę 12 mld marek wystawionych na fikcyjne, prywatne przedsiębiorstwo Mezo. W 1939 roku aby je spłacić trzeba było wyłożyć pieniądze z budżetu i pożyczek. Jednocześnie armia wystąpiła o przyznanie jej 11 mld. Aby pokryć wydatki zaczęto emitować bony skarbowe. Aby uratować państwo od załamania, ponieważ w lipcu 1938 roku musiało wykupić własną pożyczkę w wysokości 465 mln marek postanowiono przymusową zamianę mienia żydowskiego na państwowe papiery wartościowe.
1 września 1938 roku minister finansów pisał do Hitlera:
„Zmierzamy w stronę głębokiego kryzysu finansowego”.
Postanowiono, że majątek Żydów zostanie przepisany na państwo. Dostaną odszkodowanie, które miało zostać zanotowane w księdze wierzytelności i oprocentowane. Z tych odsetek Żydzi mieli żyć.
Goering zaraz ostrzegł gauleiterów, że przejęty majątek Żydów jest własnością państwa, i jakiekolwiek pomniejszenie jego wartości jest działaniem przeciw państwu.
18 listopada 1938 roku Goering powiedział:
„Bardzo krytyczny stan finansów państwa. Pomoc możliwa tylko dzięki miliardom wyłożonym przez żydowstwa i poprzez zyski osiągnięte przez państwo z aryzacji żydowskich przedsiębiorstw.”
W 1939 roku 9% przychodów państwa pochodziło z aryzacji.
W 1939 roku wprowadzono nowe progi podatkowe z narzutem na koszty związane z wojną. Dla dochodów rocznych powyżej 2400 marek podatek wynosił 50%. Podatkowi temu podlegało jedynie 4% podatników. Krotko mówiąc 96% Niemców do końca wojny nie zapłaciło ani jednego feniga bezpośredniego podatku na cele wojenne.
4 września 1939 roku wprowadzono narzut w wysokości 20% na wyroby tytoniowe, piwo, wódkę. W listopadzie 1941 roku podniesiono go do 50%. To były jedyne podatki od konsumpcji, które podniesiono w czasie wojny.
Utrzymano dodatki za pracę wykonywaną w nocy, niedziele i święta. Wycofano się szybko, bo już w listopadzie 1939 roku z zakazu brania urlopu.
Od grudnia 1940 roku wszystkie dodatki za nadgodziny, pracę w nocy, niedzielę i święta, zostały zwolnione z podatku. W wyniku tego wzrosły płace.
Specjalną opieką otoczono rolnictwo, któremu wypłacano subwencje cenowe. Ceny płacone rolnikom znacząco wzrosły.
„Przywileje dla rolników są w wielu przypadkach tak groteskowe, że nie da się tego ukryć przed pozostałą częścią społeczeństwa, które musi ponosić faktyczne ofiary, co wywołuje złość, żeby nie używać innych ostrzejszych zwrotów.”
W 1941 roku podniesiono emerytury. Każda emerytura wzrosła o 6 marek, renty wdów o 5, a sierot o 4 marki. Przeciętnie emerytury wzrosły o 15%. Na początek wypłacono podwyżkę za trzy miesiące.
Wprowadzono obowiązkowe ubezpieczenie chorobowe, które wynosiło markę miesięcznie. Wdowy i sieroty zwolniono z opłaty.
W 1943 roku Hitler stwierdził:
„Jeśli już trzeba w czasie wojny nakładać podatki, to tylko podatek od dochodu ! I to dopiero od 6000 marek wzwyż.”
Raport sądu krajowego we Frankfurcie nad Menem, w 1943 roku stwierdzał:
„Sytuacja gospodarcza społeczeństwa jest dobra. Ludzie spłacają swoje dług, regulują długi hipoteczne, a liczba egzekucji komorniczych znacznie spadła.”
Podatkami obłożono przede wszystkim spółki akcyjne, które od 1942 roku płaciły 55% dochodu. Podatkiem obłożono również właścicieli domów.
Istotną sprawą było zabezpieczenie losu rodzin żołnierzy. Podczas I wojny światowej kajzerowskie Niemcy zostawiły rodziny żołnierzy samym sobie, w wyniku czego po powołaniu jedynego żywiciela rodziny znajdowały się z dnia na dzień w nędzy. Co istotne problemem nie był brak pieniędzy, a przestarzały system klasowy.
Narodowi socjaliści świadomi faktu, iż Niemcy nie zapomnieli tej porażki rządu 28 sierpnia 1939 roku wydali zarządzenie „Użycie wojska i żołd w armii”. Jego istotą było, że rodzina po powołaniu członka do wojska, musi nadal żyć na niezmienionym poziomie ekonomicznym. Dotyczyło to również spłaty rat na zakupy oraz odsetek od pożyczek hipotecznych i budowlanych. Państwo nakazało urzędom:
„Jak najszybsze i bezzwłoczne wypełnianie postanowień ustawy o utrzymaniu rodzin traktowane jest jako zaszczyt i honor.”
W październiku 1939 roku Goering wydał zarządzenie, że czynsze w pełnej wysokości były opłacane przez państwo. Według kolejnej ustawy z 1940 roku zaopatrzenie rodziny uważano nie jako wsparcie, lecz za „wypełniany przez państwo honorowy obowiązek wobec narodowej wspólnoty”.
Każda rodzina, której członek był żołnierzem, otrzymywała dodatek rodzinny. Dochodziły do tego zapomogi na opłaty czynszowe, ubezpieczenia socjalne, zapasy węgla i ziemniaków. Rodziny wielodzietne otrzymywały zapomogę rodzinną. Zasiłki rodzinne były zwolnione z podatków.
Kobiety otrzymywały 85% normalnego dochodu, gdy jedyny żywiciel rodziny był w wojsku.
„Niemało niemieckich rodzin dysponował w czasie wojny dochodami większymi niż podczas pokoju.”
„Zadowolone kobiety stanowiły fundament społecznej akceptacji dla systemu.”
III Rzesza w ciągu II wojny światowej na zasiłki rodzinne wydała 27,5 mld marek. Przeciętnie rodziny żołnierzy otrzymywały 72,8% zasiłku rodzinnego, dla porównania w USA było to 36,7%, a w Wielkiej Brytanii 38,1%
W drugim rozdziale Aly zajmuje się ograbieniem krajów okupowanych.
Podstawowym problem Niemiec w czasie wojny był wzrost zysków i siły nabywczej, równolegle do tego zaczęła się kurczyć oferta towarowa, z powodu wzrostu produkcji na cele wojenne. Otwarły się nożyce pomiędzy siłą nabywczą a podażą, skutkiem tego mogło być niezadowolenie, powstanie czarnego rynku, ucieczka od pieniądza i powstanie inflacji. Zjawisko wykupywania towarów można było zaobserwować już w 1939 roku. Rozwiązanie problemu z nadwyżką siły nabywczej znaleziono w krajach okupowanych.
W Serbii stworzono Serbski Bank Narodowy emitujący dinary, zabroniono wymiany gotówkowej i doprowadzono do zgromadzenia gotówki na kontach bankowych i zaksiegowania ich w nowej walucie.
W Polsce wprowadzono Wehrbeitrag, składkę na obronę narodową, lub składkę Generalnego Gubernatorstwa za jego wojskową obronę. W 1941 roku było 500 mln złotych, w 1942 r 1,3 mld, a w 1943 r już 3 mld. Dodatkowo dochodziły koszty okupacyjne naliczane przez armię, w 1942 roku liczebność wojska oszacowano na 400 tys żołnierzy i koszty ich utrzymania na 100 mln złotych, mimo że w Polsce stacjonowało jedynie 80 tyś.
W innym krajach sytuacja była podobna.
„Obciążenia z tytułu wojny bardzo szybko przekraczały ostatni budżet okupowanego kraju sprzed wojny i to w większości przypadków w drugiej połowie wojny o ponad 200%.”
Niemcy manipulowali kursami walut.
Za francuskie pieniądze przeprowadzali bitwę o Anglię, a następnie wybudowali bazy na Ubootów i Wał Atlantycki.
W Danii w 1944 roku koszty okupacyjne wyniosły 86 mln marek, trzy razy więcej niż w 1941 roku. Dania służyła jako baza zaopatrzeniowa Wehrmachtu w Norwegii. W 1942 roku wywieziono tam 22000 sztuk bydła, 17500 świń, 2870 ton masła, 800 tys jajek, 3000 ton warzyw i owoców.
Bank Emisyjny w Polsce musiał przekazać na konto Reichsbanku złoto i dewizy. W zamian za to otrzymał pro forma kwoty odpowiadające wartości przekazanych walorów. Aby pokryć zobowiązania Polakom podniesiono podatek gruntowy, podatek dochodowy oraz wprowadzono podatek obywatelski.
Dzięki kontrybucjom, opłatom, do 1944 roku połowa wydatków pokrywana była z wpływów bieżących, podczas gdy w czasie I wojny światowej aż 87% wydatków wojennych finansowano z pożyczek.
Istotne było ręczne sterowanie kursami walut. Franka sztucznie zdewaluowano o 25% co zwiększyło automatycznie wzrost żołdu dla Wehrmachtu, który był wypłacany w miejscowej walucie. Podobnie stało się w Protektoracie Czech i Moraw, gdzie korona została zdewaluowana o 1/3. Tak samo było w Polsce i Włoszech. Najbardziej zdewaluowano rubla, bo aż o 470%.
Nastąpił drenaż zasobów do Niemiec, za towary płacono z budżetów kosztów okupacyjnych. Reszta była zapisywana na koncie clearingowym w Berlinie.
„Rząd niemiecki posługiwał się tym sprawdzonym systemem, aby wymuszać na państwach - wierzycielach bezodsetkowe kredyty wynoszące miliardy marek.”
Według danych Reichskreditkasse z 10 lipca 1944 roku zadłużenie netto Niemiec w stosunku do państw okupowanych wynosiło 29 mld marek.
Łączne świadczenia z krajów okupowanych do 10 lipca 1944 roku wyniosły 90-100 mld marek. Aby zlikwidować nacisk inflacyjny przyjęto zasadę, aby żołnierze swój żołd wydawali poza Niemcami a rodziny wysyłały im pieniądze z Niemiec. Aby żołnierze z frontu wschodniego nie mający czego kupić nie wysyłali pieniędzy do Niemiec, wprowadzono regularną rotację jednostek na Zachód. Aby nie było problemów z walutą, mogli bez problemu wymieniać ruble na franki.
Na początku wojny żołnierze posługiwali się kuponami kredytowymi o nominałach takich samych jak marki. W Niemczech obrót nimi był zabroniony. W rzeczywistości były one kuponami rekwizycyjnymi.
System działał w ten sposób, że banki musiały wymieniać kupony na miejscową walutę, kupony następnie musiały być przekazane do niemieckiej centrali finansowej, za które nic nie otrzymywał. Skutkiem tego była generowana inflacja. Za nic nie warte kupony Niemcy wykupowali prawdziwe towary, które wysyłali do Niemiec. Jednocześnie ciężar rekwizycji został przeniesiony na całe społeczeństwo, które jednocześnie nie zauważało istoty rabunku.
Niemieccy żołnierzy wykupywali niemal wszystko. Do Niemiec szły miliony paczek. W październiku 1940 roku Goering zniósł całkowicie limity zakupów.
„Jest życzeniem Führera, żeby możliwie jak najwięcej artykułów spożywczych przywożono do ojczyzny z terenów okupowanych i aby urzędy kontroli celnej podchodziły do tego w sposób przychylny.”
Jednocześnie na Ukrainę wysyłano z Niemiec sztuczną biżuterię, stare ubrania, zapałki, za które wykupywano jedzenie.
W Niemczech gdy zaczęły się naloty alianckie, rozpoczęło się wysiedlanie Żydów aby w pozyskanych mieszkaniach ulokować niemieckie rodziny, które straciły mieszkania w wyniku tych nalotów. Z całej okupowanej Europy do Niemiec jechały pociągi z żydowskimi meblami w celu przekazania ich Niemcom.
Główna bazą zaopatrzeniową był Zachód.
Wpływy podatkowe Belgii w 1938 roku wynosiły 1 mld franków belgijskich, a zobowiązania kredytowe wynosiły 3 mld. W 1941 roku władze okupacyjne zażądały dodatkowo 18 mld. W samym tylko 1941 roku Niemcy za belgijskie pieniądze kupili 18500 pojazdów, 1086 lokomotyw i 22120 wagonów. Do tego doszły ogromne ilości węgla, cementu, stali, tekstyliów.
W 1942 roku koszty okupacyjne wyniosły 2,4 mld marek.
W tym czasie Francuzi przekazali Niemcom belgijskie złoto wywiezione do Dakaru. Łącznie 41 ton. Policzono je jako „zewnętrzne koszty okupacyjne”. 41 ton złota stanowiło równowartość pół miliarda marek, ale faktycznie było o wiele bardziej użyteczne, gdyż umożliwiło Niemcom zakup towarów w neutralnych państwach.
Francuzi w tym czasie przetransportowali wiekszą część swojego złota do Szwajcarii.
Według wyliczeń niemieckich Belgia wydała w czasie okupacji 83,3 mld franków belgijskich.
W Holandii wydatki rządu w 1939 roku wyniosły 1,4 mld guldenów. W 1941 roku zadłużenie państwowe osiągnęło 4,46 mld, a w 1942 już 8 mld. Pomiędzy Holandią a Niemcami zlikwidowano granicę celną. W 1944 roku zamknięto granicę dewizową, aby uratować guldena przed upadkiem na skutek zalewania kuponami kredytowymi.
We Francji zaliczki clearingowe wzrosły z 20 mld franków w 1941 roku do 90 mld w 1944. Francuski deficyt w 1944 roku wzrósł do 317 mld franków. Według danych Reichsbanku do 1944 roku koszty okupacyjne wyniosły 680 mld franków. Do tego doszły towary za 120 mld, z czego połowa na kredyt. Po wyzwoleniu Francji nowy minister finansów stwierdził, że z Francji wyprowadzono łącznie 900 mld franków. Bank Rozliczeń Międzynarodowych ustalił tą kwotę na 35 mld marek plus zadłużenie clearingowe.
Wschód stanowił tereny uzupełniające.
Istotną częścią eksploatacji były praca przymusowa. Płace wypłacane robotnikom przejmował Reischbank, natomiast ich rodzinom pieniądze wypłacały poszczególne kraje okupowane. Z Belgii pochodziło 250000 robotników, z Włoch zabrano pół miliona jeńców wojennych.
W przypadku robotników ze Wschodu, czyli z Polski, Ukrainy, Rosji procedura wyglądała następująco. Robotników przydzielano do fabryk. Stawki ustalono jak dla robotników niewykwalifikowanych. Polacy jako pierwsi zostali obciążeni poza podatkiem dochodowym, specjalną opłatą wyrównawczą. Dopiero później tą opłatą obciążono Żydów i Cyganów
Polacy pracujący w rolnictwie otrzymywali wyżywienie, zakwaterowanie i kieszonkowe w wysokości od 8,5 do 26,5 marek miesięcznie. Specjalna opłata wyrównawcza wynosiła 15% wynagrodzenia brutto. Polacy a póżniej Żydzi musieli płacić podatek dochody według I taryfy.
Żyd z żoną i dzieckiem, zatrudniony w 1942 roku w zakładach Daimler - Benz, zarabiał miesięcznie wraz z dodatkami 234 marki, z czego w ramach podatku musiał oddać 108 marek. Niemiec za tą samą pracę przy tym samym wynagrodzeniu płacił tylko 9,62 marek podatku i 20,59 marek na ubezpieczenie społeczne. Polacy byli zobowiązani wysyłać część pieniędzy do domu jako zasiłek rodzinny.
Hans Frank pisał:
„Polskim robotnikom w Rzeszy obniża się wynagrodzenie, i jeśli faktycznie pojawia się nadwyżka - to natychmiast zawłaszcza ją dla siebie skarb państwa w formie składki społecznej.
Na skutek tego Generalne Gubernatorstwo zmuszone jest objąć opieką z państwowych środków te rodziny, których żywiciele pracowali w Rzeszy.”
Hitler gdy się o tym dowiedział stwierdził:
„Jeśli, na przykład władze finansowe Niemiec rzeczywiście nie odprowadzają do kasy Generalnego Gubernatorstwa kwot, które polscy robotnicy zarabiają w Rzeszy, tylko pod zakamuflowanymi nazwami same posługują się nimi w Rzeszy, to jest to sytuacja absolutnie niemożliwa.”
Robotnikom z Polski i Rosji, przy stawce tygodniowej wynoszącej 40 marek, po strąceniu wszystkich opłat i podatków, pozostawało około 10 marek. Żeby jednak te pieniądze nie pojawiały się na rynku w Niemczech, wynagrodzenia wpłacano na Książecki oszczędnościowe dla robotników wschodnich, gdzie było 2% oprocentowanie. Pieniądze mieli otrzymać robotnicy lub ich rodziny po powrocie do Polski.
Zatrudnienie robotników przynosiło wymierne korzyści. Stabilizowało finanse wojskowe, oszczędzało niemieckich płatników podatków i odciążało słabo zaopatrzony rynek. Gdyby zamiast nich zatrudniono Niemki, wydłużono czas pracy Niemców, do obiegu trafiłyby dodatkowe miliardy marek, za które nie można byłoby kupić towarów, doprowadziłoby to do destabilizacji marki.
Dzięki robotnikom przymusowym uzyskano dodatkowe wpływy podatkowe w wysokości 6,5 mld marek. W rolnictwie podatki wyniosły 3,5 mld marek. Dodatkowe 2,5 mld uzyskano z zawłaszczenie przekazów transferowych. Ogólnie III Rzesza uzyskała przychody w wysokości ok 13 mld marek.
Żeby nie powtórzyła się sytuacja z głodem podczas I wojny światowej, teraz przerzucono braki w wyżywieniu na kraje okupowane. Skutkiem tego był głód w Polsce, Grecji i w ZSRR.
Goering stwierdził:
„Jeśli ktoś już ma głodować, to nie powinien to być Niemiec, tylko ktoś inny.”
Dalej pisał:
„Na tych (rosyjskich) obszarach będzie o ponad 10 mln ludzi za dużo, więc będą musieli umrzeć albo wywędrować na Syberię.”
Do końca listopada 1941 roku skutkiem tego był głód w obozach jenieckich dla Rosjan. Jednak od grudnia nastąpiła zmiana wynikająca z przygotowywania się Niemiec na długotrwałą wojnę.
Z powodu braku żywności dla armii, Niemcy podjęli decyzję o niezdobywaniu Leningradu, ponieważ musieliby wtedy wyżywić jego 5,5 mln mieszkańców, i pozostawieniu go na śmierć głodową.
Żeby wyżywić Niemcy ogołocono z jedzenia Ukrainę. To również żywność była główną przyczyną eksterminacji Żydów. W Generalnej Gubernii żyło około 1,5 mln Żydów, po odliczeniu 300 tys którzy byli robotnikami przymusowymi w Niemczech, pozostałe 1,2 mln zostało do 31 grudnia 1942 roku wymordowanych w komorach gazowych.
Podobny los spotkał sowieckich jeńców wojennych. Do 1 lutego 1942 roku sposród 3,3 mln wziętych do niewoli Czerwonoarmistów, w niemieckich obozach zmarły 2 mln, czyli około 60%. Oznacza to, że dziennie umierało 10000 ludzi. Dla porównania podczas I wojny, gdy w Niemczech był głód spośród 1,4 mln jeńców rosyjskich zmarło 5,4%.
Niemiecka polityka rabowania całej żywności pozbawiła możliwości egzystencji ponad 21 mln Rosjan.
Dzięki temu w Niemczech dopiero w lutym 1945 roku, Niemki po raz pierwszy skarżyły się, że „nie mogą regularnie kupować pełnego mleka”.
W kolejnej części Aly zajmuje się problem wywłaszczenia Żydów.
„Aby dowiedzieć się, gdzie zniknęło mienie wywłaszczonych i wymordowanych Żydów, w pierwszym rzędzie należy uświadomić sobie, w jaki sposób Niemcy finansowali II wojnę światową.”
Pieniądze powyżej 2000 zł i złoto Żydzi musieli ulokować na kontach. Natomiast mienie podlegało nacjonalizacji a następnie było sprzedawane. W samej Warszawie nieruchomości było 50000 a ich wartość wynosiła 2 mld złotych. Nieruchomości można było sprzedać dopiero po wysiedleniu i wymordowaniu Żydów.
Zasadnicza część pieniędzy pochodzących z likwidowanego mienia pożydowskiego zostało wykorzystanych na sfinansowanie wojny między początkiem letniej ofensywy w 1942 roku a bitwą pod Kurskiem w 1943 roku.
„W krytycznych fazach wojny wywłaszczenie europejskich Żydów spowodowało dopływ do niemieckiej kasy wojennej ogromnych sum, dzięki którym udało się uniknąć największych obciążeń. Pomagała to też w utrzymaniu wewnętrznej stabilizacji finansowej na terenie Niemiec. Niemieccy i inni finansiści zamieniali więc walory pochodzące ze sprzedaży pożydowskiego mienia w pożyczki wojenne, co formalnie nie stało w sprzeczności z zakazem wywłaszczenia zawartym w konwencji haskiej. Pozornie dokonywali oni tylko relokacji walorów i czynili z Żydów wierzycieli państw, które prowadziły wojnę, lub były przez Niemców okupowane. Tych wierzycieli Niemcy mordowali jednak w komorach gazowych.”
„Sprzedaż mienia żydowskiego zaspokajała dwojakiego rodzaju potrzeby: z jednej strony rynek kapitałowy, rynek nieruchomości i rynek handlu starzyzną, jak również rynki handlu detalicznego.”
Ogólnie wartość zysku pochodzącego z mienia pożydowskiego, można szacować na kwotę o 15 do 20 mld marek.
Dochody z krajów okupowanych i zależnych, na które składały się koszty okupacyjne i clearing przez cały okres wojny wyniosły 131,63 mld marek. Najwięcej Belgia 11 mld, Francja 40 mld, Włochy 10 mld, Holandia 14,5 mld, Norwegia 7 mld, Generalne Gubernatorstwo 5,5 mld.
Dochody zewnętrzne z polityki zawłaszczania i zaksięgowane jako „Ogólne dochody z zarządzania” wyniosły 24,5 mld marek. Przychody z pracy przymusowej wyniosły 12 mld marek.
Łącznie zewnętrzne dochody wojenne zamknęły się kwotą 168 mld marek.
Stanowiłoby to dzisiaj kwotę około 2,7 biliona euro.
Jednocześnie dochody wewnętrzne wynosiły 82,95 mld marek. Podsumowując jedynie 1/3 kosztów wojny było finansowane z dochodów Niemiec.
W przypadku obywateli, to 60 mld ludzi płaciło co najwyżej 10% kosztów, lepiej zarabiający 20%, a robotnicy przymusowi oraz Żydzi 70% zarobków.
„Aż do 8 maja 1945 roku przeciętna rodzina niemiecka nie musiała płacić żadnego bezpośredniego podatku wojennego. Ogólnie rzecz biorąc, przeważająca część niezbyt zamożnych Niemców dysponowała w czasie wojny większymi pieniędzmi niż w ostatnich latach pokoju.”
Część wydatków wojennych została sfinansowana za pomocą „bezszelestnego finansowania”. Zamiast ogłaszać pożyczki wojenne, zaciągano kredyty pod zastaw oszczędności o krótkoterminowym okresie płatności, bez wiedzy właścicieli lokat. Od 1936 roku kasy oszczędnościowe, banki spółdzielcze, towarzystwa ubezpieczeniowe zamieniały się w instytucje gromadzenia kapitału państwowego. System działał w następujący sposób:
„Osoby osiągające dochód lokują w banku środki, których nie mogą legalnie wykorzystać, a następnie instytucje kredytowe przekazują te pieniądze dalej, do ministerstwa finansów, w zamian za weksle skarbowe”.
W wyniku tego prawie 40 milionów książeczek oszczędnościowych zamienione w papiery dłużne emitowane przez państwo.
W 1945 roku Rzesza była zadłużona w niemieckich bankach na kwotę 110 mld marek, w kasach oszczędnościowych na 54 mld, a w towarzystwach ubezpieczeniowych na 25 mld. Pozostała część zadłużenia to tzw. Dług bez pokrycia, jak się określa praktykę nieuzasadnionego drukowania pieniędzy.
Taki sposób finansowania wojny oznaczałby katastrofę finansową w chwili jej zakończenia, chyba że zawarty pokój umożliwiłby pozyskania środków w takiej wysokości, że umożliwiłby spłatę całego zadłużenia.
Wyjściem miało być zajęcie Rosji. Sekretarz stanu Reinhardt oceniał łączną kwotę, którą będzie można uzyskać ze sprzedaży zajętych pól, lasów, surowców i zakładów na terenie ZSRR, na „kilkaset miliardów marek”.
III Rzesza wpadła w spiralę wojen z powodu swojej polityki finansowej.
„Po każdym odniesionym na początku wojny okupionym niewielkimi stratami zwycięstwie pojawiały się problemy natury finansowej, a także inne - wynikające z konieczności zaopatrzenia w żywność. Choć zdobycz i okupowane terytoria były duże, to jednak znacznie odbiegały one od wcześniejszych oczekiwań. Dlatego też faszystowskie państwo niemieckie nigdy nie mogło się ograniczać wyłącznie do rozbudowy wewnętrznej i pielęgnowania tego, co już zostało zdobyte. Polityka czeków bez pokrycia, krótkoterminowych zobowiązań płatniczych z tytułu wyemitowanych bonów skarbowych i zadłużenia bieżącego - czyli polityka gospodarki finansami, która funkcjonowała jako system oparty na syndromie kuli śnieżnej - uczyniła niemieckich polityków niezdolnymi do kompromisu. Przywódcy nazistowscy musieli nadal napędzać swą ekspansję, uciekać do przodu. Każde zatrzymanie oznaczałoby dla nich koniec rządów. Takie zwycięstwo mogłoby oznaczać, że zjednoczony pod państwowym nadzorem naród niemiecki miałby sam spłacać piętrzące się kredyty - zarówno te, które wzięto na tworzenie miejsc pracy, jak i na zbrojenia, imponujące budowy, jak i na ekspansję terytorialną. Przez wywłaszczenie Żydów, a w końcu przez mord popełniony na kilkuset tysiącach „bezużytecznych darmozjadów” można by likwidować pewne finansowe ograniczenia, ale niemożliwe byłoby spłacanie ogromnych długów.”





Komentarze