Strefa czytelnika. Praktyczny idealizm - Richard von Coudenhove-Kalergi
- 2 godziny temu
- 23 minut(y) czytania
„Człowiek dalekiej przyszłości będzie hybrydą. Dzisiejsze rasy i kasty padną ofiarą rosnącej porażki przestrzeni, czasu i uprzedzeń. Eurazjatycko-negroidalna rasa przyszłości, zewnętrznie podobna do starożytnego Egipcjanina, zastąpi różnorodność ludów różnorodnością jednostek.”
„Praktyczny idealizm to heroizm; praktyczny materializm to eudajmonizm. Kto nie wierzy w ideały, nie ma podstaw, by działać idealistycznie, walczyć i cierpieć dla ideałów. Poznaje bowiem i uznaje tylko jedną wartość: pragnienie, oraz jedno zło: ból.
Heroizm wymaga wiary i zaangażowania w ideał: przekonania, że istnieją wyższe wartości niż przyjemność i większe zło niż ból.
Ta sprzeczność przenika całą historię ludzkości; jest to antyteza epikurejczyków i stoików. Ten kontrast jest znacznie głębszy niż ten między teistami a ateistami: byli bowiem epikurejczycy, którzy wierzyli w bogów, jak sam Epikur, oraz idealistów ateistów, jak Budda.
Nie chodzi więc o wiarę w bogów – ale o wiarę w wartości.
Materializm nie ma założeń – ale jest pozbawiony wyobraźni i jałowy. Idealizm jest zawsze problematyczny i często wikła się w nonsens i szaleństwo; jednak ludzkość zawdzięcza mu największe dzieła i czyny.”
„Heroizm to arystokracja ducha. Heroizm jest związany z ideałem arystokratycznym, tak jak materializm jest związany z ideałem demokratycznym. Demokracja wierzy bardziej w liczby niż w wartości i bardziej w szczęście niż w wielkość.
Dlatego demokracja polityczna może być owocna i twórcza tylko wtedy, gdy zniszczy pseudoarystokrację urodzenia i złota, aby zastąpić ją nową arystokracją ducha i
umysłu.”
„Trzy ludy: Grecy, Rzymianie i Żydzi, każdy na swój sposób podbili starożytny cywilizowany świat. Najpierw estetyczny i filozoficzny lud Greków: poprzez hellenizm; następnie praktyczny i polityczny lud Rzymian: poprzez Imperium Romanum; wreszcie etyczny i religijny lud Żydów:
poprzez chrześcijaństwo."
„To, co przede wszystkim odróżnia Żydów od przeciętnego mieszczanina, to fakt, że są ludem z chowu wsobnego. Siła charakteru połączona z bystrością umysłu predestynuje Żydów, w ich najwybitniejszych okazach, do bycia przywódcami miejskiej ludzkości, do bycia zarówno fałszywymi, jak i prawdziwymi arystokratami ducha, oraz do bycia protagonistami zarówno kapitalizmu, jak i rewolucji.”
„Szkoła i prasa to dwa punkty, od których świat mógłby zostać bezkrwawo odnowiony i uszlachetniony bez przemocy. Szkoła karmi lub zatruwa duszę dziecka; prasa karmi lub
zatruwa duszę dorosłego. Szkoła i prasa są teraz w rękach nienawistnej inteligencji: oddanie ich z powrotem w ręce ducha byłoby najwyższym obowiązkiem każdej idealnej polityki, każdej idealnej rewolucji.”
„Z mas europejskiej ludzkości, która wierzy tylko w liczby i w tłumy, wyróżniają się dwie rasy jakościowe: dziedziczna szlachta i żydostwo.”
„Zamiast zniszczyć Żydów, Europa niechętnie udoskonaliła ich przez ten sztuczny proces selekcji i wychowała na wiodący naród przyszłości. Nic więc dziwnego, że ten naród, który wyszedł z więzienia getta, rozwinął się w duchową szlachtę Europy. Tak więc, gdy szlachta feudalna popadła w upadek, łaskawa opatrzność obdarzyła Europę, przez emancypację Żydów, nową szlachetną
rasą duchowej łaski.”
„Żydzi nie są nową szlachtą; raczej żydostwo jest łonem, z którego wyłoni się nowa, duchowa szlachta Europy; rdzeniem, wokół którego zgrupuje się nowa duchowa szlachta. Tworzy się intelektualna miejska rasa panów: idealiści, dowcipni i wrażliwi, sprawiedliwi i wierni swoim
przekonaniom, odważni jak feudalna szlachta w swoich najlepszych dniach, którzy chętnie przyjmują śmierć i prześladowania, nienawiść i pogardę, aby uczynić ludzkość bardziej moralną, duchową i szczęśliwszą.”
Praktyczny idealizm to książka słynna mimo, że praktycznie nieznana. Powołują się na nią z jednej strony tzw teoretycy spiskowi, a z drugiej strony euroentuzjaści twierdząc, że to zwykłe przekłamanie. W rzeczywistości niemal nikt jej nie czytał ponieważ jest niedostępna nie tylko w języku polskim, ale nawet w języku angielskim. Cytaty, na które powołują się ludzie z jednej jak i z drugiej strony, bardzo często w ogóle nie istnieją i są najzwyklej zmyślone. W tym miejscu jawi się pytanie: Dlaczego, tak ważna książka jest tak bardzo niedostępna? Przecież Kalergi zmarł dopiero w 1972 roku i był jednym z ideowych ojców dzisiejszej formy Unii Europejskiej.
Odpowiedź na to pytanie pojawia się sama, gdy czytelnik zaczyna się zagłębiać w tekst Praktycznego Idealizmu.
Wyjaśnieniem poglądów Kalergiego jest jego pochodzenie. Właściwie książka jest napisana pod katem jego samego i jego prywatnych kompleksów, aspiracji i wizji tego, jakie jego zdaniem powinien zajmować miejsce w współczesnej Europie.
Richard von Coudenhove-Kalergi, a właściwie Richard Nikolaus Eijiro Graf von Coudenhove-Kalergi, był drugim synem Heinricha von Coudenhove-Kalergi, austro-węgierskiego hrabiego i dyplomaty. Jego matką była Mitsuko Aoyama.
Pochodzenie jego rodziny również jest wyjątkowo tajemnicze. Tajemnicze w takim stopniu, iż biorąc pod uwagę jego skrajny, obsesyjny filosemityzm, można się pokusić, iż ród mógł być rodem Żydów sefardyjskich, którzy wyemigrowali, jak wiele innych rodów z Hiszpanii do Grecji.
"Coudenhoves byli zamożną rodziną flamandzką, która uciekła do Austrii podczas Rewolucji Francuskiej. Kalergis byli zamożną grecką rodziną z Krety. Linia została dalej przekroczona przez Polaków, Norwegów, Bałtów, Francuzów i Niemców”. Korzenie rodziny Kalergis mają pochodzić od bizantyjskiej rodziny królewskiej poprzez wenecką arystokrację, łącząc się z imperialną dynastią Fokas. W 1300 roku przodek Coudenhove-Kalergi, Alexios Phokas-Kalergis, podpisał traktat, który uczynił Kretę dominium Wenecji."
Oczywiście oficjalnie jego żydowskie pochodzenie jest uważane za teorię spiskową. Faktem jednak jest, że Kalergi był aktywnym masonem w loży wiedeńskiej Humanitas. Poślubił również Żydówkę, trzynaście lat starszą aktorkę, Idę Roland.
O ile jego książka Paneuropa, jest szeroko znana, to Praktyczny idealizm, pokrywa zasłona milczenia.
Czytając tą książkę bardzo szybko można zauważyć, że ojciec współczesnej lewackiej Unii Europejskiej był zafascynowany komunizmem, Żydami i wymieszaniem ludności. Jasno widać, że Kalergi dokonał transpozycji samego siebie na struktury europejskie. Europa miała być po prostu takim zbiorowym odbiciem samego jego samego. Krótko mówiąc stworzył Europę na swój wzór i podobieństwo.
Sama książka Praktyczny idealizm składa się z trzech niezależnych części: Szlachty, napisanej w 1920 roku, W obronie technologii z 1922 roku i Pacyfizmu z 1924 roku.
Pierwsza część dotyczy Szlachty.
Na początku Kalergi porównuje człowieka wiejskiego i miejskiego. Jako arystokrata o dziwnych korzeniach, całkowicie odbiegających od typowych korzeni szlacheckich, pogardza ludźmi wiejskimi. Ogólnie Kalergi ma obsesję na punkcie arystokracji, co pozornie jest tym bardziej dziwne, że w całej książce widać jego fascynację komunizmem.
„Człowiek miejski myśli inaczej, ocenia inaczej, czuje inaczej, działa inaczej niż człowiek wiejski. Życie miejskie jest abstrakcyjne, mechaniczne, racjonalne – życie wiejskie jest konkretne, organiczne, irracjonalne. Mieszczanin jest racjonalny, sceptyczny, niedowierzający – wieśniak jest
emocjonalny, ufny, przesądny.
Człowiek wiejski wierzy w potęgę natury nad człowiekiem – człowiek miejski wierzy w potęgę człowieka nad naturą. Człowiek wiejski jest produktem naturalnym, człowiek miejski – produktem narodowym brutto; jeden widzi cel, zakres i szczyt świata w kosmosie, drugi – w ludzkości.
Człowiek wiejski jest konserwatywny jak natura – człowiek miejski postępowy jak społeczeństwo. Wszelki postęp wyłania się z miast i mieszkańców miast.”
Ktoś może być zaskoczono postawą Kalergiego odnośnie wsi i natury, przecież jako arystokrata powinien mieć zupełnie odmienne poglądy. Odpowiedzią może być jedynie żydowskie pochodzenie. Ród Kalergiego nie miał korzeni arystokratycznych, co więcej nie miał żadnych korzeni, wywodził się znikąd, a tylko u Żydów można zaobserwować chorobliwą wprost niechęć do wsi i pracy rolnika.
Bardzo ciekawy jest jego kolejny wniosek:
„Moralność społeczna (chrześcijańska) jest zjawiskiem miejskim: ponieważ jest funkcją życia razem, społeczeństwa.
Typowy mieszczanin łączy moralność chrześcijańską z irreligijnym sceptycyzmem, racjonalistycznym materializmem i mechanicznym ateizmem. Światopogląd, który z tego wynika,
to socjalizm: religia nowoczesnej metropolii.”
Nie jest to ani pierwsza, ani ostatnia jego analogia do dzisiejszych czasów, nasuwa się pytanie, czy Kalergi był takim genialnym wizjonerem, czy raczej obecna Europa jest krojona na wymiar i podobieństwo jego wizji.
Idąc dalej w jego obrazie pojawia się szlachectwo.
„Kwiatem człowieka wiejskiego jest szlachta ziemska, szlachcic. Kwiatem człowieka miejskiego jest intelektualista, człowiek pióra. Wieś i miasto wyprodukowały swoje specyficzne szlachetne typy: szlachectwo woli stoi przeciwko szlachectwu intelektu, szlachectwo krwi przeciwko szlachectwu umysłu.
Typowy szlachcic łączy maksimum charakteru z minimum intelektu – typowy człowiek pióra łączy maksimum intelektu z minimum charakteru.”
„Szlachcic-oficer pozostał mentalnie i duchowo na etapie rycerza. Surowy wobec siebie i innych, obowiązkowy, energiczny, niezłomny, konserwatywny i wąsko myślący, żyje w świecie dynastycznych, militarystycznych, narodowych i społecznych uprzedzeń. Łączy głęboką nieufność wobec wszystkiego, co nowoczesne, wobec miasta, demokracji, socjalizmu i internacjonalizmu, z równie głęboką wiarą w swoją krew, honor i światopogląd swoich przodków. Gardzi mieszczanami, zwłaszcza żydowskimi pisarzami i dziennikarzami.
Człowiek pióra wyprzedza swoją epokę; wolny od uprzedzeń, reprezentuje nowoczesne idee w polityce, sztuce i biznesie. Jest postępowy, sceptyczny, dowcipny, wszechstronny, zmienny; jest eudajmonistą, racjonalistą, socjalistą, materialistą. Przesadnie ceni umysł, nie docenia ciała i charakteru; dlatego gardzi szlachcicem jako zacofanym barbarzyńcą.”
Jak widać zaczyna się pojawiać kwestia szlachectwa jako beautifull people, z tym że zdaniem Kalergiego współczesna szlachtą są intelektualiści. Widać w tym miejscu z kolei wyraźne wpływy Platona, zakładającego, że masami ludu mają rządzić uświadomieni filozofowie. Widać również odbicie poglądów bolszewików, uważających że nieuświadomiony proletariat w gruncie rzeczy nie ma pojęcia o swoich potrzebach, o których wiedzą jedynie uświadomione kadry partyjne, w większości żydowskiego pochodzenia. Jak widać u Kalergiego też się pojawiają żydowscy intelektualiści, którymi śmie pogardzać dawna szlachta.
„Gdziekolwiek rządzi kasta szlachecka, umysł musi ustąpić sile; w takich reakcyjnych czasach wpływ polityczny intelektualistów jest nieobecny lub przynajmniej ograniczony. Gdy rządzi kasta ludzi pióra, siła musi ustąpić umysłowi: Demokracja triumfuje nad feudalizmem, a socjalizm nad militaryzmem.”
Jak widać Kalergi snuje wizję, że nad demokracją czuwa inteligencja pióra, z którą nieodłącznie związany jest socjalizm.
„Doskonały arystokrata jest jednocześnie arystokratą woli i umysłu, ale nie jest ani szlachcicem, ani człowiekiem pióra.
Łączy wizję z siłą woli, zdolność rozróżniania z zaradnością, intelekt z charakterem. Brakując takich syntetycznych osobowości, rozbieżni arystokraci woli i umysłu powinni się uzupełniać zamiast walczyć. W Egipcie, Indiach i Chaldei kapłani i królowie (intelektualiści i wojownicy) niegdyś rządzili razem. Kapłani kłaniali się przed potęgą woli, królowie przed potęgą umysłu: mózgi wyznaczały cel, a ramiona torowały drogę.”
Kalergi pozornie propaguje współpracę pomiędzy arystokratami a intelektualistami, w rzeczywistości zgodnie z jego wizją, arystokraci mają być podwładnymi intelektualistów.
Bardzo intrygujący jest kolejny rozdział, dotyczący chowu wsobnego.
„Człowiek wiejski jest zazwyczaj produktem chowu wsobnego, miejski – hybrydą.
Rodzice i przodkowie rolnika zazwyczaj pochodzą z tego samego, słabo zaludnionego regionu; szlachcica – z tej samej małej klasy wyższej. W obu przypadkach przodkowie są ze sobą spokrewnieni przez krew i dlatego są zazwyczaj fizycznie, mentalnie i duchowo podobni do siebie. W rezultacie przekazują swoje wspólne cechy, tendencje woli, pasje, uprzedzenia i zahamowania w zwiększonym stopniu swoim dzieciom i potomkom. Cechy wynikające z tego chowu
wsobnego to: lojalność, pobożność, poczucie rodziny, mentalność kastowa, wytrwałość, upór, energia i prostoduszność; siła uprzedzeń, brak obiektywizmu, wąskie horyzonty.
W dużym mieście spotykają się różne ludy, rasy i klasy.
Z reguły miejski człowiek jest mieszanką różnych elementów społecznych i narodowych. W nim przeciwstawne cechy osobowości, uprzedzenia, zahamowania, tendencje woli i światopoglądy wzajemnie się znoszą lub przynajmniej łagodzą.
W rezultacie hybrydy często łączą brak charakteru, bezwstyd, słabą wolę, niestabilność, brak szacunku i nielojalność z obiektywizmem, wszechstronnością, zwinnością umysłową, wolnością od uprzedzeń i szerokimi horyzontami. Hybrydy zawsze różnią się od swoich rodziców i przodków; każde pokolenie jest wariacją poprzedniego, albo w sensie ewolucji, albo degeneracji.
Człowiek z chowu wsobnego jest człowiekiem jednej duszy – hybryda jest człowiekiem wielu dusz.
Chów wsobny wzmacnia charakter i osłabia umysł – krzyżowanie osłabia charakter i wzmacnia umysł. Tam, gdzie chów wsobny i krzyżowanie spotykają się pod sprzyjającymi auspicjami, tworzą najwyższy typ człowieka, który łączy najsilniejszy charakter z najbystrzejszym umysłem. Tam, gdzie chów wsobny i krzyżowanie spotykają się pod niekorzystnymi auspicjami, tworzą typy degeneracyjne o słabym charakterze i tępej inteligencji.
Człowiek dalekiej przyszłości będzie hybrydą. Dzisiejsze rasy i kasty padną ofiarą rosnącej porażki przestrzeni, czasu i uprzedzeń. Eurazjatycko-negroidalna rasa przyszłości, zewnętrznie podobna do starożytnego Egipcjanina, zastąpi różnorodność ludów różnorodnością jednostek. Zgodnie z prawami dziedziczności różnica zwiększa się wraz z niepodobieństwem przodków, a monotonia potomstwa zwiększa się wraz z jednolitością przodków. W rodzinach z chowu wsobnego jedno dziecko jest podobne do drugiego, ponieważ wszystkie reprezentują jeden wspólny typ rodzinny.
W rodzinach mieszanych dzieci różnią się od siebie znacznie: każde tworzy nowy typ wariacji rozbieżnych elementów rodzicielskich i przodków. Chów wsobny tworzy typy charakterystyczne – krzyżowanie tworzy oryginalne osobowości.
Prekursorem planetarnego człowieka przyszłości w nowoczesnej Europie jest Rosjanin jako hybryda słowiańsko-tatarsko-fińska; ponieważ on, spośród wszystkich ludów Europy, ma najmniej rasy i jest typowym człowiekiem wielu dusz z szeroką, bogatą, wszechogarniającą duszą. Jego
najsilniejszym antypodem jest wyspiarski Brytyjczyk, wysoko urodzony człowiek jednej duszy, którego siła leży w charakterze, w woli, w jednostronności, w typowości.”
Trudno analizować słowa Kalergiego w oderwaniu od współczesnej Europy. Kalergi gardzi spójnymi społeczeństwami narodowymi. Dla niego istotą rozwoju jest różnorodność, wymieszanie zarówno rasowe jak i kulturowe. Postuluje stworzenie nowej europejskiej rasy o korzeniach negroidalnych.
Trudno też przejść do porządku dziennego nad pochodzeniem samego Kalergiego. To co on postuluje, to tak naprawdę przeniesienie wzorców kulturowo-etnicznych z jego własnych prywatnych doświadczeń na całe społeczeństwo.
Kolejny raz powtórzę, Kalergi w rzeczywistości chce ulepić świat jutra na swój obraz i podobieństwo. Pytaniem jest co nim kieruje, czy obsesja na punkcie własnej osoby, czy może raczej jest to odreagowanie ukrytych kompleksów.
Następnie pojawiają się chrześcijaństwo i poganizm, jako modele działania. Co istotne, dla Kalergiego nie mają one nic wspólnego z religią.
„Dwa typy dusz walczą o dominację nad światem: poganizm i chrześcijaństwo. Te typy dusz mają tylko powierzchowny związek z wyznaniami, które noszą te nazwy.
Jeśli przesuniemy uwagę z dogmatyki na etykę, z mitologii na psychologię, to buddyzm przekształca się w ultra- chrześcijaństwo, podczas gdy amerykanizm wyłania się jako
zmodernizowany poganizm.
Chrześcijaństwo chce oswoić tygrysy w koty – poganizm chce przekształcić koty w tygrysy.
Antyteza: poganizm i chrześcijaństwo nie odpowiadają ani antytezie: człowiek wiejski i miejski, ani: chów wsobny i krzyżowanie. Niewątpliwie jednak wiejska barbaria i chów wsobny sprzyjają rozwojowi mentalności pogańskiej, podczas gdy miejska cywilizacja i mieszanie się sprzyjają rozwojowi mentalności chrześcijańskiej.
Chrześcijaństwo i socjalizm są międzynarodowymi produktami miasta. Chrześcijaństwo, jako religia światowa, narodziło się w bezrasowej metropolii Rzymu; socjalizm narodził się w narodowo mieszanych miastach przemysłowych Zachodu.
Trzy ludy: Grecy, Rzymianie i Żydzi, każdy na swój sposób podbili starożytny cywilizowany świat. Najpierw estetyczny i filozoficzny lud Greków: poprzez hellenizm; następnie praktyczny i polityczny lud Rzymian: poprzez Imperium Romanum; wreszcie etyczny i religijny lud Żydów:
poprzez chrześcijaństwo.
Chrześcijaństwo, przygotowane etycznie przez żydowskich esseńczyków (Jan Chrzciciel) i duchowo przez żydowskich aleksandryjczyków (Filona z Aleksandrii), było odrodzonym judaizmem. O ile Europa jest chrześcijańska, jest (w sensie etycznym i duchowym) żydowska; o ile Europa jest moralna, jest żydowska. Prawie cała etyka europejska ma korzenie w judaizmie. Wszyscy mistrzowie religijnej lub irreligijnej moralności chrześcijańskiej, od Augustyna do Rousseau, Kanta i Tołstoja, byli Żydami z wyboru w sensie duchowym; Nietzsche jest jedynym nie-żydowskim, jedynym pogańskim etykiem w Europie.
Najbardziej prominentni i najbardziej przekonujący przedstawiciele idei chrześcijańskich – które w swojej współczesnej inkarnacji nazywane są pacyfizmem i socjalizmem – to Żydzi.”
Widać tutaj niewiarygodną fascynację Kalergiego Żydami, fascynację tak wielką, że nie sposób jej tłumaczyć czymkolwiek innym niż tym, że Kalergi sam był Żydem. Jego zdaniem cała cywilizacja zachodnia jest de facto wytworem Żydów. Problem w tym, że Żydzi wbrew temu co pisze Kalergi nie zdołali wytworzyć własnej etyki, ich etyka opiera się na monolatrii i umowie z ich plemiennym bogiem, Jahwe. Wskutek tego istota dobra i zła sprowadza się do tego, czy zasady tej umowy są przestrzegane czy nie. Nie ma tam miejsca na uniwersalne dobro i uniwersalne zło. Moralność chrześcijańska nie ma nic wspólnego z moralnością żydowska.
„Żydzi są ludem etycznym par excellence na Zachodzie. Bóg był suwerenem starożytnych Żydów, ich prawo moralne było ich kodeksem cywilnym, a grzech był przestępstwem.
Przez tysiąclecia judaizm pozostał wierny teokratycznej idei utożsamiania polityki z etyką. Chrześcijaństwo i socjalizm to próby zbudowania królestwa Bożego. Dwa tysiące lat temu
wczesni chrześcijanie, a nie faryzeusze i saduceusze, byli spadkobiercami i odnowicielami tradycji mojżeszowej; dziś nie są to ani syjoniści, ani chrześcijanie, ale żydowscy przywódcy
socjalizmu: ponieważ oni też chcą, z najwyższym samozaparciem, wymazać grzech pierworodny kapitalizmu, uratować ludzi od niesprawiedliwości, przemocy i niewoli, i przekształcić świat odkupiony w ziemski raj. Dla tych żydowskich proroków współczesności, którzy przygotowują nową erę świata, etyka jest pierwszorzędna we wszystkim: w polityce, religii, filozofii i sztuce.”
„W tej podstawowej etycznej postawie wobec świata tkwi korzeń niezrównanej wielkości narodu żydowskiego.”
„To, co przede wszystkim odróżnia Żydów od przeciętnego mieszczanina, to fakt, że są ludem z chowu wsobnego. Siła charakteru połączona z bystrością umysłu predestynuje Żydów, w ich najwybitniejszych okazach, do bycia przywódcami miejskiej ludzkości, do bycia zarówno fałszywymi, jak i prawdziwymi arystokratami ducha, oraz do bycia protagonistami zarówno kapitalizmu, jak i rewolucji.”
Nie wiem dlaczego ale ta fascynacja Kalergiego, Żydami dziwnym trafem się nigdzie nie pojawia w oficjalnym przekazie. Należy pamiętać, że Kalergi pisał te słowa w chwili gdy było powszechnie wiadome, że to Żydzi w strukturach władzy bolszewików w Rosji, komunistów na Węgrzech, komunistów w Niemczech byli odpowiedzialni za zbrodnie na milionach ludzi. A Kalergi właśnie w tym momencie przedstawia ich jako żródło wszelkiej moralności i etyki w chrześcijańskiej Europie.
W dalszej części Kalergi podejmuje temat zmierzchu szlachty.
„Nasza era demokratyczna jest nędznym interludium między dwiema wielkimi epokami arystokratycznymi: feudalną arystokracją miecza a społeczną arystokracją umysłu.
Feudalna arystokracja chyli się ku upadkowi, arystokracja duchowa jest w trakcie kształtowania. Okres przejściowy nazywa się demokratycznym, ale w rzeczywistości jest zdominowany przez pseudoarystokrację pieniądza”
„Chaos współczesnej polityki, zakończy się dopiero wtedy, gdy arystokracja intelektualna
przejmie środki władzy w społeczeństwie — proch, złoto czy druk — i wykorzysta je dla dobra ogółu.
Decydujący krok w tym kierunku nastąpił w postaci rosyjskiego bolszewizmu, gdzie mała grupa komunistycznych arystokratów duchowych rządziła krajem i świadomie odcięła się od plutokratycznej demokracji, która dziś dominuje w reszcie świata.”
Jak widać i co jest bardzo istotne, Kalergi był wrogiem demokracji, dla niego demokracja jest jedynie konieczną uciążliwością na drodze do budowy rządów nowej arystokracji.
„Demokracja powstała z zakłopotania: nie dlatego, że ludzie nie chcieli szlachty, ale dlatego, że nie mogli znaleźć żadnej szlachty. Gdy tylko nowa, autentyczna szlachta się ukonstytuuje, demokracja zniknie sama z siebie.”
Taką nową arystokracją mogła być inteligencja dziennikarska. Okazało się jednak, iż nie sprostała wysokości zadania.
„Inteligencja dziennikarska również zdradziła swoją misję przewodnią. Zdecydowana większość inteligencji — która została powołana, aby stać się duchowymi przywódcami i nauczycielami mas, aby uzupełnić i poprawić to, co zaniedbał i nie zdołał nauczyć zacofany system szkolny — zdegradowała się do roli niewolników kapitału, niszczycieli politycznego i artystycznego smaku.”
W tym miejscu pojawiają się dwa kluczowe punkty dla budowy nowego społeczeństwa. Szkoła i media. Kalergi znowu celnie przepowiada obecne wydarzenia. Przepowiada, czy raczej wydarzenia zostały sformatowane pod katem jego wizji.
„Szkoła i prasa to dwa punkty, od których świat mógłby zostać bezkrwawo odnowiony i uszlachetniony bez przemocy. Szkoła karmi lub zatruwa duszę dziecka; prasa karmi lub
zatruwa duszę dorosłego. Szkoła i prasa są teraz w rękach nienawistnej inteligencji: oddanie ich z powrotem w ręce ducha byłoby najwyższym obowiązkiem każdej idealnej polityki, każdej idealnej rewolucji.”
Kalergi bardzo trafnie opisał dzisiejszą fasadową demokrację.
„Wobec upadku dziedzicznej i duchowej szlachty nie było zaskoczeniem, że trzeci rodzaj ludzi tymczasowo przejął władzę: plutokracja.
Forma konstytucyjna, która zastąpiła feudalizm i absolutyzm, była demokratyczna; system rządów
plutokratycznych. Dziś demokracja jest fasadą plutokracji: ponieważ ludzie nie tolerowaliby nagiej plutokracji, nominalna władza pozostaje w ich rękach, podczas gdy rzeczywista władza spoczywa w rękach plutokratów. W republikach, jak i w monarchiach demokratycznych, mężowie stanu są
marionetkami, a kapitaliści głównymi strategami: dyktują wytyczne polityki, kontrolują wyborców poprzez kupowanie opinii publicznej i kontrolują ministrów poprzez relacje
biznesowe i towarzyskie.
Feudalna struktura społeczna została zastąpiona przez plutokratyczną: to już nie urodzenie decyduje o pozycji społecznej, ale dochód. Dzisiejsza plutokracja jest potężniejsza niż wczorajsza arystokracja: nie ma bowiem nad nią nikogo poza państwem, które jest jej narzędziem i wspólnikiem.”
„Podczas gdy ideologia feudalizmu była heroiczna i religijna, społeczeństwo plutokratyczne nie zna wyższych wartości niż pieniądze i dobre życie: wartość człowieka ocenia się na podstawie tego, co ma, a nie na podstawie tego, kim jest.”
„Żadna arystokracja nie może utrzymać się bez autorytetu moralnego.
Gdy klasa rządząca przestaje być symbolem wartości etycznych i estetycznych, jej upadek staje się nieunikniony. W porównaniu z innymi arystokracjami, plutokracja jest uboga w wartości estetyczne. Wypełnia funkcje polityczne arystokracji, nie oferując wartości kulturowych szlachty.”
„Jeśli ludzkość chce się rozwijać, potrzebuje przywódców, nauczycieli, przewodników; wcieleń
tego, czym chce się stać; prekursorów jej przyszłego wzniesienia na wyższe sfery. Bez szlachty nie ma ewolucji.
Polityka eudajmonistyczna może być demokratyczna — polityka ewolucyjna musi być arystokratyczna.
Aby wznieść się, aby iść naprzód, potrzebne są cele; aby osiągnąć cele, potrzebni są ludzie, którzy wyznaczają cele, którzy prowadzą do celów: arystokraci.”
W tym miejscu pojawiają się ponowni Żydzi.
„Z mas europejskiej ludzkości, która wierzy tylko w liczby i w tłumy, wyróżniają się dwie rasy jakościowe: dziedziczna szlachta i żydostwo.”
„Intelektualnie istnieje dziś ogromna różnica poziomu między skrajną prawicą (konserwatywną szlachtą dziedziczną) a skrajną lewicą (rewolucyjną szlachtą duchową), podczas gdy
w charakterze te pozorne skrajności spotykają się.”
Można wiele zarzucić Kalergiemu, ale trzeba przyznać, że niezwykle celnie analizuje zależności.
W dalszej części Kalergi opisuje rolę Żydów. Trzeba przyznać iż są oni dla niego swoistymi nadludźmi predestynowanymi do roli rządzenia światem.
„Głównymi podporami zarówno zepsutej, jak i prawej szlachty intelektualnej — kapitalizmu, dziennikarstwa i zawodu literackiego — są Żydzi. Przewaga ich ducha predestynuje ich do bycia głównym czynnikiem w przyszłej szlachcie.
Spojrzenie na historię narodu żydowskiego wyjaśnia ich przewagę w walce o przywództwo ludzkości. Dwa tysiąclecia temu Żydzi byli wspólnotą religijną złożoną z jednostek skłonnych etycznie i religijnie ze wszystkich narodów starożytnego świata kulturowego, z narodowo-hebrajskim centrum w Palestynie. W tamtym czasie tym, co było wspólne, jednoczące i pierwotne, nie był naród, ale religia. W ciągu pierwszego tysiąclecia naszej ery do tej wspólnoty religijnej weszli prozelici ze wszystkich ludów, ostatnio król, szlachta i lud mongolskich Chazarów, władcy południowej Rosji. Dopiero od tego momentu żydowska wspólnota religijna utworzyła sztuczną wspólnotę narodową i odizolowała się od wszystkich innych ludów.”
„Zamiast zniszczyć Żydów, Europa niechętnie udoskonaliła ich przez ten sztuczny proces selekcji i wychowała na wiodący naród przyszłości. Nic więc dziwnego, że ten naród, który wyszedł z więzienia getta, rozwinął się w duchową szlachtę Europy. Tak więc, gdy szlachta feudalna popadła w upadek, łaskawa opatrzność obdarzyła Europę, przez emancypację Żydów, nową szlachetną
rasą duchowej łaski.
Żydzi nie są nową szlachtą; raczej żydostwo jest łonem, z którego wyłoni się nowa, duchowa szlachta Europy; rdzeniem, wokół którego zgrupuje się nowa duchowa szlachta. Tworzy się intelektualna miejska rasa panów: idealiści, dowcipni i wrażliwi, sprawiedliwi i wierni swoim
przekonaniom, odważni jak feudalna szlachta w swoich najlepszych dniach, którzy chętnie przyjmują śmierć i prześladowania, nienawiść i pogardę, aby uczynić ludzkość bardziej moralną, duchową i szczęśliwszą.
Żydowscy bohaterowie i męczennicy rewolucji wschodnio- i środkowoeuropejskiej w żaden sposób nie ustępują nieżydowskim bohaterom I wojny światowej pod względem odwagi, wytrwałości i idealizmu — podczas gdy często przewyższają ich duchem. Natura tych mężczyzn i
kobiet, którzy starają się odkupić i regenerować ludzkość, jest szczególną syntezą elementów religijnych i politycznych: heroicznego męczeństwa i duchowej propagandy, rewolucyjnej
energii i społecznej miłości, sprawiedliwości i współczucia.
Te cechy, które niegdyś uczyniły ich twórcami chrześcijańskiego ruchu światowego, teraz stawiają ich na czele ruchu socjalistycznego.
Dzięki tym dwóm próbom zbawienia o duchowym i moralnym pochodzeniu Żydzi obdarowali wydziedziczone masy Europy bogaciej niż jakikolwiek inny naród.
Wybitna pozycja, jaką Żydzi zajmują dziś, wynika wyłącznie z ich intelektualnej przewagi, która pozwala im triumfować nad ogromną przewagą uprzywilejowanych, nienawistnych, zazdrosnych
rywali w intelektualnej rywalizacji. Współczesny antysemityzm jest jedną z wielu manifestacji reakcji przeciętnych przeciwko doskonałym; jest współczesną formą ostracyzmu, stosowaną przeciwko całemu narodowi. Jako naród Żydzi doświadczają wiecznej walki ilości przeciwko jakości, gorszych grup przeciwko doskonałym jednostkom, gorszych większości przeciwko doskonałym mniejszościom.
Główne korzenie antysemityzmu to ciasnota umysłowa i zazdrość: ciasnota umysłowa w religii lub w nauce; zazdrość w intelekcie lub w ekonomii.
Wychodząc z międzynarodowej wspólnoty religijnej, a nie z lokalnej rasy, Żydzi są narodem o najsilniejszym mieszaniu ras; ponieważ przez tysiąc lat zamykali się przed innymi ludami, są narodem o najsilniejszym chowie wsobnym.”
Zaczynacie rozumieć dlaczego intelektualiści żydowskiego pochodzenia walczą na całym Zachodzie aby granice zostały otwarte przed hordami najeźdźców a jednocześnie propagują pełną hermetyczność żydowstwa? Ogół ma być zgodnie z koncepcją Kalergiego ubogacony rasowo, tak aby wytworzyć nową mieszaną negroidalną rasę, natomiast sami Żydzi jako ci ubermensche mają zachować czystość rasową, dzięki zastosowaniu jak to Kalergi określa, chowu wsobnego.
„Tam, gdzie jest dużo światła, jest dużo cienia. Wybitne rodziny mają wyższy odsetek szaleńców i przestępców niż przeciętne; dotyczy to również ludów. Nie tylko jutrzejsza rewolucyjna duchowa arystokracja — dzisiejsza plutokratyczna kakistokracja spekulantów rekrutuje się głównie spośród
Żydów: i tym samym zaostrza agitacyjną broń antysemityzmu.
Tysiąc lat niewoli, z rzadkimi wyjątkami, pozbawiło Żydów gestów człowieka pana. Stałe uciskanie hamuje rozwój osobisty i tym samym odbiera główny element estetycznego ideału szlachetności. Duży segment Żydów cierpi z powodu tego braku, zarówno fizycznie, jak i psychicznie; ten brak jest głównym powodem, dla którego europejski instynkt opiera się uznaniu Żydów za szlachetną rasę.
Tak więc duchowa rasa panów Żydów musi cierpieć z powodu cech niewolników, które ich historyczny rozwój na nich wycisnął: nawet dziś wielu żydowskich przywódców nosi postawę i gest człowieka zniewolonego, uciskanego. W swoich gestach zdegradowani arystokraci są często bardziej szlachetni niż wybitni Żydzi.
Te niedostatki Żydów, które powstały przez rozwój, znikną ponownie przez rozwój. Ruralizacja żydostwa (główny cel syjonizmu), połączona z edukacją fizyczną, uwolni Żydów od pozostałości getta, które wciąż noszą. Rozwój amerykańskiego żydostwa pokazuje, że jest to możliwe.
Rzeczywista wolność i władza, którą Żydzi osiągnęli, zostaną zastąpione świadomością tych rzeczy, a świadomość stopniowo zostanie zastąpiona postawą i gestem wolnego i potężnego
narodu.”
„Z tej przypadkowej szlachty dzisiejszej wyłoni się nowa międzynarodowa i międzyspołeczna szlachetna rasa jutra. Wszystko, co wybitne pod względem piękna, siły, energii i ducha, rozpozna się i zjednoczy zgodnie z tajemnymi prawami erotycznej przyciągania. Najważniejsi mężczyźni automatycznie będą dążyć do najpiękniejszych kobiet, a najwybitniejsze kobiety do najbardziej doskonałych mężczyzn. Wtedy im doskonalszy będzie człowiek fizycznie, mentalnie, duchowo — tym większy będzie miał wybór kobiet. Tylko najszlachetniejsi mężczyźni będą mogli swobodnie łączyć się z najszlachetniejszymi kobietami i vice versa — gorsi będą musieli zadowolić się gorszymi. Wtedy erotyczny sposób życia gorszych i przeciętnych będzie wolną miłością, a wybranych — wolnym małżeństwem. W ten sposób nowa hodowlana szlachta przyszłości nie wyłoni się z sztucznych norm formowania kast ludzkich, ale z boskich praw erotycznej eugeniki.”
Jak widać Kalergi jest również eugenikiem. Jego marzeniem jest wytworzenie inteligentnej i pięknej rasy panów decydujących o życiu mas, którym zresztą nie poświęca zbyt wiele miejsca. Mamy kolejne cechy bliskowschodniej kultury kolektywnej, w której wraz z poligamią, najpiękniejsze kobiety stawały się żonami najbardziej znaczących. Takie podejście jest obce człowiekowi Zachodu, jest charakterystyczne dla Żydów i Arabów, dlatego ewidentnie wskazuje, że Kalergi musiał być Żydem.
Idąc dalej opisuje cel, do którego zmierza obecnie Unia Europejska.
„Socjalizm, który rozpoczął się od zniesienia szlachty i zrównania ludzkości, osiągnie swój szczyt w hodowli szlachty, w różnicowaniu ludzkości. Tutaj, w społecznej eugenice, leży jego najwyższa historyczna misja, której jeszcze dziś nie zrealizował: wyprowadzić z niesprawiedliwej nierówności
poprzez równość do sprawiedliwej nierówności, ponad ruinami wszelkiej pseudoarystokracji do prawdziwej, nowej szlachty.”
Druga część, to obrona technologii.
Kalergi zaczyna od bardzo trafnego spostrzeżenia dotyczącego naszej wolności.
„Kultura zamieniła Europę w więzienie, a większość jej mieszkańców w niewolników pracujących. Współczesny cywilizowany człowiek wiedzie bardziej nędzne życie niż wszystkie dzikie zwierzęta: jedynymi istotami, które są jeszcze bardziej godne pożałowania niż on, są jego zwierzęta domowe — ponieważ są jeszcze mniej wolne.”
„Z powodu przeludnienia człowiek utracił wolność przestrzeni: wszędzie napotyka na swoich bliźnich i ich interesy — w ten sposób stał się niewolnikiem społeczeństwa.
W Europie tylko dwie klasy ludzi mają to, czego potrzeba, by być szczęśliwymi: bogaci, którzy mogą robić i mieć wszystko, czego pragną — oraz święci, którzy nie chcą robić ani mieć więcej, niż pozwala im ich los. Wszyscy pozostali Europejczycy są niewolnikami natury i społeczeństwa: przymusowymi robotnikami i więźniami.
Biorąc pod uwagę obecny stan etyki i technologii, najwyższym osiągnięciem polityki mogłoby być
upowszechnienie niewolnictwa, ubóstwa i przymusowej pracy. Mogłaby jedynie złagodzić te zło, a nie je wyeliminować; mogłaby zamienić Europę w więzienie dla przymusowych robotników z równymi prawami — ale nie w raj.
Obywatel idealnego państwa społecznego byłby mniej wolny i bardziej udręczony niż mieszkaniec wysp południowego Pacyfiku w swoim naturalnym stanie.”
„Te dwie instytucje (Państwo i zorganizowana praca przymusowa) zamieniają Europejczyka, który z natury byłby skazany na śmierć jako zbędny, na dożywotnie więzienie; aby zarobić na życie, musi zrezygnować ze swojej wolności. Jako obywatel jest zamknięty w wąskiej klatce swoich praw i obowiązków — jako przymusowy robotnik jest zaprzęgnięty w ciężkie jarzmo swojej produktywności. Jeśli zbuntuje się przeciwko państwu — grozi mu szubienica; jeśli zbuntuje się przeciwko pracy — grozi mu śmierć głodowa.”
„Dla Europejczyka straszna praca przymusowa zaczyna się w wieku siedmiu lat, kiedy jest zmuszany do chodzenia do szkoły, i zwykle kończy się dopiero z jego śmiercią. Jego dzieciństwo jest zatrute przygotowaniem do walki o życie, która w kolejnych dekadach pochłania cały jego czas i osobowość, jego witalność i radość życia. Śmierć jest karą za wypoczynek; przeciętny bez grosza Europejczyk staje przed wyborem: albo pracować do wyczerpania, albo umrzeć z głodu
wraz ze swoimi dziećmi. Bóle głodu zmuszają go do ciągłej pracy mimo wyczerpania, odrazy i goryczy. Ludy Europy podjęły dwie próby polityczne, aby poprawić ten opłakany stan rzeczy: politykę kolonialną i socjalizm.
Pierwszą formą polityki kolonialnej jest podbój i osadnictwo słabo zaludnionych kontynentów przez narody cierpiące z powodu przeludnienia. Emigracja jest w rzeczywistości w stanie uratować kraje przed przeludnieniem i zapewnić wolne i humanitarne istnienie ludziom, którzy
uważają europejskie tłumy za nie do zniesienia.
Druga forma polityki kolonialnej opiera się na eksploatacji cieplejszych obszarów i kolorowych ludów.Niektóre europejskie narody zawdzięczają część swojego dobrobytu temu środkowi grabieży, eksploatacji i niewolnictwa, który umożliwia im poprawę losu swoich
rodzimych robotników.
Socjalizm podejmuje drugą próbę złagodzenia niedoli europejskich mas.
Socjalizm chce wypędzić europejskie piekło poprzez równomierne rozłożenie obciążenia pracą i dochodów z pracy. Przy dzisiejszej technologii życie w socjalistycznej Europie rozpadłoby się na podwójną funkcję: praca, aby jeść, i jedzenie, aby pracować. Ideał równości zostałby osiągnięty, ale Europa byłaby dalej niż kiedykolwiek od wolności, wypoczynku i kultury. Fortuny nielicznych bogaczy, gdyby rozdzielić je między wszystkich, zniknęłyby bez śladu: ubóstwo nie zostałoby
zniesione, ale raczej upowszechnione.
Socjalizm sam w sobie nie jest w stanie wyprowadzić Europy z jej niewoli i niedoli do wolności i dobrobytu.
Socjalizm błędnie ocenia problem europejski, gdy widzi fundamentalne zło europejskiej gospodarki w niesprawiedliwym podziale, a nie w niewystarczającej produkcji. Źródło europejskiej niedoli leży w konieczności pracy przymusowej — nie w niesprawiedliwości jej podziału.”
„Żadne teoretyczne uzasadnienie kapitalizmu nie promuje tego systemu bardziej niż niezaprzeczalny fakt, że los amerykańskich robotników (niektórzy z nich dojeżdżają do
fabryki własnymi samochodami) jest praktycznie lepszy niż los Rosjan, którzy stają się coraz głodniejsi wraz ze swoimi współpracownikami. Bo dobrobyt jest ważniejszy niż równość:
lepiej, aby wszyscy stali się bogaci, a nieliczni bardzo bogaci, niż aby panowała powszechna, jednolita nędza.
Rozwój państwa pracy jest jednym z kulturowych obowiązków naszej epoki. Państwo pracy to ostatni etap człowieka na drodze do przyszłego raju kulturowego. Rozwój państwa pracy oznacza jak najbardziej racjonalne wykorzystanie wszystkich dostępnych sił naturalnych i
ludzkich w służbie produkcji i postępu technologicznego.
W epoce, która buduje fundamenty dla nadchodzących kultur, nikt nie ma prawa do wypoczynku. Powszechny obowiązek pracy jest jednocześnie obowiązkiem etycznym i technologicznym.”
Kalergi postuluje kilkuletnią pracę przymusową, która powinna obejmować każdego w takim samym stopniu jak obowiązkowa służba wojskowa. Nie sposób nie zauważyć jego fascynacji bolszewizmem, a szczególnie osobą Trockiego. Pozornie może rownież dziwić, że za każdym razem gdy o nim pisze podkreśla to, że jest Żydem.
„Kolejnym obowiązkiem państwa pracy jest zwiększenie ogólnego dobrobytu poprzez zwiększenie produkcji.Tylko poprzez produkcję, a nie poprzez konfiskatę, dobrobyt narodu może wzrosnąć w długim okresie.W trwałym interesie producentów jest, aby popyt zawsze przewyższał podaż — podczas gdy w interesie konsumentów jest, aby podaż przewyższała popyt.
Producent żyje z potrzeby konsumenta: producenci zboża żyją z tego, że ludzie głodują; producenci węgla żyją z tego, że ludzie marzną. Mają interes w utrwalaniu głodu i zimna. Kapitał zbożowy byłby zdecydowany sabotować wynalezienie zamiennika chleba — kapitał węglowy byłby zdecydowany sabotować wynalezienie zamiennika węgla; w razie potrzeby staraliby się wykupić i zniszczyć dany wynalazek.Przedsiębiorcy przemysłowi i robotnicy są zainteresowani wzrostem cen swoich wyrobów — rolnicy i robotnicy rolni wzrostem cen swoich produktów rolnych. Jako producenci, pragnienia ludzi są różne — podczas gdy jako konsumenci, wszyscy ludzie mają ten sam wspólny cel: obniżenie cen poprzez zwiększenie produkcji.”
W kontekście tych słów Kalergiego spróbujcie sobie odpowiedzieć na proste pytania: jaki miałyby interes koncerny paliwowe w promocji OZE, jaki miałyby cel koncerny tytoniowe w promocji epapierosów, albo jaki miałyby cel koncerny farmakologiczne w promowaniu szczepionek, jeśli te zgodnie z oficjalnym przekazem zapobiegałyby zarażaniem się poszczególnymi chorobami?
„Kulturowe państwo przyszłości, z drugiej strony, będzie państwem konsumentów: jego produkcja będzie kontrolowana przez konsumentów — a nie, jak to ma miejsce dziś, konsumpcja przez producentów.”
Bardzo istotne w kwestii dzisiejszego demontażu Europy są kolejne słowa Kalergiego:
„Przyszły przewrót gospodarczy, który ma stworzyć nowy porządek dla dzisiejszej anarchii produkcji w Europie, nigdy nie może zapominać o swojej misji produkcyjnej i musi uważać, aby nie popaść w destrukcyjne metody Rosji.
Ze względu na swoje północne położenie i przeludnienie, Europa jest bardziej uzależniona od zorganizowanej pracy i produkcji przemysłowej niż jakikolwiek inny kontynent. Nie może żyć nawet tymczasowo z jałmużny swojej skąpej natury; wszystko, co osiągnęła, zawdzięcza czynom swojej armii anarchię oznacza kulturalną śmierć Europy: ponieważ co najmniej sto milionów Europejczyków musiałoby umrzeć z głodu, gdyby europejska produkcja na chwilę stanęła; Europa, której brakuje odporności Rosji, nie przetrwałaby takiej katastrofy.
Etyka wymaga od nadchodzącego przewrotu w Europie, aby chronił i uświęcał ludzkie życie.
Technologia wymaga od nadchodzącego przewrotu w Europie, aby chronił i uświęcał ludzką kreatywność.”
„Jeśli Europa może się czegoś nauczyć, to może nauczyć się z rewolucji rosyjskiej, których metod nie powinna używać; ponieważ w rewolucji znajduje przestrogę o znaczeniu technologii i zemście, jaką wymierza tym, którzy ją lekceważą. Władcy Rosji błędnie wierzyli, że mogą uratować swój kraj i świat jedynie za pomocą celów etycznych i środków militarnych — zamiast poprzez pracę i technologię. Poświęcili przemysł i technologię swojego kraju dla polityki. Ale podczas gdy sięgali po gwiazdy równości, stracili grunt produkcji spod nóg — i tym samym stoczyli się w otchłań nędzy. Aby uratować się z tej otchłani, w której pogarszają się narody Rosji, przywódcy komunistyczni są zmuszeni wzywać swoich kapitalistycznych śmiertelnych wrogów na pomoc przeciwko przytłaczającemu rosyjskiemu środowisku naturalnemu, które niegdyś zmiażdżyło wielką armię Napoleona, a teraz zagraża bolszewizmowi tym samym losem.
Jeśli Europa pójdzie za destrukcyjnym przykładem rewolucji rosyjskiej, zamiast osiągnąć nowy,
postkapitalistyczny porządek, ryzykuje powrót do prymitywności przedkapitalistycznej barbarii i zmuszenie do ponownego przeżycia epoki kapitalistycznej. Ponieważ bicie serca Europy to
technologia: nie może ona żyć bez technologii — nawet pod najwolniejszą konstytucją. Zanim można będzie rozpocząć dystrybucję dóbr, musi zostać zabezpieczona produkcja dóbr:
bo jaki pożytek z równości, jeśli wszyscy głodują? I jaka szkoda z nierówności, jeśli nikt nie jest w potrzebie?
Europejska rewolucja musiałaby pomnożyć swoją produkcję, zamiast ją eliminować — ożywić swoją technologię, zamiast ją niszczyć. Tylko wtedy miałaby szansę na sukces i trwałe urzeczywistnienie swoich ideałów etycznych.
Technologiczna organizacja i maszyny Europy stanowią fundament jej przyszłej kultury; Europa próbuje postawić polityczny dach na tej konstrukcji kulturowej, zanim jej technologiczne fundamenty zostaną wzniesione — konstrukcja zawala się i grzebie bezmyślnych architektów razem z żałosnymi mieszkańcami pod swoimi gruzami.”
„Technologia bez etyki musi prowadzić do katastrof, tak jak etyka bez technologii. Jeśli Europa nie poczyni postępów w zakresie etyki, musi staczać się z jednej wojny światowej do drugiej: będą one tym straszniejsze, im dalej technologia rozwinie się w międzyczasie. Upadek Europy jest więc
nieunikniony, chyba że jej postęp etyczny nadąży za postępem technologicznym.”
Jak widać koncepcja obecnej Unii Europejskiej w tym względzie całkowicie odbiega od wizji Kalergiego. Unia Europejska wręcz przeciwnie wybrała podobny rozwój jak sowiecka Rosja przedkładając ideologię nad przemysł i produkcję, a tym samym wybierając drogę do przewidzianej przez niego nędzy.
Kalergi podkreśla w tym miejscu rolę etyki.
„Od etyki zależy, czy technologia zaprowadzi człowieka do nieba, czy do piekła.
Maszyna ma twarz Janusa: rozsądnie używana, będzie niewolnikiem przyszłego człowieka i zapewni mu władzę, wolność, wypoczynek i kulturę — bezmyślnie używana, maszyna zniewoli człowieka i pozbawi go reszty jego siły i kultury. Jeśli nie będzie możliwe uczynienie maszyny organem człowieka — wtedy człowiek musi zdegenerować się do składnika maszyny.
Technologia bez etyki to praktyczny materializm: prowadzi do zniszczenia ludzkich cech w człowieku i do jego przemiany w maszynę; kusi człowieka, aby stał się powierzchowny i oddał swoją duszę rzeczom. Ale wszelki postęp technologiczny staje się szkodliwy i bezwartościowy, jeśli człowiek traci swoją duszę, podbijając świat: wtedy lepiej byłoby, gdyby pozostał zwierzęciem.”
Ostatnia część jest poświęcona Pacyfizmowi.
„Wyborca, który z powodów polityki wewnętrznej głosuje na kandydata, którego chęci do pokoju nie jest przekonany, w połowie podpisuje wyrok śmierci na siebie i swoje dzieci.
Wielu pacyfistów wierzy, że mogą zmienić świat poprzez głoszenie, a nie działanie: kompromitują polityczny pacyfizm, wzbogacając go o religijne i metafizyczne spekulacje.
Wielu pacyfistów to łagodne typy, które nie tylko unikają wojny — ale także walki z wojną; ich serca są czyste, ale ich wola jest słaba, a zatem ich wartość w walce jest iluzoryczna.
Jeśli pacyfizm chce triumfować w przyszłości, musi uczyć się od swoich przeciwników i dążyć do swoich tołstojowskich celów za pomocą machiavellicznych środków: musi uczyć się od rabusiów, jak radzić sobie z rabusiami.
Pacyfizm może triumfować tylko wtedy, gdy pacyfiści są gotowi do poświęceń honoru, pieniędzy i życia w walce o pokój; gdy bogaci pacyfiści płacą — energiczni pacyfiści działają.
Dopóki masy widzą bohaterów w militarystach, którzy są gotowi każdego dnia oddać życie za swój ideał, a widzą pacyfistów jako słabych i tchórzliwych, entuzjazm dla wojny będzie silniejszy niż entuzjazm dla pokoju. Ponieważ siła przekonania leży w rzeczach — siła entuzjazmu leży w ludziach.
Celem europejskiego pacyfizmu musi być jednoczesna ochrona Rosji przed atakiem europejskim i
ochrona Europy przed atakiem rosyjskim. Pierwsze jest możliwe tylko dzięki szczeremu pragnieniu pokoju — drugie jest możliwe tylko dzięki przewadze militarnej. Europa może osiągnąć tę przewagę militarną natychmiast, bez zwiększania swojego uzbrojenia, poprzez paneuropejski sojusz obronny.”
„Antytezą bohaterów są ci demagodzy, którzy w biurach, zgromadzeniach, redakcjach i parlamentach agitują i pchają do wojny, aby następnie popełnić najpodlejsze nadużycia z obcym heroizmem z dala od frontu.”
Jak widać nie można przejść obok tej książki obojętnie. Książka Kalergiego to klucz do zrozumienia tego co się dzisiaj dzieje w Unii Europejskiej. To scenariusz na bazie którego dokonuje się obecnie demontażu chrześcijańskiej Europy. Po przeczytaniu tej książki zaczyna się w otaczającym nas coraz większym chaosie dostrzegać schemat budowy nowego świata.
Tą książkę trzeba przeczytać jeśli się chce zrozumieć, co naprawdę się dzieje.





Komentarze