top of page

Syndrom kłodzki, czyli dlaczego w tym kraju nigdy się nic nie zmieni.

W psychologii funkcjonuje określenie syndromu sztokholmskiego na określenie identyfikacji zakładników z przetrzymującymi ich terrorystami. Działanie syndromu sztokholmskiego można zobaczyć, gdy w ekstremalnych sytuacjach uwalniani zakładnicy stają w obronie terrorystów podczas ich uwalniania.


Po raz pierwszy został opisany w 1973 roku, gdy podczas napadu na Kreditbanken przy placu Norrmalmstorg w Sztokholmie, od 23 sierpnia do 28 sierpnia 1973 roku po złapaniu napastników i uwolnieniu przetrzymywanych przez nich osób, te ostatnie broniły przestępców i żegnały się z bandytami. W czasie przesłuchań odmawiały współpracy z policją i nie chciały składać zeznań obciążających sprawców. Doszło do tego, że jeden z zakładników stał na stanowisku, że porywacze bronili zakładników przed policją.


Czym charakteryzuje się syndrom sztokholmski, albo bardziej swojsko brzmiący syndrom bitej żony?


„- Ofiara żywi wobec sprawcy pozytywne uczucia, stara się zrozumieć przyczyny jego zachowania;

- Ofiara nie podejmuje działań, które mogłyby doprowadzić do uwolnienia i poprawy jej sytuacji, nie woła o pomoc, nie podejmuje próby ucieczki;

- Ofiara nie wini sprawcy lub wręcz stara się go usprawiedliwiać i bronić, nie chce współpracować z organami ścigania, nie chce, aby sprawca poniósł karę za swoje czyny;

- Ofiara jest sceptycznie lub wrogo nastawiona do osób, które chcą udzielić jej pomocy (rodziny, przyjaciół, policji);

  • Ofiara uważa sprawcę za bliską osobę, przyjaciela lub wręcz wybawiciela i obrońcę.”


Patrząc na to co się stało w Dolinie Kłodzkiej i obecną sytuację mieszkańców dotkniętych powodzią nie sposób dojść do wniosku, że mamy do czynienia z nową jednostką chorobową, odmianą syndromu sztokholmskiego, syndromem kłodzkim.


Przypomnę co się stało.

Mieliśmy kilka dni obfitych deszczy, nic nowego ani dziwnego na tym terenie. Powtórzę, kilka dni. Jednak te kilka dni było dniami tragicznymi.

Z powodu wycięcia drzewostanu i ściągania ściętych drzew traktorami w dół, las stracił zdolność wchłaniania deszczu, a rynny po przeciąganych drzewach stworzyły naturalne koryta dla potoków spływającej w dół deszczówki. Na skutek głupoty części mieszkańców, podburzanych przez Zielonych i miejscowych partyjniaków z PO, zablokowano budowę zbiorników retencyjnych mogących wchłonąć nadmiar wody. Mimo 100, słownie stu !!! ostrzeżeń z Brukseli o nadchodzących ulewach nie podjęto żadnej akcji w celu przygotowania się do naporu wody, nie opróżniono na czas pełnych zbiorników retencyjnych, nie ewakuowano mieszkańców, nie ściągnięto żołnierzy WOT ani Straży Pożarnej. W efekcie doszło do tego przed czym ostrzegano a co jest naturalnym zjawiskiem na tych terenach, niszczącej powodzi.


Po powodzi mamy jednak dalszą część zjawiska. Do dzisiaj rząd nie odbudował zniszczeń infrastruktury, powodzianie nie otrzymali obiecanych środków na odbudowę, doszło do takiego absurdu, że most odbudowała armia turecka. Rząd nie postarał się nawet o zapewnienie wypłaty środków z funduszy UE, które otrzymali Niemcy i Włosi. Kompletnie nic.


Czy wobec tego zaobserwowaliśmy jakieś oburzenie ze strony powodzian? Demonstracje jak np w Hiszpanii? Jakiekolwiek przejawy niezadowolenia społecznego?


Nie, kompletnie nic. Nawet poparcie dla Zielonych i PO na tych terenach nie uległo jakiejkolwiek zmianie. Rozumiecie coś z tego?


Ale idziemy dalej, niejaki Owsiak z Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy został przez premiera obywatela Tuska Donalda namaszczony na tego, który jako jedyny może pomóc w tej sytuacji.

Na szumnej konferencji prasowej, obywatel Owsiak zadeklarował, że WOŚP natychmiastowo wspomoże powodzian środkami w wysokości 40 milionów złotych. Na podstawie zbiórki publicznej WOŚP zebrała kwotę na ten cel w wysokości 32 milionów złotych. Za te środki kierowana przez obywatela Owsiaka WOŚP, jak powiedział na innej konferencji sam obywatel Owsiak,  zakupiła wodę mineralną i dostarczyła toi toie. Tak.. i to by było na tyle.


A potem mieliśmy kolejny finał WOŚP i czytam, że w powiecie kłodzkim na WOŚP zebrano rekordowe kwoty..


Jak to można racjonalnie wytłumaczyć? Jak wytłumaczyć, to że z ewidentnej winy serii błędów rządu doszło do tragedii, a to nie pociąga za sobą katastrofy w poparciu dla partii rządzącej? Jak racjonalnie wytłumaczyć to, że fundacja, która na poczet tragedii zebrała ogromne środki, za które kupiła wodę i toitoie, nie chcąc odpowiedzieć na pytanie, co właściwie zrobiła z zebranymi środkami, zbiera rekordowe ilości gotówki na tych terenach gdzie doszło do tragedii?


Jak to wszystko racjonalnie wytłumaczyć?

Zresztą w skali całego kraju mamy podobnie.


Jedynym racjonalnym wytłumaczeniem 35 lat tzw. III RP jest rodzima odmiana syndromu sztokholmskiego, a mianowicie syndrom kłodzki.

Podejście Polaków do tego jak są traktowani i to na każdym kroku, ich bezwolność i brak jakiegokolwiek najmniejszego oporu i oznak buntu, ba nawet brak jakichkolwiek oznak niezadowolenia społecznego można wytłumaczyć jedynie jakimś typowo polskim genetycznym zjawiskiem chorobowym.

Za każdym razem gdy ktoś Polakom zasadzi porządnego kopa w dupę, tak konkretnie na lini połączenia pomiędzy lewym a prawym pośladem, ci wracają, kłaniają się i proszą o więcej, i jeszcze więcej. Co prawda przecierają obolałą dupę coraz bardziej, ale i tak wracają kornie prosząc o kolejnego kopa.


Ten naród przejawia wprost podręcznikowe symptomy syndromu sztokholmskiego, tylko że w skali całego kraju.


- Ofiara żywi wobec sprawcy pozytywne uczucia, stara się zrozumieć przyczyny jego zachowania;

Po pierwsze, co by się nie stało żywimy wobec sprawcy pozytywne uczucia i staramy się wytłumaczyć jego zachowania.

Co by się nie stało, nie ważne jakby rząd gnoił własną gospodarkę i Polaków, ci ostatni zawsze będą go usprawiedliwiać. „Tak, dobrze robicie, że nas gnoicie, prosimy o więcej”. Ruina kraju przez Balcerowicza, a obecna na skutek Zielonego Ładu jest cały czas usprawiedliwiana i przez gnojonych Polaków przedstawiana jako niewiarygodne szczęście.


  • Ofiara nie podejmuje działań, które mogłyby doprowadzić do uwolnienia i poprawy jej sytuacji, nie woła o pomoc, nie podejmuje próby ucieczki;

Po drugie, Polacy nie robią nic aby to zmienić, siedzą w coraz ciaśniejszej klatce ale udają, że im się podoba. Nie próbują rozliczyć nieudaczników lub sabotażystów, wręcz przeciwnie budują im cokoły.


  • Ofiara nie wini sprawcy lub wręcz stara się go usprawiedliwiać i bronić, nie chce współpracować z organami ścigania, nie chce, aby sprawca poniósł karę za swoje czyny;

Po trzecie, zamiast zamykać tych co doprowadzają do ich gnojenia, Polacy ich bronią, usprawiedliwiają, wypierają się rzeczywistości, wręcz atakują każdego kto to chce zrobić.


  • Ofiara jest sceptycznie lub wrogo nastawiona do osób, które chcą udzielić jej pomocy;

Po czwarte, Polacy reagują z furią i histerią w stosunku do tych, którzy chcą im pomóc. Opluwają nie tych, którzy są winni ich nędzy, lecz tych którzy chcą ich z tej nędzy wyprowadzić. To już jest syndrom kłodzki level hard.


  • Ofiara uważa sprawcę za bliską osobę, przyjaciela lub wręcz wybawiciela i obrońcę.

I na koniec, na każdym kroku widzimy te psie uwielbienie ludu do wszelkich politycznych cwaniaków. Ludzie, którzy doprowadzają ich do nędzy są dla nich pieszczotliwie nazywani: Donaldem, Prezesem, Rafałem, Karolem, Andrzejem, Mateuszem. Kurna niemal członkowie rodziny.


W Polsce jeszcze długo nie będzie możliwości jakichkolwiek zmian, nie będzie ponieważ 90% tego narodu wykazuje psychiczny stan chorobowy znany w nauce jako syndrom sztokholmski a występujący w tym kraju, w swojej zbiorowej formie jako syndrom kłodzki.



 
 
 

Comments


Kontakt

Thanks for submitting!

© 2023 by Train of Thoughts. Proudly created with Wix.com

bottom of page