Szczucie do wojny a faktyczna gotowość do obrony ojczyzny.
- 1 sie
- 3 minut(y) czytania
Ibris ostatnio przeprowadził sondaż: Jak zachowaliby się Polacy w razie zagrożenia wojną?
Zanim przejdę do wyników, chciałbym przypomnieć podejście do wojny na Ukrainie w zależności od preferencji wyborczych.
Przede wszystkim obóz rządzący i jego niezbyt rozgarnięty umysłowo, ale za to dobrze wytresowany elektorat.
Co by się nie działo, wszyscy drą ryja w zgodnym chórze, że trzeba iść na wojnę z Putinem, wdeptać go w ziemię i wszystko oddać Ukrainie. Jednocześnie każdy kto ma inne zdanie w jakiejkolwiek kwestii, jest wyzywany od ruskich agentów, onuc itd. Ostatnio nawet dyżurny katolik kraju, czyli niejaki Terlikowski wyskoczył z pomysłem, żeby wywalić wszystkich z woja, policji, którzy nie są zwolennikami Tuska Donalda. Mają ich wziąć pod lupę służby. Jakie za bardzo nie określił, nie określił również co z nimi dalej chciałby zrobić, podejrzewam, że marzy mu się reanimacja NKWD i jakieś formy Katyniów.
Jak by to mogło wyglądać?
Popieracie obywatelu Tuska, bo my tu mamy przecieki, że coś tam o Braunie mówiliście?
To my was zaraz wyprostujemy.
No i ciach dobre sowieckie metody, wybite zęby, złamane żebra, złamany nos, nogę z krzesła w okrężnicę. A na koniec na kolana i ostrzegawczy strzał w tył głowy.
Ludzie, niech się obraża kto chce, ale obecnie z takimi zjeb@mi mamy do czynienia. I to są ludzie, którym tuskowa obłąkana sekta kadzi.
Po drugiej stronie mamy Konfę i Koronę, które do wojny nie chcą się mieszać i uważają, że niech dwa wrogie nam plemiona naparzają się we własnym zakresie.
W środku mamy PIS, który pali ale się nie zaciąga, i obecnie przytomnie woli się nie odzywać.
No to teraz wyniki sondażu.
Wydawałoby się, że skoro komuś się marzy wojna to biegiem poleci na front, z drugiej strony jeśli ktoś ją krytykuje, to raczej nie będzie zamierzał brać w niej udziału.
A tu zonk..
„Wśród zwolenników ugrupowań opozycyjnych, do których zaliczono PiS, Partię Razem, Konfederację i Konfederację Korony Polskiej, gotowość do obrony kraju deklaruje 35 proc. ankietowanych. 19 proc. odpowiada "zdecydowanie tak", a 16 proc. "raczej tak". Przeciwnego zdania jest 57 proc. badanych z tej grupy.
Wśród sympatyków obozu rządzącego, czyli Koalicji Obywatelskiej, Lewicy, PSL i Polski 2050, chęć obrony kraju wyraża 21 proc. respondentów. 6 proc. wskazuje odpowiedź "zdecydowanie tak", a 15 proc. "raczej tak". Odpowiedzi odmownej udziela 60 proc. badanych.”
Czyli standard, ci co najbardziej drą ryja o wojnę, pierwsi z tego kraju zwieją, a na wojnę wypchną tych co jej nie chcą. Czyli kropka w kropkę to samo co widzimy dzisiaj na Ukrainie.
Dlatego ja osobiście uważam, że w pierwszym rzędzie do wojska i na front powinni wysyłać polityków ze szczególnym naciskiem na KO, następnie ładować w okopy tych wszystkich dzielnych internetowych bohaterów, którzy się tej wojny doczekać nie potrafią. I teraz uwaga, nie powinno się tutaj zwracać uwagę ani na wiek, ani na płeć, Jeżeli emeryci i emerytki marzą o wojnie, to po prostu ich tam wysłać, będą się mogli wykazać, a nie jak zawsze wysyłać młodych na rzeź a samemu siedzieć na fotelu w ciepełku, swoją drogą odciążyłoby to trochę ZUS.
Gdyby po raz pierwszy prowojenne darcie mordy miałoby swoje konsekwencje w ubraniu w kamasze, uwierzcie mi, zaraz nastąpiłby wzrost zdrowego rozsądku i wróciłoby myślenie.
„Gotowość do obrony Polski zadeklarowało 42 proc. mężczyzn. 19 proc. odpowiedziało "zdecydowanie tak", a 23 proc. "raczej tak". Przeciwnego zdania jest łącznie 44 proc. ankietowanych panów. Wśród kobiet odsetek deklarujących chęć obrony kraju wynosi 14 proc. Zdecydowaną gotowość wyraziło 5 proc. respondentek, a 9 proc. wybrało odpowiedź "raczej tak". Aż 71 proc. kobiet nie zamierza bronić kraju - 42 proc. odpowiedziało "raczej nie", a 29 proc. "zdecydowanie nie”.”
Tego chyba nie trzeba komentować?
No i na koniec
"Czy w sytuacji zagrożenia wojną zgłosi się Pan/Pani do obrony kraju?" – takie pytanie zadano respondentom sondażu przeprowadzonego przez Instytut Badań Rynkowych i Społecznych IBRiS na zlecenie Radia ZET. 11,7 proc. ankietowanych odpowiedziało "zdecydowanie tak". Odpowiedź "raczej tak" wybrało 15,3 proc. badanych, odpowiedź "raczej nie" - 34,7 proc., a "zdecydowanie nie" - 23,4 proc. 14,9 proc. nie ma określonego zdania na ten temat.”
Teraz oczywiście można wytaczać działa i grillować ponad połowę tego narodu, że nie ma zamiaru iść na wojnę.
Jako wyjaśnienie przytoczę jedną odpowiedź:
„A za kogo mam ginąć? Tuska? Kaczyńskiego?”
Żyjemy w kraju, który jest sługą Unii, Niemiec, Ameryki, Ukrainy i Izraela, rządzą nami ludzie, którzy reprezentują interesy tych krajów, nie mamy żadnej suwerenności, nasze sądy zamykają Polaków a wypuszczają Ukraińców, pluje się na wszystkie nasze symbole, patriotyzm określa się jako faszyzm a oficjalnie zachwyca nazizmem i banderyzmem na Ukrainie, gnoi się na polecenie Brukseli naszą gospodarkę, dla Ukrainy stajemy się bankrutem.
No to do jasnej w cholery w imię czego mam iść ginąć?
A wiecie, że tą grafikę zrobił chatGPT bez wskazowek z mojej strony? Dalem mu tylko wynik sondażu.





Komentarze