top of page

Tarcza Wschód, w odmętach histerii.

Wczoraj sejm przegłosował przyjęcie projektu obronnego Tarcza Wschód.


Głosowanie nikogo nie zdziwiło i zakończyło się wynikiem 220 do 171, co doskonale odpowiada strukturze partyjnej obecnego sejmu, jest identyczne jak wszystkie głosowania od zwycięstwa Uśmiechniętej Koalicji i sprowadza się do prostego stwierdzenia „zamknąć mordy, mamy większość w sejmie i dlatego będzie tak jak my chcemy”.


Odbiegając od samego projektu, zaiste jest to bardzo obywatelskie podejście do sprawy, nic bowiem tak nie utrwala nienawiści i podziałów w społeczeństwie, jak chamskie lanie nahajem po pysku tych, którzy są w mniejszości, bo i tak mogą nam nagwizdać. W sytuacji rozwijającego się na Zachodzie kryzysu gospodarczego, politycznego a także nadchodzących finansowego oraz społecznego, jest to naprawdę mądre podejście. Właśnie dlatego w 1940 roku Francuzi bez większego oporu poddali się Niemcom. W Polsce jak widzę radosna koalicja robi wszystko aby ludność przestała się utożsamiać z państwem i społeczeństwem, w zamian za przynależność i tożsamość plemienną w ramach partii.


Powstaje pytanie, czy aby na pewno społeczeństwo będzie poczuwało się do obrony i wyrzeczeń w imię brukselskiej, antypolskiej i lewackiej koalicji 13 grudnia. Czy czasem nie stanie się tak, że gdy potrzeba będzie solidarności społecznej to na wezwanie nikt nie przyjdzie.

Zaraz po głosowaniu mieliśmy do czynienia ze znaną nam już od dawna histerią. Ze strony miłośników tolerancji i przeciwników mowy nienawiści, propagatorów miłości i cnót wszelakich, już standardowo popłynął szerokim strumieniem ściek słownych ekstrementów w stosunku do śmiących głosować przeciw posłom PISu i Konfederacji. Oczywiście poleciał argument ostateczny w postaci rosyjskich agentów. Co do posłów uśmiechniętej koalicji z niejakim Tuskiem na czele jest cokolwiek śmiesznym wysuwanie takich zarzutów pod jakimkolwiek adresem, skoro Tuskowe PO było zawsze najbardziej proputinowską partią w Polsce, wpisującą się idealnie w prawdę etapu, zgodnie z którą Niemcy ślubowali Rosjanom miłość i wierność aż do śmierci. Jeśli chodzi o koalicjantów, to tym bardziej tkwiąca korzeniami w rosyjskich sowietach partia Czarzastego już nawet nie jest śmieszna co bezczelna z rzucaniem oskarżeniami o rosyjską agenturę, w kogokolwiek. Wywodzący się z komunistycznego ZSLu, obecny PSL również jest kuriozum na scenie tropienia ruskich agentów i drący ryja Tygrysek jest groteskowy, wyglądając jak tandetna karykatura Rejtana. O przypominającej politycznego frankensteina partii Hołowni, z której wielu posłów również ma pierwszorzędne korzenie nie będę wspominał.

Groteskowe jest również obrzucanie inwektywami i oskarżeniami o prorosyjskość w stronę najbardziej rusofobicznej partii w III RP. Swoją drogą to jest nawet śmieszne, gdy opluwający do 2023 roku, każdego zdroworozsądkowego i mającego czelność nie pałać wielką miłością do Ukrainy, określeniem ruskiego agenta, PIS nagle nie zmieniając poglądów sam stał się ruską agenturą. Co do ataków na Konfederację, to kolejny raz się sprawdziło to, że trzy czwarte tego społeczeństwa to kompletni idioci.


Jeśli chodzi o głosowanie to kolejny raz widać, że demokracja już nie istnieje, są partie wodzowskie, w których całe ugrupowanie głosuje tak samo. Serio nie widzę najmniejszego sensu utrzymywania tych ainteligentych pasożytów i uważam, że każdy lider powinien otrzymać tyle głosów ile zdobył miejsc w sejmie i w ten sposób głosować, byłoby o wiele taniej i szybciej. Nic by to nie zmieniło, a nie trzeba by było słuchać urągającemu inteligencji bełkotu tych pół-, ćwierć- i całkowitych analfabetów dla niepoznaki nazwanych posłami i poślicami. Z tego co widać o tym nad czym głosowali, jak zawsze zresztą wiedzieli przede wszystkim liderzy, część miała jakieś ogólne rozeznanie, a większość zapewne

nie miała zielonego pojęcia nad czym głosowała, ponieważ po pierwsze w ogóle tego nie jest w stanie zrozumieć, a po drugie w sumie jej to wisi na co głosuje, byle im dali święty spokój i hajs się zgadzał.


Przechodząc do meritum sprawy. W wyniku rezolucji Parlamentu Europejskiego, który tak skwapliwie przyklepali uśmiechnięci, przewiduje się centralizację polityki obronnej w UE. Jest to najważniejszy krok do celu europejskich trockistów od ich ojca Spinelliego począwszy, czyli stworzenia wspólnej europejskiej armii. Taka dziwaczna armia, nie zwiększy bezpieczeństwa gdyż będzie przypominać cesarsko-królewską armię austro-węgierską z czasów pierwszej wojny światowej. Zdemoralizowany twór, pozbawiony motywacji nie mogący pokonać nawet maleńkiej Serbii. Będzie za to można go użyć do pacyfikacji ewentualnych zamieszek w różnych krajach Eurokołchozu z powodu braku powiązania etnicznego pacyfikującej armii z pacyfikowanym społeczeństwem. Oznacza to coraz

większą utratę suwerenności przez Polskę i dalsze postępy w tworzeniu IV Rzeszy Niemieckiej. Polska w kwestiach militarnych powoli spadnie do pozycji niemieckiego kraju związkowego. Polska straci również podmiotowość polityczną a o jej sojuszach będzie decydować niewybieralny twór w Brukseli.


Tarcza Wschód w tej postaci staje się również konkurencyjną strukturą do zdominowanego przez Amerykanów NATO. Nie czarujmy się, NATO to USA. Nasuwają się dwa pytania. Po pierwsze, czy Amerykanie zgodzą się tak po prostu na ich wypchnięcie z Europy i stworzenie w tym miejscu próżni politycznej, w którą siłą rzeczy wejdą Rosjanie lub Chińczycy. Problem jest dosyć poważny ponieważ odejście Amerykanów z Europy stworzy dla nich problemy na Bliskim Wschodzie i wiązałoby się z końcem Pax Americana. Osobiście wątpię aby Amerykanie się na to zgodzili, raczej ustalą z Putinem strefy wpływów, jemu oddając Ukrainę, Gruzję, Kaukaz i ewentualnie Mołdawię, w zamian za co Rosja nie będzie im przeszkadzać w ponownym założeniu smyczy i kagańca rozbrykanej Eurokomunie.

Można również założyć wariant pesymistyczny, że drugim wyjściem jest odejście Amerykanów z Europy. Moim zdaniem to będzie jej koniec. W przypadku konfliktu z Rosją, Europa poza głosami wyrażanego oburzenia nie jest w stanie stawić Rosjanom żadnego oporu. Nie ma tożsamości narodowej, nie ma spoiwa łączącego obywateli, nie ma również niczego za co mogliby ginąć w jej obronie jej mieszkańcy. Europa wyrzekła się swej historii, swej kultury, tożsamości i spajających ją wartości, a wątpię aby za tęczowo-zieloną flagę ktoś był gotów oddać życie. Kolejnym problemem jest broń, Eurokołchoz sam się rozbroił, nie ma technologii ani mocy produkcyjnych do wyposażenia nowoczesnej armii. Europa stała się skansenem, co wie każdy kto choć raz pojechał do Azji albo USA. Tradycyjne polskie machanie szabelką nic w tej sytuacji nie zmieni.


Kolejną kwestią jest zależność finansowa i polityczna. Cała Tarcza Wschód ma być sfinansowana wspólnym długiem. Stojąca na krawędzi finansowego kolapsu Europa zaciągnie biliony euro kolejnego długu. Co gorsza długu wspólnego, wiążącego wszystkie kraje z Niemcami. Długu, który zostanie przeznaczony na ratowanie jedynie przemysłów niemieckiego i francuskiego. Jak w przypadku KPO, Polska zaciągnie gigantyczny dług, z którego otrzyma niewiele środków, które i tak zostaną przeznaczone na zakupy w niemieckich fabrykach.


Czwartym zarzutem jest utrata kontroli nad infrastrukturą obronną. Polska analogicznie jak w

przypadku bazy w Radzikowie nie będzie miała żadnej kontroli nad wybudowanymi przez UE

strukturami obronnymi, które będą podlegać bezpośrednio sztabowi europejskiej armii.


Tusk się broni, że Tarcza Wschód wzmacnia Polskę poprzez dodatkowe zasoby i współpracę

międzynarodową, nie naruszając jej suwerenności, bo decyzje o realizacji projektu i tak pozostają w gestii polskiego państwa.

Jest to wierutna bzdura, Polska nie będzie miała najmniejszego wpływu na realizację projektu, bo raz eurokraci wiedzą, że gdyby Polska miała go realizować to groziłoby to tym, że tak jak i w przypadku budowy elektrowni atomowej mogłoby zabraknąć tego wieku do jego ukończenia, a po drugie Polska już obecnie nie ma żadnego wpływu na realizację jakiegokolwiek własnego projektu gospodarczego więc tym bardziej nie będzie miała wpływu na projekt militarny.


Podsumowując, jeśli oddzieli się charakterystyczną dla Uśmiechniętych histerię połączoną z głupotą i nienawiścią do konceptu suwerennej i niezależnej silnej Polski wyraźnie widać, iż obiekcje tych, którzy głosowali przeciw miały duży sens. Tusk z konsekwencją realizuje swoją politykę sprowadzania Polski do pozycji Generalnego Gubernatorstwa.




 
 
 

Comments


Kontakt

Thanks for submitting!

© 2023 by Train of Thoughts. Proudly created with Wix.com

bottom of page