Wybory idiotów przez idiotów zaczynają przynosić skutki, czyli polska szkoła demokracji w praktyce.
- Dariusz Zdebel
- 1 dzień temu
- 3 minut(y) czytania
Ostatnio podczas rozmowy na pytanie co myślę o obecnej polityce, odpowiedziałem że marzę o nudnych czasach. Marzę o tym aby rano się obudzić i nie słyszeć o kolejnej wojnie, zarazie, globalnym ociepleniu, kolejnej aferze. Marzę o nudzie i spokoju. O dniu, w którym wstanę i nie będę miał co pisać, że po prostu zrobię kawę, a jedyne co znajdę to jakieś mniej lub bardziej głupawe memy. Niestety politycy w moim kraju jak i wysoce rozgarnięty lud mający o sobie bardzo wysokie mniemanie, a jednocześnie zduraczony w stopniu niemal ekstremalnym uniemożliwiają mi osiągnięcie spokoju.
I właśnie teraz odpalam zupełnie przypadkowo neta i się dowiaduję, że USA zrywa jakiekolwiek kontakty z drugą osobą w naszym bantustanie, czyli niejakim Czarzastym.
Czarzasty to symbol tego politycznego łajna, w którym musimy się czołgać dzień po dniu.
Po pierwsze sam Czarzasty. On sam w sobie jest fenomenem. Drugą osobą w ten kraju, czy jak wczoraj przeczytałem w Kartonstanie, jest typowy nomenklaturowy komuch z ostatniego stadium upadającego komunizmu w Polsce. Człek o aparycji klauna, tkwiący w epoce zdegenerowanej, w czasach gdy kraj rozkradali najgorszej maści tępi cwaniacy. Komuch dziękujący armii sowieckiej za zniewolenie Polski. Typ, który rozpieprzył nawet swoją postkomunistyczną czerwoną partię, eliminując z niej każdego o inteligencji przewyższającej chomika i przekształcając ją w propagatora degeneratów i dewiantów.
I pomyśleć, że tego komucha do sejmu wysłało niemal pięć tysięcy imbecyli z Czerwonego Zagłębia, a konkretnie z Będzina. Czerwone Zagłębie jak widać nadal wzdycha do komuny skoro uznało, że Włodek Czarzasty jest tym najlepszym synem narodu. Oczywiście nie podejrzewam, że oddali na niego głos młodzi, Czarzasty to produkt komunistycznego resentymentu starych czerwonych zasiedlających Będzin.
Ale to nie koniec historii, ponieważ typ głosami PO, PSL, Polski 2050 no i swojej Lewicy został umieszczony na stołku Marszałka Sejmu. Uśmiechnięta koalicja błysnęła intelektem i w imię porozumienia pomiędzy korytami, no bo przecież dla najlepszych cór i synów tego narodu koryto jest najważniejsze, posadziła Czerwonego Barona na najwyższym stołku.
Jak widać otrzymaliśmy dwa przykłady pokazujące, że polska demokracja to wynaturzenie, najpierw idiokracja wepchnęła go do sejmu, a później kakistokracja posadziła na stołku.
No i stało się to co się stać musiało, gdy lud sobie ulepi bałwana.
Włodek Czarzasty zaczął szaleć. I szalał by sobie może jeszcze długo gdyby mu się nie pomyliły dwa światy. Polska i Stany.
O ile w Polsce chlewnia i szambo w polityce, szczególnie uprawianej przez jego koalicję to norma, bo gdy oni obrzucają każdego gównem na zasadzie, że nawet jak spadnie to i tak coś się przekleji, i to jest ich zdaniem konstruktywna krytyka, to jakakolwiek krytyka tej prymitywnej bandy jest mową nienawiści. A mogą to robić ponieważ murem za nimi stoi szerokie grono wiernych aż po grób imbecyli odpornych na jakąkolwiek wiedzę i argumenty.
Jednak Włodkowi coś się popieprzyło i zaczął obrzucać łajnem prezydenta USA.
Co prawda, z Trumpem może i liczy się Putin, Xî, Modi, cała Eurokomuna, ale przecież takim tuzom jak Tusk, Sikorski, Czarzasty, nikt nie będzie mówić co mają gadać. Pochodzące z Polski warchoły przecież rozdają karty światowej geopolityki i to Trump powinien się ich słuchać, w czym utwierdzani są przez skretyniały beton.
No i nagle Jankesi stracili cierpliwość.
Namiestnik Trumpa w Polsce wykorzystał ulubiony dyplomatyczny kanał przekazu Applebauma i poinformował uśmiechniętych geniuszy, że USA nie pozwolą byle komu obrażać swojego prezydenta, i w wyniku tego nie chcą mieć od dzisiaj nic wspólnego z topowym polskim warchołem.
Właśnie Polacy otrzymali poważną lekcję geopolityki. Żarty się skończyły. Jankesi dali jasny przekaz Tuskowi i Sikorskiemu gdzie jest prawdziwe miejsce Bantustanu. Nie żadna potęga moralna, militarna czy dyplomatyczna. Po prostu trzeciorzędna republika bananowa bez większego znaczenia. Rose powiedział bez ogródek Tuskowi, że jeżeli nie zacznie kontrolować zarówno siebie jak i swoich przydupasów, to oni tego tolerować nie będą. A oni nie rzucają słów na wiatr. We Francji jak Macron zaczął swojego czasu pyskować, z dnia na dzień pojawiły się żółte kamizelki.
Oczywiście nie wierzę aby zidiociały beton to zrozumiał, ale Polska dzięki najpierw Kaczyńskiemu a teraz Tuskowi, jest coraz bardziej izolowana w światowej polityce. Nie mamy już żadnego prawdziwego sojusznika. Postawiliśmy wszystko na dwóch krajach, które nas nie znoszą, na budujących Czwartą Rzeszę Niemczech i na banderowskiej Ukrainie. W chwili gdy Stany zaczynają się dogadywać z Rosją, my dążymy do III wojny światowej. PIS rozpieprzył w drobny mak stosunki z Węgrami, Słowacją. Uśmiechnięci dołożyli do tego Czechy. Wkurzyliśmy Chińczyków blokując im na miesiąc Nowy Jedwabny Szlak, w wyniku czego puścili go nie przez nas a przez Petersburg. Applebaum doprowadził do furii Hindusów. Codziennie generujemy sobie nowych wrogów a jedyne co potrafi nas rząd to coraz bardziej upadlać się w stosunku do toczonej przez korupcję jak przez rak, rozkradanej, upadającej banderowskiej Ukrainy.
Oczywiście wiemy, że lud ci u nas głupi jak tabaka, ale już całkiem niedługo ten lud zacznie ponosić koszty swoich bezmyślnych wyborów.
Czy mu się to podoba czy nie.







Komentarze