top of page

Świat zmierza nieuchronnie ku entropii.

  • 3 dni temu
  • 4 minut(y) czytania

Entropia oznacza miarę nieuporządkowania, chaosu lub niepewności w układzie. Zgodnie z drugą zasadą termodynamiki, w układach izolowanych entropia samorzutnie rośnie, co oznacza, że procesy naturalne są nieodwracalne i dążą do większego nieładu.

Tyle definicja.


Z punktu widzenia historii człowieka, można zaobserwować nieustanną walkę kolejnych cywilizacji z nieuniknionym chaosem. Ludzie zdają się mieć wbudowany w swoje DNA jakiś gen chaosu, samozniszczenia, który niczym bomba zegarowa zaczyna samoistnie tykać w chwili kiedy zdaje się, że ludzie w końcu uporządkowali świat.


Metaforą tego schematu zdaje się być Wieża Babel. Pierwsze pełne zjednoczenie ludzkości, całkowite uporządkowanie, którego symbolem miała być wieża sięgająca Nieba. I właśnie wtedy, w chwili największego triumfu, następuje pomieszanie języków i nagły upadek wszystkiego zakończony entropią.


W historii najnowszej mieliśmy kilka przykładów takiej samoistnej katastrofy.

I wojna światowa. Piękna epoka, gwałtowny rozwój wszystkiego, wzrost dobrobytu, wykształcenia, nauki, kultury i nagle dochodzi do wojny. Wojny całkowicie bezsensownej. Oczywiście można wskazywać na konkretnych winnych, co wcale nie zmienia faktu, że ogół Europejczyków marzył o wojnie, oni jej chcieli, szli na front z radością. Sami sobie wykopali grób. Może to dlatego, że to było pierwsze pokolenie, które nie zaznało żadnej wojny, a trzecie wychowane po pustoszących kontynent wojnach napoleońskich…


Zdawałoby się, że po takiej hekatombie ludzie powinni zmądrzeć. Niestety po zaledwie dwudziestu latach dochodzi do kolejnej wojny. Okazuje się, że nie chcą jej jedynie zwycięzcy z poprzedniej, czyli Francuzi, reszta z radością idzie na front.


Podświadome dążenie do chaosu nie jest tylko naszym wynalazkiem.

Wróćmy do Imperium Romanum. Pierwsze w dziejach Imperium łączące cały znany świat w ramach jednego państwa. Po okresie wojen, powstaje cesarstwo, Pax Romana, rozwija się dobrobyt, kultura, nauka. Jednak wtedy zaczyna tykać samozniszczenie: dewiacje seksualne, aborcje, antykoncepcja, upadek moralności, następnie leniwe życie na socjalu, wojny domowe, kryzys finansowy, a ostatecznie najazdy barbarzyńców, nędza i rozpad państwa.


Podobnie było z Kalifatem Arabskim. Podbój znanego świata, a następnie pokój, rozwój gospodarczy, naukowy, kulturalny, wzrost dobrobytu, a wtedy ponownie wojny domowe, chaos, rozkład i ostatecznie upadek.


Zawsze mamy ten sam schemat. Po okresie chaosu, biedy, nędzy udaje się zaprowadzić porządek, następuje pokój, wzrasta dobrobyt, zaczyna panować powszechne przekonanie, że ludzie zmądrzeli, że to już jest jak napisał Fukuyama „koniec historii’, a na ziemi zapanuje powszechny raj i epoka szczęśliwości, a wtedy uaktywnia się gen samozniszczenia i ci sami ludzie, niczym małe dziecko budujące zamek na piasku, zaczynają samoistnie wszystko po kolei rozwalać.


Jak widać w dzisiejszym świecie zaczynamy kolejny raz powtarzać zaimplementowaną opcję samozniszczenia.


Zakończyła się II wojna światowa, wojna która skalą zniszczenia i mordów nie tylko przewyższyła wszystkie poprzednie, ale prawdopodobnie wszystkie wcześniejsze razem wzięte. Co prawda zaraz po niej zaczęła się Zimna Wojna, jednak mimo wszystko cywilizacja się rozwijała, a obydwie strony bacznie pilnowały, żeby przypadkiem nie doszło do kolejnej wojny.


W Europie urodziło się pierwsze a później drugie pokolenie nie znające w ogóle wojny. Wkrótce upadł komunizm. Świat stał się jednością. Nastąpił Pax Americana a wraz z nim globalizacja. Nastąpił nieznany w historii wzrost dobrobytu całej ludzkości.

I właśnie wtedy zaczął się proces powolnego pędu ku entropii.

Zaczęło się od demontażu Bliskiego Wschodu. Sterowanego przez Zachód rozpadu Libii, Syrii, Iraku, Libanu, zdewastowania rolnych gospodarek Afryki. Skutkiem tego była fala niczym nie blokowanej migracji. Społeczeństwa Europy w jakimś chorym amoku, ubzdurały sobie, że potrzebują różnorodności kulturowo - rasowej, choć ta nigdy w historii się nie sprawdziła i zawsze była źródłem konfliktów. Równolegle do tego rozpoczął się demontaż zachodnich gospodarek i nieznana w historii dewaluacja walut. Zaczęły się spekulacje na nieznaną dotąd skalę. Skutkiem tego była najpierw jedna bańka spekulacyjna, związana z internetem, a po niej kolejna, tym razem związana z nieruchomościami, która zdemolowała światowy system finansowy.


Dziesięć lat później, po dokładnych ćwiczeniach dostarczających gotowe modele rozwiązań, wybucha dziwna pandemia. Zaraza tak straszna, że aby odkryć, że się jest chorym trzeba było robić specjalistyczne testy. Następuje niespotykana reakcja rządzących, po raz pierwszy w dziejach, światowe gospodarki stanęły, nic nie pracuje, przemysł stoi. Lockdowny wymierzyły zachodnim gospodarkom cios, po którym te nie podniosły się do dzisiaj. Ale to nie wszystko, Zachód zaczął gospodarcze samobójstwo wprowadzając dekarbonizację.

Żeby przyspieszyć rozkład zrobiono wszystko aby wojna na Ukrainie zamieniła się w morderczy wieloletni konflikt. Morderczy na Ukraińców i zarazem dla finansów i gospodarek Zachodu.

Żeby broń boże nie doszło do uporządkowania sytuacji, Europa cały czas jest zalewana milionami obcych kulturowo ludzi, co nakłada się na masowe aborcje, kolaps demograficzny, starzenie się społeczeństw. Niegdyś wzorcowa europejska edukacja stała się antyedukacją, w ogóle nie skorelowaną z wymogami gospodarki i skupiającą się na ogłupianiu a nie oświecaniu zachodnich społeczeństw. I żeby już wszystko rozłożyć do końca, Zachód nie mógł zdobyć się na potępienie mordowania dzieci w Gazie, a teraz dzięki Ameryce zafundował sobie prawdopodobnie jeden z największych kryzysów w historii.


Jeśli by ktoś trzydzieści lat temu przedstawił dzisiejszy obraz Zachodu, to zostałby wyśmiany. Ludzie z Zachodu, żyjący w dobrobycie, do którego przyczyniła się ciężka praca poprzednich pokoleń, sami zrobili wszystko, aby zniszczyć swoją cywilizację.

Zachód zmierza bezpowrotnie ku chaosowi, ku entropii. Tego procesu nie da się zatrzymać, bo w rzeczywistości ogromna większość ludzi tego nie chce zatrzymywać.

Najpierw upadnie Pax Americana, który właściwie już upadł.

Następnie upadnie wieloletni sojusz Zachodu.

Kolejnym etapem będzie już nieuchronny kolaps gospodarczy Zachodu a wraz z nim rozkład neokomunistycznej struktury, jaką jest Unia Europejska. Struktura przeżarta przez raka korupcji i biurokracji.

Wraz z jej upadkiem dojdzie do upadku struktur społecznych. Czekają nas nieznane w Europie konflikty religijne, rasowe i społeczne.

Nadchodzi czas chaosu.



Komentarze


Kontakt

Thanks for submitting!

© 2023 by Train of Thoughts. Proudly created with Wix.com

bottom of page