Lewackie upośledzenie umysłowe, czyli przemyślenia po Paradzie Równości w Berlinie.
- 29 lip
- 5 minut(y) czytania
W Berlinie na Paradzie Równości doszło do tragedii. W maszerujących wjechał furgonetkę Abdul Ballout, 21 lat, Libańczyk urodzony w Niemczech. Swoistą aberracją jest to, iż od lat był uważany przez niemiecką bezpiekę za zagrożenie, no ale ponieważ nie był z AfD, więc był nie do ruszenia.
Największą jednak odznaką kompletnego idiocenia był żal bezmózgich lewaków, że masakry nie dokonał, biały, heteroseksualny, katolik, lecz właśnie młody libański fundamentalista islamski.
Łapiecie to?
Oni rozpaczali nie z powodu tych zabitych i rannych, ale z tego powodu, że im się lewacka ideologia nie kleiła.
Jeśli to nie jest poważny defekt mózgu, to co nim jest?
Przez lata byliśmy karmieni neomarksistowską propagandą o bezproblemowej asymilacji ludzi obcych kulturowo, tymczasem na każdym kroku widać, iż ta asymilacja to bzdura. Nie ma żadnej asymilacji. Wręcz przeciwnie największe problemy stwarza drugie i trzecie pokolenie imigrantów. Widać to w każdym kraju europejskim, Francji, Wielkiej Brytanii, Szwecji, Belgii i Niemczech. Ludzie, którzy się urodzili w Zachodniej Europie gardzą jej wartościami, kulturą, a nade wszystko gardzą neomarksistowską, tęczową propagandą. Co gorsza ludzie ci się coraz bardziej radykalizują. Koronnym przykładem były ostatnie wybory prezydenckie w Turcji, gdy się okazało, że islamista Erdogan miał większe poparcie nie we własnej Turcji, a wśród Turków w Niemczech, kolebce postępowej Unii Europejskiej. Młodzi muzułmanie się coraz bardziej radykalizują, mechanizm zjawiska dziwnym trafem nigdzie nie jest wyjaśniany. Jednak gdy popatrzy się na Europę Zachodnią z jednej strony, a Indonezję z drugiej, jest jeden wspólny czynnik odpowiadający za postępujący fundamentalizm islamski.
Nie radykalizują się szyici, a wydawałoby się że powinni, radykalizują się sunnici. Powstaje pytanie, kto jest za to odpowiedzialny?
Odpowiedzialna jest Arabia Saudyjska, która pompuje ogromne środki finansowe w szkoły koraniczne na całym świecie, które są w głównej mierze odpowiedzialne za radykalizację muzułmańskiej młodzieży.
Arabia Saudyjska to jest to państwo, jedynie w którym poza Afganistanem panuje szariat, to jest to państwo, które zastrzeliło kilkaset a być może kilka tysięcy Etiopczyków próbujących się z Jemenu dostać do niej do pracy - co na to lewackie NGOsy? -, to również to państwo, które jeszcze całkiem niedawno publicznie ścinało mieczem ludzi na rynku, a także to państwo, w którym jak w Afganistanie kobiety nie mają żadnych praw - co na to feministki?.
Ale Arabia Saudyjska to święta krowa w polityce, ponieważ jest głównym sojusznikiem Jankesów na Bliskim Wschodzi i utrzymuje petrodolara, to na jej temat nikt nic nie mówi.
Sama koncepcja wiary w asymilację jest odznaką jakiegoś poważnego defektu mózgu. Nie wiem jaki kisiel trzeba mieć pod mózgoczaszką, aby wyobrażać sobie, że biedni, fundamentaliści, wychowani w dzikich strefach wojny przyjadą do Europy i nagle pokochają neomarksistów, tęczowych, facetów przebierających się za baby albo feministki.
Przede wszystkim ludzie zawsze chcą mieszkać wśród podobnych sobie, w wyniku czego zawsze powstawały i będą powstawać monokulturowe dzielnice, to jest normalne ludzkie zachowanie. Po drugie, dlaczego ludzie wychowani w skrajnym fundamentalizmie islamskim nagle mieliby szanować te grupy, które u siebie likwidują lub nimi pomiatają? Po trzecie, na jakiej podstawie ktoś sądzi, że ludzie którzy uważają, że kobiety powinny być pozakrywane i nie powinny mieć żadnych praw, nagle będą szanować półnagie, farbowane i wybotoksowane Europejki, dla których pójście z byle kim do łóżka i brak rodziny to symbol wolności? Po czwarte, dlaczego ktoś uważa, że ludzie wychowani w skrajnej przemocy, po przyjeździe do Europy nie będą w ten sposób rozwiązywać konfliktów? Po piąte, dlaczego ktoś uważa, że młodzi imigranci bez jakichkolwiek kwalifikacji, widząc poziom życia miejscowych, grzecznie pójdą do pracy za głodowe pensje aby wykonywać te zawody, których magistrzy po wyższych szkołach gotowania na gazie nie mają zamiaru podejmować? No i po szóste, na jakiej podstawie nienawidzący swoich krajów i tradycyjnych wartości lewacy, uważają że przybyli do Europy nachodźcy także będą nienawidzieć swoją kulturę i religię?
Przecież oni pogardzają tymi całymi „nowoczesnymi” wartościami, co zresztą ukazują na każdym kroku.
Chciałbym czasami wejść do mózgu lewaka i poznać te procesy myślowe, którymi się kieruje. Przecież, to że może być tym kim jest zawdzięcza jedynie tej kulturze i tradycji, których tak szczerze nienawidzi.
Widzieliście w jakimś kraju muzułmańskim LGBTQ, oficjalnych homo, feministki?
Widzieliście?
Nie?
A jak myslicie dlaczego?
Co trzeba mieć zamiast mózgu, aby będąc w grupie eksterminowanej przez kulturę islamu robić wszystko aby jak najszybciej przeprowadzić islamizację Europy?
Nie spodziewam się zbytniej inteligencji po lewakach, bo żeby być lewakiem to trzeba mieć poważny defekt mózgu, ale chyba nie trzeba zbyt wielkiej inteligencji aby zrozumieć, że fundamentaliści islamscy, to ich pierwszych wezmą na celownik a nie katolików.
Nie wiecie o tym, drodzy lewacy, że Jezus jest w islamie prorokiem, a Maryja matką proroka i należy im się szacunek, jak i chrześcijanom jako wyznawcom religii Księgi?
Natomiast dla mniejszości seksualnych w islamie nie ma miejsca?
Europę czekają wojny kulturowe, które zafundowali skończeni kretyni, którzy od kilku dekad rządzą Europą.
Kilka miesięcy temu pisałem na temat Szybkiego rozkładu dziwacznego małżeństwa lewaków z muzułmanami.
W całej Europie widzimy bardzo dziwaczny sojusz lewaków z imigrantami, najczęściej z krajów muzułmańskich. Lewacy wpadli na pomysł przeprowadzenia przyśpieszonego rozkładu zachodniej tkanki społecznej. Ponieważ są co prawda bardzo krzykliwą, ale mimo wszystko niewielką mniejszością musieli poszukać sojusznika na drodze do rewolucji społeczno-kulturowej. Ponieważ rewolucję trzeba przeprowadzić w oparciu o proletariat zastępczy, a ten skupia się siłą rzeczy jedynie do mniejszości seksualnych i reliktów dawnych partii komunistycznych, a jednocześnie w samej Europie trudno znaleźć większe skupiska mniejszości rasowych, skrajna lewica logicznie doszła do wniosku, że skoro niezbędnego proletariatu zastępczego nie ma, to trzeba go stworzyć sztucznie. Z tego właśnie powodu od pięćdziesięciu lat lewacy skupili wszelkie wysiłki aby doprowadzić do faktycznej likwidacji granic i na siłę zrealizować program podmiany ludności europejskiej na ludność napływową.
Muzułmanie nie nadają się na proletariat zastępczy, wręcz przeciwnie oni pogardzają wartościami reprezentowanymi przez tęczową lewicę, nie znoszą homoseksualizmu, świeckości a transseksualizm, gender fluid, queer i inne lewackie wynalazki doprowadzają ich do furii. Dlatego właśnie odwrócili się od lewackiej Partii Pracy i poszli głosować na Zielonych, których struktury de facto obsadzili swoimi kandydatami.
To jest dopiero początek procesu, który był do przewidzenia. Po początkowym sojuszu z rozsądku, obecnie mamy do czynienia z jego rozkładem. Rozkład będzie postępować. Kwestią czasu będzie powstanie typowej partii islamskiej, będzie to zależne od stopniowego zwiększania liczebności imigrantów. W pewnej chwili rozejście się tych grup zmieni się we wrogość. To również jest nieunikniony proces. Każda rewolucja zjada swoje dzieci, tak samo neomarksistowska rewolucja ostatecznie doprowadzi do konfliktów i prześladowań tęczowego proletariatu zastępczego. Skrajni islamiści nigdy nie zaakceptują LGBTQ+, a ponieważ to oni będą dominować liczebnie, nastąpi okres skrajnej nietolerancji i ostatecznie prześladowań mniejszości seksualnych. Neomarksistowska rewolucja zakończy się katastrofą, celem neomarksistów miał być rozkład Europy i jej wartości, w tym celu chcieli i nadal chcą posłużyć się taranem w postaci imigrantów, problem w tym, że ten taran rozbije obecną Europę, ale na jej miejsce zamiast tęczowej anarchii wprowadzi religijny islamski fundamentalizm, w którym dla tęczowego proletariatu zastępczego nie będzie miejsca.
A już całkowitym odklejeniem umysłowym jest łączenie akcji fundamentalisty islamskiego z Braunem, Mentzenem i Nawrockim.
I jak tu nietraktować tych ludzi jak skończonych imbecyli?





Komentarze